-
Postów
861 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez Pawelek6
-
PS7 to może już być chmura z jakimś absurdalnie drogim abonamentem czy inną subskrypcją, tak by klient nie miał już nic fizycznie na własność
-
Tylko w tym przypadku mamy ogromną ilość dziedzin samochodowych, że tak określę, coś czego w innych grach nie ma i ten fakt już na samą myśl może przerażać, jak to domknąć spójnie w jeden tytuł. A dwa, że gołym okiem widać wszędzie mniejsze bądź większe niedoróbki tej gry.
-
Mnóstwo pomysłów samochodziarzy, z których żaden nie jest dokończony i szczerze w sumie, osobiście nie wiem nawet jak to spiąć w całość. Tyyyle tam jest różności. No, ale jest w EA, ludzie kupują, więc się klepie taką wieczną betę, nawet nie betę, a alfa wersję misz maszu. Możliwe, że twórcy nawet zdają sobie z tego sprawę, że ciężko byłoby to teraz do zamknięcia, dopracowania i wolą tak dodawać niedokończoną zawartość. Numerki wersji po przecinku można długo klepać w końcu. Brakuje tam kogoś stanowczego z twardą ręką.
-
Problemem tej gry jest właśnie to, że można zacząć się obawiać czy kiedykolwiek wyjdzie wersja 1.0. Kilkanaście lat (!), a tu dopiero 0.39. Zamiast dodawać co raz to nowe pomysły jak wywrotka kopalniana (?), to mogliby się skupić na dokończeniu i dopracowaniu tego co jest aby był gotowy produkt, a potem mogliby dodawać nowe to rzeczy. Tak mamy trochę błędne koło, że dodają zawartość, która jest niedokończona i tak następna i następna. "Mam pomysł! Zróbmy to. Dobra! <w trakcie pracy> Mam nowy pomysł! Ok, zostawmy ten na tym etapie i lecimy z nowym!", itd. itd. Mniej więcej tak to chyba tam wygląda, a szkoda.
-
Przy tworzeniu tego obrazka ktoś zapomniał, że wtedy nie było jeszcze Windowsa 7, gdyż z niego pochodzi widoczny pasek zadań
-
Sprzęt został na dzień dobry po odebraniu ze sklepu od razu sformatowany, a Windows dodatkowo odchudzony. Jakieś dwa lata temu i do tego opisywanego cyrku nie było problemów.
-
Mi pod względem dźwięku najbardziej odpowiada angielskie R6 z lat 50-tych i 60-tych Aston Martina i Jaguara. Przykład: Ale to inny temat.
-
Że (...) co?! Ta branża widzę co raz głębiej zaczyna szukać swego dna.
-
A widzisz, wolnossące V10/V12 nie musi być takie fajne do słuchania P.S. Osobiście w ogóle nie trawię dźwięku V10-tki nawet drogowej, jest zbyt wysoki. Jedynie niskoobrotowe z Vipera może być.
-
Zarobiliby zarobili. Tylko przez myśl im nie przejdzie, że można zarabiać mniej i nadal godnie, ponieważ przecież "muszą" więcej. To tak jak big techy obecnie kombinują za wszelką cenę. Ilość ludzi jest ograniczona, nie ma komu nowemu wciskać sprzętu/programu, to się pakuje abonamenty i inne pierdoły. Wszystko przez to, że słupki muszą się tam na górze zgadzać, tzn. piąć się w górę. Oni tam nie rozumieją, że nie da się w nieskończoność. A skoro o CVT mowa. Brzmiało tragicznie, ale że na testach przedsezonowych był ileś tam sekund szybszy tak na dzień dobry jeszcze przed sezonem, to od razu poszedł ban. CVT utrzymywało cały czas obroty w optymalnym zakresie, nie było dziury w oddawaniu mocy.
-
Przepisy są wg mnie źle robione, typu wymiary skrzydła tylnego tyle i tyle, zwężka turbo taka i taka itp. itd. Dużo drogiego kombinowania, uszczelniania regulaminów, a zespoły i tak kombinują. O ile prościej byłoby wyznaczyć maksymalną moc, minimalną masę, maksymalny docisk aerodynamiczny dla przedniej i tylnej osi, minimalny współczynnik oporu powietrza itd. A to jak zespoły osiągną te granice oraz czy będą w stanie to już ich inwencja. Byłyby sztywne ramy łatwe do pomiaru bez rozbierania auta na czynniki pierwsze i równe najlepsze możliwe parametry. Do tego różnorodność, każdy starałby się dojść do limitu regulacji wg własnego pomysłu. Jakby po paru latach okazało się, że zespoły doszły jednak do tego limitu, to można im jechać z zapasem zapasowych części dla przykładu, zaczęliby iść jeszcze w wytrzymałość swoich konstrukcji. To jest jedna z opcji, która wyrównałaby stawkę, zapewniła różnorodność (!), mocno uprościła kontrolę pojazdów i obniżyła ich koszty, gdyż obyłoby się bez wynajdywania co raz to mniejszych i bardziej skomplikowanych luk w przepisach.
