Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć, czy ja dobrze liczę? 
Skoro w speedteście mam 930mb to nie powinno przypadkiem pobierać z prędkością 
(930 : 8) 116mb/s? 
Pobiera mi 88mb/s

Światłowód z Play'a, świeże nowe kable (te cienkie)
oczywiście PC przez ETH 
Macie jakąś stronkę gdzie mogę coś pobrać , gdzie nie ma limitu prędkości pobierania? 
 

POBIERANIE.png

Edytowane przez Guli
Opublikowano (edytowane)

Nie odpowiem na pytanie ale ;-) :

 

W speed teście masz 930Mb (mega bitów) a nie 930mb (mili bitów).

 

Jak 930 Mb (mega bitów) podzielisz przez 8 to masz 116 MB (mega bajtów) a nie 116 mb (mili bitów).

 

Pobiera tobie 88MB (mega bajtów) a nie 88mb (mili bitów).

 

Weź to popraw bo jesteśmy ponoć na forum technicznym, a od tego oczy krwawią.

 

Możesz ściągnąć coś równocześnie ze stema, epica + kilka otwartych zakładek 8K z youtube.

Edytowane przez Kabor
Opublikowano

Większość serwerów nie jest w stanie wysyłać danych z prędkością 1 Gb/s. 88 MB/s (704 Mb/s) przy pobieraniu z jednego źródła to bardzo dobry wynik.

 

Spróbuj jednocześnie pobrać kilka dużych plików, np. gier, z kilku różnych źródeł. 

Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, Guli napisał(a):

1. Cześć, czy ja dobrze liczę? 
Skoro w speedteście mam 930mb to nie powinno przypadkiem pobierać z prędkością 
(930 : 8) 116mb/s?


2. Macie jakąś stronkę gdzie mogę coś pobrać , gdzie nie ma limitu prędkości pobierania?

1. Źle liczysz. 930 mb : 8 = 116,25 mb. Powinno iść 116,25 metrów bieżących (nie na sekundę).

1a. Speedtesty często kłamią, nie używają systemu dwójkowego - informatycznego.  MB to może być milion bajtów, a nie normalne 1024 * 1024. Zaś G 1 000 000 000 / 1024 / 1024 / 1024 = 0,931

 

1b. Rozumiem twoją rozpacz, że dziennie nie ściągniesz 10 TB, ale zaledwie 7,6 TB. Zaś duża gra nie ściągnie w 25 minut, a u mnie w 90 min, a ty lubisz czekać i patrzeć na ekran 25 minut a tu będzie 33 min.

 

2. Steam i to nie zawsze, zwykle takie serwery należy brać poza szczytem (UE, USA, Jap) czyli 11-14 u nas.

2a. Czasem jest problem z ilością połączeń (na speedtest.net multi ale też single do wyboru).

Edytowane przez sino
Opublikowano (edytowane)

Polecam ten speed test:  https://ipcost.com/pl/speed-test

 

W dniu 28.11.2024 o 01:48, Guli napisał(a):

Macie jakąś stronkę gdzie mogę coś pobrać , gdzie nie ma limitu prędkości pobierania? 

Nie ma takich serweróœ, które umożliwią z połączeń z prędkością 1Gb/a. Nie osiągniesz 1Gb/a nawet jak w kompie masz kartę thernet 2,5 Gb/a bo do domu żaden operator nie daje PON-ONT czy to oddzielnie czy wbudowanego w router obsługującego więcej niż 1Gb/a. Porty Ethernet 1Gb/a te w PON-ONT mają też ograniczenie do powiedzmy 960Mb/a, żeby się nie spalił port i chip karty sieciowej w ONT i komputerze. Do tego serwery nie są z gumy od majtek, a i tak się urywa.

 

Speed test.net.pl to najgorszy speed test w Polsce bo korzysta z najbardziej obciążonych serwerów do tego celu.

Edytowane przez Smilenium
Opublikowano (edytowane)
W dniu 28.11.2024 o 08:06, Kabor napisał(a):

Nie odpowiem na pytanie ale ;-) :

 

W speed teście masz 930Mb (mega bitów) a nie 930mb (mili bitów).

 

Jak 930 Mb (mega bitów) podzielisz przez 8 to masz 116 MB (mega bajtów) a nie 116 mb (mili bitów).

 

Pobiera tobie 88MB (mega bajtów) a nie 88mb (mili bitów).

