-
Postów
5 704 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez VRman
-
Nie. Chodzi o cutscenki. Niedobrze się ludziom robi gdy mózg dostaje info o ruchu z oczu, ale nie z błędnika. Jedyny ratunek to gdy mózg wie czego się spodziewać. Np. ruch gałką = strafe w lewo. Ruch gałką plus fizyczne obrócenie się - taki a taki ruch. Zrób cokolwiek na co mózg nie jest przygotowany = masz problem z zawrotami głowy/chorobą lokomocyjną. No i tu dochodzimy do Residenta Village Bohatera gry, z którego oczu widzisz akcję w VR, ta wysoka-cytata ciągnie za nogi a ten się telepie na wszystkie strony. Dla kogoś kto gra w VR od roku żaden problem. Dla początkującego, szczególnie dla tych którzy są bardziej wrażliwi - rzyganko gwarantowane. Pamiętam że w recenzji ktoś narzekał, że to nie jest w formie cut-scenki na wirtualnym ekranie, bo to wielu ludzi od VRu odrzuci jak zaczną przygodę od tej gry. Od tamtego czasu mogły wyjść jakieś patche. Nie wiem. Pamiętaj, że do tego trzeba się przyzwyczajać. Polecam nie grać zmęczony/niewspany i nie od razu te najgorsze gry pod kątem komfortu. Na kręcenie beczek w symulatorze lotu przyjdzie czas potem. Naucz się rozpoznawać typu ruchów które powodują problem. Np. jak zeskakujesz z dachu czy drabinki na ziemię, to przed lądowaniem zamknij oczy i otwórz po chwili. Jak w grze idziesz gałką i zaraz dojdziesz do stołu, a gra akurat tak jest zrobiona, że to oznacza nagłe zatrzymanie ruchu, czego mózg się nie spodziewa - też - zamknięcie oczu na moment pozwoli ominąć "element rzygogenny". Nie forsuj się. Ta lokomocja w VR, która powoduje problemy - wystarczy że będzie trenowana regularnie - codziennie po kilka minut. A postępy będą. Jak poczujesz, że coś konkretniej nie tak i nie przechodzi po minucie gdy w grze nie było żadnych problematycznych ruchów - to odpuść. Zamiast przyzwyczajać mózg, możesz go zacząć uczulać, a wtedy po tygodniu będziesz miał gorzej niż pierwszego dnia. Mówię z własnego doświadczenia, bo miałem pożyczony DK2 w 2014 i tak się to właśnie skończyło, bo się spieszyłem. A, i jak będzie problem to w grach masz często opcje ograniczenia pola widzenia, ale pamiętaj - nie oceniaj gry z tym włączonym, bo strasznie rozpierdziela to imersję. Dlatego to jest tylko środek tymczasowy. Docelowo chcesz grać z tym zawsze i wszędzie wyłączonym, bo im więcej widać w VR, tym lepsza imersja. PS. Gier na PSVR2, które są bardzo dobre i lepiej je ograć na PS5 niż na PC jest bardzo mało. Pewnie dałoby policzyć na palcach jednej ręki. Ale jest sporo portów z gier PC i gier na Questy, więc na rok grania nie zabraknie, "a potem to będzie potem"
-
Nie ma definicji "poważnej gry". Resident - któryś miał bardzo głupie ruchy kamery. Gwarantowane rzyganko dla osób nie przyzwyczajonych jeszcze do VRu więc ostrożnie z tym. Chyba RE: Village. Może od tego czasu spatchowali. Bierz PSVR2, bo skoro dopiero teraz próbujesz VRu, to temat Ci do tej pory najwyraźniej zwisał, a to nie jest konsola, typu kupujesz i se grasz. Tu trzeba się przyłożyć, poświęcić czas na "podlewanie" tego z czego może wyrosnąć prawdziwa wieloletnia pasja do gier VR. Kupisz na PC to za pół roku dołączysz do marud, które tu piszą, że sprzedają bo nie grali od miesięcy. A na PS5 masz przynajmniej kilka fajnych gier do ogrania od razu. W tym kilka, których albo nie ma na PC, albo z jakiegoś debilnego powodu mają gówniane wersje, choć tu VR i tam VR. Nie pytaj mnie jak można to było tak spierdolić, ale ostatnio stary już Hitman na PC dostał łaskawie poprawki które od dawna miała wersja na PSVR2 i... nadal nie dostał wszystkich. Nadal wygląda gorzej na najmocniejszych PC niż na PSVR2. Taki jest stan supportu VRu na PC ze strony dużych wydawców gier. Na konsoli VR jest pochowane, ale masz te kilka tytułów. Kup PSVR2, ograj co jest. Jak będziesz to nowe hobby pielęgnował, to sprzedasz i kupisz coś innego do PC. Jak Questa to praktycznie za grosze zmienisz, a jak się wkręcisz to możesz celować w coś bardziej high-endowego. Powodzenia w próbie zostania VRowcem. A. I bzdur o tym, że bez PC Quest 3 nie ma sensu nie słuchaj. Ma sens, ale trzeba pograć najpierw, a wypowiadać się potem. No chyba, że chcesz grać tylko w horrory a niska rozdzielczość powoduje fizyczny ból dupy, to wtedy owszem, nie ma sensu.
