Skocz do zawartości

Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdybym nie zobaczył, to uwierzyłbym że to pismo powstało na tym forum w postaci jakiegoś postu :D. Brednia na bredni. Pani prokurator chyba nie zauważyła, że jest prawomocny wyrok w tej sprawie, więc jej "twierdzenia" mijają się z prawdą. Perełką jest niby próba ośmieszania kogoś przez Audyt, kiedy to osoby wchodzące w interakcję z nim się ośmieszają(to troszkę co innego...), bo wychodzi ich niekompetencja. I to słynne prowokowanie specjalistów od chłopskiego rozumu(chodzenie po chodniku, tak, to jest prowokowanie do czegokolwiek), kiedy prowokują mundurowi lub pracownicy ochrony, którzy też wielokrotnie łamią przepisy. Zaorana pięknie tym materiałem. Jestem ciekawy jakie pismo jej wysłał Audytor :D, bo to pewnie będzie ciekawa lektura w następnych materiałach. Osoba, która ma stać na straży prawa kłamie praktycznie w każdym zdaniu... gdybym był szefem tej pani to pewnie odsunąłbym od prowadzenia spraw, jeśli istnieje taka możliwość. Widzieliśmy już u Audytora kłamiących policjantów na rozprawie sądowej, a tu kolejny etap i krok dalej.

Pomijam też te wszystkie wycieczki osobiste, typu arogancki i opryskliwy, bo w Polsce nie ma obowiązku(jeśli Audytor nawet by taki był) bycia miłym :D. Każdy ma swój sposób bycia, a tutaj jedynie ważne jest prawo i prawa obywatela. Aaa i jeszcze twierdzenie, że on ma odpowiadać na jakieś pytania i się tłumaczyć ochroniarzowi, który porusza się poza terenem ochranianym i zaczepia człowieka. 

Opublikowano (edytowane)

 

Tak przy okazji ile to juz czasu minelo od kiedy oglosili, ze nie bedzie mozna fotografowac obiektow strategicznych? Sprawa stanela na przygotowaniu wzoru znaku... xD I taki byl pewnie plan. Bo wprowadzenie takiego zakazu oznacza praktycznie paraliz sluzb, a tak poszla fama w spoleczenstwie "ze nie wolno fotografowac" i wystarczy. Panstwo z dykty

Edytowane przez Michaelred
Opublikowano

Ten kto pamięta to wie, że jeszcze na labie dosyć krytycznie pisałem o audytorze, że jest rozpoznawalny, tak zarabia i wie doskonale co robić i tak naprawdę nic nie ryzykuje. Pisałem też, że jak przeciętna osoba będzie się tak zachowywać nie będzie tak "miło" jak z audytorem gdzie przełożony policjanta błyskawicznie wyklikał (z reguły) z kim mają do czynienia. Choć i to nie zawsze.

 

Dlatego bardzo mi się podoba ostatni film, że pokazuje i nagłaśnia sprawy zwykłych ludzi. Ale też jak pisałem na labie to czubek góry lodowej. W przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa jest już w ogóle jazda bez trzymanki. Zresztą co też pisałem na labie, że jak taką gwiazdę jak Giertycha tak potraktowano, że zgwałcono ileś tam paragrafów to jak to wygląda w przypadku zwykłych ludzi.

  • Camis zmienił(a) tytuł na Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"
Opublikowano

Wczoraj do 5 rano nadrabiałem zaległości z Samochodozy i obejrzałem ten materiał + odkryłem kanał Konfitury :) Powiem tyle - w Polsce nikt niczego nie przestrzega, ale też infrastruktura jak i prawo jest dziurawe jak sito... Tym nie mniej akurat w tym wypadku Konfitura miał 100% racji bo można było zaparkować te 100m dalej i się przejść na piechotę. Niektórzy kierowcy to oduczyli się chyba korzystać nie tylko z komunikacji miejskiej ale i nóg :) Nie ma chyba takiego zakątku w Polsce gdzie samochody by nie blokowały chodników. Sam dzisiaj doświadczyłem tego na swoim osiedlu...

 

Natomiast to co już pokazał Audytor czyli zachowanie policjantów to jakiś nieśmieszny żart - zgarniają pieszego stojącego na chodniku, a puszczają sprawczynię wykroczenia! WTF... I mają pełną wiedzę co do tego. A sprawczyni wykroczenia na zasadzie wzajemności rzuca teksty: "wyskakuj z dowodu".... Tym bardziej, że są filmy konfitury gdzie dokładnie w tym samym miejscu policja na skutek wezwania przez konfiturę dawała kierowcom po 1500zł mandatu, oczywiście nie legitymując konfitury. Tu na odwrót... Czyli wychodzi na to, że kto wezwie mundurowych ten wygrywa :) Śmiesznie by było jakby dwie strony wezwały i policjanci między sobą by dawali sprzeczne decyzje...:rotfl:

 

