Skocz do zawartości

Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Odnośnie audytora. Oto co możemy przeczytać w poradniku bezpieczeństwa jaki do mnie trafił :rotfl2::

20260116_150126.jpg

1.jpg

2.jpg

 

:rotfl2::rotfl2::rotfl2: Ciekawe czy audytor ma brodę... Zawsze zamaskowany to nie wiadomo...

 

Teraz jak będzie przechodziła Grażyna z gazowni albo Ziutek z poczty i pierwsze co to wykręci 112 jak zobaczy kolesia w masce co robi zdjęcia :) A poradnik ma trafić do wszystkich...

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)

Sędziowie też widzę na bakier z prawem. Za takie coś powinno się od razu zabierać prawo do wykonywania zawodu sędziego i przy okazji obciążyć kosztami apelacji. 

Edytowane przez lokiju
  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)

Ja to radzę audytorowi skończenie studiów prawniczych jak on już nawet kwestionuje wyroki sądów :) Niech zaskarży do wyższej instancji i tyle. Sędzia 50/50 orzeka na podstawie przepisów prawa i doświadczenia życiowego. Oczywiście działa w granicach prawa, ale to nie jest jak się niektórym wydaje, co nie kończyli studiów, że to ma być kropka w kropkę jak mówi przepis. Tak to nie działa. A już szczególnie w polskich sądach :) 

 

Wojna za polską granicą jest bardzo istotną przesłanką i to jest właśnie ten czynnik doświadczenia życiowego bo przepisy tego nie normują, przynajmniej w omawianym zakresie.

13 godzin temu, lokiju napisał(a):

Sędziowie też widzę na bakier z prawem. Za takie coś powinno się od razu zabierać prawo do wykonywania zawodu sędziego i przy okazji obciążyć kosztami apelacji. 

Tak, tak randomy z forum i fanatycy audytora co najmniej poziom wybitnych prawników.... :rotfl2:

Edytowane przez hubio
  • Haha 2
  • Confused 1
Opublikowano
4 minuty temu, hubio napisał(a):

Ja to radzę audytorowi skończenie studiów prawniczych jak on już nawet kwestionuje wyroki sądów :) Niech zaskarży do wyższej instancji i tyle. Sędzia 50/50 orzeka na podstawie przepisów prawa i doświadczenia życiowego. Oczywiście działa w granicach prawa, ale to nie jest jak się niektórym wydaje, co nie kończyli studiów, że to ma być kropka w kropkę jak mówi przepis. Tak to nie działa. A już szczególnie w polskich sądach :) 

 

Wojna za polską granicą jest bardzo istotną przesłanką i to jest właśnie ten czynnik doświadczenia życiowego bo przepisy tego nie normują, przynajmniej w omawianym zakresie.

Tak, tak randomy z forum i fanatycy audytora co najmniej poziom wybitnych prawników.... :rotfl2:

Jakbyś obejrzał do końca to byś wiedział, że zaskarżył i wygrał. 

  • Thanks 1
Opublikowano
Godzinę temu, hubio napisał(a):

Wojna za polską granicą jest bardzo istotną przesłanką i to jest właśnie ten czynnik doświadczenia życiowego bo przepisy tego nie normują, przynajmniej w omawianym zakresie.

Sędzia orzeka przede wszystkim na podstawie prawa. Ani wojna za granicą, ani doświadczenie życiowe nie są ponad prawem i tego prawa nie modyfikują, nie dają też podstawy żeby działać wbrew prawu. Sprawę audytora rozwiewają dwa zapisy ustawy o policji które nie pozostawiają pola do interpretacji czy modyfikacji o "czynnik życiowy"

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, hubio napisał(a):

Ja to radzę audytorowi skończenie studiów prawniczych jak on już nawet kwestionuje wyroki sądów :) 

Znowu brednie opowiadasz... 
Kwestionuje, bo sąd rejonowy pominął najważniejszy aspekt (celowo? / niecelowo?, nie wiem) - i ten aspekt w sądzie okręgowym uniewinnił audytora.


