Skocz do zawartości

Paarthurnax

Użytkownik
  • Postów

    600
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Paarthurnax

  1. Boshe ty widziż i nie gszmiż
  2. Wątpię. Nie liczę, że USA zmieni obecne podejście przez najbliższy rok. Dopóki nie będą pewni tematu z Chinami. i to idealna okazja żeby pierdalnąć w Moskwę jako skupisko wojskowe
  3. Problem w tym, że nie muszą mieć czołgów. Wystarczy mięso i drony + pociski balistyczne aby skutecznie dać się we znaki, a najgorsze, że mają dużo miejsc gdzie mogą dziabnąć. Za to EU niestety dużo gada i mało robi. Obecny rząd zamiast zweryfikować zakupy dokonane przez PIS i połowę z tego uwalić na rzecz tańszych i skuteczniejszych rozwiązań to się skupia na pierdołach.
  4. i to by było na tyle z misternego planu "trupa".
  5. Fakt, że maja zdolność wcielić rocznie przynajmniej 200 tyś luda do armii i jednak uczą się i rozwijają technologicznie w tym zakresie, jednak to jest opłacone wielkim kosztem. Można mówić, że rosja to duży kraj i ma na to zasoby ale wieloletnia walka te zasoby wyczerpuje i kiedyś dojdzie do ściany. Nie da się w pełni połączyć totalitaryzmu z kapitalizmem. O ile taka hybryda jakoś funkcjonuje w warunkach pokoju, to już podczas wojny jedno idzie w kontrze z drugim.
  6. Na pewno dołożyli do tego więcej niż rękę.
  7. Pisałem o groźbie ataku na Moskwę już po dokonania kontrolowanego ataku z ładunkiem nuklearnym np. na jakąś rosyjską rafinerię. Więć to już by było realne zagrożenie a nie tylko słowa. Moim zdaniem błędnie zkaładasz, że Rosja nie kalkuluje konsekwencji. Rosyjski odwet byłby proporcjonalny, żeby tylko pokaząć siłę i że się nie boją ale byłby umiarkowany, żeby jednak UA czegoś nie odwaliła i nie wystrzeliła na Moskwę. Zimna kalkulacja. Po pierwsze - kraj z atomem przyciśnięty do muru użyje atomu - historia USA - Japonia. Po drugie USA ani Europa nie miały by nic do pozwolenia. Tak jak pisałem wyżej jedyna forma nacisku to ekonomia i sankcje ale nie ma żadnej sprawczości w danej chwili. Jak masz nóż na gardle, to nie martwisz się co będziesz jeść za tydzień. Mowa nie o przepychankach na linii frontu tak jak jest to obecnie tylko w sytuacji gdyby UA była w sytuacji być albo nie być np. zagrożenie stolicy. Po trzecie, co innego powstrzymywać proces zbrojenia atomowego w warunkach pokoju, a co innego w trakcie, gdy dane państwo jest w trakcie wojny. Po czwarte - militarne działania USA, czy Europy w stosunku do UA miałyby opłakane w skutkach konsekwencje dla Polski i zachodu. USA musiałoby zaatakować cel, który może być w mieście, a zachód nie jest gotowy na żadne działania odwetowe. Pokaż mi państwo Europejskie, które odważyłoby się podjąć taką decyzję i zaatakować UA. To jak samemu rozwalać tarcze, która nas chroni, a po takim ataku, to w najlepszym przypadku mielibyśmy UA jako drugą Koreę Pn i to zaraz przy naszej granicy, a w dodatku z dwumilionową populacją w Polsce potencjalnych dywersantów z UA. W tym to tylko USA i ruskie miałyby interes. Obecnie UA miarkuje różne zachowania wojenne ze względu na opinię społeczną i pomoc zachodu. W chwili, gdy zostaną pozostawieni sami sobie, to może wydarzyć się wszystko. Starcie światowe będzie konwencjonalne dopóki któreś z państw atomowych nie zostanie przymuszone do użycia atomu. Jeżeli starcie odbędzie się tylko na morzach w zakresie przemieszczania stref kontroli to tak, ale jeżeli USA albo Chiny zaczną atakować wzajemnie cele lądowe wewnątrz danego państwa, to niestety może to eskalować również do użycia broni atomowej. Jest jedna różnica, jeżeli USA będzie przegrywać starcie morskie, co jest wątpliwe, to może się cofnąć, bo ma gdzie, może się zamknąć w swoim rewirze i dalej będzie dobrze funkcjonować. Chiny nie mają takiej możliwości, więc mogą iść na całość. Mam tylko nadzieję, że Chiny zrobią tylko blokadę morską Tajwanu i rozejdzie się to w sposób względnie pokojowy, coś na zasadzie zrobienia z Tajwanu takiego Hongkongu. Jeżeli USA nie odpuści lub zrobią blokadę morską Chin to będzie początek starcia na wielką skalę. W sumie trochę ma racji Nie od wczoraj wiadomo, że najlepszym ratunkiem dla UA byłoby wciągniecie EU do wojny i próbują tego na wiele sposobów. Trudno im się zresztą dziwić. Ale stwierdzenie, że UA znika z planszy, to jednak duża przesada. Najgorsze jest to, że jeżeli USA rozpoczną konflikt kinetyczny z Chinami, to ruszy na maksa przemysł zbrojeniowy w Chinach, a to znaczy zwiększone pozyskiwanie surowców od ruskich i to już po lepszych cenach, czyli kasa na zbrojenie dla ruskich i w konsekwencji większy problem dla UA, a w dalszej części dla EU.