-
Monako to w ogóle miało sens co najwyżej grubo ponad pół wieku temu, kiedy nitka toru była dużo bardziej prosta, a bolidy malutkie bez aerodynamiki. Ten tor od cholera wie ilu lat jest utrzymywany tylko w ramach wizytówki bogaczy. Bardziej boli fakt odchodzenia od klasycznych torów na rzecz tych na pustyni u arabskich szejków oraz bogatych miast w USA, gdzie znajomość i zainteresowania motorsportem jest nikłe, ale jest atrakcja do wrzucenia na fejsbusia i jest kasa z tych krajów! A kraje, głównie europejskie, z klasycznymi torami odpadają, bo są "przestarzałe" (no i niby najszybsze auta świata są przy okazji takie wolne na nich), a także nie chcą płacić skandalicznego haraczu FIA. Ogólnie jest to identyczna sytuacja jak w każdej innej dyscyplinie sportu. Im wyższa liga, tym więcej kasy, władzy i polityki, a co raz mniej sportu. Jeżeli chce się mieć możliwie dużo sportu w sporcie, to trzeba zejść na niższe szczeble. Bzdur jest więcej. Np. limity toru? Zauważyliście jak na niektórych torach, niektóre wyjścia z zakrętu, krawężniki z białą linią zostały przesunięte, bo F1 nagle nie potrafi się utrzymać w nitce toru. Żenada. Trzeba specjalnie tory robić pod auta i kierowców. Ci drudzy razem ze sztabem sędziowskim też przeginają, bo ten tego blokuje, ten karę, ten coś zyskał, jpdl... Niech się ścigają. Będą się rozwalać, to niech zespoły się dogadają, że kierowcy z własnych kieszeni płacą za rozwalone bolidy i się od razu nauczą walki bez rozwałki.
-
Tegoroczne bolidy wg obecnego regulaminu nie są największe. Sprawdź sobie dwie poprzednie specyfikacje, 2017-2021 oraz 2022-2025, to różnica będzie większa. Także i tak jest na plus teraz, zmniejszyły się nieco. Z biegiem lat rozrosły się zapewne w celu pomieszczenia układu hybrydowego i może przede wszystkim ze względu bezpieczeństwa, większe strefy zgniotu. Zresztą to samo jest w cywilnych autach, rosną. Co nie podoba mi się, nie dość, że rozmiary, to jeszcze powierzchnia szyb co raz mniejsza, tak że bez kamery cofania, to guzik widać do tyłu. A i miejsca parkingowe nie rosną i taka stodoła na kołach to większe zagrożenie dla pieszych. Ale to nie temat od tego, nie będą się rozgadywał.
-
@Pentium D to tak jak ja nie wiem po co wrzucasz memy i się nabijasz, jakby odstawili błąd dekady.
-
Transmisja rządzi się swoimi prawami. Większość komunikatów nie jest w ogóle transmitowana, tylko to co zespoły zechcą udostępnić. A to co jest puszczane, to i tak ze znacznym opóźnieniem. Nie raz przecież pada komunikat o zjeździe do boksu, kiedy pojazd już w nim jest. Konstruktywne wnioski można wyciągać dopiero po wyścigu. To jak interpretujesz sprawę z PIA, to twoja indywidualna interpretacja. Była po prostu spóźniona informacja o nieoczekiwanym kolejnym okrążeniu pomiarowym PIA, kiedy jeszcze znalazł się w martwym punkcie i HAM go nie widział w lusterkach - tyle. Tam jest wyścig, są ułamki sekund i ważne decyzje, które trzeba podejmować zanim przyjdzie ci do głowy, że w ogóle coś trzeba będzie zrobić. Widz przed ekranem zazwyczaj jest "mądrzejszy", jak w piłce nożnej itd.
