Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich, jestem tu nowy.

 

Dzisiaj przyszła do mnie zamówiona karta graficzna. Niestety zauważyłem, że kawałek radiatora (jakieś 3-4 żeberka) odłączyły się chyba od reszty i sobie luźno lata w obudowie. Nie sądzę aby to było normalne. Reklamować tą kartę? Podsyłam filmik do tego, najlepiej widać pod koniec. 

 

 

 

Opublikowano

Byłem pełen niepokoju zamawiając tę kartę. Wszędzie ceny minimum 8000, a na Amazonie 2 sztuki za 7200. Po zakupie jednej, cena ostatniej na drugi dzień się zmieniła na 7900. Karta przyszła dzisiaj, w samym pudełku Nvidii, bez żadnego umieszczenia w kartonie. Każdy widział, co zawiera paczka, mało tego pudełko nie miało naklejki ochronnej i miało naderwane otwarcie. W środku niby OK, karta zapakowana fabrycznie, folia antystatyczna karty nierozpakowana, na racie folie ochronne nie zerwane. Ale przy bliższych oględzinach wykryłem ten radiator. Jakiś outlet czy co. Szkoda tylko tej promocji, teraz musze dorzucić 8 stów.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, RTXnietylko4060tiUSER napisał(a):

Reklamuj. Niezla kontrola jakosci w tych fabrykach. %-) 

Już tłumaczyłem nie raz jak wygląda kontrola jakości :) masz partię np. 100 sztuk, bierzesz do kontroli np.3 lub 5 kart i sprawdzasz jak jedna z nich jest felerna to bierzesz następną, jest ok to wysyłasz to w świat, problemu firmie nie robisz, a mogłeś nie trafić na felera prawda? Jeżeli cała partia tak ma, no to wtedy trzeba interweniować, a tak to zawsze znajdziesz te dobre sztuki aby zwolnić całą partię :) I zapamiętajcie wyrywkowo się kontroluje, nigdy 100% całej partii. Jeszcze może być przypadek że terminy wysyłki są pilne i lepiej posłać buble i czekać na reklamacje a niżeli zawalić termin wysyłki/dostawy do klienta bo wtedy koszty mogą być wwuj większe od kosztów reklamacji. 

Edytowane przez AndrzejTrg
  • Like 2
  • Upvote 2
Opublikowano
2 minuty temu, RTXnietylko4060tiUSER napisał(a):

@KarbulotJa bym zazadal zwrotu kasy i kupil u innego sprzedawcy.

Ja już odesłałem tę kartę, i zażądałem kasy. Problem w tym, że poczekam sobie może nawet 2 tygodnie na zwrot, a te Aorusy  Mastery są coraz ciężej dostępne. Na Amazonie więcej nic nie kupię, raz sparzony zwykle nie wracam do sklepu. No i teraz musze dopłacić minimum 8 stówek.

Opublikowano

Nie da się tego udowodnić. Producent wyprze się bubla.

 

Asus mnie odesłał do Diabła, jednego pina w sockecie nie było (pci-e kontroler) 

 

Złamany/skrzywiony pin pozostawia po sobie jakąś część. W sockecie nie było żadnego kawałka, a i tak mnie olali. 

Opublikowano
25 minut temu, leven napisał(a):

Może być problem z gwarancją. Uszkodzenia mechaniczne nie podlegają gwarancji.

Nie będzie żadnego problemu ze zwrotem. Pracownik Amazona tylko zagląda do środka pudełka i patrzy, czy w środku siedzi karta graficzna narysowana na opakowaniu. Nikt tego nie podłącza do komputera i nie testuje. 

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano
20 godzin temu, Karbulot napisał(a):

Byłem pełen niepokoju zamawiając tę kartę. Wszędzie ceny minimum 8000, a na Amazonie 2 sztuki za 7200. Po zakupie jednej, cena ostatniej na drugi dzień się zmieniła na 7900. Karta przyszła dzisiaj, w samym pudełku Nvidii, bez żadnego umieszczenia w kartonie. Każdy widział, co zawiera paczka, mało tego pudełko nie miało naklejki ochronnej i miało naderwane otwarcie. W środku niby OK, karta zapakowana fabrycznie, folia antystatyczna karty nierozpakowana, na racie folie ochronne nie zerwane. Ale przy bliższych oględzinach wykryłem ten radiator. Jakiś outlet czy co. Szkoda tylko tej promocji, teraz musze dorzucić 8 stów.

