Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam problem z routerem ZTE MF-256K. Usługa netbox. Pomimo dobrego sygnału(prędkość powyżej 100mb down i 40mb up) router gubi zasięg i zrywa połączenie. Czasem muszę robić reser. Sytuacja powtarza się co około pół godziny. Router i karta były juz raz wymieniane. Problem pozostał

Opublikowano

Dobrze to nie wygląda.

 

Twoja sieć bezprzewodowa znika z listy dostępnych sieci?

Router restartowałeś czy RESETOWAŁEŚ żeby naprawić problem?

Jaka karta była wymieniana, przecież nie w telefonie czy w Miboxie?

 

Z ciekawości bym przetestował czy połączenie kablowe działa w tym momencie jak znika WiFi

Możliwe, że router się restartuje i ma problem z poprawnym uruchomieniem.

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Zależy od regulaminu sklepu całkiem sprawnie mogą to zagrać np takim wpisem " Produkty z promocji "kup więcej zapłać mniej" czwarty produkt nie podlega gwarancji oraz zwrotowi " . 
    • Ale czego próbujesz dowieść? Komu? I po co? I czy ciągle rozmawiamy o gamingu?
    • No właśnie w tym tkwi sedno – wpływ zakupów konsumenckich jest na tyle niewielki, że w skali całego handlu można go uznać za marginalny. To przede wszystkim korporacje kupują z Chin za miliardy i w największym stopniu finansują tamtejszy przemysł, w tym sektor motoryzacyjny. Nie możesz wybiórczo oceniać tylko samochodów. Ktoś może nie kupić chińskiego samochodu, ale jednocześnie bez problemu będzie korzystać z chińskich maszyn, stali, elektroniki czy AGD. Skoro firmy nie mają problemu z kupowaniem w Chinach maszyn, komponentów i surowców, trudno oczekiwać, że przeciętny konsument będzie kierował się innymi zasadami. To przedsiębiorstwa odpowiadają za zdecydowaną większość przepływu kapitału do Chin, a nie indywidualni klienci.   Poniżej % udział w zakupach z Chin     Gdyby firmy kierowały się innymi kryteriami i bardziej liczyły się z interesem pracowników albo w ogóle ludzi, to problem byłby znacznie mniejszy. To właśnie firmy kupują to, co niektórzy nazywają „chińskim guanem” – wykorzystują te produkty we własnej produkcji albo sprzedają je dalej. Żeby Polak kupił chiński samochód, ktoś w Polsce musi go wcześniej sprowadzić i sprzedać (pomijając import prywatny). Przy drobniejszych produktach wygląda to nieco inaczej, ale zasada jest podobna. Argument, że „ten pracownik podcina gałąź, na której siedzi”, jest mocno naciągany - to nie jest nawet draśnięcie listka na tym drzewie, a co dopiero podcinanie gałęzi. Jego pojedynczy zakup nie ma realnego wpływu na sytuację zakładu. Równie dobrze można powiedzieć, że sam zakład osłabia swoją pozycję, skoro kupuje maszyny, komponenty czy surowce z Chin. To właśnie takie zakupy odpowiadają za zdecydowaną większość przepływu kapitału do Chin, a nie decyzja jednego pracownika.   Szkoda, że nie kupił BMW - być może ten jeden zakup był brakującym elementem strategii ratunkowej dla zakładu i zapewniłby mu wdzięczność współpracowników i tytuł regionalnego bohatera      
    • https://www.kinguin.net/category/85670/resident-evil-village-eu-pc-steam-cd-key?currency=PLN&nosalesbooster=1&r=62661
    • Jak nie rozumiesz, że nie tylko jedna grupa jest tymi złymi płatkami śniegu, a druga WIDAĆ doskonale robi to samo, tylko względem innych poglądów, to nic się nie zrobi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...