-
Nie wymagam, aby mnie ciągle zaskakiwano, ale VR udowadnia, że mimo prawie 50tki zaskoczyć i zachwycić mnie jest całkiem łatwo. Po prostu trzeba mieć czym. Potrzeba aby medium, w którym jest ogromne pole do innowacji, szło w parze z trendami, ale niestety to wielkie korpo popsuło i zamiast mieć teraz jedną z najbardziej innowacyjnych er gamingu, mamy zdechnięcie VR gamingu i narzekania graczy na to, że innowacyjność szoruje po dnie. Zagrałem pierwszy raz w 1986r. Od 1990 jestem pasjonatem gier. 20 lat od 1990 to 2010. Wtedy jakoś nie narzekałem. Niestety zdarza się to i jest w ilościach gdzieś około 0,1% tego co było w 1990-200x (x, bo tu trudno określić konkretnie) Dlatego udupienia VRu nie wybaczę wielkim głupim korpo (Meta głównie, ale nie tylko) nigdy. No nie bardzo. Nie mając kontaktu z rzeczami wybitnymi, 100x miej ludzi stanie się graczami core, pasjonatami. Tak można tylko wytresować ogromną grupę casuali, która jest uzależniona od dopaminy, więc nie chce grać w nic innego poza rywalizacją online a gdy w jakąś grę wsiąknie, to nic innego nie ogrywa przez lata, z opłatkanym skutkiem tak dla branży jak i swojego niedoszłego hobby. Oczywiście. Taka jest reguła pasująca do większości i ludzie często mylnie myślą, że w takim razie też się ona nakłada na gry. Ale moim zdaniem zdecydowanie nie i są na to logiczne i sensowne argumenty, ale o tym napiszę trochę niżej zaraz. Lata czy konkretnie rok 2000? Jak rok 2000 a nie 2000-2010 to nie zauważyłem. W 1999-2001 wszedłem w konsole Dreamcast i PS2. Zalały mnie gry inne od tego co miałem na PC. Metropolis Street Racer był ścigałką mocno innowacyjną. Devil May Cry to była gra już w samym gatunku innowacyjna. GT3 miało support dla analogowych przycisków i MASĘ rzeczy, których w grach na PC wcześniej nie doświadczyłem. FF X był pierwszym (i ostatnim) jRPGiem w jakiego zagrałem. Na PC wyszła Mafia z supportem dla kółek z FF i 900 stopni, sprzęgłem, dźwiękiem 5.1 i 3D Vision. I tak dalej. Jakbym się dłużej zastanowił, poprzypominał sobie to co zapomniałem, przeanalizował, możliwe że bym się zgodził, że w 2000-2010 poziom innowacji był o wiele niżej niż w 1980-1990 i 1990-2000. No ale bądźmy szczerzy - lat 90tych nic nie pobije. Nie da się. Odpisałem jakby chodziło o zmęczenie hobby i jakby chodziło o zmęczenie fizyczne. Wyszło za dużo tekstu, skasowałem. Nie dziękujcie. Już był czas na jakiś dobry uczynek. I tu się absolutnie nie można zgodzić, bo bardzo niefortunnie wybrałeś te 20 lat. Trafiłeś w rok... 2005. God of War W sumie ten jeden tytuł i już "po zawodach" dalej: Forza Motorsport GTA: San Andeas Splinter Cell: Chaos Theory Guitar Hero Shadow of the Colossus Battlefield 2 wersja na PC Burnout Revenge Psychonauts Resident Evil 4 Oddworld: Stranger's Wrath Star Wars: Knights of the Old Republic II The Sith Lords Gran Turismo 4 TimeSplitters: Future Perfect Conker: Live & Reloaded Sly 3: Honor Among Thieves Serious Sam 2 Quake 4 Age of Empires III Call of Duty 2 Civilization 4 Star Wars Battlefront 2 Kameo: Elements of Power Ridge Racer 6 Prince of Persia: The Two Thrones Dzięki, że odpisałeś i że odpisałeś bez obrażania i wyśmiewania tylko dlatego, że ktoś ma inną opinię.
