-
Postów
821 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez Pawelek6
-
Szef F1 Stefano Domenicali krytykuje obecne przepisy, które w zasadzie chcieli sami producenci (zespoły) przez wzgląd na globalną presję elektryfikacji: KLIK. Wypada odszczekać, że to głównie władze F1 przyczyniły się do obecnej sytuacji.
-
W sumie nie głupie. Coś spokojnego i można się pobawić w projektanta.
-
Coś do posłuchania: Właściwa muzyka dla uszu zaczyna się mniej więcej od siódmej minuty filmu.
-
Potencjalne zmiany: KLIK.
-
Tak, właśnie Rufus-em. Na ich stronie są screeny z ustawień programu: KLIK.
-
A ja sobie gram w GTA IV z Fusion Fix. W tym roku tytuł ma swoją osiemnastkę.
-
Tak jak się spodziewałem, standard, ten sam schemat odpowiedzi.
-
@VRman Ciąg dalszy epopei oceniania nie zgłębiwszy tematu. Coś zobaczysz/usłyszysz na parę sekund i już ściana tekstu, że jest złe. A potem się dziwisz, że ludzie mówią iż oceniasz książkę po okładce i jeszcze atakujesz, że kogoś to boli, kiedy nawet nie dajesz szansy wypowiedzenia się (w tym przypadku posłuchania filmu). W zamian serwując swoje litanie, które są w końcu ważniejsze wg ciebie. Do tego standardowo kiedy ktoś się posiłkuje konkretną wiedzą, to wyśmiewasz "student pieprzenia". Może być to nawet sześcioletnie dziecko, ale jeśli mówiłoby od rzeczy naukowe fakty, to sam za przeproszeniem pieprzysz. Masz jakieś wykształcenie w temacie, konkretną wiedzę czy tylko swoje utrwalone widzimisię na przestrzeni lat? Obstawiam to drugie. Standardowy twój post. Nie sprawdzisz, nie pooglądasz, nie posłuchasz, nie doczytasz, nie zgłębisz wiedzy. Za to piszesz, że wszyscy i wszystko dookoła jest złe i wyśmiewasz, serwując swoją ścianę tekstu, która ma to wszystko wykazać i dowartościować ciebie samego, że ty sam od razu wiesz wszystko najlepiej. Już była na to zwracana nie raz uwaga, jak i na to, że zatrzymałeś się w czasie dosłownie i nie przyjmujesz do wiadomość, że świat się zmienia z godziny na godzinę, na co nie masz wpływu. Idealnie tutaj pasuje kwestia, że najbardziej potrzebują pomocy osoby, które właśnie uważają się za mądrzejsze i że wszystko jest z nimi ok. Tylko oczywiście tak ten świat wygląda, że zamiast tacy ludzie, to po pomoc zmuszone są sięgać ich ofiary. @Kadajo Być może w gronie moderatorskim zastanówcie się nad kasacją postów jawnej, perfidnej ignorancji. Nie chodzi mi o trollowanie dla beki co nie raz może być zabawne. Tylko o coś właśnie na zasadzie, jak wywiady z politykami. Jakiego pytania by reporter nie zadał, to polityk i tak będzie lał wodę dookoła, byle nie odpowiedzieć na pytanie i atakował konkurencje. Tego typu posty myślę, że są nieco podobne. Owszem, można ignorować, tylko tak chodzi mi o jakiś nowych i mniej świadomych użytkowników nawet.
-
@Pentium D jak @tomcug pisał, że nie umiesz trafić, to ja to tak jakby podbiłem, że pewnie masz problemy z trafianiem. Celowo bez emota, lecz oczywiście nie na poważnie. Piszę, bo nie wiem czy zostałem zrozumiany A biorąc pod uwagę ciąg dalszy, to stwierdzam, że obydwoje macie już problemy z trafianiem. Oj, biedne kobiety, takie niezaspokojone
-
Cóż, starość nie radość, że już ma problemy z trafianiem.
-
-
To prequel głównej części. Tam gdzie kończy się MW 2019, zaczyna się CoD4MW z 2007 r. Ogólnie gra ok, ale już znacznie bardziej filmowa i jeszcze ciaśniejsza od starych CoD-ów, przez co wg mnie przynajmniej, do przejścia na jeden raz wyłącznie.
