Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 godzin temu, zozolek napisał(a):

Widać kalkę poprzednich 3 części.

Walka ten sam setting, eksploracja to samo, na jakąkolwiek linię fabularną nie ma co liczyć ...

 

Każda część to jest kalka poprzednich:E

Opublikowano
11 godzin temu, zozolek napisał(a):

Widać kalkę poprzednich 3 części.

Walka ten sam setting, eksploracja to samo, na jakąkolwiek linię fabularną nie ma co liczyć ...

 

I to właśnie cenię sobie w Assassynach. Mam to co lubię tylko w innych miejscach, środowiskach. Nie muszę za bardzo uczyć się nowych mechanik (nienawidzę tego w grach).

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
27 minut temu, GordonLameman napisał(a):

E no co wy Panowie. Co to za woke wieści.
co to za wymysły o molestowaniu, równości, co to ma być!!???

 

Przecież tak można w pracy robić :E 

No woke zboczeńcy nie pierwszy raz mierzą się z tego typu zarzutami. ☺️

W dniu 8.03.2025 o 07:42, tgolik napisał(a):

Nie muszę za bardzo uczyć się nowych mechanik (nienawidzę tego w grach).

Najlepszy konsument. Nie trzeba się starać.

  • Confused 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Nie rozumiem czemu od razu ludzie skojarzyli  filmik który wrzuciłem z różnorodnością i z rasizmem. Miałem  na myśli przypomnień że premiera gry jest 20 Marca i na wesoło przypomnieć o premierze gry.:heu:

 

Być może czarny samuraj będzie się wyróżniał wśród Japończyków a zdziwienie ludzi będzie uzasadnione. Bardzo mi się podoba dopracowanie gry na najnowszych filmikach z rozgrywki.

 

Ja wierzę w to że gra będzie dobra.   

Edytowane przez Czubatka Boża
  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)

Różnorodność w grach jest spoko. Problemem jest jej implementacja.

Myślicie, że przeideologizowanie jest problemem Dragon Age: Veilguard? A to po prostu gra jest słaba. Te same elementy w Baldurs Gate 3 czy Cyberpunku nikomu nie przeszkadzają.

Czy AC: S będzie słaby jako Assassyn, przekonamy się. W grach wybieram zwykle babkę i skradanie, więc w Shadows na razie nie widzę zagrożeń.

Edytowane przez tgolik
  • Upvote 1
Opublikowano
39 minut temu, ODIN85 napisał(a):

 

Słynne ,,Skoki Wiary" w realnym życiu to 100 % zgon albo ciężkie uszkodzenia ciała takie jak dotkliwe złamania kość czy uszkodzenia narządów wewnętrznych. :szukaj:

 

Można powiedzieć że przed skokiem wiary warto by było sobie załatwić trumienkę i dobry garnitur.:E

 

 

Opublikowano
11 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Wystarczy dobry promil, to czasem wydaje się że skok wiary jest bardziej realny niż te fikołki co ludzie po pijaku robią :E

Po pijaku to ludzie się Mister Fantastica zmieniają czasami :E

  • Haha 1
Opublikowano
11 minut temu, JeanPepin napisał(a):

No ale to jest port gry która miała premierę z rok temu ?

no tak czytam, że to był exclusive ps5, a teraz na pc

ja kompletnie nie śledzę rynku gier, gram w jedną czy dwie gry rocznie

Opublikowano
11 godzin temu, Czubatka Boża napisał(a):

Moim zdaniem czarnoskóry bohater nigdy nie był gorszy. Już widzę ból dupy i smarowanie komentarzy negatywnych tylko z tego powodu że nie lubi się Ubisoft. 

Ale to nie chodzi o to ze jeden z głównych bohaterów jest czarny, czy ze jest czarnym samurajem, bo mógłby byc nawet i różowym samurajem chodzi o to ze Ubi wsadzilo do gry postać o której wiadomo tylko tyle, ze portugalczycy go przywieźli do Japonii i ze trafił na dwór Nobunagi i tyle, nie ma żadnych dowodów na to ze zostal samurajem, ale oczywiści Ubi zrobiło w około tego otovzke se to pierwsza grywalna postać historyczna w historii AC i podtrzymywali swoje teorie o czarnym samuraju na podstawie wypowiedzi i książki typa który owszem tytuł naukowy ma, na uczelni wykłada ale gadal na temat Yasuke duzo bzdur a jak doszło do konfrontacji z nim w Japońskiej TV i udowodniono mu, ze jego teorie na temat Yasuke nie mają żadnego odzwierciedlenia w źródłach to nagle wszelki slad po nim w mediach społecznościowych zaginął, pousuwał konta i na uczelni chyba tez mial jakis przypal w związku z tym i z tego co pamiętam to po tej sytuacji Ubi juz mniej cisneli swoje teorie o czarnoskórym samuraju. 