-
Przeczytałem tytuł i myślałem, że to trollwątek o pierdzeniu pod wiatr. Powiedziałbym że trochę nieprzemyślany pomysł na tytuł gry.
-
To nie tak. Podkreślam że tam jest "dla mnie" w sensie jak ktoś lubi spaghetti a w mieście same punkty z kebabami to dla niego nie ma żadnego dobrego fastfooda.
-
Kolejny dzień, kolejna bomba Jak mawiał czołg w Scorched Earth z polskimi tekstami. Kolejny dzień - kolejna ujnia dla graczy. https://videocardz.com/newz/amd-rumored-to-raise-gpu-prices-just-as-radeon-rx-9070-xt-finally-reaches-msrp AMD - definicja krótkowzroczności. - ej, szefie! RAMy drożeją! To dobra wymówka aby podnieść ceny! - no to podnosimy 3 lata później - szefie... nasz udział w rynku kart spadł do 0,1% - hmmm.. dziwne..
-
Czy ja wiem? Hades, Hollow Knight i Kingdom Come - tu nie wiem o nich wystarczająco, żeby w ogóle wypowiadać się o ich jakości, ale reszta to takie typowe 7/10 w skali ocen z lat 90tych. Może nawet 6/10. Tylko dlatego ludzie chwalą, bo na tle kaszan na 2/10 błyszczą PS. Ani jedna gierka się nie zdarzyła w nominacjach, która by mnie w jakikolwiek sposób zainteresowała i chciałbym pograć choćby za darmo. Dla mnie stan tej branży teraz to 0/10 i gorzej się już nie da, bo 1 fajna gra na dekadę czy 0 gier, to już bez różnicy. Za to wczoraj poleciały creditsy i "thanks for playing" w hicie z Amigi, w którego dopiero w tym roku pierwszy raz zagrałem. Na liście jeszcze kilkaset starych gier do przejścia. Pod tym względem to nie jest wcale taki zły rok
-
humory po angielsku oraz inne filmy przeróbki lub wgrzebane bzdety (czasem napisy PL)
VRman odpowiedział(a) na musichunter1x temat w Humor
Do Star Treka, Matrixa i Spidermana nie ma startu, ale dwa teksty im wyszły w tym filmiku Jak nie widziałeś tych klasyków, to koniecznie nadrób. Morpheus w Matrixie, pani psycholog w Star Treku i zeskakujący Spiderman - to jest mistrzostwo świata toaletowego humoru. -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Mieliśmy już prawie cztery lata i gówno to dało, bo nasi politycy niezależnie od tego z którego obozu są, prawie wszystko koncertowo zawsze spierd(zie)lą. Co do Korwina i tej drugiej onucy sugerującej, że wszystko to fałszywa flaga. Kurtyzana z logiki: - czy takie ataki sprawią, że Polska zmieni podejście do wspierania Ukrainy? NIE. - Czy Ukraińcy dla tak małej korzyści ryzykowaliby tak wiele, gdyby się wydało, że to oni sabotują udając ruskich? NIE - Czy Ruscy mogą mieć wyje bambosz na to, że się wyda, że to oni? TAK - Czy poza tym, były setki przypadków ataków w Polsce w innych krajach? Czy ruscy atakują czym się da, od sabotażu, podpaleń i dywersji po cyberataki? TAK Czy więc mamy pewność, że to ruscy? Nie. Czy mamy pewność, że to nie Ukraińcy? Nie. Czy to na 99,99999999999999999% ruscy a nie Ukraińcy i żaden zakładający, że to na pewno ruscy nie jest idiotą? Oczywiście. Dziadzio Janusz Kremlin Mikke powinien już przejść na emeryturę. Jego mózg zdecydowanie już poszedł. -