  8. A w jakim konflikcie? nuklearnym? Sama idea posiadania broni atomowej to odstraszanie, a wtedy jeżeli groziłby atak nuklearny na Moskwę, to by ruskie 100 razy się zastanowili zanim by zrobili jakikolwiek dalszy ruch. W razie czego jedna nuka o małej sile rażenia w mniej zamieszkany teren to ostrzeżenie, że kolejna będzie w Moskwę z adnotacją że niezależnie od dalszych konsekwencji taki ruch wykonają. Od razu ruskim by szczęka opadła i jak myślisz zaryzykowali by stolicę? Tak ruskie mogą sobie tylko pogrywać z USA, bo relatywnie USA są daleko i mają więcej do stracenia. Słabszy jak nie ma wyjścia to może wszystko. Tylko duży gracz może zarządzać eskalacją. Tak jasne... dokładnie tak zrobili z Izraelem i Koreą Pn... weź przestań. To, że pod pretekstem chemii i atomu tłukli Irak i Iran, to opowieści dla małych dzieci. Prawdziwe powody są gospodarcze i geopolityczne. Tak mogli działać kiedyś, kiedy te proporcje były zupełnie inne. Nie powstrzymali również Chin przed uzbrojeniem siew atom. Jedyne, co by mogło USA, to wprowadzić sankcje, a z racji tego, że cała Europa pomaga UA to mogli by sobie te sankcje w du... włożyć. Ponieważ żaden kraj by tego nie respektował. UA z atomem - to już było. USA nie dowiozło, to UA wracają do atomu koniec tematu. Takie naciski to USA może sobie robić na nas, którzy nic nie mamy i byśmy musieli budować wszystko od początku w dodatku jesteśmy w jakimś stopniu od USA uzależnienie ale to może się szybko zmienić. @indexinfio Korea Pn miała nieudaną próbę jądrową i nieudaną próbę balistyczną i już wtedy amerykanie wycofali się z tematu jakiejkolwiek interwencji. Zostały nałożone sankcje ale to zupełnie inny temat, ponieważ Korea Pn już była izolowana i się odgrażała, a UA się broni i jest wspierana w tej obronie. No i miała już broń atomową.
  9. Znów umowy o niczym. Brak gwarancji tylko ustępstwa. Europa nie jest w stanie wystawić takiej ilości jednostek żeby zabezpieczać granice UA. To by była prowizorka. Równie dobrze mogą ten konflikt toczyć jeszcze długo aż UA zbuduje kilka atomówek.
