Skocz do zawartości

Chłodzenie wodne Fracta Design Calvin S24


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Mam pytanie odnośnie posiadanego chłodzenia wodnego firmy Fractal Design. Posiadam zestaw – Calvin S24 chłodzenia cieczą od 2015 roku. Temperatury procesora wahają się w granicach 50-60 stopni Celsjusza pod obciążeniem (gry, programy). Nie podkręcam procesora, bo nie mam takiej potrzeby. Proszę o informację czy i jak uzupełnić płyn chłodzący który jest w układzie. Czy należy dokonać tego typu czynność już czy tylko kontrolować temperaturę i w nic nie ingerować? Procesor Intel Core i7 2600K – LGA 1155, płyta główna – ASUS P8Z68-V. Proszę o odpowiedź. Z układu jestem bardzo zadowolony. Jestem zwykłym użytkownikiem, staram się nie podkręcać procesora. Pozdrawiam serdecznie!!!

Opublikowano

Jak na niekręcony 2600K to dość ciepło masz na tym Kelvinie. Sam mam to AiO i ten procesor podkręcony aktualnie do 4.5 GHz i temperatury w grach wahają się w tych samych okolicach, co Twoje bez OC.

Uzupełnić nic nie możesz, bo płynu się nie uzupełnia, a co najwyżej wymienia.
Wymiana płynu odbywa się poprzez zlanie go z układu i napełnienie go ponownie poprzez korek, który umieszczony jest w blokopompce.
Nie musisz tego robić, aczkolwiek podejrzewam, że zalanie układu po swojemu do pełna (AiO nigdy nie są zalane do 100% pojemności) i odpowietrzenie zdziałałoby dużo.

Jeśli nie masz w tym doświadczenia - nie rób tego.

Opublikowano

Dzięki za szybką odpowiedź. Może trochę przesadziłem z tymi temperaturami. 50-60 stopni uzyskuję przy letnich upałach. Pomiar temperatury dokonuję programem Core Temp. Tutaj screen jak to wygląda: https://i.imgur.com/P4EB2Zu.jpg Mam rozumieć, że gdybym miał zamiar zlać płyn i wlać nowy muszę zdemontować blokopompkę z procesora i dopiero w tedy zlewać płyn? Czy jest to jakiś konkretny płyn chłodzący do tego układu? Może poleciłbyś co wlać. Dzięki za pomoc!!!

  • tomcug zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...