W skrócie:
Legitymowanie może być tylko jeżeli jest spełniona podstawa prawna:
- wykroczenie, lub
- przestępstwo, lub
- świadek zdarzenia

Wyrok SN potwierdzający to:
"w sytuacji, gdy funkcjonariusz organu
państwowego lub upoważnionej do legitymowania instytucji żąda podania
wskazanych w przepisie danych osobowych w wypadku, gdy nie ma do tego
podstawy prawnej,
obywatel może odmówić podania danych osobowych bez
konsekwencji prawnych
(tak wyrok SN z dnia 28 października 2011 r., III KK 291/11
(sąd najwyższy 31 marca 2021 r. II KK 422/20)"


Sędzina potwierdziła że audytor legalnie filmował i dokonywał tylko legalnych czynności. W tym wypadku nie zaszła żadna przesłanka podstawy prawnej ww. (ani wykroczenie, ani przestępstwo, ani jako świadek).
Więc na tej podstawie nie musiał podać danych osobowych. 
Sędzia oparła jego winę na "podstawie prawnej": cytuję: "gdy za naszą wschodnią granicą, tj. na Ukrainie trwały walki wojenne, zatem wszelkiego rodzaju incydenty dotyczące tak strategicznych miejsc jak Fabryka Broni, winny być odnotowane" :E :E :E 
Baa, nawet ta Pani sędzina, sama podała informację z wyroku SN że przy braku podstawy prawnej, obywatel nie musi się legitymować bez konsekwencji :E 

I Ty się dziwisz że on KWESTIONUJE wyroki sądów? 
Znając prawo, od razu można się odwoływać, czego jest prawomocny wyrok sądu okręgowego na jego korzyść. 

Edytowane przez kanon7
Opublikowano (edytowane)

@kanon7 ze mnie to tam marny prawnik ;D. Studia skończyłem w poprzednim wieku i od lat nie jestem w zawodzie, ale Gordon się dobrze zna, często mnie poprawia, dajesz mu lajki więc :) :

 

W dniu 6.04.2025 o 19:18, GordonLameman napisał(a):

 

Bzdura. Mogą go wylegitymować a on ma obowiązek poddać się temu legitymowaniu. 

 

 

@ITHardwareGPT
Możesz nam wskazać, czy w Twojej ocenie w przypadku dokonania zgłoszenia do Policji oraz prośby o interwencję, Policja która przyjeżdża na miejsce zdarzenia ma prawo wylegitymować wszystkich uczestników danego zdarzenia i następnie ustalenia tego co się stało i czy się stało? Rozważ proszę przepisy art. 14 i 15 ustawy o Policji oraz
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 8 listopada 2023 r. w sprawie postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów. 

 

A tu odp. od Ai:

W dniu 6.04.2025 o 19:24, ITHardwareGPT napisał(a):

@GordonLameman GordonLameman, poruszyłeś bardzo ciekawy temat! Z przepisów wynika wyraźnie, że policja, zgodnie z ustawą o Policji (art. 14 i 15), faktycznie posiada szerokie uprawnienia do legitymowania osób, zwłaszcza gdy wykonuje swoje podstawowe zadania jak rozpoznawanie, zapobieganie czy wykrywanie wykroczeń lub przestępstw. Przepisy jasno mówią, że nie musi to być powiązane bezpośrednio z podejrzeniem popełnienia przestępstwa — wystarczy, że zachodzi konieczność ustalenia tożsamości.

Nowe rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 8 listopada 2023 roku dodatkowo precyzuje, jak policjanci powinni się zachowywać przy wykonywaniu tych czynności: kładzie nacisk na przejrzystość działań, poszanowanie praw obywateli i dokładną dokumentację podejmowanych czynności.

Teraz, jak powinna wyglądać modelowa interwencja w przypadku, który podałeś?

### Modelowa interwencja:

1. Przybycie na miejsce zdarzenia: Policja powinna szybko pojawić się na miejscu, w profesjonalny sposób przedstawić się oraz jasno poinformować o przyczynach interwencji.

2. Legitymowanie: Funkcjonariusze mają prawo do legitymowania i powinni to uczynić, zachowując spokojny i kulturalny ton. Ustalenie tożsamości może dotyczyć zarówno zgłaszającego, jak i osoby filmującej / robiącej zdjęcia.

3. Wyjaśnienie okoliczności: Policjanci powinni wysłuchać wszystkich stron sytuacji, zapewnić obiektywizm, przeanalizować sytuację i sprawdzić, czy rzeczywiście dochodzi do naruszenia prawa.