  10. To idziemy dalej: szlifierka kątowa - kątówka, a nie gumówka wkrętak od wkręcania wkrętów, a nie śrubokręt
  11. @VRman Tak jak nie przepadam za opiniami crush-a, to tym razem muszę przyznać mu rację. USA nie mają obecnie interesu w tym żeby wspierać UA, a wręcz przeciwnie. Jakie Trump ma karty i co może zrobić? Nawet jak by chciał cokolwiek zrobić (a nie chce) i miał środki (a nie ma) to pozostaje konflikt interesów i opinia społeczna. Nie będzie ryzykował zabawy 1 vs 2. Amerykanie jeszcze mają skuteczne formy nacisku na rząd a ich wewnętrzna narracja od dawna jest taka, że ich główny wróg to Chiny, więc nie będzie "marnował" środków, które USA może będzie potrzebować jeszcze w tym roku... Trump zagrał blefem i najpierw Zełenski powiedział sprawdzam, a teraz robi to putin. Ostatecznie może tylko pogrozić putinowi palcem (ale znów nie chce) i na tym się to skończy. Jakby na to nie patrzeć ruskie są amerykanom potrzebne (zarządzanie strachem, dźwignia surowcowa itd.) USA szykuje się do ewentualnego konfliktu z Chinami i to jest dla USA priorytet, a reszta to są tylko środki do celu. Możesz się z tym nie zgadzać, ja również chciałbym żeby trump był tylko ruską onucą ale prawda jest dla nas bardziej bolesna. Przyszły czasy kiedy USA, FE, czy Chiny są takimi samymi uzurpatorami i tylko musimy wybrać, który obecnie lepiej dostrzeże i zrealizuje również nasze interesy, ponosząc przy tym akceptowalne koszty. Obecnie chyba tylko Chiny mają w tym jakąś korzyść. To co piszesz miałoby prawo zaistnieć może jeszcze kilka lat temu, zanim USA zaczęło rozwalać system globalny. Po ruchach Trumpa USA spaliło mosty i nie ma już powrotu do poprzedniego systemu rynkowego, wartości i ideologii - to już nie funkcjonuje.
  12. a jak tam z cewkami? Da się przeżyć? Co prawda to loteria ale widziałem już komentarze, że niby cewki głośne.
  13. A on nie miał gotowego planu w 2024? Mogliby równie dobrze przestać go cytować, pokazywać etc. Trump nic nie wnosi, nic nie potrafi i nic nie może... biedna ta ameryka mają gorszego prezydenta niż my
  14. @Oldman "Rosja atakuje Ukraine bo TEGO PRAGNIE i bo MOŻE i dlatego że jest Państwem większym a co za tym idzie MA WIEKSZE ZASOBY LUDZKIE oraz MATERIAŁOWE i jest w stanie więcej wytrzymać w wojnie na wyniszczenie." No i...? A może jednak tej wojny nie wytrzyma, bo jakoś już ta 3 dniowa operacja trwa 3 lata i relatywnie analizując proporcje, to ruskom idzie to mizernie. Nie mówię, że rosja od razu przegra ale też może przyjść moment, że nie będą w stanie nawet utrzymać zajętych już pozycji. UA skutecznie skraca życie tym, co włażą na ich teren. Jakby nawet nie patrzeć z pkt widzenia UA tylko Polski to i tak dobrze, że tłuką rusków ile się da i trzeba im w tym pomagać, chociażby zapleczem finansowym i zbrojeniowym. W sumie dla Polski ta wojna też już jest korzystna jakkolwiek by to źle nie brzmiało. "Cesarstwo Rzymskie miało w pewnym okresie te sprawczość (czyli pragnienie poparte realną skuteczną siłą) dlatego robiło swoją ekspansję na inne tereny. (filmik poniżej)" No i przestało istnieć... ZSRR też miało sprawczość i się rozje... ało FE nie ma tej sprawczości i jest na najlepszej drodze żeby dołączyć do Cesarstwa Rzymskiego w zapisach historycznych... W tej chwili USA próbuje właśnie wprowadzić model Imperailny Cesarstwa Rzymskiego i zobaczymy gdzie ich to zaprowadzi, ponieważ też już nie mają takiej sprawczości jak kiedyś, a pozostałe kraje nie są tylko malutkimi zacofanymi osadami. Myślę, że w UA zaczyna narastać antyamerykańskie nastawienie, właśnie za to uprzedmiotowienie UA przez USA i dogadywanie się z putinem. Nawet jak będą przekupywać, to ciężko będzie im realizować jakieś grubsze działania. Wcześniej USA mogło więcej zdziałać zanim trampek zaczął podawać UA ruskim na talerzu i otwarcie wypowiadać się, że to wina UA.
