Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Kabor to jest oczywista kolejna nieefektywność pracy na etacie. U siebie odchodzi ten problem. Właśnie w tej chwili to testuję. Nie mogłem spać. Wstałem od 7. Cola i do roboty :) Innym razem odeśpię z 12h ale to moje decyzje. Wiele zależy też od samej pracy i szefa. Jak pracowałem na etacie w budżetówce akurat miałem fajnego szefa i rozumiał, że od rana jestem bardzo mało efektywny więc gdzie się dało zaczynałem pracę później. Ale i on miał ograniczenia np. przełożonych albo zazdrosnych moich kolegów i koleżanki co uważali, że to przywilej. Oczywiście w systemie 3 zmianowym na biedrach, lidlach, amazonach i innych korporacyjnych maszynach ucisku ludzi nie ma o tym mowy. Tam kompletnie nikogo nie obchodzi czy lepiej pracujesz rano czy wieczorem. Krzykiem, poniżaniem, szantażem i manipulacją zmuszają do pracy.

Opublikowano (edytowane)
22 godziny temu, hubio napisał(a):

Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp.

tymczasem sam zapierniczasz okresowo przez miesiąc w gorszych warunkach jak Ci "nieszczęśnicy" z 3-zmianówki :E

22 godziny temu, hubio napisał(a):

Pracuję do ok 20-22. Czasami od 9 do 22 w szczególnie napiętym okresie, ale to jeden miesiąc.

  kolejny kwiatek

22 godziny temu, hubio napisał(a):

u siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości.

Jak nie mam za dużo pracy, to firma wręcz zachęca bym ten wolny czas poświęcał na samorozwój (nowe projekty, continous improvement, kursy, szkolenia, poprawianie języka), ale równie dobrze nic nie muszę robić. Płacą mi za godzinę, a nie za akord - gdzie ty myślisz o tym, żeby nadrabiać jakieś zaległości. I to jest ta wolność?  

22 godziny temu, hubio napisał(a):

Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością

Jak pracujesz w jakimś januszeksie to pewno tak jest - ja piszę team leaderce, że mam gorszy dzień i mam spokój.  

22 godziny temu, hubio napisał(a):

A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia...

biorobot chwali się byciem biorobotem :E 

 

 

Zasadniczo opisujesz swoje życie przez swój pryzmat próbując wmówić innym jaka ta praca w korpo jest zła - tymczasem aktualnie leżę w łóżku, gdzieś tam obok komputer jest włączony z Outlookiem, za 30 minut go wyłączam, dalej nie ruszając się z łóżka odpalę sobie jakąś grę (ale najpierw dokończę serial :E ) - i to ma być to niewolnictwo? Rzucasz jakieś puste mrzonki jak to złe korpo tylko wykorzystują ludzi, gdy Pan z JDG może wszystko - tymczasem to ja mam 35 dni w pełni PŁATNEGO urlopu w roku (26 standardowe + 5 stażowe + 3 na poprawę samopoczucia + 1 za urodziny), dodatki do wczasów pod gruszą, bonus roczny, bonus świąteczny, swag bag co kwartał z produktami firmy, Multisporta, owocowe wtorki :E, dopłaty do okularów, wyposażenia biurowego czy prywatną opiekę zdrowotną, wolne na ślub, pogrzeb, czy opiekę nad kimś - a to wszystko jako dodatki do normalnej pensji. Tymczasem osoba na JDG musi za-pier-da-lać cały czas, jeśli chce mieć płacone i mieć za co żyć (chyba, że chce żyć z oszczędności). 

Dla Ciebie JDG to wolność, dla mnie niewolnictwo, ale na własnych zasadach. Ja swoją ścieżkę wybrałem - wolę mój ciepły grajdołek w korpo za naprawdę przyzwoitą pensję niż niewymiarowy czas pracy i niepewność o moją przyszłość. 

 

Każdy ma inaczej, nie warto lecieć stereotypami.

 

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 1
Opublikowano

Pracuje na etacie w IT od 13 lat. Dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy jest opieka zdrowotna, za którą mi płaci pracodawca a do tego ta możliwość L4. 

Jestem przewlekle chory i na chwilę obecną nie ma na to leku. Gdybym miał za te wszystkie wizyty u lekarzy i badania płacić ze swojej kieszeni to bym musiał zarabiać x3 tyle co mam na UoP. Do tego np w zeszlym roku miesiąc L4 musiałem mieć, też związane z moją chorobą.

 

  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, huudyy napisał(a):

tymczasem sam zapierniczasz okresowo przez miesiąc w gorszych warunkach jak Ci "nieszczęśnicy" z 3-zmianówki :E

No przez miesiąc można... Chyba też masz u siebie jakieś deadline albo pilne projekty i też wtedy zapierniczasz?

