Skocz do zawartości

Czy biliście się w życiu i czy lubicie bójki?  

31 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy biliście się w życiu i czy lubicie bójki?

    • Tak, biłem się i jest to ok
      3
    • Nie biłem się i jest to ok
      2
    • Bili mnie
      2
    • Nie lubię, wolę rozsądne rozwiązywanie problemów
      10
    • Tak, biłem się i nie jest to ok
      14
    • Nie biłem się, ale jest to NIE ok
      1


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Myślę, że coś jest w tym, że to "geny". Ewolucyjnie albo broniliśmy swoich kobiet, albo stawaliśmy się historią, bo umieraliśmy bezdzietni. 

Faceci zawsze byli silniejsi i mieli większe szanse z niedźwiedziem czy Unga-bungiem z wrogiego plemienia.

 

Ale kultura i wychowanie mają też ogromne znaczenie. Znam przypadek, gdzie gość całe życie robi za wycieraczkę dla kobiet, bo od dzieciaka czytał mnóstwo książek, które dobierała mu matka, a więc najczęściej romansidła i o tym, że kobiecie się kładzie kurtkę na kałuży, albo się samemu w niej układa, żeby przeszła wygodnie, a poza tym kobieta to nadczłowiek, a facet to podczłowiek, tyle że silniej zbudowany, ale brzyyyyydki, pozbawiony wspaniałych cech.

Kobieta to piękno ciała i duszy, bóstwo, istota wyższa. A jak jeszcze "miłość" dorzuci swoje trzy grosze to cóż... 

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano
8 godzin temu, VRman napisał(a):

Myślę, że coś jest w tym, że to "geny". Ewolucyjnie albo broniliśmy swoich kobiet, albo stawaliśmy się historią, bo umieraliśmy bezdzietni. 

Faceci zawsze byli silniejsi i mieli większe szanse z niedźwiedziem czy Unga-bungiem z wrogiego plemienia.

to fakt z tych "oczywistych", nie wiem nad czym tu mozna "myslec",

zwierzeta wiedza od zawsze jak rozwiazywac problemy, dzisiaj cywilizowani ludzie mocno sie ograniczaja i konczy sie zazwyczaj na slowach ale w krajach o niskim IQ to nadal jest zwierzyniec

Opublikowano (edytowane)

To dobre dla plebsu :E
To bicie się...

1 godzinę temu, kubikolos napisał(a):

to fakt z tych "oczywistych", nie wiem nad czym tu mozna "myslec",

zwierzeta wiedza od zawsze jak rozwiazywac problemy, dzisiaj cywilizowani ludzie mocno sie ograniczaja i konczy sie zazwyczaj na slowach ale w krajach o niskim IQ to nadal jest zwierzyniec

Że niby które to kraje?:hmm:
Afryka?

Edytowane przez Killer85
Opublikowano

40 lat temu bójka w szkole na podwórku na ulicy to był standard - etap szeregowania, pokazywania dominacji ciężko było tego uniknąć i albo się podporządkowywałeś albo musiałeś sobie swoje zdanie i pozycję wywalczyć.  Merytoryki 5% przemocy 95%

Takie czasy, byłem mały i zmusiło mnie to do rozpoczęcia nauki samoobrony.

 

30 lat temu szczególnie na imprezach to często nie było wyjścia i albo musiałeś komuś przyłożyć albo sam obrywałeś widok skóry i długich włosów u faceta na dyskotekach nie ułatwiał uniknięcia konfliktów z łysymi. Merytoryka 25% przemoc 75%

 

25-20 lat temu już zdawałem sobie sprawę, że jak komuś pierdalnę to go zabiję i będą tego konsekwencję bez względu na to, że uszkodzę w samoobronie lub obronie innej osoby. Trzeba było nawet bronić się w taki sposób żeby napastnikowi nie zrobić zbytnio krzywdy.

Uszkodzenia ciała przez kogoś kto trenuje sztuki walki często jest traktowane przez sądy jako przekroczenie obrony koniecznej i działanie z użyciem broni. Merytoryka 85% przemoc 15%.

 

Od 15 lat nie musiałem (poza matą) nikomu nic siłowo udowadniać. Może to doświadczenie i merytoryczne podejście, a może postura, a może ograniczone przebywanie w miejscach podwyższonego ryzyka, a może wszystko na raz. Merytoryka 98% przemoc 2%

 

Obecnie jestem prawie że pacyfistą dopóki ktoś nie narusza mojego miru domowego lub nie zagraża bliskim.

Jeżeli ktoś przekroczy tą granicę to urwę łeb, nasram w szyję i zakopię gdzieś w ogródku... 

 

W swoim życiu połamałem wiele osób (nigdy na treningu), przeważnie to były ręce ale też kilka razy uszkodziłem kolana (tak łatwiej większego przeciwnika sprowadzić do parteru) i nie mam z tego tytułu żadnych wyrzutów sumienia.

Im więcej było napastników to się nie przebierało w środkach i potem były większe obrażenia.

Tylko raz, 3 napastników złożyło na mnie skargę na policję. Sprawę umorzono. Było kilku świadków, którzy zeznali, że to nie ja ich napadłem. 