  15. ale co weryfikacja? No nikt nie będzie przeglądał poczty losowego adresu bo tak chcesz i to faktycznie może podpadać pod paragraf ale jeżeli wskażesz dokument potwierdzający albo powiązania konta, to czym to się różni od wpisania hasła? To użytkownik musiałby podać dokładną datę i z jakiego adresu przyszła wiadomość. Z tego, co widziałem to podgląd administracyjny takiego serwera pocztowego nie zawiera tematów tylko czasy, adresy nadawców oraz wielkość pliku. No i oczywiście jak ktoś się nad tym pochyli, większość z marszu odrzucają. Trzeba mieć dobre argumenty. Po to są właśnie adresy i numery telefonów do 2 poziomu weryfikacji żeby nie było takich akcji. (dziwne, że autor posta nie miał innego sposobu weryfikacji). Ale są przypadki, że można odzyskać dostęp, nie wszystko jest zero-jedynkowe. Sam miałem taki przypadek, dotyczył członka rodziny i dało radę ale musiałem przesłać notarialnie potwierdzone upoważnienie do działania w imieniu tej osoby i wtedy właśnie sprawdzali powiązanie konta. W innym przypadku oprócz upoważnienia przesłałem dowód zakupu usługi i też dostałem dostęp do konta danego użytkownika (Orange).
  16. Jeżeli poczta u operatora publicznego, to jedynie kontakt z supportem i to zależy na kogo trafisz. Niektórzy udostępnią narzędzie do zmiany hasła po potwierdzeniu tożsamości np. jeżeli np. IP numer urządzenia się zgadza i jesteś w stanie udowodnić, że ty to ty. Jeżeli poczta jest anonimowa tzn bez danych osobowych to i support oleje sprawę. Nikt nie będzie robił sobie incydentu naruszenia ochrony danych. Jeżeli masz na poczcie dowody jakiś zakupów, gdzie identyfikuje się twój adres email jako kupujący, to może być również uwiarygodnieniem przynależności konta do danej osoby.
  17. i przypierdzielić ruskom zdrowo w infrastrukturę krytyczną. Będą testować nowe "zabawki".
  18. może na tel. na kompie jest ok. ale i tak nic nie powiedział https://wiadomosci.onet.pl/swiat/donald-trump-uderza-w-wolodymyra-zelenskiego-on-zawsze-chce-nabyc-rakiety/t1ldsy3 Prezydent USA Donald Trump spotkał się z prezydentem Salwadoru Nayibem Bukele. W pewnym momencie ze strony jednego z dziennikarzy padło pytanie o to, czy Trump rozmawiał z Zełenskim o systemach Patriot. Trump odpowiedział, że "on zawsze chce nabyć rakiety". Dodał, że "nie rozpoczyna się wojny przeciwko komuś, kto jest 20 razy większy od ciebie". Na miejscu tego dziennikarza bym od razu go podsumował, że UA nie zaczęła tej wojny w przeciwieństwie do USA. Trampek zaczyna wojnę z całym światem, więc proporcja jest jeszcze większa...
  19. @VRman W ostatnim poście zgodzę się poza tym, że rozwalają kraj. Nie oni nie rozwalają kraju tylko rozwalają system, który przestał służyć. Budują system, w którym USA będzie imperium hegemonistycznym, a do tego trzeba ludzi mocniej trzymać za pysk, bo inaczej się nie da przymusić społeczeństwa do działań, które będą dla nich niewygodne ale konieczne żeby USA pozostało imperium. Być może o mniejszych wpływach ale imperium. - będzie długo ale to będzie moja ostatni wypowiedź w tym temacie o USA jako sojuszniku. @Badalamann @VRman No właśnie traktowanie dalej USA jak tego dobrego to zły kierunek. Patrzycie tylko na to co widać na zewnątrz i ok kiedyś można by taką narrację przyjąć za realną ale nie teraz. Przede wszystkim NATO nie powstało żeby bronić Europy tylko żeby utrzymywać strefę wpływów USA. Dopóki USA służył globalizm i czerpali z tego zyski to bazy wojskowe i stacjonowanie wojsk miało służyć utrzymaniu dominacji. Wtedy przy okazji było to jakieś zapewnienie bezpieczeństwa bo istniał wspólny cel i dominacja USA. W chwili kiedy USA wywraca wszystko do góry nogami i z liberalnego imperium przechodzi do imperialnej hegemoni każącej za wszystko płacić, to wracamy do czasów Imperium Rzymskiego, gdzie wszyscy poddani płaca daninę w ten czy inny sposób. Hegemon (USA) nie liczy się z mniejszymi i będzie podnosił żądania, aż reszta nie padnie. Tutaj potwierdzeniem są wszelkie wycieczki Panama, Grenlandia i wszelkie roszczenia za tzw ochronę przez te wszystkie lata, dalej cła i uzależnianie od zakupów w USA. Tyle, że obecne imperium USA nie ma absolutnej dominacji tylko jakąś cześć tej dominacji jaka była po zakończeniu 2 WS. Zabawa w przemieszczanie wojsk jest właśnie graniem