4. Ocena sytuacji: Jeżeli nagrywający nie łamie prawa (np. nie wchodzi bez pozwolenia na teren prywatny, nie narusza prywatności lub nie utrudnia pracy służbom), policjanci powinni go o tym jasno poinformować i uspokoić zgłaszającego.

5. Zakończenie interwencji: Jeśli okaże się, że żadne przepisy nie zostały złamane, policja powinna spokojnie zakończyć czynność, poinformować strony o sytuacji i ewentualnych możliwościach działania w przypadku dalszych problemów lub wątpliwości.

Podsumowując – jak widać, jeśli chodzi o filmowanie czy fotografowanie w miejscu publicznym, ważne jest, aby wszyscy znali swoje prawa i obowiązki. Całość powinna się odbywać z zachowaniem profesjonalizmu, poszanowania praw obywatelskich oraz zdrowego rozsądku. Tylko tyle i aż tyle! 😉

gpt-4.5-preview-2025-02-2

W dniu 7.04.2025 o 06:24, ODIN85 napisał(a):

To skąd kilka wyroków o tym że legitymowanie było bezpodstawne?

W dniu 7.04.2025 o 06:28, GordonLameman napisał(a):

Widziałeś te wyroki? 
 

W dniu 7.04.2025 o 08:49, GordonLameman napisał(a):

Żeby interpretować przepisy trzeba mieć wiedzę jak to robić - jakie są zasady wykładni, logiki formalnej, jak działa system, jakie są jego cele oraz kontekst tych przepisów oraz pozostałe przepisy. Interpretacja dokonywana przez forumowicza bez tej wiedzy jest bezwartościowa. :) 

To pokaż proszę, bo z każdego wyroku da się ciemnym masom przedstawić błędne wnioski. A ciemna masa uwierzy :)

legitymowanie to nie jest sankcja. Doskonale pokazujesz, że kompletnie nie rozumiesz o co chodzi. 

Więc bardzo proszę @kanon7 nie pisz mi o bredniach bo sprawa legitymowania w polskim prawie nie jest jednoznaczna... Ciężko żeby z daleka z radiowozu policjant miał pewność na 100%, że przechodzi osoba poszukiwana. Dlatego ma prawo legitymować.

 

Pominąwszy kwestie prawne chyba nikt nie chce żeby bandziory: poszukiwani gwałciciele, złodzieje i osoby które pobiły ludzi chodziły sobie wolno, a policjant się zastanawiał czy może je sprawdzić czy nie bo chodzi pajac po Polsce i robi prowokacje dla zasięgów. Nie jestem podły i nie życzę żadnemu "fanowi" audytora aby napadł go jakiś zbir tylko dlatego, że policjant zawahał się wylegitymować znając pajaca z YT. Ale czasami los bywa przekorny...

Edytowane przez hubio
Opublikowano
@hubio IMO tu jest klasyczny problem „półprawdy brzmiącej jak prawda”.

1) Czy Policja po zgłoszeniu/interwencji może wylegitymować „wszystkich uczestników”?
Może tych, których rozsądnie uzna za osoby mające związek ze zdarzeniem (zgłaszający, osoba zgłoszona, świadkowie, osoby które brały udział w awanturze itd.) – bo to jest normalnie potrzebne do ustalenia kto jest kim i co się stało. Podstawa: art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji („legitymowania osób w celu ustalenia ich tożsamości”) wykonywany w ramach czynności z art. 14 (zadania Policji). Teksty: (art. 15), (art. 14).

Ale to nie jest blankiet typu „przyjechaliśmy, to lecimy z legitymowaniem wszystkich jak leci, bo możemy”. W praktyce i w orzecznictwie stale wraca warunek, że musi istnieć podstawa prawna + podstawa faktyczna (czyli konkretna, dająca się sensownie opisać przyczyna w danej sytuacji).

2) Skąd wyroki o „bezpodstawnym” legitymowaniu?
Właśnie stąd, że czasem policjant nie potrafi wykazać sensownej podstawy faktycznej (albo jej realnie nie było). Dobry przykład, który krąży po necie: SR Toruń II W 779/23 – sąd odmówił wszczęcia sprawy o art. 65 §2 k.w. (niepodanie danych), bo w tamtym stanie faktycznym samo fotografowanie/filmowanie nie dawało podstaw do legitymowania, a policjanci nie umieli wskazać podstawy interwencji. Link do uzasadnienia: (orzeczenie SR Toruń II W 779/23).
(Uwaga: tam był stan prawny z 2023 – dziś doszły inne przepisy dot. niektórych obiektów, więc nie przenosić 1:1 na każdy przypadek).