Piszę to używając do poruszania się po forum myszki A4techa, która ma prawie 20 lat. - trzy razy zmieniałem kabel - nie działają poprawnie przyciski, czasem dwuklik, czasem nie łapie. Trzymanie "przepuszcza" - scroll się sypie i krzaczy, w zasadzie jest nieużywalny, ale możliwe, że wystarczyłoby przeczyścić bo cośtam działa w sensie że wykonuje co powinien, tylko dodaje przy okazji 5 randomowych ruchów góra lub dół Logitech obecnie to straszne gówno. Prawie wszystko to straszne gówno. Kiedyś miałeś tanią chińszczyznę i cos normalnego. Dziś w każdej branży wchodzi era, w której jest TYLKO chinskie gówno, choć dla niepoznaki niektóre gówna są droższe. Chciałem czajnik kupić, to nie ma niczego normalnego. Same gówno. Jak jakaś marka robiła coś porządnie, to padła albo została wykupiona przez chińczyków albo przez ludzi o takiej samej mentalności (czyli "sprzedamy malowany plastik jako ryż, jeśli się uda zrobić tak, aby nas za to nie ukarali") Logitech jest przykładem takiego upadku. 25 lat temu to była naprawdę fajna marka, gwarantująca przynajmniej niską jakość, a nie "jakość" na pograniczu oszustwa. Myszka od nich za 90zł mi nie wytrzymała nawet 2 lat bardzo lekkiego i delikatnego używania o intensywności z której by się pewnie uzbierało pół roku kogoś kto używa kompa codziennie po wiele godzin i obsługuje myszką (grafik, gracz)
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Oczywista oczywistość, że Tim Tool będzie to robił, więc robi: Ale nie to jest interesujące. To sugeruje, że Tim Pool zostaje przy Trumpie, a nie przy MTG. O spięciu Trump - MTG nie ma żadnego video. -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Zamiast klikać, wygooglowałem co to za strona. W "O NAS" mają "naród, religia, rodzina" i mi starczy, żeby nie chcieć czytać dalej, bo takie strony mają spore szanse być powiązane z kacapami. Z drugiej strony owszem. Rozwalić rządy Zelenskiego ta afera ma szanse. -
Zestresowałeś biedny komputer, drży teraz ze strachu przed kolejnym wybuchem przemocy i się profilaktycznie wyłącza, w obawie, że zaraz przywalisz już bezpośrednio, a nie w biurko. Oczywiście, że coś po prostu jest luźne. Rozwiązanie: - przestań walić w biurko - zdemontuj i zamontuj ponownie pamięci, kartę graficzną, a jak nie pomoże to procesor też, jeśli masz minimum wiedzy jak się to robi. Nie zaszkodzi też przedmuchać sprężonym powietrzem slotów pamięci i portu w którym masz kartę graficzną. Jak to wszystko nadal nie pomoże, to wyjmij zasilacz i sprawdź. Pewnie problem będzie wtedy w czymś odpowiedzialnym za prąd, więc może w zasilaczu coś się poluzowało, albo na płycie głównej. Wyjmi zasilacz poza obudowę i wal w biurko w ten sposób. Szczerze wątpię, żeby to było to. Nawet podejrzewam, że nie ma jak w zasilaczu się coś "poluzować", ale jak już dojdziesz do takiego etapu, to zostają tylko "dziwne" pomysły.