Skocz do zawartości

Ustawienia sieci - router ZTE + NAS (Xpenology-DSM)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć,

Od jakiegoś czasu korzystam ze złożonego mini PC służącego za serwer NAS. Postawiony jest na nim Xpenology wraz z DSM 7.2  Serwer służy mi na potrzeby własne w domowym HomeLAB. 


Mam problem z poprawną konfiguracją adresów IP na routerze oraz w oprogramowaniu DSM. Być może jeszcze w innym miejscu należy dokonać poprawnej konfiguracji.


Mam światłowód 1/1Gb/s z urządzeniem ONT(od Inea)2,5Gb/s wraz z routerem gigabitowym ZTE H3640. 
Mam wykupiony publiczny zmienny adres IP na potrzeby zewnętrznego dostępu do serwera plików.

W mieszkaniu na noc wyłączamy router - co wiąże się z tym, że zmienia mi się zewnętrzny adres IP. Dodatkowo router po zresetowaniu przydziela mi inny adres IP dla mini PC na którym mam Xpenology wraz z DSM. 

Żeby temu zaradzić ustawiłem statyczny adres IP w ustawieniach sieci w oprogramowaniu DSM: 192.168.1.7
W ustawieniach routera w miejscu: Local Network-->LAN-->DHCP Binding dopisałem statyczny adres IP(ten sam co w oprogramowaniu DSM czyli 192.168.1.7) oraz wpisałem MAC karty sieciowej do której podłączony jest przewód ethernetowy od routera. 
Wchodząc przez przeglądarkę po adresie 192.168.1.7 moge się na przykład dziś zalogować ale po wyłączeniu routera ZTE i ponownym jego włączeniu(po nocy) - nie mogę już się zalogować na serwer po wpisaniu 192.168.1.7
Zauważyłem, że gdy uruchamiam serwer to Bootloader (ARC) za każdym razem po uruchomieniu serwera pokazuje mi inny adres IP, który przydziela do karty sieciowej znajdującej się w serwerze - dlaczego? Skoro ustawiłem statyczny adres na routerze oraz w oprogramowaniu DSM? 
Poniżej załączam screeny:

LAN-IPV4-ROUTER-ZTE.png

 

LAN-Devices-Router-ZTE.png

 

 

ustawienia-sie-DSM-Xpenology-natywny.png

 

20250211-105555.jpg

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

arc loader to całkiem inny podsystem, niezależny od DSM. Gubi on adres sieciowy po wyłączeniu routera (brak DHCP w sieci). Jego konfiguracje znajdziesz w pliku user_config.json w /mnt/tcrp i tam wpisz statyczny adres IP.

 

A tak poza tym, po co wyłączasz router na noc?

Edytowane przez zakk87
Opublikowano
Godzinę temu, zakk87 napisał(a):

A tak poza tym, po co wyłączasz router na noc?

Moja druga połowa zawsze wyłącza wszystko co świeci na noc(a że router mamy w salonie a salon jest sypialnią) to niestety ale przeważnie mi wyłączy router. Wpadłem dziś na pomysł, że przed routerem mam jeszcze ONT dostawcy Internetu i zapewne gdy on nie będzie wyłączany to powinienem mieć zachowywany publiczny zmienny adres IP. 
 
Wprowadzę zatem modyfikację w pliku:thumbup: i dam znać czy pomogło.

Opublikowano
12 minut temu, Meistero napisał(a):

Moja druga połowa zawsze wyłącza wszystko co świeci na noc

Mnie denerwowały diody z routera odpowiedzialnego za zapasowe łącze to wziąłem czarną taśmę izolacyjną i je zakleiłem :P

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 12.02.2025 o 17:02, zakk87 napisał(a):

arc loader to całkiem inny podsystem, niezależny od DSM. Gubi on adres sieciowy po wyłączeniu routera (brak DHCP w sieci). Jego konfiguracje znajdziesz w pliku user_config.json w /mnt/tcrp i tam wpisz statyczny adres IP.

 

A tak poza tym, po co wyłączasz router na noc?

Zacząłem od wejścia w panel konfiguracyjny -  Arc Loader'a i tam znalazłem opcję przypisania adresu mac karty sieciowej z StaticIP ( bodajże pod eth1).  Później zaktualizowałem bootloadera ale finalnie mi coś nie poszło. 