strachem Europy, ale w życiu nie użyją swoich wojsk do starcia z rosją dopóki ta nie zaatakuje otwarcie USA. W odpowiedniej chwili powiedzą nam cyt: "mamy pomiędzy ocean" , " nie płaciliście wystarczająco dużo", " ja tego nie zaczynałem". Myślę, że nawet jak w wyniku ataku rosyjskiego zginęło by kilku żołnierzy USA, to Trump nawet tłumaczyłoby atak rosyjski jakimś błędem lub wypadkiem, ewentualnie odpowiedziałby jakąś akcją na jednostkę rosyjską ale w efekcie wymusiłby cofnięcie wojsk amerykańskich dalej na zachód. Myślicie, że zmiana prezydenta w USA coś zmieni, jeśli tak, to uważam że się bardzo mylicie. Otóż to nie są cele Trumpa tylko cele USA. Osoba Trumpa tylko pozwala to szybciej i skuteczniej wdrażać w życie. 1. USA żeby uzyskać przewagę w starciu z Chinami musiało zrobić trzy rzeczy: - osłabić rosję, żeby zniwelować przewagę Chin i rosji 2 vs USA i to zrobili krwią UA. W chwili kiedy zobaczyli, że ruskie się za bardzo wykrwawiły powstrzymali UA dlatego żeby mieć bat na Europę (zarządzanie strachem). Gdyby rosja nie zagrażała Europie, to EU nie musiała by się liczyć z USA, a lewar wojskowy już by nie działał w ogóle. Z drugiej strony Chiny by zdominowały Azję i to by jeszcze utrudniło sprawę USA, a tak pkt 1 już zrobiony. 2. Przeciągniecie rosji na swoją stronę w starciu z Chinami. Zarówno USA jak i Chiny chcą mieć przynajmniej zapewnienie, że ruskie nie opowiedzą się po stronie przeciwnika. Pomimo wygibasów Trumpa i włażenia w dupsko putinowi ciężko im to idzie ze względu na dość dobrą politykę Chin w stosunku do rosji. Ruskie są obecnie uzależnione od Chin wielopoziomowo i naprawdę dużo USA musiało by dać putinowi żeby ten ustawił się w opozycji do Chin. Jak przyszłoby co do czego to USA bez mrugnięciem okiem poświeciła by Polskę żeby tylko wygrać z Chinami - wyższość celu. Naprawdę myślicie, że jesteśmy w obecnych czasach dla USA rejonem strategicznym? Jesteśmy tylko ich malutkim pionkiem w wielkiej rozgrywce, a pionki się poświęca. Kupowanie sprzętu kierowane lizusostwem, a nie realnymi potrzebami ma tylko zadanie nas uprzedmiotowić. Ta amerykańska broń może i jest jedną z najlepszych ale i najdroższą i nie daje nam żadnej niezależności wręcz odwrotnie. 3. Z ekonomicznego pkt widzenia Europa jest takim samym zagrożeniem dla USA jak Chiny. Zniszczenie ekonomii wspólnoty Europy, żeby łatwiej przymuszać poszczególne państwa europejskie do opowiedzenia się po stronie USA i uzależnienia od surowców z USA. Częściowo im się to udało (patrz pkt 1) dalej w myśl pkt 2 będą dogadywać się z ruskimi, kto gdzie dostarcza. Sorry ale widzę, że powielacie narracje PIS. Całujmy Trumpa w du...pę byle tylko ich wojska zostały u nas i w ten sposób nic nie negocjujemy tylko płacimy za wszystko drożej. Jak nakładają cła to udajemy, że wyrównują gospodarkę. Takie działanie wskazuje na syndrom Sztokholmski. Jak nas USA będzie deptało butem to powiecie, że pewnie coś źle zrobiliśmy? Mocna odpowiedź UE opodatkowanie usług cyfrowych szybko ustawiła by USA do pionu. USA zarabia na EU kilkukrotnie więcej niż EU na eksporcie do USA. Przychodzą czasy kiedy trzeba patrzeć na nasze Polskie interesy oraz położenie geograficzne i ekonomiczne, a nie dyrdymały o wspólnych ideologiach, kulturach itd. Trochę historii. Na początku II WS też mieliśmy "sojuszników" i co.... a na końcu dogadali się ze Stalinem ("wzór cnót zachodu"...) i powrót względnej normalności trwał ponad 50 lat. Tym razem będzie troszkę inaczej bo USA nie ma aż takiej przewagi jak miało po zakończeniu II WS, więc nie powinniśmy z góry ustawiać się po stronie USA, a już na pewno nie brać udziału w otwartym konflikcie w imię jakiś bredni o jedności zachodu itd. Co do Turcji, robi to, co Polska powinna robić, grać gdzie ma swój interes, a nie dawać się podporządkowywać USA. Czy jest rzetelnym sojusznikiem - tak, gdy ma w tym interes, a im też zależy żeby ruskie nie ingerowały w ich interesy. Nawet samo przesuniecie wojsk w kierunku granic rosyjskich zmuszałoby ruskich do trzymania z tej strony sporych ilości jednostek, a nie kierowania ich na zachód. Tu nie chodzi o atakowanie, a wiązanie sił. Oczywiście to by nam było potrzebne jakby UA przestała wiązać ruskich ale po co Turcja przystąpiła do NATO, właśnie dlatego że miała wspólny cel.