-
Zastanawiam się jak to będzie z prędkościami na szybkich torach. Monza może być pocieszna, nie zdziwię się, jeśli połowa toru będzie przejeżdżana z niższą prędkością od F2. Tam bolid ma 620KM mocy, a skoro F1 ma ok. 1000KM z czego połowa to elektryk, który możliwe iż nie będzie miał prądu, to matematyka wychodzi brutalna dla "królowej"*. Takie SPA również nie wygląda za dobrze. Po wyjściu z pierwszego zakrętu jest kawał drogi z gazem w podłodze aż do siódmego zakrętu. SPA to długi tor (7km), strzelam na oko, że jakieś ze 2km to jest dystans do siódemki. Do Eau Rouge jest z górki, gdzie sam zakręt jest mocno pod górkę, a główna prosta Kemmel również prowadzi odrobinę pod górę, co prawda niewiele, ale przy prędkościach maksymalnych robi robotę. Jeśli do Eau Rouge wyczerpią baterię, to dalej pod górkę będzie to wyglądało co najmniej żenująco. Trzeci sektor to sekcja szybkich łuków, również z pełnym gazem i... również nieco pod górkę. Do szykany na końcu dalej możliwy brak prądu. Dobrze, że Arabię im odwołali, bo tam to prawie cały czas jedzie się z pełnym gazem. * Celowo w cudzysłowie, bo taka królowa z tej F1 obecnie, że może wyglądać to szczególnie żenująco na torach, które typowo wymagają mocy. Na najszybszych torach niby najszybsze auta będą... wolne?
-
Microsoft might surprise gamers this Holiday season with official Xbox and Xbox 360 PC emulation
-
Nom, widziałem, lecz już dałem sobie spokój. Kwalifikacje, wyjście na okrążenie pomiarowe z gazem... w połowie. Absurd. Nawet nie trzeba się starać dobrze wyjść z ostatniego zakrętu do zrobienia czasu. Jak @KaniaPC wyżej pisał, nie ma ciśnięcia w zakrętach. A to tam głównie wychodzą różnice pomiędzy kierowcami (pomijając do tego przyczepność bolidów). Kto jest w stanie później zacząć hamować i kto wcześniej da gaz do podłogi. Sądzę, że teraz może to być dziwne uczucie czy nawet wręcz irytujące dla kierowców, którzy chcą jechać, a muszą uprawiać ecodriving. Od tego są zawody typu Shell Eko-marathon. No nic, trzeba czekać. Im będzie więcej krytyki, tym prędzej FIA będzie zmuszona coś z tym fantem zrobić.
-
To dobrze, niższe ustawienia graficzne ci wystarczają, nie potrzebujesz wymieniać sprzętu itd.
-
@Pentium D to nie jest jęczenie, a stwierdzanie faktów. Przy żadnej generacji dotychczas nie miałem większych problemów. Nie tylko ja wspominam o problemach. Jest tego mnóstwo, od zwykłych kibiców przez ludzi będących w temacie blisko F1, aż po sam padok z użytkownikami czyt. kierowcami. Ludzie widzą i wiedzą, że jest to sztuczna walka. Nie tego oczekuje się w sporcie. I to jeszcze na domiar złego, który jest najwyżej klasyfikowany w swej dziedzinie, w tym przypadku w motor sporcie. Weźmy nawet na warsztat sławny okres wśród wielu ludzi za którym tęsknią, czyli kiedy były wolnossące V10-tki. W gruncie rzeczy nie było wtedy zbyt wiele wyprzedzania, to jest okres kiedy aerodynamika zaczynała właśnie powoli utrudniać podążanie za poprzedzającym bolidem, stąd była całkowita zmiana w 2009 r. Po prostu obecnie przeliczyli się z tym podziałem energii 50/50% z dotychczasowych 20/80%. Można było dać o połowę więcej mocy z elektryka niż było, czyli 30% albo nawet te 33% co by dawało 1/3 całkowitej mocy, zamiast 1/5. Opcje są i były, tylko ludzie na stołkach w FIA, którzy posiadają większą władzę, a jeżeli wiedzę, tak sobie ubzdurali.