 

Weź to popraw bo jesteśmy ponoć na forum technicznym, a od tego oczy krwawią.

 

Możesz ściągnąć coś równocześnie ze stema, epica + kilka otwartych zakładek 8K z youtube.

Czyli rozumiem, że mój błąd polegal na tym, że zamiast napisać Mb , napisałem mb? :D kurde, chyba się wyspowiadam z tego ;p
Już wszystko ogarnięte, pobierało ~112Mb więc z jednego hostingu, po prostu tamten musiał być "średni" 
 

Cytat

1b. Rozumiem twoją rozpacz, że dziennie nie ściągniesz 10 TB, ale zaledwie 7,6 TB. Zaś duża gra nie ściągnie w 25 minut, a u mnie w 90 min, a ty lubisz czekać i patrzeć na ekran 25 minut a tu będzie 33 min.


No rozpacz wielka,co? :D a tak serio no to wiesz, ~88Mb to było jakieś 75% maksymalnej szybkości, w praktyce nieduża różnica, ale jak ktoś dużo ściąga to jednak jakaś jest, a płaci się za 100% prędkości, a nie 75
Oni nie zmniejszą Ci rachunku o 25% ;) a przecież to też dla nich również niewielka różnica
P.S
Ciekawe jakie transfery oferują, realnie przy internecie 5Gb/s (gdzieś czytałem, że coś koło 2,5 na jedno urządzenie) 

Dzięki za pomoc Panowie :piwko:
 

 

Edytowane przez Guli
Opublikowano

Przy 5Gb/s wąskim gardłem staje się konsumencki sprzęt sieciowy. To jest łącze dla kilku użytkowników.

 

W dniu 29.11.2024 o 20:25, Smilenium napisał(a):

Speed test.net.pl to najgorszy speed test w Polsce bo korzysta z najbardziej obciążonych serwerów do tego celu.

U mnie połączył się z jakimś serwerem w Frankfurcie, gdzie osiągnąłem tylko trochę ponad 400 Mb/s, podczas gdy na Speedtest.pl osiągam ponad 700Mb/s - wynik zaniżony o jakieś 40%.

Gość Smilenium
Opublikowano
16 godzin temu, Guli napisał(a):

Czyli rozumiem, że mój błąd polegal na tym, że zamiast napisać Mb , napisałem mb? :D kurde, chyba się wyspowiadam z tego ;p
Już wszystko ogarnięte, pobierało ~112Mb więc z jednego hostingu, po prostu tamten musiał być "średni" 

Śmiało. Podobno lepiej księdzu niż Putinowi :P 

16 godzin temu, Guli napisał(a):

No rozpacz wielka,co? :D a tak serio no to wiesz, ~88Mb to było jakieś 75% maksymalnej szybkości, w praktyce nieduża różnica, ale jak ktoś dużo ściąga to jednak jakaś jest, a płaci się za 100% prędkości, a nie 75
Oni nie zmniejszą Ci rachunku o 25% ;) a przecież to też dla nich również niewielka różnica
P.S
Ciekawe jakie transfery oferują, realnie przy internecie 5Gb/s (gdzieś czytałem, że coś koło 2,5 na jedno urządzenie) 

Ja mam 300/300 Mb/a w INEA i mi to wystarcza. Jak chce to leci z Steam i EA jednocześnie i ledwo się wysilam i połowa pobrana. Gdzie się tak spieszyć ciągle?

Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, Guli napisał(a):

1. ~88Mb to było jakieś 75% maksymalnej szybkości
2. Oni nie zmniejszą Ci rachunku o 25% ;)

1. Nie Mb, ale MB. W regulaminach jest wymagane bodajże 70% (niemal zawsze), nie chce mi się szukać (bo zwykle to jest 100%, u niektórych z mocnymi spadkami, choć w 95% z winy wifi).

2. W Orange masz: 300 Mb/s 65 zł, 600 75, 1 G 85, 2 Gb/s 95 zł (więc za taki spadek ewentualnie możesz dostać 5%). Play zapewne ma podobnie (BSA).

3 godziny temu, Galvatron napisał(a):

To jest łącze dla kilku użytkowników.

