Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam

 

Zblizam sie do zakupu laptopa na komunie dla chrzesnicy. 

Nie chce przeplacac, bo wiadomo jak to z dziecmi i sprzetem czasami bywa.

Widzieliscie cos ciekawego? Da sie cos wyrwac do 2000zl-2500? Tylko nowe z systemem i gwarancja. 

Laptop do codziennego uzytkowania + jakies gierki raczej niewymagajace. Fajnie jak by udalo sie trafic jakas z nowszych IGPU intel arc itp (chociaz czytam teraz ze lapki z tymi grafikami sie potrafia grzac i wentyle ostro krecic nawet pod winda, wiec moze lepiej olac to i kupic zwyklego z UHD)

Chetnie 14 cali glownie dlatego, ze latwiej sie go transportuje i mniejsza szansa na niego np. usiasc :)

Dzieki

Edytowane przez Radziuwilk
Opublikowano (edytowane)

Ok sklaniam sie ku:

Asus Vivobook 14,

https://www.ceneo.pl/184043110

lub tanszy 

HP 15

https://allegro.pl/oferta/laptop-hp-15-fd0820ng-intel-core-i5-1334u-16gb-512gb-w11-17753740945?utm_feed=3dca5096-1f0f-4ca6-9f37-f55ca2fec4f7&utm_source=ceneo&utm_medium=cpc&utm_campaign=feed&ceneo_cid=7a36e272-dd07-f8d7-0119-32b5a312efd9

 

Nie zaglebiajac sie w szczegoly, Bede wybieral miedzy Asus vivobook 14 lub 15 cali vs HP 15 

Bebechy praktycznie identyczne. Jak myslicie ktory lepszy pod katem wykonania/trwalosci itp.

 

Edytowane przez Radziuwilk
Opublikowano

Jeśli chodzi o jakość wykonania to vivobook jednak wygrywa chociaż pancerny to on nie jest, na cuda nie licz ;) jest też lżejszy o około 200gram od hp, hp którego podlinkowałeś nie ma też polskiej klawiatury (nie wiem czy doczytałeś)

Opublikowano

Wezme Vivobooka tylka teraz zastanawiam sie czy 14 czy 15 cali. Dla dziecka to chyba lepiej mniejszy i lzejszy. Wygodniejszy to transportu.

Ciekawi mnie czy mniejszy z tymi samymi bebechami co 15 nie bedzie sie mocniej grzel czy wyl pod obciazeniem. W koncu troszke miejsca mniej w srodku.

 

Niestety musi miec system, bo nie mieszkam w tym samym miescie i nie bede mogl "pomoc" jak cos bedzie nie tak. 

Opublikowano

Nie będzie różnicy w tej kwestii, i tak w tego typu laptopach do takich zastosowań zawsze polecam od razu wyłączyć boosta dla cpu, z miejsca 10-15stopni mniej i znacznie cichsza praca układu chłodzenia a spadek wydajności nie odczuwalny gołym okiem że tak powiem, a już na pewno nie w takiego typu zastosowaniach do których ten laptop ma służyć. Jak to zrobić zostawiam w spoilerze jak coś: 

Spoiler

 

 

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

Nie koniecznie po tym zabiegu taktowanie musi spaść do "base clock" ile będzie w tym modelu tego ci nie powiem, w wielu laptopach tak robiłem i różnicy w wydajności w przeglądaniu neta, yt jakieś pracy w wordzie itp nie było żadnej, nigdy byś nie pomyślał że cpu ma niższe zegary ;) klienci po takim zabiegu jeszcze dziękowali że laptop cichy i chłodny :E nikt nigdy nie narzekał że ma gorszą wydajność. Raz nawet tak zrobiłem dla znajomego w laptopie gamingowym który ma lipny układ chłodzenia (gigabyte G7 KF) i było nawet lepiej niż na stock :hihot: bo z biegiem czasu zegary z boostem i tak konkretnie spadały przez wysoką temperaturę i napięcie pod obciążeniem do tego lapek wył niemiłosiernie nawet po czyszczeniu i aplikacji PTM7950 na cpu i gpu. Wyłączyłem boosta i inna bajka, w tym przypadku nawet w grach nie było spadku wydajności a klient zadowolony.