W życiu rzadko się zdarza bójka jeden na jeden, przeważnie napastników jest kilku (chyba w ten sposób sobie rekompensują ograniczenie intelektualne) i wtedy nie ma czasu na zastanawianie się jak się bronić aby uszkodzenia były minimalne.   

 

Z doświadczenia mogę dać radę albo potrafisz walczyć i idziesz zdecydowanie w konfrontację z wszystkimi tego konsekwencjami albo od razu należy brać nogi za pas i nie ważne, czy ktoś nazwie ciebie tchórzem. Ząbki nie marchewki nie odrastają, a w obecnych czasach to szybciej można zarobić nożem lub kulkę niż dostać w twarz, a ludzie po dragach mają czasem ograniczone odczucie bólu i niesamowitą siłę.

 

Rozwiązania siłowe są ostatecznością ale zdarzają się sytuacje, gdzie nie ma się wyjścia i albo padniesz ty albo napastnik.

 

W dniu 21.12.2025 o 17:20, Dimazz napisał(a):

droga zabawa jak ząbek poleci.

Dużo pieniędzy czasu i nerwów stracone

To zależy. Są sztuki walki i "sporty" walki. Mniej lub bardziej kontaktowe. 

Klatki i tego typu zabawy to opcja dla zabijaków i raczej jest to biznes nakręcany chęcią oglądania przemocy niż rywalizacja.

Osobiście bicie kogoś po mordzie nie uważam za sport ale nie dziwię się, że jak płacą miliony to wielu traktuje to jako dobre źródło utrzymania nawet jeśli mogą zostać uszkodzeni do końca życia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Posypywali tym co było ,popiół ,piasek,piasek z solą, sól.Od zawsze 😉to teraz to państwo nie działa ,za mało urzędników,choć każdy od 2008 roku ma swojego zastępcę 🤭 Ta ty lata 80 i wioska  I smoki też 
    • Naprawdę piszemy razem, to po pierwsze. Po drugie, Astra i Yaris kosztują tyle samo (a to już solidny argument za tym, by móc rozważyć ich porównanie), w komentarzach do poprzednich materiałów właśnie auto typu Astra zostało wskazane jako lepsza opcja względem Yarisa. Nikogo nie zmuszam do głosowania ani komentowania. Nie wplątuje w żadne sprzeczne ze sobą i faktami odpowiedzi. Wrzuciłem tutejszy temat, można debatować, ale w temacie, a nie tak jak Ty, po raz kolejny prowokując i wprowadzając zgniłą atmosferę.    Pytania w ankiecie zostały w taki sposób dobrane, że realistycznie osoba, która ma choćby minimalną wiedzę na temat tego jaką pojemność mają akumulatory w nowych autach elektrycznych oraz ile mniej więcej energii przeznaczyć trzeba na ogrzanie np. małego pomieszczenia, to będzie w stanie udzielić odpowiedzi, choć - jak zaznaczałem już wcześniej - udzielenie odpowiedzi nie jest obligatoryjne. A jeśli ktoś udzieli błędnej (nieświadomie), to będzie miał okazję poznać stan faktyczny.
    • Nie było soli i nie posypywali  Po kilku dniach co najwyżej jak ktoś żużel wyczarował to sobie podjazd posypał     A tak było na wioskach, że w latach 80tych czy początek 90tych można było normalnie po asfaltówce na łyżwach śmigać bo tak zmroziło śnieg, że jak po lodzie się sunęło  
    • No i co z tego? Czy forum jako forma wymiany wypowiedzi jest od tego, żeby na siłę zmieniać komuś zdanie? Nie. Skoro nic z tym nie zrobisz i nikt z tym nic nie zrobi, to jedyne co pozostaje, dać informację demaskującą fejk i już. Każdy i tak łyknie to co będzie chciał. Chce łykać fejki jak pelikan jego sprawa, niech tylko nie narzeka potem jak go właśnie ktoś nazwie  trollem czy propagandystą strony wiadomej.  Nie uważam że karmię trolla, a po prostu kontruję wypowiedź. Jak ktoś będzie chciał to zrozumie, jak nie to będzie łykał jak leci. Wiesz co mnie najbardziej śmieszy w tym wszystkim? To jak czasem tacy użytkownicy nagle po zweryfikowaniu jakiejś wypowiedzi nagle kończą wzmożoną aktywność na jakiś czas, aż dyskusja zmieni wątek na inny, wtedy wracają wciskać dalej jakiś kit i przeklejać kolejne fejki   Oczywiście wtedy się tłumaczą, że przecież nie siedzą tu non stop itd., zawsze jest jakaś wymówka, mimo iż przez ostatnie np. 2 tygodnie byli bardzo aktywni. To wtedy pokazuje, że taka weryfikacja trafiła w punkt, a jak mimo to nie pomaga i nic nie uświadamia, to dla mnie tylko znaczy, że ktoś albo już przesiąkł propagandą, że nie jest w stanie zweryfikować tego co powiela, albo robi to celowo lub z innych jemu znanych przyczyn. 
    • Ale to nie ja to wymyśliłem, na inny h stronach wccfh czy jak to tam też. Ponoć 5090 ma być up to 5000$   Tyle osób pisze ze banka zaraz ej Aj pęknie lub już pękła a coś końca nie widać... Wręcz myślę, że może wcale tak łatwo nie pójdzie... 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...