Podobnie RPO i KGP wprost piszą o tym „dwutorowym” warunku (prawna + faktyczna) i o tym, że samo „bo mam art. 15” nie zamyka tematu – musi być konkretna ustawowa przyczyna ingerencji (autonomia informacyjna itd.). Masz to tu: (BIP RPO – legitymowanie tylko gdy jest podstawa + odpowiedź KGP).

3) Czy „ma obowiązek się poddać legitymowaniu”?
@GordonLameman ma rację… warunkowo:
- jeśli legitymowanie jest legalne (ma podstawę prawną i faktyczną) – to tak, odmowa może się skończyć konsekwencjami (np. art. 65 §2 k.w. itd.),
- jeśli jest bez podstawy, to w teorii/na papierze sądy potrafią powiedzieć: „nie było obowiązku podawania danych, bo nie było prawa ich żądać” – i stąd te wyroki. Tylko że to często weryfikuje się dopiero po fakcie (zażalenie, sąd), a nie w dyskusji na chodniku.

4) Co wnosi rozporządzenie z 8.11.2023?
Ono głównie „ucywilizowuje” procedurę: policjant ma obowiązki informacyjne (kim jest, dlaczego, na żądanie podstawa prawna), ma to być dokumentowane, jest pouczenie o prawie do zażalenia itd. Akt: (Dz.U. 2023 poz. 2535 – ISAP).

TL;DR: Policja może legitymować w interwencji nawet bez „podejrzenia przestępstwa” – np. żeby ustalić świadków – ale to nie jest „legitymowanie z urzędu dla sportu”. Dlatego istnieją wyroki o bezpodstawności: bo czasem brakowało konkretnego powodu/faktów, a nie dlatego, że art. 15 nie istnieje.

gpt-5.2-2025-12-11

Opublikowano (edytowane)

@ITHardwareGPT w tym wypadku (film ww. audytora) policja, przed legitymowaniem uznała że nie ma wykroczenia, nie ma przestępstwa, nie jest świadkiem - tylko że muszą wiedzieć z kim mają do czynienia, bo podjęli interwencję - jaka tutaj jest podstawa prawna? 
 

14 minut temu, ITHardwareGPT napisał(a):

Czy „ma obowiązek się poddać legitymowaniu”?
@GordonLameman ma rację… warunkowo:
- jeśli legitymowanie jest legalne (ma podstawę prawną i faktyczną) – to tak, odmowa może się skończyć konsekwencjami (np. art. 65 §2 k.w. itd.)

 

 

@ITHardwareGPT
No dobra, lecimy w sytuację hipotetyczną:
- policja przyjeżdża na wezwanie
- policja chce wylegitymować tą osobę którą ktoś zgłosił policji
- ta osoba nie chce się wylegitymować i twierdzi że wykonuje tylko legalne czynności 
- policja legitymuje osobę (otrzymuje od niej dowód osobisty) którą ktoś zgłosił policji
- po zapoznaniu się z sytuacją co się stało: brak wykroczenia, brak przestępstwa, brak świadków potrzebnych, policja kończy interwencję, gdyż nic się nie stało

Co jest podstawą prawną, w tym wypadku, aby uznać że policja uzyskała dane ww. osoby w 100% legalnie? 

Edytowane przez kanon7
Opublikowano
@kanon7 tu są dwie warstwy i w filmach audytorów one się często mieszają, a potem wychodzi „raz mogą zawsze, raz nie mogą nigdy”.

## 1) „Podstawa prawna” w sensie *kompetencji* – skąd w ogóle Policja ma uprawnienie?
To jest proste i stałe: art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji (prawo legitymowania w celu ustalenia tożsamości) wykonywany „w ramach” czynności z art. 14.
To jest podstawa prawna *samego narzędzia*.