W sierpniu zamawiałem z Amazon płytę główną, przyszła w kartonowym opakowaniu, później zrobiłem 3 zamówienia na wentylatory, które były droższe od płyty głównej, oczywiście 3 paczki były wysłane w kopercie papierowej. Na szczęście wszystko dotarło całe, nie uszkodzone. 

Jeżeli chodzi o pakowanie paczek w Amazon, to mają na to wywalone, dobrze, że nie robią problemów ze zwrotem. Czasami zdarza się, że kasy po 2 tygodniach nie zwrócą, bo wystąpi błąd w systemie i trzeba dzwonić na infolinię.

 

Co do twojej karty, jeżeli zależy ci na gwarancji, to zwracaj, bo w razie problemów z kartą, producent będzie miał powód do odrzucenia reklamacji. 

 

Jeżeli kartę potrzebujesz tylko do grania, to na twoim miejscu rozważyłbym zakup RX 9070 XT. 

Opublikowano
Godzinę temu, Doamdor napisał(a):

Jeżeli kartę potrzebujesz tylko do grania, to na twoim miejscu rozważyłbym zakup RX 9070 XT. 

Wezmę po uwagę poradę, ale chyba zostanę przy Aorusie 5080. Bardzo długo wybierałem kartę, oglądałem i czytałem mnóstwo poradników. Mam większe zaufanie do technologii Nvidii, moje dwie poprzednie karty to 1070 i 3080. Jedyna różnica to to, że zwykle brałem karty od MSI, ale chcę akurat tą, bo ma niskie temperatury.

 

Co do reklamacji, to może lepiej było odstąpić od umowy. Niemniej takiego uszkodzenia chyba nie zbagatelizują. W końcu aby zrobić taki defekt, musiałbym chyba dłubać w karcie siłowo. 

Opublikowano
23 minuty temu, leven napisał(a):

Zanim dostaniesz akceptacje od gwaranta, to wyjdą nowe 60XX :P  Jedna blaszka nic nie zmieni, chyba, że masz ciśnienie na 100%.

 

Nie kupuje się karty za prawie 8 tysiaków, aby akceptować że cos w niej lata. Odłamana blaszka od radiatora może spowodować zwarcie na płytce drukowej.

Opublikowano

Przecież to literówka poza tym nie ma możliwości by ten fin spadł i zrobił zwarcie.

Ale lepiej oddać na zwrot bo GB wymyśli bajeczkę i odrzuci gwarę nawet jak usterka będzie innego typu.

