Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ja nie pracuje fizycznie ale nachodzic czasem sie musze. Mam 45l i srednia kondycje mimo wszystko, do tego mam rozwalone zastawki w zylach w nogach i lekarze mi karza elewowac nogi powyzej serca glowe co 2h przez 30 minut xD Jasne ze w pracy nie ma na to szans he he he ale w domu juz tak tyle i le sie da. 

 

Nie przepadam za sportem (nic nie ogladam) wiec gry sportowe mnie nie kreca kompletnie. Probowalme rozne z dzieckiem i nie, to nie moja bajka. 

 

 

Edytowane przez aureumchaos
Opublikowano (edytowane)

ja też nie jestem typem fana sportu, ostatni mecz piłki obejrzałem chyba w 1992r. czy nawet 1990. 

Pingpong był tylko przykładem.

7 minut temu, aureumchaos napisał(a):

rozwalone zastawki w zylach w nogach i lekarze mi karza elewowac nogi powyzej serca glowe co 2h przez 30 minut xD Jasne ze w pracy nie ma na to szans he he he ale w domu juz tak tyle i le sie da. 

No to zbalansuj - najpierw po robocie 40 minut grania na leżąco (w Queście masz taką opcję, wszystko się przesuwa tak, że można, o ile tylko gra nie wymaga ruchów, których się zrobić nie da na leżąco) i potem możesz chwilę pograć w gry tzw. "room scale VR"

 

edit: ja to sobie chyba jakąś ławeczkę składaną kupię, żeby móc pograć w więcej gier w ten sposób. Bo wszystko spoko, ale ręce się blokują o łóżko. :D Jakby mieć wolne miejsce po bokach to już sporo gierek by można tak ogrywać.

Tylko jak masz headstrap z "takim dynksem z tyłu" to nie da rady się normalnie położyć. No da się, ale musisz pokombinować ze stelażem z poduszki czy czegoś :D

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Do grania wywalilem fotel  gejmingowy diablo bo mi nogi cierply po 30 minutach grania, cos okropnego... Zadne podnozki nie dawaly rady wiec zastapilem go fotelem z elektrycznym podnozkiem i oparciem, podgrzewany na ledzwiach i funkcja masazu 8:E

 

Teraz moge grac jak na kanapie 

 

69d37b9a-db0f-40f0-a87a-966b25b6d3de.thumb.jpg.828c33e4a0e3026b6f00a9ac673ff63c.jpg

 

Gram jak stary dziad ale wygoda jest genialna :P

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano

wymówiłeś hasło dostępu. "Stary dziad". Otrzymujesz zaproszenie do grania w Klubie Starego Dziada. 

 

Jak sobie kupisz jedną z tych gier:

- Dungeons of Eternity

- Zero Caliber 2: Reloaded

- Walkabout Minigolf

- V-Racer Hoverbike

 

Ja mam jeszcze Forefront, ale jeszcze nie grałem dłużej. Sam nie ogarniam, a leniwy jestem, żeby się uczyć, kolega nie ma, a do tego gra jest w połowie niedokońćzona, bo (bardzo) early access. I chodzi jak gówno na Q2, to czeka na Q3. 

 

i jeśli lamisz przeokrutnie, to napisz na priv, grywamy wieczorami w środy.

Jak grasz dobrze, to może lepiej nie z nami tylko z AlienT się zgadaj na wspólne granie.

 

Niemal wszydtkie gry, które polecam są z gatunku "zanim dłużej pograłem, byłem przekonany, że to mi się nie spodoba, a jednak" i polecę jeszcze to co zawsze czyli

- Compound (moim zdaniem najlepsza gierka do strzelania w całym VR)

- Ark-Ade (fajna ciekawa gierka dla fanów retro)

- Eye of the Temple (bo chodzenie bez kontrolera jest niemal magiczne, a walenie z bicza daje masę radochy) choć to mini-gierka, popierdółka, mocno potrafi znużyć i ogólnie jest no.. popierdółką. Ale godzinkę można popykać i jak za 10€ to warto.

- Racket Pinball - tylko dwa stoły są świetne z trzech i zaraz będzie czwarty, który się kiepsko zapowiada.

- Synth Riders, Audica, AudioTrip - jak lubisz sobie poskakać w rytm muzyki, bo ile można grać w Beat Sabera. 

