Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Znalazłem w śmietniku uszkodzony telefon SAMSUNG GALAXY S8 SM-G950F z popękanym ekranem ale dobrze pokazywał kolory. Położyłem ten telefon SAMSUNG GALAXY S8 SM-G950F na 2 centymetrowej podstawce żeby bateria z tyły miała dostęp do powietrza dlatego że ten telefon się bardzo szybko robił bardzo gorący nawet w czasie bezczynności i ten telefon spadł na twardy stół z wysokości 2 centymetrów i od tego czasu telefon pokazuje kolory mniej więcej jak na tym monitorze
1706307900-1561990074.jpg
i ekran telefonu wygląda jak Windows z 256 kolorami albo jeszcze mniej i pokazują się poziome paski z różnymi kolorami mgły. Od samego poczatku gdy potrząsałem tym telefonem to słychać w tym telefonie dźwięk jakby jakaś rzecz w nim w środku się złamała i latała luźno w telefonie i od samego początku przez spadnięciem z 2 centymetrów prawidłowo drga ale nie chce wykrywać drgań żeby ustawić zegarynkę https://tell-me-the-time.pl.aptoide.com/app na potrząśniecie telefonem żeby godzinę gadał. Czy ekran telefonu może sam się naprawić i czy spadek z 2 centymetrów to dużo czy mało?

Opublikowano

Spadek z 2 cm nie powinien spowodować żadnych uszkodzeń wewnątrz telefonu, za małe przeciążenia. Mój telefon wielokrotnie spadał z większych wysokości i nie słychać żeby coś wewnątrz luźno latało.

 

Co do baterii, to być może po prostu z wiekiem się zużyła? Sprawdź czy po ładowaniu bateria traci swoją pojemność lub czy są jakieś oznaki spuchnięcia baterii. Jeżeli te objawy (szczególnie ten drugi) występują to należy ją koniecznie wymienić. Ewentualnie może być tak, że CPU zżera zasoby tylko pytanie czemu miałby to robić - sprawdź zachowanie telefonu w trybie samolotowym i z wyłączeniem działania wszystkich aplikacji w tle, aczkolwiek ja i tak stawiam że to zużyta bateria.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...