Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

a teraz wszyscy razem: #pieklokobiet


 

Cytat

 

Sąd zdecydował. "Wtorki dla pań" w saunie to dyskryminacja mężczyzn

Przypomnienie jak w 2023 roku zakończyło się wprowadzenie strefy wolnej od mężczyzn w saunarium we Wrocławiu: 500 zł zadośćuczynienia oraz likwidacja wtorków tylko dla kobiet.

 

https://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/sad-zdecydowal-wtorki-dla-pan-w-saunie-to-dyskryminacja-mezczyzn/fbf3m1r

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, kubikolos napisał(a):

jest tu jakis chetny mlody kawaler?

 

2d87b4480a8967e710f2fd72471514f85e09dc36

Taka mocno dzieciata to raczej nie ma szans u hindusów 160cm ani żadnych egzotycznych. Zostaje p0lak beciak z grupki na fejsie, który majątek odda choćby za potrzymanie za rękę xDDD

obraz.thumb.png.abc08851f020b5e5b6b776160e260e64.png

Edytowane przez nozownikzberlina
Opublikowano

Narobiła 4 dzieci, a ma 33 lata. Pewnie żadnego dnia nie była w pracy, tylko na ciągłym macierzyńskim. Ciekawe czy na fantastyczna 4 to  jednym ojcem, czy może każde z innym. Tylko ostatni kamikadze pójdzie w taką relację. Ludzie często zapominają, ze dziecko to też były ojciec i jego rodzina. Nawet jak związek może wyglądać na pierwszy rzut oka ok, to rodzina byłego i on sam mogą wprowadzać kwas do związku.

Opublikowano
Teraz, ghostdog napisał(a):

Narobiła 4 dzieci, a ma 33 lata. Pewnie żadnego dnia nie była w pracy, tylko na ciągłym macierzyńskim. Ciekawe czy na fantastyczna 4 to  jednym ojcem, czy może każde z innym. Tylko ostatni kamikadze pójdzie w taką relację. Ludzie często zapominają, ze dziecko to też były ojciec i jego rodzina. Nawet jak związek może wyglądać na pierwszy rzut oka ok, to rodzina byłego i on sam mogą wprowadzać kwas do związku.

Może być wdową. 
 

To też się zdarza :) 

Mam w swoim otoczeniu właśnie wdowę, 36 lat, 2 dzieci.

I pewnie każdy z Was by ją chciał bo jest niezła. I ma kasę :) 

 

 

Nie bronie tamtej typiary. Nie wiem kto to. Ale pamiętajcie że nie wszystko jest tak proste jak na mizoginistycznych memach :) 

2 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

Szansa na zrujnowanie sobie życia? xDDD Znam tysiące dużo lepszych, przyjemniejszych oraz bardziej efektownych sposobów!  

Ale przynajmniej byś podymał! Raz czy dwa pewnie xd 

Opublikowano
58 minut temu, GordonLameman napisał(a):

To może być dla Was Panowie jedyna szansa :) 

Raczej nie znajdziesz tutaj takich desperatow. Nawet jezeli Panna jest nawet wdowa, to w wieku 33 lat z 4 dzieci szanse na znalezienie normalnego faceta granicza raczej z 0 w obecnych czasach. Jeden czy drugi sie przewinie, ale to nie beda szczere intencje czy dlugoterminowa znajomosc.

 

To sie po prostu plci przeciwnej brzydko mowiac, nie kalkuluje.

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano
28 minut temu, oldfashioned napisał(a):

Raczej nie znajdziesz tutaj takich desperatow. Nawet jezeli Panna jest nawet wdowa, to w wieku 33 lat z 4 dzieci szanse na znalezienie normalnego faceta granicza raczej z 0 w obecnych czasach. Jeden czy drugi sie przewinie, ale to nie beda szczere intencje czy dlugoterminowa znajomosc.

 

To sie po prostu plci przeciwnej brzydko mowiac, nie kalkuluje.

 

 

Jakby miała kasę, dom i zabezpieczoną przyszłość to czemu miałoby się nie kalkulować?

 

 

Abstrahujac od tego przypadku, bo nie wygląda to na taki case.

Opublikowano

Mam w rodzinie przypadek, że kuzyn został wmanewrowany w związek z wdową. Sam nie mógł znaleźć więc został wyswatany. Dziecko było małe, więc nie było większych problemów z akceptacją "nowego taty". Wdowa miała własny dom oraz całkiem niezłą pracę. Można powiedzieć, że nieźle trafił (bo sam raczej by nigdy nie zarobił na własny dom). Tytko, że takie wdowy nie szukają "ustatkowanych panów" na tinderze :D

Opublikowano (edytowane)
45 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Jakby miała kasę, dom i zabezpieczoną przyszłość to czemu miałoby się nie kalkulować?

 

 

Abstrahujac od tego przypadku, bo nie wygląda to na taki case.

'Kalkulować' nie w kontekscie finansowym.

 

Normalny facet ma wybor. Na jego liście priorytetow nie ma cudzego dziecka (dzieci) czy domu. Nie ma tez kasy (cudzej). 

 

Zaraz wejdziemy w semantyke kto to jest normalny facet, tak? ;)

Nie, nie chodzi o red pillowca. Raczej o chlopa ze zdrowa, etyczna rywalizacja i chęci zbudowania "wlasnej" rodziny, swoim wkładem, z, najważniejsze, szacunkiem do samego siebie.

 

 

Edit.

Up

@ghostdog

No, czyli nie miał wyboru z jakiegokolwiek powodu.

 

Edytowane przez oldfashioned
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Ty piszesz jakbyś chciał, ale nie mógł :E 

Nawet jeśli, to i tak wolę swoją wersję, niż bycie spermiarzem i "łapanie" byle okazji :E.

 

  

Godzinę temu, ghostdog napisał(a):

Mam w rodzinie przypadek, że kuzyn został wmanewrowany w związek z wdową. Sam nie mógł znaleźć więc został wyswatany. Dziecko było małe, więc nie było większych problemów z akceptacją "nowego taty". Wdowa miała własny dom oraz całkiem niezłą pracę. Można powiedzieć, że nieźle trafił (bo sam raczej by nigdy nie zarobił na własny dom). Tytko, że takie wdowy nie szukają "ustatkowanych panów" na tinderze :D

Ja mam w rodzinie typa który miał narzeczoną ze dwadzieścia lat temu, zmajstrował jej bombelka ale tej się tak spodobało, że do dzisiaj ma ich szóstkę... Każde z innym typem xD No ale choć ten jego łebek jest ogarnięty, bo ta reszta gromadki to patobomble podobno. 

Edytowane przez nozownikzberlina

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
    • @samsung701440p @Fenrir_14na wszystkich screenach mam zainstalowanego HD texture packa   Pełny reinstall w toku tak jak CDPR przykazał z usunięciem paru pochowanych folderów które pominąłem w poprzedniej próbie, mam wrażenie że coś mi mieszało po prostu w plikach konfiguracyjnych, zobaczymy
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...