Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
35 minut temu, Reddzik napisał(a):

Po kij mam katanę, którą używam tylko do zadania "zabójczego" uderzenia, które zje kropkę życia i zaczynamy od nowa.

Właśnie to jest w tym systemie genialne. Zamiast nudnego obijania paska HP przez kilka minut, tutaj jak złamiesz posturę, to gość leży. I większości minibossów, a także bossów możesz ukraść jedną kropkę życia po cichu i masz połowę roboty z głowy. :D 

No i fabularnie ma to sens, w końcu tytuł to Shadows Die Twice, więc zasady są równe dla obu stron (bo także można się wskrzeszać w trakcie pojedynku).

Opublikowano

Jak na razie śmigam z tą Azure Dragon Crescent Glaive, która była w ekwipunku choć nie wiem dlaczego(może dzięki dlc, ale mniejsza z tym) ponieważ tym rapierem się tragicznie grało. Kiedy będzie opcja ulepszenia? Albo kiedy jakieś inne bronie się będzie zdobywać? choć w sumie mam początek, ale jakoś pod tym względem jakaś bieda panuje :E Na razie jestem po Porzuconym Stróżu. 

Opublikowano

Skoro dobiłeś już do Hotelu, to powinieneś mieć odblokowane ulepszanie sprzętu u któregoś z npc-ów. A i niektóre bronie specjalne (czy te od bossów) wymagają rzadszych materiałów. 

Co do samej glewii, to z tego, co kojarzę, wrzucili ją w którymś patchu dla wszystkich. To obecnie absolutny top tier. :D Twórcy chyba chcieli trochę ułatwić życie graczom na starcie. 


Inne bronie zdobywasz od bossów czy podczas eksploracji ze skrzynek, a części do złożenia lecą z mocniejszych mobków. 

 

  • Thanks 1
Opublikowano

No właśnie początkowego rapiera mogę ulepszyć, ale właśnie tej glewii nie :) więc jak mówisz, rzadsze materiały trza szukać. Ale jak na razie to same pierdoły wylatują :E Jeszcze się od ER nie odzwyczaiłem i w każdą ścieżkę chcę iść, a tu nie można, a chciałoby się :) 

Opublikowano

No właśnie strukturą trochę przypomina Bloodborne’a czy Dark Souls 3, ale moim zdaniem tej grze nadal sporo brakuje do poziomu produkcji od FromSoftware. Najsłabszym elementem był dla mnie level design, bo praktycznie cały czas idzie się prosto przed siebie, a skróty, które odblokowujesz, w większości prowadzą tylko do ostatniego "ogniska”, brakuje tutaj prowadzenia do innych krain czy innych ukrytych lokacji. 

 

  • Like 1
Opublikowano

Taa, pierwsze lokacje są spoko, środkowe też dają radę, ale im dalej byłem, tym bardziej miałem wrażenie, że twórcom już trochę się odechciało przy projektowaniu poziomów, albo po prostu skończył się budżet czy czas.
Chociaż i tak nie ma tragedii - gram teraz w innego soulslike’a i tam to dopiero jest dramat pod tym względem, ale przynajmniej combat topka. 

 

Swoją drogą, nie ograłem jeszcze DLC: Overture. Warto w ogóle? Zastanawiam się, czy też w to nie wskoczyć.:D

  • Like 1
Opublikowano
7 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Na yt wygląda na prostego:red:

Ooo właśnie, to mi przypomniało jak zobaczyłem pierwszy raz jak ktoś gra w dark soulsy, przecież to łatwe, proste i przyjemne... co w tym takiego trudnego? Czemu określają to jako najtrudniejsza gra świata? To jest właśnie takie youtube vs reality 🙂

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, Jaycob napisał(a):

I trzeba mieć nerwy, ja nie raz się zesrałem, jak boss miał 1-5% życia. :E 

Albo to uczucie jak boss cię zabija, a miał 0.1% paska hp :sciana: lub jak ty miałeś 0.1% paska życia przez większość walki, zero mikstur, a mimo to udało ci się zabić trudnego bossa :yuppie:

Edytowane przez DITMD
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, Jaycob napisał(a):

I trzeba mieć nerwy, ja nie raz się zesrałem, jak boss miał 1-5% życia. :E 

To jest chyba najgorsze co może być... Jeszcze próbujesz zaraz po takiej walce, to już w większości przypadków jest sromotny wpierdziel 🙂 ostatnio to przy Rellani miałem... trzeci podskok spierdzieliłem i chyba ze 10 min siedziałem i patrzyłem w TV nic nie robiąc, próbując zrozumieć jak...awruk JAK 😂 znacie pewnie te uczucie.