Edytowane przez Send1N
Opublikowano

Co do wyłączenia turbo boosta też jestem zwolennikiem jeżeli chodzi o pracę na baterii i temperatury, sam odpalam boosta tylko w skrajnych przypadkach np w csie ze względu na to, że gierka procerorowa i tam akurat potrzebuję od proca ile fabrka dała. A tak jeżeli ma to być pierwszy laptop i to nie do grania w jakieś nie wiadomo jakie tytuły to śmiało możesz wyłączyć.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Jakie ścieżki wybraliście? Ja Dietricha.   Zamówienie z Empika anulowałem w czwartek i wziąłem z Perfect Blue. Praktycznie całą sobotę i niedzielę grałem po ponad 10h - tak się wciągnąłem.  Jedyne co straciłem to 10zł i brelok który w Empiku mieli dołączać gratis. Teraz w sumie żałuję że jednak nie wziąłem kolekcjonerki bo była niewiele droższa, a fajne pudełko.
    • Udało mi się w końcu pokonać tego ostatniego bossa i ukończyć Onimushę. W sumie to prawie całe leczenie zużyłem na pierwszej fazie i nadal nie doszedłem do tego jaki ma timing na grabie, ale od 2 fazy grałem na pełnym skupieniu i 3 fazę udało mi się za pierwszym razem zrobić.   Zacna była to gierka, system walki jest jednym z najbardziej miodnych jakie widziałem w grach i naprawdę świetnie się sieka przeciwników, mimo że w miarę powtarzalni są. Bossowie są bardziej różnorodni, ale są 2 takie typy bossa, który będzie się przewijać przez całą grę bo lecą z niego matsy do ulepszania rękawicy.   W większości bardzo lubię tę gierkę, chociaż ostatecznie czuję trochę rozczarowanie eksploracją. Za mało liniowych lokacji, a jak już były to mniej rozbudowane. Samo w sobie to by było ok, gdyby nie główna, bardziej otwarta lokacja, która rozszerzała się z czasem. Była wypełniona dość powtarzalną zawartością i po pewnym czasie widać że to sposób twórców na sztuczne wydłużenie gry. No ale mimo to zrobiłem wszystkie poboczne zadania. Po prostu walka mocno carruje tę gierkę i gra się przyjemnie 'mimo wszystko'. Polecam.
    • Niestety w starej robocie tyle się naoglądałem trupów na drodze że pozwolę się nie zgodzić. Na oponach, hamulcach i zawieszeniu nie oszczędzamy!!!
    • ja mam bardzo lekkie uv 1.250+ pod obciążeniem w cinebench na 5.6 wszystkie i jeden na 5.7Ghz ale w grach odpalają mi się dwa rdzenie na 5.7ghz bo jest jeszcze zapas mocy ale dalej nie kręce, generalnie ktoś bardzo ogarnięty mógłby cuda nie winy z nim robić 
    • Chyba działa jak masz auto, które jest ciężkie i bez przyspieszenia żeby stracić trakcję. Albo nie jeżdzisz autem   Jak złapie przymrozek i nawet jak jest sucho to rano asfalt ma lekką wilgoć. Wtedy wystarczy mocniej przycisnąć i koła mielą w miejscu (na nowych letnich oponach ale w niskie temperaturze). Hamowanie to samo. W listopadzie jak jeżdzę i jest bliżej zera to już trzeba uważać podwójnie. Różnica w takich warunkach letnie vs zimowe jest duża.   W środku dnia jak jest słoneczko to super, ale w godzinach 6-10, 16-22 już nie jest różowo  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...