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Jakby to się stało w drugą stronę, to by było słychać o atomówkach, wypowiedzeniu wojny i blablabla. Serio moim zdaniem Europa się zbyt cacka z kacapią. Na terenie UK sobie ruscy mordują nowoczokiem, w Polsce i Niemczech wysadzają co chcą, podpalają itp. I... nic. Rozkręcić monitoring, kara śmierci za udział w takiej akcji i by się od razu menel zastanowił 2x czy chce się dać zwerbować ruskim służbom. Polityczna reakcja też być powinna mocna, a nie "wiemy że to wy, ale nie mamy dowodów, więc nie wypada..." -
Politmemy, czyli wojna na polityczne memy (każdy mile widziany)
VRman odpowiedział(a) na GordonLameman temat w Dyskusje na tematy różne
Nawet "grzeczniejsze" kanały jak luźniejszy kanał Kremlinki się nie mogły powstrzymać od dania takich miniaturek: -
Jakby nie skasowali CSGO to by pewnie było można pograć w 1000. O ile nie robiłby problemy jakiś hard lock w kodzie gry. Mógł jeszcze w Valorancie próbować w i czymś innym, starym, skoro PUBG próbował, a to gra z 2017r. Inna sprawa, że z lows poniżej 300fps, to sobie można takie "tysiunc ef pe esufFF!" w dupę wsadzić. Do tego mimo ustawień w PUBG miał 90% wykorzystania karty przy FPS daleko od 1000, więc na dobrą sprawę to 5080tka się też nie nadaje do takiego wyzwania. Przy powtórce testu na Zen 6 i Zen7, przydałaby się mocniejsza karta. Ciekawe jak w takich zastosowaniach wypadnie nowy większy v-cache jaki ponoć ma się pojawić w Zen 7.
-
Nie wiem, ale jak nawet obsługuje, to mogą być problemy. Ja bym to po prostu olał, o ile nie planujesz kupować karty low-endowej na szynę PCI-E x8 lub x4. Przy x16 nie zawracaj sobie tym nawet dupy, bo szkoda czasu. Zanim będzie potrzebny, to będzie rok 2030. Co do 9800X3D - tak, to jedyny słuszny wybó. ZAWSZE kupujesz takiego proca w wydajności jednowątkowej w grach, na jakiego Cię stać. A skoro pytasz o granie w 4K to znaczy, że stać Cię na wydanie 1900zł raz na 5 lat. Proce w przyszłości mogą być szybsze, ale nie ma pewności. Do tego mogą być 2-3x droższe. - jak kupiłeś i nie było lepszej opcji przez wiele lat - to wygrałeś - jak kupiłeś, a Zen 6 X3D czy Zen 7 X3D pozamiatał i dał sporego kopa (+20% lub więcej) to też wygrasz, bo takie wydarzenei będzie świetną waidomością - że w ogóle jeszcze jest jakiś postęp. To już nie jest wcale takie pewne i już raz pół dekady bez żadnego postępu (łącznie +30% przez 5 lat) było. I na pewno się powtórzy, tylko nie wiadomo czy już teraz czy po Zenie 7. Także kupując 9800X3D i tak będziesz happy, choćby nie wiem co
-
https://www.roadtovr.com/vr-games-showcase-fall-2025-roundup-everything-announced-trailers/ eh... 0/10, może gunman być jako-taki, a ze Star Treka zrobili jakiś generyczny horrorek Obejrzałem setki odcinków klasycznego ST i jakoś nie pamiętam, żeby to był serial w klimatach Obcego. Znowu kolejna porcja gierek z popierdółkowatą, wycinankową stylistyką dla przedszkolaków. Tego VR najbardziej potrzebowało!