  • Upvote 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Black Tides Draga's Wake Trzecioosobowy action-horror z mocnym body horrorem, osadzony w alternatywnej wersji początku XX wieku. Gra jest jeszcze w produkcji i nie ma ustalonej daty premiery.   Fabuła Akcja dzieje się w 1909 roku, w świecie, w którym obok technologii parowej istnieją starożytni bogowie i nadnaturalne siły. Głównym bohaterem jest Draga Bolivar – twardy marynarz, przemytnik i pirat, będący pierwszym oficerem załogi kapitana Caleba. Podczas tego, co miało być ich ostatnim wielkim napadem, wszystko idzie katastrofalnie źle. Draga i jego ludzie trafiają na ogromny, uwięziony w lodzie statek wielorybniczy Ormora. Statek został opanowany przez kult zagłady, który odprawiał rytuały związane ze starożytnymi bogami. W jego wnętrzu pojawiło się coś znacznie starszego i bardziej przerażającego niż sam kult. Załoga Dragi zostaje rozdzielona, a część ludzi zaczyna się zmieniać.   To nie jest tylko historia o facecie, który strzela i zabija potwory.W ciele Dragi zakorzenia się starożytna istota/bóg. W trakcie gry bohater może coraz bardziej poddawać się tej przemianie. Twórcy nazywają to „Vessel State”.   Draga może korzystać z rosnącej w nim mocy, ale ceną jest stopniowa utrata człowieczeństwa. Co więcej, system rozwoju jest powiązany z „konsumowaniem” innych ludzi – wybory dotyczące tego, kogo pochłonąć, mają wpływać na umiejętności, mutacje oraz los napotkanych postaci. Czyli w uproszczeniu: im silniejszy stajesz się dzięki potwornej przemianie → tym bardziej przestajesz być człowiekiem.To może być jeden z głównych motywów fabularnych.   Gameplay   To nie jest klasyczny survival horror w stylu Outlast, gdzie głównie uciekasz. Twórcy stawiają na brutalną walkę wręcz: ciosy, ciężkie kombosy, uniki, kontry/timing, szybkie ataki dystansowe, walkę z mutantami i zdeformowanymi ludźmi, ograniczone zapasy amunicji, zdrowia i innych zasobów. Bardziej przypomina to action-horror, w którym masz aktywnie walczyć z potworami, niż bezbronny survival horror.   Klimat   Ormora jest ogromnym, wielopoziomowym statkiem parowym z początku XX wieku. Wnętrza mają być labiryntem stalowych konstrukcji, rur, maszyn, drewnianych pokładów i zalanych pomieszczeń. Z czasem statek zaczyna dosłownie łączyć się z organiczną tkanką. Twórcy pokazują motyw: stal → mięso → żywa konstrukcja → coś zaczyna się budzić wewnątrz statku. Oficjalna strona opisuje wręcz sytuację, w której stal ustępuje miejsca ciału, a żywa tkanka zaczyna przejmować kolejne pomieszczenia.   Wybory   Draga będzie spotykał ludzi, których znał wcześniej, a niektóre decyzje dotyczące ich losu będą miały wpływ na jego rozwój i przemianę. Twórcy mówią o systemie, w którym wybór tego, kogo pochłoniesz, kształtuje drzewko umiejętności i mutacje. Dlatego fabuła prawdopodobnie będzie miała sporo motywu: „Czy poświęcisz człowieczeństwo, żeby przeżyć?” Developerzy To jest bardzo mały, niezależny zespół, ale ludzie pracujący przy projekcie mają doświadczenie z dużych produkcji. Na oficjalnej stronie wymieniane są m.in. prace przy Red Dead Redemption II, GTA V, For Honor i Intergalactic: The Heretic Prophet, a przy filmach m.in. Halo, Wednesday, Antlers i Scary Stories to Tell in the Dark. Co ciekawe, gra nie ma jeszcze wydawcy. Deweloperzy napisali na Steamie 2 października 2026, że pracują nad zaktualizowanym demem dla potencjalnego wydawcy i dotychczas projekt był tworzony bez finansowania zewnętrznego. Jednocześnie gra przekroczyła już 10 000 wishlist na Steamie. Czyli na dziś jest to jeszcze projekt, a nie gotowa gra.      
    • Ja stając przed pasami czekam aż auto stanie, chyba że zwalnia i  mignie światłami lub machnie ręką aby iść to wtedy wchodzę na pasy. A przy dwupasie to jest oczywista rzecz że będąc podczas mijania pierwszego auta juz patrzę w lewą/prawą stronę jak nikt nie stoi na drugim pasie... człowiek tyle się sadola naoglądał że lepiej na zimne dmuchać niż być zimny  A facet z filmiku widać że szedł jak kurczak i nawet nie spojrzał w lewą stronę. Oczywiste jest że wina kierowcy, ale też jedno jest pewnie że gdyby spojrzał to by żył. W ogóle ludzie teraz na te pasy wbijają jak kurczaki i nawet nie spojrzą czy coś nie nadjeżdża... wydaje im się że pasy im nieśmiertelność dają czy to już jest całkowity brak rozumu? Dużo widziałem, ale żeby ktoś kilka minut stał przed przejściem ani razu. Może ze 20 lat temu jak kierowcy na pieszego mieli ganc webane ale w teraźniejszych czasach nie byłem świadkiem a tym bardziej nie widziałem, a jak wspomniałem widziałem dużo  
    • Pany brac ten model czy szukać coś lepszego?? budżet 2500zł max na razie https://www.x-kom.pl/p/1469777-monitor-led-27-265-284-asus-rog-strix-oled-xg27aqwmg.html?pageThemeMode=dark&sm=comparision&ceneo_cid=e141b2a7-cbd6-a28e-93c0-a5a3af13a841#Specyfikacja
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...