Godzinę temu, huudyy napisał(a):

  kolejny kwiatek

Jak nie mam za dużo pracy, to firma wręcz zachęca bym ten wolny czas poświęcał na samorozwój (nowe projekty, continous improvement, kursy, szkolenia, poprawianie języka), ale równie dobrze nic nie muszę robić. Płacą mi za godzinę, a nie za akord - gdzie ty myślisz o tym, żeby nadrabiać jakieś zaległości. I to jest ta wolność?  

Jak pracujesz w jakimś januszeksie to pewno tak jest - ja piszę team leaderce, że mam gorszy dzień i mam spokój.  

biorobot chwali się byciem biorobotem :E 

Ale wciąż jesteś zależny... Przyjedzie inna liderka, zmienią się procedury. Pan z wysp dociśnie śrubę i cyk - skończy się to wszystko. W Allegro ludzie od IT przyjmowali się do pracy mając zapewnienie, że będą mogli pracować zdalnie. Cyk. Zmieniły się zasady i nieważne czy mieszkają 20km czy 100km od Poznania. Albo wrócą do pracy stacjonarnej albo wywalą ich.

 

Godzinę temu, huudyy napisał(a):

Zasadniczo opisujesz swoje życie przez swój pryzmat próbując wmówić innym jaka ta praca w korpo jest zła - tymczasem aktualnie leżę w łóżku, gdzieś tam obok komputer jest włączony z Outlookiem, za 30 minut go wyłączam, dalej nie ruszając się z łóżka odpalę sobie jakąś grę (ale najpierw dokończę serial :E ) - i to ma być to niewolnictwo?

Ja nic nie staram się nikomu wmówić :) Piszę co ja o tym myślę. Akurat zawsze pisząc o korpo mam na myśli raczej ludzi na samym dole, a nie specjalistów od IT. Im wyżej i im bardziej specjalistyczny zawód tym bardziej cenią pracownika. Dlatego ciebie cenią i masz tak dobrze. Ale Ai nadchodzi.... :) Dobra to był żarcik. Fajnie, że tak masz, ale nie każdy może na to liczyć. Praca w urzędach, handlu, producentach i podwykonowcach to niewolnictwo. Tam nikt raczej nie może pracować z łóżka. Akurat w IT panują bardzo dobre warunki.

Godzinę temu, huudyy napisał(a):

 

Rzucasz jakieś puste mrzonki jak to złe korpo tylko wykorzystują ludzi, gdy Pan z JDG może wszystko - tymczasem to ja mam 35 dni w pełni PŁATNEGO urlopu w roku (26 standardowe + 5 stażowe + 3 na poprawę samopoczucia + 1 za urodziny), dodatki do wczasów pod gruszą, bonus roczny, bonus świąteczny, swag bag co kwartał z produktami firmy, Multisporta, owocowe wtorki :E, dopłaty do okularów, wyposażenia biurowego czy prywatną opiekę zdrowotną, wolne na ślub, pogrzeb, czy opiekę nad kimś - a to wszystko jako dodatki do normalnej pensji. Tymczasem osoba na JDG musi za-pier-da-lać cały czas, jeśli chce mieć płacone i mieć za co żyć (chyba, że chce żyć z oszczędności). 

No cóż. Raczej tego nie przebijesz - ostatnie 5 lat średnio praca kilka godzin dziennie. Właściwie od 5 lat to wakacje miałem całe wolne... :)

Godzinę temu, huudyy napisał(a):

Dla Ciebie JDG to wolność, dla mnie niewolnictwo, ale na własnych zasadach. Ja swoją ścieżkę wybrałem - wolę mój ciepły grajdołek w korpo za naprawdę przyzwoitą pensję niż niewymiarowy czas pracy i niepewność o moją przyszłość. 

Wiesz dochodzi do tego wszystkiego jeszcze coś takiego, że masz absolutnie wpływ na każdą rzecz w ramach swojej DG. To daje bardzo dużo frajdy i radości. Wiesz co zbudowałeś itp. Dlatego bardzo często właściciele dobrych marek mogą sprzedać firmę za tyle, że nie muszą do końca życia pracować ale wolą dalej "harować" i się stresować bo po prostu się w tym spełniają. Nawet miliarderzy jak Solorz czy wcześniej jak żył Kulczyk nie sprzedali, a mogli. Ja to rozumiem. Czy to dobrze czy źle to już trochę inna sprawa, ale rozumiem. 

 

Od małego kochałem gry ekonomiczne i w pewnym uproszczeniu, ale tak - to przypomina taką grę nawet na JDG. Nie uważam absolutnie mojej DG za jakiś Januszex. Mam wyższe studia prawnicze. Mogę robić 1001 innych rzeczy. Odnoszę się z kulturą do klientów czy jakiś podmiotów współpracujących. Nie cwaniakuję. To  dosyć słabe nazywać kogoś Januszexem bo ktoś inny może powiedzieć do kogoś, że jest korposzczurem. To zbędne i negatywne określenia.