-
@Pentium D zasięgnij więcej informacji zamiast wydawać werdykt od razu: KLIK. Dostał komunikat, tylko było za późno, PIA po prostu wyłamał się z reszty i jechał jeszcze jedno kółko.
-
-
Ok. 400GB. Dysk 0,5TB gdzie jest tylko system i parę zdjęć, sprzęt wyłącznie do neta służy. Aczkolwiek udało się rozwiązać. Zostawiłem go tak wczoraj aby sobie przemielił na parę godzin i wróciło do normy o dziwo. Tam jeszcze w tle szła jakaś aktualizacja Lenovo i przy każdym restarcie ciągle był monit o instalacji w trakcie. Odczekanie aby przetrawił te aktualizacje MS i Lenovo wraz z restartami, to pewnie zeszło ze 3h, potem jeszcze z godzinę mielił oczyszczanie, no i jakoś wrócił. Sądzę, że to mogło się jakoś pożreć kombo Lenovo z Windowsa aktualizacjami i tak zamuliło. Już działa normalnie oczyszczanie, lipcowa aktualizacja też normalnie poszła. Zapomniałem wczoraj wieczorem odpisać.
-
Mam kłopot z rozwiązaniem problemu na laptopie. Otóż aktualizacje idą bardzo, ale to bardzo powoli. Pobieranie i instalowanie potrafi trwać 2 - 3h. Wczoraj w końcu jakaś wpadła "wersja naprawy". Nie wiem o co chodzi, gdyż żadnej naprawy systemu nie uruchamiałem, ale zainstalowało się w końcu. Oczyszczanie dysku stoi w miejscu. W ustawieniach pamięci nie może podliczyć w ogóle ile zajmują aplikacje, pliki tymczasowe itd. Poza tym, działa normalnie. Uruchamia się w typowym czasie, programy również. Jakieś pomysły?
-
Normalnie teoria światów równoległych w praktyce
-
To, że pokazuje się wydawcom iż można wycinać zawartość z gry i sprzedawać po zawyżonych cenach, nieadekwatnych proporcjonalnie do całego tytułu. Kilkanaście lat temu było to nie do pomyślenia aby tak kroić klientów. Gracze natomiast, a dokładnie spora ich część, ponieważ nie wszyscy, ewidentnie otwiera korporacjom na całą szerokość swe portfele za byle pierdołę i nie potrafi zrozumieć, że tylko to pogłębia i psuje cały rynek wszystkim potencjalnym klientom, samemu również przepłacając. Zachowanie podobne jak jakiś biznesmenów, na których nie robią wrażenia kary finansowe, bo w końcu ich stać. Nic tylko czekać aż ceny pójdą na tyle do góry, że i takich "bogatych nonszalanckich graczy" zaboli w końcu.
-
Chłodzenie AIO 360mm grubsze od standardowych.
Pawelek6 odpowiedział(a) na leven temat w Chłodzenie, obudowy, zasilacze i modyfikacje
Przyznaj się zdrajco, że od początku celem była sprzedaż -
Migracja PCLab na ITH - Sugestie zmian na forum
Pawelek6 odpowiedział(a) na Isharoth temat w Pytania i sugestie
A masz czym się chwalić? Zdjęcia można przeskalować do niższej rozdzielczości i/lub nadpisać z jakością np. o 10% niższą, co mocno wpływa na wagę, a niewiele na jakość. Ja tam jestem na nie, bo może się zacząć zdjęciowy spam. Obecnie tekst i skromne obrazki są wystarczające do formy tego luźnego chatu. -
Ludzie od Insurgency robią coś takiego jak '83. Lepiej dopisać jeszcze frazę "game" w wyszukiwarce, bo inaczej może nie znaleźć.
-
Laptop do relaksu po godzinach, a moze tablet(?) - 1500 zlotych
Pawelek6 odpowiedział(a) na Spindender temat w Komputery przenośne
Z tego co poczytałem, to fajnie wypada w tej cenie wśród tabletów: HUAWEI MatePad 11.5" 2025 PaperMatte Edition oraz: LENOVO IdeaTab Pro. W pierwszym przypadku masz specyficzną matrycę imitującą papier co może być fajne, a w drugim mocną baterię. Podałem linki do sklepu, gdyż w obu przypadkach są różne konfiguracje kolorystyczne, z klawiaturą dodatkowo itd., przez co ceny odrobinę różnią się. Edit.: Masz drugi temat specjalnie pod tablet jak zauważyłem, ale chyba można spiąć to tutaj w całość
