Skocz do zawartości

Słuchawki gamingowe do 200zł


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ja mam a4tech g500 albo g501 (mam te z mikrofonem, nie pamietam modelu)

przyznam ze za te cene są naprawde niezłe, dałem za nie niecałe 160zł

Mają "pilocik" do zmieniania trybow pracy, zmiany głośności i wyłączenia mikrofonu ;)

Dźwięk mają naprawde dobry, świetnie sie spisują jednak moim zdaniem lepiej radzą sobie w zwykłej muzyce stereo niż w grach.

symulowane 7.1 w razie jakbyś chciał poszpanić przed kumplami ;D

No i kabel w oplocie, niestety dość twardy i sie ciągle zwija ale przynajmniej schludnie wygląda.

 

Raz je wysyłałem na gwarancje bo coś przestało stykać i tylko lewa słuchawka działała 

ogólnie daje im takie mocne 8/10

  • 6 miesięcy temu...
Opublikowano

Sporo jest chińszczyzny na rynku takich akcesoriów stricte dla graczy. Na pewno trzeba być ostrożnym przy zakupach. Ogólnie – polecam sklepy specjalistyczne, które tylko sprzedają gadżety dla graczy. Takim jest na pewno sklep online ze strony /spam/. Robię tutaj ostatnio dość często zakupy. Zaczęło się od klawiatury, a teraz myślę nad kupnem słuchawek – mają sporo w przedziale 200 – 400 zł. Dobra doradztwo, szybki dostęp do sterowników, ogólnie cała obsługa na duży plus, nie każą długo czekać na przesyłkę. Jak kupowałem klawiaturę, to też ją dobrze zabezpieczyli na transport.

Opublikowano

@ marcin33 

Ale krytoreklama i spam.  Kasujecie takich?

 

Generalnie zgadzam się, że słuchawki gamingowe nawet to większych kwot niż 200zł to swego rodzaju wyrzucanie kasy. A kilka modeli przerobiłem, Logitech, Creative, SteelSeries, Plantronics. Wszystkie mają te same cechy wspólne:

- mnie wygodne od słuchawek stereo;

- kiepski mikrofon ( no może Plantronics nie ma);

- zmuszają do pracy z większą głośnością by pozycjonowanie było poprawne;

- kompletnie się nie nadają do słuchania muzyki;

Zalety:

- fikuśne oprogramowania w którym coś tam można sobie pozmieniać;

- szacun na dzielni jak się koledzy zainteresują.

Ale ja uważam, że słuchawki nauszne za mniej niż 800zł nie grają, więc nie jestem obiektywny pewnie.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...