-
Jakbyście chcieli wiedzieć, to Atomic Heart już całkiem sensownie chodzi z modem do VRu. Wpiszcie sobie tytuł gry + beardo w YT, aby obejrzeć filmik gościa, który omawia ten temat. Ja ciągle męczę VR i emulatornię Amigi 500. Trzeba w końcu dopisać nowe pozycje na liście "ukończone gry na Amigę" po tylu latach przerwy
-
Podejście "w dupie to mamy" jest niestety u nich z długimi tradycjami. Kto pamięta port MGS1 na PC ten się już niczemu nie dziwi Bywały też porty z lockiem na 30fps, bo developer nie mógł dać żadnych latających aktów miłości (flying f.). Nawet porty gdzie nie raczono dać zmiany rozdziałki w menu i do takiej sprawy gra potrzebowała czekać na mody społeczności. Ale myślałby kto, że to było wiele lat temu i przy obecnej skali zysków z gier na PC się coś zmieni. W ogóle nie ma wersji gier na PC już. Są tylko porty. Potem masz w piecu super sprzęt, żeby nie było żadnych ścinek, a w grze masz stutter i gorszy framerate, bo gra typu Spiderman ciągle się potyka o procesy dekompresji w tle, zamiast zrobić wersję na PC, gdzie nic takiego nie jest potrzebne, gdy gra jest uruchamiana na sprzęcie z 4-10x więcej RAMu niż oryginalna wersja na starą konsolę. Ale to tylko skandaliczne, żeby ludziom cięło bo na PC z 32GB RAM gra nie wychodzi z wykorzystaniem ramu poza tyle ile ma na konsoli. Olanie tak banalnej sprawy przez którą gra albo wygląda jak gówno, albo ostro przycina na kartach posiadanych przez 2/3 lub 3/4 potencjalnych nabywców wersji PC to jest nowy poziom żenady. Jedno okienko przy instalacji "czy chcesz zainstalować 20GB więcej co może pomóc z tym i tym na tym i tym? TAK/NIE" - już. 20 minut pracy jednego programisty, jeśli akurat jest na kacu. Prawie rok po premierze - jeszcze nie dali rady
-
Dawno już ich nie ma. Za 650 też już nie ma w "okazji" na pepperze. Gdyby nie to, że to Amazon, to bym sam kupił ten komplet za 580, choć nie mam reszty kompa do tego
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
"ale przynajmniej jest wesoło! Rzekłbym nawet haraszo! -
Fajna ta kanciasta geometria i rozmyte tekstury na parodii z mikrofalówką. Idealnie oddaje moc tego sprzętu Wydawanie w roku 2026 sprzętu zwanego komputerem PC, bazującego na 30 watowym CPU bez X3D i GPU poniżej wydajności 6600XT, które rok temu bywało po 800zł to świetna konkurencja dla... Nintendo Switcha 2 może. -------------------- Tymczasem jakieś ploty z mało wiarygodnego źródła, że Sony robi odwrót od wydawania wszystkiego na PC. Czyżby coś do nich dotarło? Albo to bzdura, bo wątpię aby do obecnego zarządu docierało cokolwiek, albo pewnie dotarła połowa. Mają być exy bo ludzie nie kupią PS6. Tylko z ogarnięciem drugiej połowy tej mądrości pewnie będą mieli problem: To muszą być bardzo dobre gry SP Obecny zarząd i bardzo dobre gry SP? Nie rozśmieszać klientów! * * * * 8GB ma 3/4 potencjalnych nabywców gry. Developer nawet nie kiwnął palcem aby dać opcję zdekompresowania tekstur. To nie jest różnica w setkach GB. To było w czasie gdy niezły 2TB dysk SSD kosztował 150$. Przypomnę, że jedna gra to dziś 70-80$. A koszt 20GB to 1% z 2TB. Czyli 1.5$. Stan branży na rok 2025
-
