Skocz do zawartości

i5 12400f -> i5 14600k RESETY komputera.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

VDDQ CPU - 1.25v
VCCSA - 1.2v

trzeciego nie znalazłem, nawet w innych zakładkach. Ale to co zaznaczyłeś powyżej w hwinfo się zmieniło na stałe 1.25v mam. 

 

Resztę dałem na auto. E-cores włączone, PL1 -125w, PL2-181w. XMP dalej wyłączone. Włączyłem AIDE 3 pierwsze testy tak jak mówiłeś. Minęło 10minut. Brak problemów. VRM 89*c. Dam znać za godzinę lub szybciej jeśli się wywali.  

32 minuty temu, Kyle napisał(a):

@KushiraJeśli posłuchasz @Karro i podkręcisz RAM, to zrób proszę pomiar bez OC i z OC i daj znać jakie wzrosty to dało ;) 

Mogę zrobić, ale najpierw chyba lepiej ustawić stabilnie system, a potem pobawić się w zwiększanie wydajności. 

Edytowane przez Kushira
Opublikowano
Godzinę temu, Kushira napisał(a):

VDDQ CPU - 1.25v
VCCSA - 1.2v

trzeciego nie znalazłem, nawet w innych zakładkach. Ale to co zaznaczyłeś powyżej w hwinfo się zmieniło na stałe 1.25v mam. 

 

Resztę dałem na auto. E-cores włączone, PL1 -125w, PL2-181w. XMP dalej wyłączone. Włączyłem AIDE 3 pierwsze testy tak jak mówiłeś. Minęło 10minut. Brak problemów. VRM 89*c. Dam znać za godzinę lub szybciej jeśli się wywali.  

 

Po godzinie wszystko tak samo. Odpalam grę i od razu pc łapie reset. %-)

111.png

Opublikowano (edytowane)

Jeśli masz jakiś miernik w domu, to zmierz napięcie na linii 12V pod obciążeniem. (bo takie dziwne spadki widzę na Twoim screenie ... niby w normie, ale wiadomo: ten pomiar płyty może być mało dokładny)

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)

Wiesz, to jest też jakaś informacja. Mamy spadek napięcia, niby w normie, jednak multimetr pokazuje uśrednione z pewnego czasu napięcie, więc może nie "złapać" większych chwilowych spadków (np. spadków poniżej normy, występujących na ułamek sekundy), więc zwróciłbym uwagę na zasilacz (może on jest problemem).

Edytowane przez Kyle
Opublikowano

Odpaliłem furmark i aide. Resetuje kompa. Pomiary miernikiem 11.75v, w momencie resetu spadło do 11.70v. Chciałbym tylko dodać, że ten miernik jest z action, więc nie jest najwyższych lotów. 

Opublikowano (edytowane)

Spore te rozjazdy jak na zasilacz tej klasy i to wszystkich napięć. 3,3v w ogóle za nisko ale ono jest mało ważne. Przejrzałem sobie recki tego zasilacza i w każdej napięcia trzymał prawie wzorcowo.

Edytowane przez bourne2008
Opublikowano

Zdjąłem drugi bok obudowy. Ten zasilacz to jednak model rm850x, a nie wersja 1000w. Ale tak i tak powinien być spory zapas. Karta ~~250w, procek już nawet załóżmy z te 180w, ale u mnie tyle nie pójdzie. To idealnie 50% obciążenia. 
To jest ta wersja przed liftingiem.  Kupiony 4 lata temu. 

 

Teraz odpaliłem samego furmarka bez aidy i też resetuje kompa. Nie od razu ale w ciągu 15 minut.

Zaraz wyjdzie, że nowy procek odblokował potencjał radełonowi, a ten jest walnięty. %-)

Opublikowano
6 minut temu, Kushira napisał(a):

Zdjąłem drugi bok obudowy. Ten zasilacz to jednak model rm850x, a nie wersja 1000w. Ale tak i tak powinien być spory zapas. Karta ~~250w, procek już nawet załóżmy z te 180w, ale u mnie tyle nie pójdzie. To idealnie 50% obciążenia. 
To jest ta wersja przed liftingiem.  Kupiony 4 lata temu. 

 

Teraz odpaliłem samego furmarka bez aidy i też resetuje kompa. Nie od razu ale w ciągu 15 minut.

Zaraz wyjdzie, że nowy procek odblokował potencjał radełonowi, a ten jest walnięty. %-)

Tia, akurat Furmark praktycznie nie obciąża CPU więc jak ma się zawieszać to będzie i na starym CPU.

  • Like 1
Opublikowano

Chodzi chyba o to ze jak mam teraz mocniejszego procka to karta bedzie mogla chodzic na 100%, a przedtem nie miala pelnego obciazenia ( z uwagi na ograniczajacy procesor).Ale gram w ultrawide 1440p. Wiec tak i tak karta chodzila przedtem na 100%.

Opublikowano
1 minutę temu, Kushira napisał(a):

Chodzi chyba o to ze jak mam teraz mocniejszego procka to karta bedzie mogla chodzic na 100%, a przedtem nie miala pelnego obciazenia ( z uwagi na ograniczajacy procesor).Ale gram w ultrawide 1440p. Wiec tak i tak karta chodzila przedtem na 100%.

Pokaż jakie przewody masz podpięte do karty graficznej - foto

Opublikowano
2 minuty temu, wallec napisał(a):

Pokaż jakie przewody masz podpięte do karty graficznej - foto

Ze zdjęciem będzie ciężko. Od zasilacza idą 2 osobne linie po 2 wtyczki. Z każdej linii biorę jedną wtyczkę. Używam też przedłużek w oplocie od phanteksa. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...