Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siemka, chcialbym ulepszyc swojego kompa, obecnie mam jakis szrot 4 rdzeniowy i 4 watkowy,

A wiec wybralem procesor ryzen 5 5500 i mam karte graficzna gtx 1050 oc 2gb czy z tym prockiem bedzie mocne tak zwane "waskie gardlo"? czy inny procek jakis

 

Plyta: Gigabyte b550m d3sh

Procesor ktory zostanie zakupiony: Ryzen 5 5500 6 rdzeni / 12 watkow

Karta graficzna: Gtx 1050 oc 2gb [bedzie wymieniana na radeon rx 6600] chyba ze cos innego mozecie doradzic tak samo z prockiem 

Ram: 16gb 3200mhz

Opublikowano

Absolutnie nie opłaca się kupować ryzena 5500. Jak już, to bierz ryzena 5600. Co do karty, to zależy od budżetu. Rx 6600 będzie ok, ale również rx mocniejsze gpu, spokojnie ogarnie ten procek. Tak czy siak - nie zaszkodziłoby zapolować na używkę rx 6700xt z dłuższą gw. Zasilacz rozumiem masz sensowny?

Opublikowano (edytowane)

Dzieki za rade, wezme tego 5600, rx 6600 zostawie git karta do 1k zlotych, zasilacz to SilentiumPC Vero L2 500W 80 Plus Bronze

Edytowane przez luffka
Opublikowano

Zasilacz spokojnie styknie. Pamiętaj, że przy tym cpu będziesz miał pole do popisu na mocniejszą kartę w przyszłości. Spokojnie można pod to wsadzić gpu 50% mocniejsze od 6600. Kolejnym upem powinno być ogarnięcie sobie sensownego ramu. Dual ranki 3600 cl16 też wpłyną pozytywnie na wydajność procka. Np. takie

Opublikowano

Musiałbyś określić budżet i czy akceptujesz używki. Ogólnie procek 5600, do tego nowy ram i nie widzę przeciwskazań by wsadzić pod to gpu klasy rx 6800. Pobór podobny do 6700xt, nawet mniejszy momentami, a wydajność większa. Vramu też więcej. Miałem swojego czasu dwa różne ryśki 5600, po oc nawet się sprawdzały z 6800xt. Były momenty gdzie troszkę to się dusiło, ale ogólnie było więcej jak przyzwoicie. Także zwykły 6800 bez xt, nawet jeżeli nie będziesz kręcił procka i nowy ram zostawisz po prostu na xmp 3600 cl16, powinno być w punkt. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...