2 minuty temu, DITMD napisał(a):

Albo to uczucie jak boss cię zabija, a miał 0.1% paska hp :sciana: 

Właśnie to 😁

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano
12 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

To jest chyba najgorsze co może być... Jeszcze próbujesz zaraz po takiej walce, to już w większości przypadków jest sromotny wpierdziel 🙂 ostatnio to przy Rellani miałem... trzeci podskok spierdzieliłem i chyba ze 10 min siedziałem i patrzyłem w TV nic nie robiąc, próbując zrozumieć jak...awruk JAK 😂 znacie pewnie te uczucie.

Najlepiej jest jak podchodzisz pierwszy raz z buta na bosa z niepełnym zdrowiem połową flaszek i giniesz jak ma 10%HP. Wtedy myślisz sobie nie ma sprawy prosty bossik zaraz go pokonam jak wejdę na świeżo. Potem kolejnych kilka podejść i nie jesteś wstanie zbić paska nawet do 50% :E.

 

W takich przypadkach muszę sobie zrobić chwile przerwy od gry :rotfl:  

  • Upvote 3
Opublikowano
1 godzinę temu, Kabor napisał(a):

W takich przypadkach muszę sobie zrobić chwile przerwy od gry 

To prawda, mam tak samo. Czasami męczę się z bossem kilka godzin, idę spać i następnego dnia z chłodną głową rozwalam go w 1-2 podejściach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Cholera. Chyba trzeba będzie "wprowadzić pokój" na kolejnym kontynencie. Chyba już tylko Australia została.
    • Popłuczyny to zaserwował ten koleś taki niby "expert", i już wyjaśniam dlaczego ( mam nadzieję że cię to nie przerośnie ): Facet proponuje ( w skrócie ):   -> wpływa nam do NBP 44 mld EUR z SAFE UE ( saldo po operacji +44 mld ) -> NBP wypłaca 44 mld EUR do MF na zbrojenia z SAFE ( pomijam wymianę waluty, saldo po operacji - zero ), NBP kupuje obligacje UE żeby wyzerować koszt kredytu za 44 mld EUR ( saldo po operacji -44mld EUR ) nasz Pan "expert" na tym nie kończy, twierdzi że do dyspozycji NBP dalej jest 44mld które możemy wydać na co chcemy, więc jeżeli je wydamy to NBP popłynie w sumie na 88 mld EUR. Zakładając jednak że nie wydamy to po zakupie obligacji UE dalej mamy dziurę na 44 MLD eurasów, to gdzie tutaj ten "złoty strzał"?   Dziura taka sama jak po wydaniu krajowego "safe" a jesteśmy uwaleni kredytem na kilkadziesiąt lat, niezły deal, co?   Jeszcze 2 kwestie o których NIE MÓWI Pan "expert", pomijam już warunkowość, ograniczenie do UE i zmienne oprocentowanie - unijny program musimy realizować bardzo szybko, jaki wpływ na rynek i inflację będzie miał ten przelew na 180 mld pln? Dalej w kwestii terminów SAFE, jeżeli nasze fabryki nie zdążą wyprodukować zakontraktowanych hałbic, wozów bojowych, amunicji, itd to my będziemy zmuszeni kupić tą brakującą ilość " z półki " w UE żeby te unijne kwoty rozliczyć i wielu mądrzejszych ode mnie uważa to za bardzo prawdopodobne a zakupy od ręki w zbrojeniówce to ceny z kosmosu jak to zwykle przy akcji kup albo strać jak w wielu Unijnych projektach.   Wersja krajowego finansowania ma jeszcze jedną wielką zaletę: nie musimy wydać tych pieniędzy do maja, września czy za 2 lata, możemy to robić stopniowo, z rozmysłem a nie na "hura" jak z safe. Biorąc pod uwagę co się dzieje z kursem złota w takich ciężkich czasach, może się okazać że stopniowe wydatki z rezerw zostaną przynajmniej w części skompensowane wyższymi cenami kruszcu w dłuższej perspektywie ( mam na myśli rezerwę która pozostanie w NBP bo przecież nie sprzedamy całego złota ). O tym też się nie mówi.   Jeżeli się mylę w rozliczeniach to mnie popraw ale tak żeby mnie to nie przerosło  
    • Co jest dziwne bo w tym mieście nie ma prawie nikogo. Chodziło mi o coś w stylu Gta.
    • Chyba zwariowałem  klikając kup ale w końcu dorwałem rodzynka będzie lżej dla kieszeni bo rtx 4090 jest na zbyciu tak to sobie przynajmiej tłumaczę  dojechał nawet na drugi dzień jedna sztuka była na sklepie bo od razu chwilowy brak produktu nastąpił     
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...