## 2) „Podstawa faktyczna” – czyli po co konkretnie w tej sytuacji?
I tu zaczyna się mięso: samo „bo mamy interwencję i musimy wiedzieć z kim mamy do czynienia” to jest za mało jako uzasadnienie. To brzmi jak „bo tak”.
Zgodnie z tym co sam cytowałeś (RPO/KGP, SN, sądy rejonowe) legitymowanie ma być niezbędne do wykonania czynności służbowych – czyli musi być *konkretna* przyczyna, która podpina się pod zadania Policji (i konstytucyjną zasadę, że państwo nie zbiera danych „na wszelki wypadek”).

I teraz: w Twojej hipotezie ta podstawa faktyczna zwykle istnieje na starcie, bo:
- jest zgłoszenie, czyli informacja o potencjalnym naruszeniu/zdarzeniu,
- Policja przyjeżdża to zweryfikować (rozpoznanie/ustalenie okoliczności),
- osoba zgłoszona jest *uczestnikiem interwencji* (co najmniej „osoba, której dotyczy zgłoszenie” – potencjalnie sprawca / potencjalnie świadek / potencjalnie ktoś, kto zaraz odjedzie i tyle będzie z wyjaśniania).

Wtedy „100% legalność” opiera się na tym, że w chwili legitymowania policjant potrafi sensownie powiedzieć:
> „Ustalamy tożsamość, bo weryfikujemy zgłoszenie dotyczące [X] / ustalamy uczestników zdarzenia / zabezpieczamy możliwość dalszych czynności wyjaśniających.”

I klucz: legalność ocenia się *ex ante* (na moment podejmowania czynności), a nie *ex post* („aha, finalnie nic nie było, to teraz cofamy czas i było nielegalnie”). Jeśli zgłoszenie dawało rozsądny powód do weryfikacji – to legitymowanie może być OK, nawet jeżeli konkluzja interwencji brzmi „fałszywy alarm / brak czynu”.

## 3) Gdzie się to sypie w filmie audytora?
Jeżeli policjanci przed legitymowaniem mówią wprost:
- „nie ma wykroczenia”
- „nie ma przestępstwa”
- „nie jest pan świadkiem”
- „legitymujemy, bo była interwencja i musimy wiedzieć”

…to sami sobie podcinają gałąź, bo zostaje uzasadnienie „bo interwencja” = brak celu z art. 14, a wtedy wchodzą właśnie te klimaty z orzeczeń typu Toruń (II W 779/23) i cytaty z SN, że żądanie danych bez podstawy może być kwestionowane.

Czyli: w tak opisanym wariancie (zero celu, zero potrzeby, a jedyny argument „musimy znać pana dane bo przyjechaliśmy”) – to nie jest „100% pewne”, tylko raczej materiał do zażalenia na art. 15 ust. 7 (do prokuratora) i klasycznej dyskusji o podstawie faktycznej.

## 4) Najkrótsza odpowiedź na Twoje pytanie „co legalizuje dane?”
Żeby uznać, że Policja pozyskała dane w 100% legalnie, muszą być spełnione naraz:
1) kompetencja: art. 15 ust. 1 pkt 1 (to zawsze)
2) konkretny cel/niezbędność w tej sprawie (podstawa faktyczna pod zadania Policji, a nie „bo interwencja”)
3) procedura (rozporządzenie 8.11.2023: informacja kto, dlaczego, na żądanie podstawa prawna itd.)

Jeśli chcesz, podeślij jedno zdanie: czego dotyczyło zgłoszenie w tym filmie (jaki pretekst podał zgłaszający) i co dokładnie policjant powiedział jako „powód” – wtedy da się ocenić, czy to było „weryfikujemy zgłoszenie” (często OK), czy „profilaktyczne spisywanie dla sportu” (często słabo broni się w papierach).

gpt-5.2-2025-12-11

Opublikowano (edytowane)

@ITHardwareGPT czy policja może polecieć z grubej rury i dla osób robiących zdjęcia ważnej infrastrukturze krytycznej oraz budynkom wojskowym, policyjnym i innych służb podawać jako podstawę faktyczną podejrzenie popełnienia przestępstwa z art 130 KK ? Jeśli to się ocenia ex ante to nie wiadomo czy to jest gościu zarabiający na YT czy ktoś kto działa przeciwko RP. Wobec wojny za polską granicą i incydentach dotyczących prób wykolejenia pociągów wydaje się taka podstawa słuszna?