Tym bardziej, że to chyba Gaming to GB daje 4lata, a Amazon tylko 2lata ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Korupcji nikt nie pochwala, warto się jednak zastanowić, czy sytuacja z gatunku "– NABU i SAP zyskały podczas wojny ogromne wpływy – dochodzi do wniosku brytyjski "Economist". I cytuje ukraińskiego urzędnika: "Organy antykorupcyjne de facto stały się alternatywnym ośrodkiem władzy"." jest normalna. Owszem, mamy trzy duże afery (Osiedle Dynastia, Enerchoatom i teraz call-center) - zastanowiłbym się jednak poważnie dlaczego i w czyim interesie nagle tak podkręcono narrację i zrobiono ze śledztw teatr (te wszystkie autopromocyjne filmy NABU)? Skoro już tak dojrzale rozmawiamy o polityce i o tym, że nie jest czarno-biała, to warto zadać pytanie, w jakim g.... ubrudzona jest wierchuszka NABU i - przede wszystkim - czy pozbycie się teraz Zełeńskiego albo kryzys polityczny na Ukrainie są jej potrzebne. Ruskie onuce na pewno przyklasną. "Cui bono"  
    • Startowałem dwudziesty, ostatni.
    • Ścieżka Dietricha ukończona, na koncie łącznie 57h.   Z tego co widzę, zamysł jest taki, że ścieżka wybrana jako pierwsza bez względu na protagonistę jest najdłuższa głównie ze względu na ilość questów pobocznych i stosunkowo niewielkie bonusy; dopiero od drugiej wskakują potężne bonusy, które automatycznie przyspieszają zdobywanie exp'a. Do tego dochodzi fakt, że questy zrobione w jednej ścieżce nie powtarzają się w drugiej, a zamiast tego wskakują z automatu bonusy/sprzęt za ich wcześniejsze zrobienie. Grind jest - odczuwalny, ale akceptowalny w stosunku do tego co było w Three Houses. Jednocześnie poziom trudności odczuwalnie wzrósł w drugiej ścieżce.   Jeśli chodzi o wrażenia - na ten moment narracyjny majstersztyk. Mając już zrobione 2 pełne ścieżki, widzę jak bardzo się one od siebie różnią, a jednocześnie jak bardzo się uzupełniają. Fabuła Dietricha od początku do końca to była zupełnie inna historia niż u Caia - fabuła tylko w kilku miejscach przecinała się w obu historiach w wątku głównym, ale poza tym to była zupełnie inna opowieść - mroczniejsza, poważniejsza, odkrywająca zupełnie inne tajemnice, przedstawiająca zupełnie innych antagonistów i obfitująca w zupełnie inne walki z innymi bossami, na innych arenach i zasadach niż u Caia. Twórcy naprawdę bardzo się postarali, żeby gracz nie czuł że gra dwa razy to samo, jak w przypadku Three Houses. Finałowa walka u Dietricha to było naprawdę fajne i epickie starcie     Powoli zaczynam dostrzegać większy obraz całości - mam nadal sporo pytań, bo ponownie działo się sporo rzeczy których nadal nie rozumiem, ale czuję że pozostałe 2 ścieżki na nie odpowiedzą w dużym stopniu. Gra jest tak skonstruowana, że można ją niby przejść jedną ścieżką, ale kurde, nie wiem jak to miałoby działać - ścieżka Dietricha wyjaśniała mi już całkiem sporo z tego czego nie wiedziałem/nie rozumiałem w ścieżce Caia, z kolei grając tylko Dietricha przegapiłbym te wszystkie rzeczy, które u Caia były niezmiernie ważne w kontekście fabuły głównej. To jest to samo co w Three Houses, chcesz zrozumieć całą historię, to musisz przejść wszystkie ścieżki, inaczej zakończysz grę z masą pytań zastanawiając się o co w ogóle kaman - tak miałem jak skończyłem ścieżkę Dimitriego w Three Houses, gdzie w finale walczyłem z jakimiś tajemniczymi kolesiami, nie wiedząc kim oni w ogóle są, dopiero ścieżka Edelgard to wyjaśniła.   No nic, pora na Theodorę  
    • Kilka luźnych przemyśleń: Ja dotarłem do strefy ewakuacyjnej i tam już trochę czuć vibe Blade Runnera - ciemno, neony, deszcz, niesamowity tam klimat.  Nie wiem, co oni w Remedy biorą, ale też chcę.     Lubię ten otwarty świat. Aktywności trochę się powtarzają, ale sama eksploracja cały czas potrafi czymś zaskoczyć. W porównaniu do Onimushy to jest przepaść pod tym względem. Podoba mi się też, że nie ma w tej grze trzymania za rączkę. Są tylko główne cele, a jak się gdzieś dostać, jak rozwiązać zagadkę itd., to już trzeba samemu wykminić. I nikt nie mówi co 30 sekund, co mam zrobić, zero GPS-a i innych tego typu ułatwień.   I nie ukrywam, mam kiepską orientację w terenie, a odwrócona grawitacja (kiedy jezdnia jest sufitem:D) zdecydowanie mi nie pomaga. Często się w tej grze gubię.   Niektóre zagadki są naprawdę fajne, jak te z taksówkami czy obrazami w muzeum. Nic szczególnie trudnego, ale całkiem błyskotliwe. Na jednej utknąłem na kilka minut, zanim w końcu mnie olśniło.     Zrobiłem też trochę upgrade’ów - mam więcej życia, dostaję niebieskie shardy po perfekcyjnym uniku i już zaczyna się grać coraz łatwiej, wręcz momentami jest za łatwo. Chyba zaraz będę musiał pomyśleć nad zwiększeniem trudności.
    • Mi MSI 1kW zdechł i to bez obciążenia. Dali drugi bez gadania i ten na razie działa 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...