Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej. Pomoże mi ktoś skonfigurować takie połączenie? Nie mam pojęcia jak to zrobić. Czytam o tym w necie, oglądam filmiki ale nic nie wychodzi od dwóch dni. Nie jestem w stanie dostać się zdalnie do serwera. chciałem to zrobić ustawiając stały adres Ip serwera. Nie chcę łączyć się z nim przez chmurę. Serwer to Terramaster F2 423, oprogramowanie TOS 5.1

Opublikowano

Nawiązując do poprzedniego tematu domyślam się, że zrobiłeś tak:
Antana od dostawcy neta -- kabel-- Router 1 --kabel-- Router 2 --kabel-- NAS
Router 1 i Router 2 tworzą własne sieci lokalne. Przestaw ten drugi w trym AccessPointa, przełóż kabel z porty WAN do gniazda LAN i wtedy wszystkie urządzenia łączące się z routerem 1 i routerem 2 będą w tej samej sieci.

Potem, jeżeli chcesz mieć zdalny dostęp do NASa, to najlepiej będzie postawić gdzieś w sieci serwer VPN i przekierować na niego port, a następnie na urządzeniach mających się łączyć zdalnie po prostu zainstaluj klienta z własnymi certyfikatami/plikami konfiguracyjnymi. To jest opcja zazwyczaj najbezpieczniejsza.

Opcja trzecia - jakaś sieć zero tier (Tailscale na przykład). Łatwiejsza w konfiguracji niż VPN, nie trzeba w ogóle przekierowywać portów, ale tunel idzie przez ich serwery czasami więc nigdy nie wiesz, co się dzieje w tak zwanym międzyczasie.

Opublikowano
21 godzin temu, narmiak napisał(a):

Nawiązując do poprzedniego tematu domyślam się, że zrobiłeś tak:
Antana od dostawcy neta -- kabel-- Router 1 --kabel-- Router 2 --kabel-- NAS
Router 1 i Router 2 tworzą własne sieci lokalne. Przestaw ten drugi w trym AccessPointa, przełóż kabel z porty WAN do gniazda LAN i wtedy wszystkie urządzenia łączące się z routerem 1 i routerem 2 będą w tej samej sieci.

Potem, jeżeli chcesz mieć zdalny dostęp do NASa, to najlepiej będzie postawić gdzieś w sieci serwer VPN i przekierować na niego port, a następnie na urządzeniach mających się łączyć zdalnie po prostu zainstaluj klienta z własnymi certyfikatami/plikami konfiguracyjnymi. To jest opcja zazwyczaj najbezpieczniejsza.

Opcja trzecia - jakaś sieć zero tier (Tailscale na przykład). Łatwiejsza w konfiguracji niż VPN, nie trzeba w ogóle przekierowywać portów, ale tunel idzie przez ich serwery czasami więc nigdy nie wiesz, co się dzieje w tak zwanym międzyczasie.

Z tymi routerami to może być jak jest. Ja i tak przemodeluję trochę sieć w domu i będę miał jeszcze jeden router jako access point i on mi przedłuży sieć na resztę domu tak, żebym miał dostęp do Nasa. Ale mniejsza o to :)

 

Ten serwer VPN mogę zrobić na routerze prawda? Chyba najlepiej będzie. Jakiego klienta zainstalować na telefonie czy laptopie?

Opublikowano
8 minut temu, Dominik92 napisał(a):

Ten serwer VPN mogę zrobić na routerze prawda?

Zależy od routera i od rodzaju VPNa, ale zazwyczaj tak. Moze nawet na NASie da się zainstalować. Tylko jak kombinujesz z routerami tak to może się okazać, że masz podwójny NAT itp. Trzeba będzie porty odpowiednio przekierować na wszystkich routerach, łączy z tym od dostawcy a na koniec może się okazać, że w ogóle nie masz zewnętrznego IP i swojego VPNa nie uruchomisz w ogóle.

Opublikowano
5 minut temu, narmiak napisał(a):

Zależy od routera i od rodzaju VPNa, ale zazwyczaj tak. Moze nawet na NASie da się zainstalować. Tylko jak kombinujesz z routerami tak to może się okazać, że masz podwójny NAT itp. Trzeba będzie porty odpowiednio przekierować na wszystkich routerach, łączy z tym od dostawcy a na koniec może się okazać, że w ogóle nie masz zewnętrznego IP i swojego VPNa nie uruchomisz w ogóle.

Na serwerze Nas mogę zrobić vpn. Ale widzę, że to skomplikowane za bardzo dla mnie i chyba dam sobie spokój. Nie ogarniam tego wszystkiego. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...