 

I oczywiście własna działalność nie jest dla każdego. Osoby ze słabą samobilizacją, słabo zorganizowane, lubiące polecenie nie odnajdą się. Zdaję sobie z tego sprawę. Bo ludzie są różni. Natomiast jest ciekawa zależność. Jak już masz własną DG to 80% ludzi, która tego liznęła komletnie nie chce wracać na etat. O czymś to świadczy.

Godzinę temu, huudyy napisał(a):

Każdy ma inaczej, nie warto lecieć stereotypami.

Zgoda. Nie lecę stereotypami. Ale cały twój wywód to takie usprawiedliwianie się trochę i obrona. I jakbyś to odniósł do siebie. A to już o czymś świadczy :) A zapytajmy pracownika biedry albo magazynu czy może pracować z łóżka? :) 

Opublikowano
9 minut temu, hubio napisał(a):

No przez miesiąc można... Chyba też masz u siebie jakieś deadline albo pilne projekty i też wtedy zapierniczasz?

Nie brałem nadgodzin nawet raz w aktualnej firmie - a pracuję tam ponad 4 lata. W kategorii zapierniczu traktuje takie dni, gdzie muszę przepracować realnie 7-8h, ale gdy tylko wybije punkt 15 to zamykam laptopa chociażby się paliło. 

Work life balance ¯\_(ツ)_/¯ 

11 minut temu, hubio napisał(a):

Ale wciąż jesteś zależny... Przyjedzie inna liderka, zmienią się procedury. Pan z wysp dociśnie śrubę i cyk - skończy się to wszystko. W Allegro ludzie od IT przyjmowali się do pracy mając zapewnienie, że będą mogli pracować zdalnie. Cyk. Zmieniły się zasady i nieważne czy mieszkają 20km czy 100km od Poznania. Albo wrócą do pracy stacjonarnej albo wywalą ich.

Jak się zmienia na gorsze, to ja zmienię pracę ¯\_(ツ)_/¯ mam taki zawód, że nie będzie to super proste, ale nie niemożliwe. To tylko praca - a póki co firma honoruje absolutnie wszystko na co się umawialiśmy, więc i ja nie szukam niczego nowego. 

12 minut temu, hubio napisał(a):

Akurat zawsze pisząc o korpo mam na myśli raczej ludzi na samym dole, a nie specjalistów od IT. Im wyżej i im bardziej specjalistyczny zawód tym bardziej cenią pracownika. Dlatego ciebie cenią i masz tak dobrze. Ale Ai nadchodzi.... :) 

No to fakt, ci na dole nie mogą za bardzo marudzić - tyle, że ja nie jestem na dole od dawna ;) a Ai prędzej czy później zastąpi każdego, kto nie jest wyrobnikiem czy na swoim, taka kolej rzeczy - dlatego już teraz odkładam kasę, by w przyszłości się tym nie przejmować ;)

 

13 minut temu, hubio napisał(a):

Praca w urzędach, handlu, producentach i podwykonowcach to niewolnictwo. Tam nikt raczej nie może pracować z łóżka. Akurat w IT panują bardzo dobre warunki.

Zgadza sir z pierwsza połowa - z drugą już nie, bo nie pracuje w IT :)

 

Jest naprawdę ogrom pracy, która można wykonywać nie ruszając się z łóżka. 

14 minut temu, hubio napisał(a):

No cóż. Raczej tego nie przebijesz - ostatnie 5 lat średnio praca kilka godzin dziennie

W zasadzie mam podobnie - pracuje średnio 3-5h dziennie, w zależności od potrzeb i nastroju ;)

15 minut temu, hubio napisał(a):

Wiesz dochodzi do tego wszystkiego jeszcze coś takiego, że masz absolutnie wpływ na każdą rzecz w ramach swojej DG. To daje bardzo dużo frajdy i radości. Wiesz co zbudowałeś itp.

Kiedyś już Ci o tym pisałem - za każdym 'udanym' biznesem stoją dziesiątki upadłości konsymenckich, moja mama była jednym z tych 'przykrych' przypadków. Oczywiście, że zyski i sukcesy przynoszą OGROMNĄ radość, ale życie to nie bajka niestety. 

 

17 minut temu, hubio napisał(a):

Ale cały twój wywód to takie usprawiedliwianie się trochę i obrona. I jakbyś to odniósł do siebie. A to już o czymś świadczy :) A zapytajmy pracownika biedry albo magazynu czy może pracować z

Przedstawiłem mój punkt widzenia po prostu, pracownika średniego korpo na średnim szczeblu. Ot, taki typowy mieszczański dream, od zera do klasy średniej w kilka lat. W żadnym wypadku nie porównuję się do ludzi z handlu, fabryk czy przedsiębiorstw miejskich. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...