Wziąłem się za robotę od początku:
- przywróciłem ustawienia fabryczne routera i od razu ustawiłem statyczne adresy IP dla urządzeń połączony z routerem po ethernecie. Dla NAS'a przypisałem sobie 192.168.1.2
[wcześniej jeszcze próbowałem wyczyścić na routerze listę "allocated adress DHCP - ale nie było tam takiej opcji więc uznałem, że przywrócenie do ustawień fabrycznych pomoże:-)] 

- ściąłem i wypaliłem najnowszą kompilację Arc Loadera 1.5.17>1.5.18/DS 920+/V. 7.2/
- podczas konfiguracji ARC'a ustawiłem ręcznie prawdziwy MAC mojej karty sieciowej pod którą mam podłączony router, numer SN wziąłem z zakładki "Hardware ID" - widziałem na forum openlinksys.info (od shibby), że SN można wygenerować:

"Xpenology na baremetal
1) ściągamy i wypalamy plik IMG na pendrive. Bootujemy z niego obraz (wskazane UEFI jeżeli dostępne).
2) po uruchomieniu Menu wskazujemy wybrany przez nas model (w M-Shell dodatkowo wybieramy metodę DDSML), generujemy Serial, wybieramy MAC (ja preferuję prawdziwy MAC) i budujemy obraz.
zewnetrznym
3) obraz zostanie skompilowany i wgrany od razu na pendrive
4) robimy reboot i wybieramy obraz z naszym Loaderem.
5) po kilku minutach możemy otworzyć stronę http://IP:5000 i dokończyć instalację identycznie jakbyśmy to robili na kupionym ze sklepu Synology."

 

- obraz zrobiony, DSM zainstalowany z ustawieniami :
*  statyczne IP - takie samo jakie robiłem podczas konfiguracji w Arc Loaderze czyli 192.168.1.2 [Sieć-interfejs sieciowy-LAN2-IPv4]
* ustawiłem DDNS [dostęp zewnętrzny-ddns] i powiązany jest z moim zewnętrznym zmiennym adresem IP(w trybie auto) - test połączenia prawidłowy
*  doinstalowałem Open VPN Server z fabrycznymi ustawieniami  + wyeksporotwałem plik na potrzeby klienta VPN. Co ważne w pliku konfiguracyjnym nie wprowadziłem mojego zewnętrznego adresu IP tylko nazwę hosta jaki mam zarejestrowany jako DDNS i to działa [mój zewnętrzny zmienny adres IP co jakiś czas ulega zmianie(sprawdzałem i nawet gdy mój GPON-ONT nie jest odłączany z prądu na noc a działa non stop od około tygodnia  - adres IP mimo tego ulega zmianie] 

- na routerze oczywiście skonfigurowany DDNS oraz przekierowanie portów ustawione na IP dla NAS'a.[192.168.1.2]

 

Podsumowując: 
Teraz gdy odpalam system to Arc pokazuje mi prawidłowy adres IP, SMB działa, dostęp z zewnątrz do NAS'a po Open VPN client też działa a nawet po nawiązaniu połączenia klienta z serwerem (Open VPN) - mogę wejść w konfigurację routera - wcześniej też miałem z tym problem. 
Kończąc to - właśnie mam jakiś problem ze zdalnym dostępem do routera i serwera....
Edit: działa, musiałem wyłączyć i włączyć dane komórkowe oraz hot spot w telefonie

Czy według Was jest to poprawna konfiguracja? Mogę dosłać jakieś print screeny


Jeśli by się to udało to następnym krokiem będzie poprawna instalacja i konfiguracja(od początku) ARC Loadera na Proxmoxie 

Edytowane przez Meistero
Opublikowano
W dniu 12.02.2025 o 18:37, narmiak napisał(a):

Mnie denerwowały diody z routera odpowiedzialnego za zapasowe łącze to wziąłem czarną taśmę izolacyjną i je zakleiłem :P

Wiesz, że coraz więcej routeróœ ma w ustawieniach opcje wyłączenia tych diod?