Na Queście też. I nic to nie zmienia z dwóch powodów: 1. Bo jest tylko jeden port. Podepniesz powerbank = game over. Podepniesz słuchawki USB = game over. Można się bawić pewnie w jakieś rozgałęziacze, ale nie wiem jak/czy to działa 2. W związku z tym, że albo się nie da, albo trzeba kombinować, prawie nikt tak nie robi, więc żaden dev supportu do niczego nie dał. Tutaj trzeba by liczyć na społeczność, ale tej może zabraknąć z powodów opisywanych w poprzednich postach. Sprzęt nie zachęcie entuzjastów VR z grupy "core gamers". Do tego potrzebny ktoś, kto przetrze szlaki. Jakaś duża gra wykorzystująca growe akcesoria na poważnie. Mogłaby być gra od Valve. Ale nie ma i nie będzie. Co do tego PCI - no, na to była kasa, ale na port video nie. Czyli może jednak chodzi nie o kasę czy "nie zmieściło się, nie dało się", tylko o priorytety takie jak "to złom do wszystkiego + giereczek-popierdółek VR, bo ogólnie to mamy te całe VR w dupie i szkoda nam kasy na te VR. Nie damy minijacka bo poza grami VR nie będzie tragedii z podpięciem słuchawek na USB, nie damy portu DP bo poza grami VR i szybkimi z dynamicznym ruchem będzie OK. Damy jakiś port PCI, niech się mit o naszej postawie pro-konsumenckiej utrzyma. No chyba, że "zapomnieli" wspomnieć, że ten sprzęt jednak może odbierać natywnie obraz przez właśnie te PCI-E, ale jakoś nie sądzę. No bez portu to raczej dużo osób nie będzie miało możliwości, Sherlocku. USB to taka sama kompresja, a routery tanieją. U nas nadal drogie, ale w USA od dwóch lat za 50$ mogłeś kupić dedykowany router który spełniał swoją funkcję tak samo jak drozsze. Wiesz co znaczy STREAMING DEVICE i że Valve tak to nazwało, a nie "VR headset"? Dziękujmy producentom aut, że dali koła, bo się przydadzą jakby ktoś chciał jeździć zamiast pływać.
-
Clickbaicik z rana jak śmietana https://www.uploadvr.com/lynxs-new-headset-wont-run-android-xr-but-will-have-widest-standalone-fov/ Niestety w tekście: To po cholerę w ogóle tym ludziom dupę zawracać. Boba 3 obok human FOV nie stał nawet, a to ma być nawet nie w pobliżu Boba 3, więc z czym do ludzi. Zrobią pewnie tyle FOVu co osiągalne w gównianych Questach po wyjęciu przedniej gąbki czy w Indexach lub innych headsetach, po modzie polegającym na tym samym - przybliżeniu oczu do optyki/ekranów i tyle. Nie lubię clickbaitów. Jakby ktokolwiek dał chociaż te marne małe FOV jak w Boba 3, to możnaby pomyśleć o wydawaniu więcej kasy na to niż na Questa 3, bo zawsze małe FOV lepsze od skandalicznie małego (obecnie popularne headsety) ale tu pewnie będzie i drogo i całe 10° więcej, więc niech się bujają. Czy ktoś zainteresowany Valve Frame'em i oglądający wywiady itp natknął się na info jak w tym będą podłączone te headstrapy, które mają być wymienne? Pomijając cenę powyżej 1000$ za taki zestaw, ciekawi mnie czy w ogóle jest możliwe uzyskanie audio na poziomie tego z Indexa bez żadnych opóźnień. Pytanie czy te wbudowane już nie mają i na czym to jest oparte. Jeśli jakimiś pinami leci analogowe audio to luz, ale jak połączenie jest tam tylko dla baterii albo USB, więc dźwięk zawsze będzie opóźniony o tyle ile trwa A/C, to lipa. Ale jak jednak tego nie spierd(zie)lili to może przynajmniej ta (potężna) wada by odpadła. Swoją drogą gdyby headset poważnie traktował VR to miałby dodatkowy port na np. podpięcie kierownic. Granie w VR w ścigałki na padzie jest bez sensu, a nie wszystko da się obejść udawaniem motoru jak w V-racer hoverbika - to zresztą i tak jest z lagiem i do kółka nie ma podejścia. Quest 3 już pozwala na proste graficznie ale normalne ścigałki, i jakby Valve nie miało VRu w dupie to ich tryb standalone miałby taką prostą rzecz jak support dla akcesoriów. Support oparty na BT niech se w dupy wsadzą (laaaaag!)