-
Nie wydaje mi się to dobrym porównaniem. W okresie tankowania, nie było różnic rzędu kilkudziesięciu km/h. Do tego kierowcy mogli cisnąć. Niezależnie od strategii czy startował bardziej zatankowany z jednym stopem czy lżejszy z mniejszą ilością paliwa i na dwa stopy. Obecnie jest dosłownie Mario Kart z powerup-ami. Żenująco to wygląda jak królowa motor sportu, "najszybsze" auta, nie mogą cisnąć pełnym gazem na prostej i muszą hamować z 50m wcześniej aby się podładować. Wyprzedzanie na zasadzie, mam naładowaną baterię i cyk, a na następnym okrążeniu ten wyprzedzony będzie miał naładowaną i mnie cyknie; takie żonglowanie. To wszystko jest sztuczne, nie ma sportu, ciśnięcia. Jest lepsza strategia zarządzania baterią i lepszy soft, który obecnie ma Merc. Inne idealne porównanie to rubberbanding inaczej catch up w grach wyścigowych, gdzie gra sztucznie przyśpiesza lub zwalnia konkurencję, byle stawka była razem. Jak ci się podoba takie sztuczne wyprzedzanie, które mało wynika z samej jazdy kierowcy, to ok, ale to nie jest sport. I polecam przeczytać newsa, którego wrzucałem na poprzedniej stronie z wypowiedziami samych kierowców, ponieważ do tego dochodzą jeszcze problemy z bezpieczeństwem przy tak dużych różnicach prędkości, gdzie wyjściowa już jest ponad umysł Kowalskiego. Tam nie ma sekund, a ich ułamki.
-
Skoro odpalenie "powerup-a" jest lepsze od bycia po prostu szybszym dla ciebie... Sztuczne cycki pewnie też wolisz? To jest psucie sportu. Główne pretensje można mieć do FIA, że co parę lat zmieniają koncepcję bolidów. Żadna inna seria wyścigowa nie żongluje tak zmianą pojazdów jak F1. W momencie kiedy czołowe zespoły zaczynają osiągać limit danej specyfikacji, a reszta stawki powoli zaczyna doganiać ich, to cyk, specyfikacja do kosza i od nowa. Gdzie znowu najlepsze zespoły z najlepszym sztabem ludzi i największym zapasem gotówki odskoczą. I tak w kółko. W momencie kiedy zespoły mogłyby się zrównywać, to FIA robi reset. Dlaczego? Pewnie mają z tego zyski, a tam kasa przelewa się w kwotach rzędu mln i mld. Paru-letnie bolidy przyciągają pewnie już mniej widowni, która się nudzi (typowa cecha dzisiaj ludzi, jak przewijanie social mediów) oraz potrzeba im nowego bohatera, kierowcy. To, że aerodynamika co każdą generację (od kilku) utrudnia mocno wyprzedzanie to już osobny temat.
-
@Pentium D ale to sztuczne wyprzedzanie i ogólna walka. Nawet nie tylko ja, ale i sami kierowcy porównali to ściganie do Mario Kart: KLIK.
-
Strasznie nienaturalnie wyglądały wyprzedzenia i obrony. Bardziej coś jakby kierowcy odpalali powerup-y niczym w Mario Kart albo odnawiające się nitro w NFS. Oprócz strategii zespołu mamy strategię zarządzania autem
-
Co raz więcej zarządzania autem. Teraz pełna moc, teraz nie, teraz strefa z niskim dociskiem, teraz nie, ładujemy baterie, rozładowujemy baterie i wiele, wiele innych rzeczy. Mało ścigania w ściganiu. Wręcz tak luźno stwierdzę, że szkoda iż bolid nie jest dwuosobowy, kierowca miałby wtedy obok siebie inżyniera na pokładzie od zarządzania tym wehikułem. Ooo! Albo wiem! Asystenta AI im dać! Jedyny plus jak na razie dla mnie w tych nowych bolidach, to wygląd. Zrobiły się bardziej zgrabne.
-
-
Galeria, ciekawostki miniPC ITX mATX
Pawelek6 odpowiedział(a) na Keel temat w Chłodzenie, obudowy, zasilacze i modyfikacje