 

Poza tym na leżąco (ale problem z łokciami o którym pisałem wcześniej) ograłem połowę Trover Saves the Universe. Jak znasz angielski i choć 10% humoru tego typu do Ciebie trafia, to warto. Gra tu głosem typ z Rick and Morty i podobny typ humoru. Ogólnie giereczka taka se, ale dla tych kilku miejsc, gdzie żart trafi, warto. Jedna scena mnie dosłownie rozwaliła i do dziś się śmieję jak sobie ją przypominam. 

 

Opublikowano

Znam angielski i nie gram nigdy z pl dubbingiem bo mi nie odpowiada wiec spoko. Ale te wszystie gierki to takie jak switch 2, ja raczej celuje w jak najbardzej prawdziwie wygladajaca grafike, horrory, SF. Takie postacie i skakanie to nie dal mnie. 

 

Kilka horrorow juz jest w ktore nie gralem jak MAdison VR (gralem tylko w ta standardowa) np. grafa sztos, jest klimat, mozna sie pobac jesli sie uda choc troche (strach lubie). 

Opublikowano (edytowane)

 

jak ktoś chce to może tego typa pooglądać/posłuchać, o ile Wam nie działa na nerwy (bo mi bardzo ;)) 

https://www.youtube.com/@mixedrealityTV/videos

 

Wszystko super, wielu się spodoba, dla wielu będzie to przełom na który czekali..

ale

 

(dalej jest uzasadniona krytyka. Nie chcesz? Nie czytaj. Tylko nie płacz i nie smęć potem, że "VRman to zawsze narzeka i nic mu się nie podoba", bo już mam tych bzdur dosyć. Zwinąłem dla tych którzy nie dadzą rady przeczytać bez marudzenia. Jak odwinąłeś to na swoją odpowiedzialność i daj mi spokój.

Spoiler

 

- 110° FOV poziomo (to 9x lub nawet mniej dla okularnika takiego jak ja. Absolutna dyskwalifikacja,

 

0 niecałe 90° pionowo. To jest totalna porażka. Czyli 7x dla okualarników przy użyciu soczewek korekcyjnych

- MRTV wspomina o trybie sample and hold. Może być lipa z obrazem w ruchu. Nawet MRTV mówi w pewnym momencie, że jak się rozglądać to widać rozmycie.

 

Oba te kanały YT są cennym źródłem informacji, ale ich pytać o kwestie FOV czy obrazu w ruchu to jak pytać babcię jeżdżącą co niedzielę do kościółka, jak się sprawuje auto przy ściganiu się na poważnym poziomie i prawdziwym torze. Kompletnie nie są tym zainteresowani, nie rozumieją niczego z obu tych zagadnień. Pierwszego (VR SIM GUY można zrozumieć - jak lecisz kilometr nad ziemią to kwestie obrazu w ruchu nie istnieją, nie są w ogóle istotne dopóki nie obniżysz lotu i nie zechcesz np. polatać pomiędzy wieżowcami, pod mostem, pomiędzy nogami wieży Eiffela itp. Podobnie z FOV. Fani simów gdzie indziej mają priorytety. Dla nich wygląd, rozdziałka i OLED to rzeczy o których marzyli. Oni też mogą grać w symulacje pilotowania dużych maszyn, gdzie FOV i tak ogranicza w znacznym stopniu kabina samolotu. Nieprędko od takich osób usłyszymy sensowne wypowiedzi na te dwa tematy.

 

Dla mnie to trochę koń trojański, bo malutkie ekraniki niejako zblokują próby popchnięcia VR gamingu w rozsądniejszym kierunku. Teraz jakby nawet ktoś chciał, to ludzie będą marudzić, że "a co to takie wielkie i ciężkie", "a czemu nie OLED" i tak dalej. 

A wspomniane kwestie nie jest tak łatwo zrozumieć i docenić jak to, w czym błyszczą malutkie headsety oparte micro-OLEDy. 

 

Ja ostatnio grając bez gąbki na twarz znów zacząłem zwracać uwagę. Wychodzi na to, że grając na Questach nie mamy... połowy obrazu. I połowy imersji, choć to może być trudno zrozumieć komuś zachwyconemu poziomem imersji obecnych VR w porównaniu do imersji na monitorku czy TV.

 

 

Edytowane przez VRman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...