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

 

@narmiak  jeśli chodzi o natywną konfigurację Xpenology  oraz ustawienia routera to zrobiłem dokładnie według otrzymanych od Ciebie wcześniej informacji ( jeszcze gdy działało forum PCLab'a) - za co Tobie dziękuję :thumbup: 
@narmiak; @zakk87 ; @EUZEBIUSZJeśli możecie to zerknijcie czy konfigurację wykonałem poprawnie. 
Od tygodnia postawiłem sobie wirtualkę Xpenology na Proxmoxie. Przy okazji korzystałem z tego posta:
https://openlinksys.info/forum/viewthread.php?thread_id=23038
Dostęp z zewnątrz przez Open VPN postawiony na VM Xpenology + przekierowanie portu na routerze - działa. Nie wiem dlaczego ale na routerze nie musiałem nawet konfigurować DDNS'a ( No-IP).  
Temat związany ze zmieniającym się moim zewnętrznym  zmiennym IP publicznym rozwiązałem tak, że w pliku konfiguracyjnym klienta Open VPN wpisałem nazwę hosta jaką mam dla DDNS'a ( No-IP) zamiast zewnętrznego zmiennego IP Publicznego. 
Dodam do tego, że mój zmienny adres IP publiczny ulega zmianie gdy wyłączę na noc router( lub jest przez dłuższy czas bez zasilania). Od około miesiąca mam włączone non-stop urządzenie ONT. Myślałem, że jak będzie non-stop włączone to mój zewnętrzny zmienny IP nie będzie ulegał zmianie - chyba się myliłem. Przez 1-2 tygodnie spisywałem codziennie jak ulega zmianie adresacja otrzymywanego zewnętrznego IP. Jeden adres przewija się najczęściej. Zakładam, że gdybym nie wyłączał routera ten adres mógłbym uznać za stały:-) 
 

Opublikowano

Adres IP w INEA zmienia się jak podłączysz inny router bo wykryje inny MAC adres portu wAN routera, albo router ma gdzieś zaprogramowane, że ma częściej to jakoś wymuszać. Na pewno samo wyłączanie i włączanie ONT nie zmienia adresu IP ponieważ ONT tylko sam sygnał światłowodu przekształca na miedź w kablu Ethernet.

 

Ja miałem router Asusa RT-AX59U i tu każde wyłączenie na stronie konfiguracyjnej portu wAN i włączenie zmieniało IP publiczne. Nie wiem jak to robi Asus.

Jezu jaka mała czcionka na tym forum co dałeś link. Nawet jakbym wsadził łeb w ekran ledwo coś widzę i to w okularach. Pogięło ich całkowicie.

Opublikowano
3 minuty temu, EUZEBIUSZ napisał(a):

Adres IP w INEA zmienia się jak podłączysz inny router bo wykryje inny MAC adres portu wAN routera, albo router ma gdzieś zaprogramowane, że ma częściej to jakoś wymuszać. Na pewno samo wyłączanie i włączanie ONT nie zmienia adresu IP ponieważ ONT tylko sam sygnał światłowodu przekształca na miedź w kablu Ethernet.

Wporządku teraz rozumiem co się dzieje gdy pozostawię włączony lub wyłączę ONT na noc. 

Jedna w przypadku routera wygląda to inaczej i tutaj jest pewnie tak, że każde wyłączenie routera na noc powoduję zmianę adresu IP po ponownym włączeniu routera( na przykład po nocy) - na moim przykładzie:

Zrzut-ekranu-2025-03-04-190855.jpg

 

Opublikowano

Na moim Ubiquiti mógłbym nie wiem jak często wyłączać i włączać to raz na 2-3 tygodnie zmiana IP, a jak nie wyłączam Ubiquiti tylko samo ONT to IP w ogóle się nie zmienia. To kwestia routera.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Udało mi się rozwiązać codzienną upierdliwość związana z wyłączaniem na noc routera i tym samym z codziennie na nowo przydzielanym adresem zewnętrznym:

W ONT zakleiłem diody taśmą i podłączyłem zasilacz na stałe do gniazdka.

Jako router brzegowy postawiłem UCG-Ultra, również podłączony w drugim pokoju pod ciągle zasilanie(bez listy z włącznikiem) - działa 24h/7 dni i w końcu od ok. 2 tygodni mój zewnętrzny publiczny adres IP nie ulega zmianie. W oprogramowaniu Unifi można z łatwością wyłączyć podświetlanie panelu przedniego lub ograniczyć podświetlanie do minimum.

Router ZTE od Inea wykorzystałem teraz jako APek (wyłączyłem dhcp oraz przydzieliłem inne IP do logowania się do zarządzania do routera ZTE) - Wszyztko DZIAŁA :D

Edytowane przez Meistero
Opublikowano

Jakby tak przeanalizować pobór prądu to nie wiem czy ONT nie bierze więcej niż Ubiquiti i ZTE razem, no ale dobra :P 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...