To łącze dla kilkuset. Operatorzy pod skrzynki 2.4 / 2.5 Gb/s podłączają po 64 czy 128 klientów, co wydaje się mega-oszustwem bo wychodzi 20 Mb/s na osobę, ale ponieważ nie wszyscy korzystają jednocześnie (w tym na full) więc nawet 2 maniaków 1 Gb/s nie zapcha łącza, ściągną co mają w kilkanaście minut, reszta nawet nie zauważy, a szansa że 2 będzie coś ściągać w tej samej chwili minimalna.

 

To nie dawne czasy gdzie operatorzy lokalnego lan się skarżyli, że w sieci na 250 osób 3 osoby robią 4/5 ruchu, dawniej tacy mogli zapychać sieć 24h na dobę, teraz nie mają czym. 10 TB dziennie to nie przelewki, mało kto wyda na HDD po 1 tys zł dziennie (a i znalezienie plików do ściągnięcia będzie trudne).

Edytowane przez sino
Gość Smilenium
Opublikowano
16 godzin temu, Guli napisał(a):

Weź to popraw bo jesteśmy ponoć na forum technicznym, a od tego oczy krwawią.

 

Forum techniczne, na którym po przejściu ludzi z PCLab 95% tematów to o wszystkim i o niczym, ale na pewno mało mają związku z techniką informatyczną. Aczkolwiek pisanie jak chce i jak mi się podoba bo mi palec się spoci od trzymania shifta, albo zmęczy jest chorym tłumaczeniem, ale to nic. Niektórym zdania nie chce się zacząć Wielką literą bo w LGBT+ To nie ma znaczenia. A żyjemy w 21 wieku czyli wieku LGBT+, Przynajmiej w Polsce.

Opublikowano

Oho. Ktoś widzę strzelił takiego focha, że aż konto skasował :)

@Guli Jak nie wiesz jakie jednostki trzeba podać to wystarczy, że przepiszesz dokładnie to, co odczytujesz ze screenów :)
JDownloader pokazuje wartości w Bajtach (duże B), Speedtest w bitach (małe b).
Ten sam serwis w jednej chwili może dawać prędkości bliskie maksymalnym, a w innym może być tak obciążony, że nie wyrobi nawet z dostarczeniem połowy (Steam i Epic w dzień premiery jakiejś dużej gry na przykład).
Do tego dochodzą limity operatora, który dzieli jedno większe łącze na kilkudziesięciu użytkowników, oraz wszelkie utrudnienia po drodze, jak na przykład węzeł w którym jest awaria i nie cały sprzęt działa jak trzeba.
Jako domowy użytkownik się po prostu tym nie przejmuj, bo i tak nie potrzebujesz takich prędkości, bo nie będzie źródeł odpowiednich. No chyba, że jednocześnie robisz archiwizację z Epic, Steama, Trorrentów (tu też trzeba uważać na limit jednoczesnych połączeń), usług filesharingu itp, a następnie natychmiast to kasujesz i ściągasz jeszcze raz bo tak.

  • Upvote 2
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 9.12.2024 o 12:34, narmiak napisał(a):

Oho. Ktoś widzę strzelił takiego focha, że aż konto skasował :)

@Guli Jak nie wiesz jakie jednostki trzeba podać to wystarczy, że przepiszesz dokładnie to, co odczytujesz ze screenów :)
JDownloader pokazuje wartości w Bajtach (duże B), Speedtest w bitach (małe b).
Ten sam serwis w jednej chwili może dawać prędkości bliskie maksymalnym, a w innym może być tak obciążony, że nie wyrobi nawet z dostarczeniem połowy (Steam i Epic w dzień premiery jakiejś dużej gry na przykład).
Do tego dochodzą limity operatora, który dzieli jedno większe łącze na kilkudziesięciu użytkowników, oraz wszelkie utrudnienia po drodze, jak na przykład węzeł w którym jest awaria i nie cały sprzęt działa jak trzeba.
Jako domowy użytkownik się po prostu tym nie przejmuj, bo i tak nie potrzebujesz takich prędkości, bo nie będzie źródeł odpowiednich. No chyba, że jednocześnie robisz archiwizację z Epic, Steama, Trorrentów (tu też trzeba uważać na limit jednoczesnych połączeń), usług filesharingu itp, a następnie natychmiast to kasujesz i ściągasz jeszcze raz bo tak.

jdownloader? pff , ja używam E-mule i kazee+, kojarzysz? :D
internet jest spoko, najlepszy transfer 115Mb/s, a przy pliku 50gb lepsze 115 niż 85 jak wcześniej 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...