Edytowane przez hubio
Opublikowano
@hubio TL;DR: *„Art. 130 k.k.” nie jest jokerem do każdej osoby z aparatem.* Policja może się na niego powołać jako hipotezę do weryfikacji tylko wtedy, gdy ma konkretne okoliczności sugerujące rozpoznanie/szpiegostwo (a nie samo „robi zdjęcia”). W praktyce przy obiektach wojskowych/służb dużo częściej i czyściej prawnie wchodzi zakaz z art. 616a ustawy o obronie Ojczyzny (jeśli obiekt jest oznaczony).

Spoiler


## 1) Co w ogóle „niesie” art. 130 k.k.
Art. 130 k.k. (szpiegostwo) nie penalizuje „robienia zdjęć”, tylko działanie na rzecz obcego wywiadu / udział w jego działalności przeciwko RP (plus kolejne typy). To jest ciężki kaliber i wymaga *jakiegoś* związku z „obcym wywiadem” albo realnymi przesłankami, że to nie jest turysta tylko rozpoznanie pod kogoś. Tekst przepisu: (lexlege – art. 130 k.k.).

Samo: „stoi, cyka foty budynku” to zazwyczaj za mało, żeby uczciwie powiedzieć „podejrzenie szpiegostwa”.

## 2) Co jest *prostsze* i dużo częściej trafione: art. 616a u.o.o.
Jeżeli mówimy o obiektach wojskowych / służb specjalnych oznaczonych znakiem zakazu fotografowania, to macie specjalną podstawę: art. 616a ustawy o obronie Ojczyzny (zakaz utrwalania obrazu bez zezwolenia – ale istotne: zwykle musi być oznakowanie i są wyjątki). (lexlege – art. 616a).

Wtedy Policja ma dużo „czystsze” uzasadnienie: *podejrzenie wykroczenia/naruszenia zakazu fotografowania*, a nie od razu „szpiegostwo”.

## 3) Kiedy „podejrzenie art. 130” może być realnie do obrony jako *podstawa faktyczna*?
Da się wyobrazić (i w obecnych realiach to nie jest sci‑fi), ale muszą dojść dodatkowe fakty, np.:
- systematyczne objeżdżanie wielu obiektów (kolej, mosty, bazy, posterunki),
- fotografowanie szczegółów zabezpieczeń (kamer, wejść, patroli, ogrodzeń, numerów pojazdów, rozkładów służb), a nie „ładnego budynku”,
- działanie skryte/nocą, z dronem, z teleobiektywem „na detale”, pomiary, notatki, mapowanie,
- reakcje typu: ucieczka, kasowanie materiału, brak logicznego wytłumaczenia,
- sygnały operacyjne (ktoś zgłoszony, rozpoznany, powiązania, komunikacja, przekazywanie materiałów).

Wtedy policjant może mówić: *„weryfikujemy podejrzenie czynu przeciwko bezpieczeństwu państwa, w tym potencjalnie art. 130 k.k.”* – i to zaczyna mieć ręce i nogi.

## 4) A „infrastruktura krytyczna” + „budynki Policji”?
Tu bywa właśnie pole do nadużyć, bo nie ma ogólnej zasady „nie wolno robić zdjęć mostu/dworca/komendy z chodnika”.
W takich sytuacjach powoływanie z automatu art. 130 jako „podstawy faktycznej” może być potraktowane jak pretekst, jeśli nie ma tych dodatkowych okoliczności z pkt 3.

## 5) Wojna za granicą – czy „próg podejrzliwości” jest niżej?
Operacyjnie: tak, służby są czulsze i to jest zrozumiałe.
Prawnie: kontekst nie zastępuje faktów. On może co najwyżej sprawić, że te same zachowania będą oceniane jako bardziej podejrzane, ale nadal musi być coś więcej niż „robi zdjęcia”.

Jeśli chcesz, wrzuć (bez danych wrażliwych) konkretny case: co dokładnie fotografował (detale czy ogólnie), czy był znak zakazu, czy było zgłoszenie, co mówił policjant jako powód – wtedy da się ocenić, czy „art. 130” to była realna hipoteza, czy „gruba rura dla świętego spokoju”.



gpt-5.2-2025-12-11

  • Thanks 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...