Ja bym na miejscu konfitury wytoczył teraz proces cywilny policji nie tylko za bezprawne zatrzymanie i skucie, ale i za straty moralne. Tym nie mniej pójdzie pełno czasu, a oprócz zasięgów to raczej 10k nie dostanie. I też zauważyłem, że te 3 kanały: samochodoza, konfitura i audytor zaczynają ze sobą współpracować. I bardzo dobrze :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Naukowcy, pionierzy i inni nie lubią hałasu ani szumu, oni cicho robią swoją pracę. A że rządy (od lewej do prawej) działają tylko wtedy jak wyjdzie się pod sejm, spali kilka opon i zrobi burdę to tacy rolnicy i górnicy potrafią wywalczyć swoje. Są jeszcze emeryci czyli grupa społeczna liczna ale mniej mobilna (z racji wieku), jej wystarczy dać 13'tki, 14'tki, dobre rewaloryzacje i siedzą cicho. Jest jeszcze inny problem z naukowcami/pionerami - nawet jak pieniądze dasz to nic to nie zmieni bo z tym muszą iść jeszcze możliwości rozwojowe. A że do polityki nie idą osoby mądre tylko takie co mają twardą dupę, giętki kręgosłup i pięknie wiją makaron na uszy to nie potrafią myśleć perspektywicznie do przodu co należy rozwijać. Z resztą jak się robi laskę Niemcom czy Amerykanom to nie ma się czasu na myślenie bo całe skupienie idzie na to aby brać po same kule i się nie zakrztusić. Więc taki naukowiec nie widząc żadnych szans rozwoju polskich inicjatyw z racji ich braku, idzie do pracy do zagranicznej firmy i rozwija jej know-how. Wisienką na torcie tego niedasizmu jest górnictwo. Kraj, który stoi na węglu ale jednocześnie ma kastę górniczą mentalnie siedzącą w XIXw, która nie potrafi wydobywać tanio węgla. Jedynie co górnicy opanowali do perfekcji to tworzenie nowych związków zawodowych, które rozprzestrzeniają się niczym macki ośmiornicy. W 2025r państwo polskie (czyli my obywatele) dopłaciło do kopalń 9 mld złotych tylko po to aby pokryć straty z bieżącego funkcjonowania. Z takim budżetem rocznie SpaceX zaczęło wysyłać w kosmos rakiety wielokrotnego użytku. Więc z czym do ludzi? W Polsce nie inwestuje się w rozwój. W Polsce zyski z rentownych działów gospodarki transferowane są aby pokryć straty nierentownych działów. Jak w komunie.
    • UPDATE: Zacznę od tego, że podmieniłem kartę kolegi (RTX 5070) w moim komputerze, gdzie mam RTX 4070 Ti SUPER od Gainward'a i... karta jest normalnie widoczna. Pierwsze wniosek? Płyta, gniazdo PCIe jest uszkodzone? Jednak coś nie dawało mi spokoju i przy obserwacji zauważyłem, że wtyczka kabla HDMI w gnieździe karty zintegrowanej wchodzi głębiej niż w karcie RTX. Ewidentnie widać, że tłoczenie i nachodzenie ramki "okołośledziowej" blokuje w górnej części pełny docisk. Kompletnie tego nie rozumiem dlaczego tak to robią w obudowach jakby na oko klecili je w garażu. I wtedy pomimo przestrzeni między śledziami, porty HDMI, DP nie są na środku, a wysoko przy górnej krawędzie ramki oddzielającej. (Podobnie miałem w obudowie Corsair, ale odnośnie karty dźwiękowej, musiałem kombinować by wtyczki się zmieściły... (bo to STX, gdzie mamy grube wejścia). To trochę komiczne, by modyfikować fabrykę, lub jej pomagać... Po dokładnym obejrzeniu obudowy zdawało się jakby miejscami była lekko wypaczona, niektóre jej fragmenty. A to tylna ścianka od wewnątrz jedno wgniecenie, strasznie te blachy "lelawe" dziś robią i delikatne. Pamiętam swoją obudowę ZALMAN Z12, mogłem na serio na niej usiąść. Widzę pewne nierówności w ramkach gniazd płyty, ale ile się dało to naprostowałem manualnie, poluzowałem wkręty od płyty, ale nie drgnęła by ją jakoś przesunąć. Podłożyłem pod płytę plastikowy ślizg, by była bardziej wyprostowana. Z tyłu blacha od SSD/HDD latała sobie wesoło, niedokręcona, zęby nie trafione... Śledź od RTX nie dochodzi do ramki, stąd też oprócz blokady ramki problem z dystansem kabel-gniazdo.  Co do stabilności. Testuję na okrągło - wszystko śmiga. System od zera, nowe sterowniki. Nie miał ustawionego profilu dla pamięci DDR5, po konsultacjach z czatem-gpt już wiem, że dla AMD trzeba ustawić EXPO1 czy jakoś tak, u siebie na Intelu mam XMP. Szereg testów na stabilność, wszystko jak skała.  Dobrze, że ów ramkę dało się odkręcić i zdemontować, wtedy poszła w ruch piłka do metalu. Wyciąłem fragment dla HDMI i DP, resztę zostawiłem, choć mogłem w sumie całość usunąć, ale i tak więcej niż jednego monitora nie będzie używał. Także taki finał ma ta nietypowa usterka. Dziękuję wszystkim za chęć pomocy i zaangażowanie. Poniżej trochę fotek.    
    • To już nie jest satyra... To jest dokument  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...