  20. W obecnych czasach to nie jest to za dobra inwestycja długoterminowa. Można jeszcze spekulować na chwilowych wzrostach i spadkach ale tendencja będzie w dół.
  21. Jak USA jest naszym sojusznikiem, to ja jestem supermen. Mylisz sojusznika z imperialistycznym hegemonem. Chiny są zagrożeniem dla USA i nie wiem dlaczego wszyscy się uczepili ideologi, która została stworzona na potrzeby USA, ten dobry zachód i ten zły wschód - może to funkcjonowało kiedyś, kiedy działał prymat. Zobaczysz zaraz jak ten dobry zachód (USA) będzie nam kazał płacić haracz za wszystko. Już chce zapłaty za tzw. ochronę za lata przeszłe... a nasze "elity" jeszcze kupują wszystko od USA licząc, że kupują polisę bezpieczeństwa... Nawet gdyby cła były nakładane wyłącznie na Chiny, to w pierwszej kolejności wykończą one Europę jeżeli Europa nie będzie współpracować ekonomicznie z Chinami. Dogadywanie się USA z ruskami stwarza realne zagrożenie właśnie dla Polski, więc obecnie realia są takie, że USA w żaden sposób nam nie pomaga tylko szkodzi, a liczenie na to że "dobry wujek" SAM tylko na chwilę się zmienił i za chwilę wrócimy do starych dobrych czasów to naiwność, żeby nikogo nie obrażać... Dla Polski jedynymi sojusznikami na których można polegać to Skandynawowie i Turcy. To jedyne państwa, które realnie mają potencjał militarny i mają ten sam interes w tym żeby ruskich trzymać w ryzach. Takie położenie geograficzne. Pozostałe państwa mogą w jakimś stopniu udzielać wsparcia ale nie ma co na nie liczyć, a już na pewno nie na USA. Może za 15-20 lat zmieni się układ i USA znów będzie miała zbieżne interesy z Europą, chociaż w to wątpię. Obojętnie czy USA wygra starcie z Chinami, czy przegra to finalnie i tak USA będą od Europy domagać się rekompensaty za wszystko co możliwe, będą nas zmuszać do kupowania wszystkiego od nich i płacenia haraczu za coś czego niema czyli tzw bezpieczeństwo.
  22. Moim zdaniem robienie z siebie kretyna to akurat taki urok trampka ale nie zgodzę się z tym co piszesz, że nie ma tam logiki. Logika jest tyle że wykonanie jest absurdalne. Na początku też myślałem, że trampek działa zgodnie z celami putina ale już zaczyna się klarować działanie, USA przede wszystkim niszczą system. To, że w wielu aspektach robi dobrze putinowi, to akurat cel polityczny żeby dogadać się z ruskami vs Chiny. Moim zdaniem ma trampek ma świadomość, że jak nie dogada się z putinem i nie podporządkuje sobie Europy to USA nie mają siły na konfrontację z Chinami. A to dopiero początek starcia więc tych dziwnych ruchów będzie jeszcze mnóstwo. Chińczykom zależy żeby ruskie były uwiązane w tą walkę z UA a nie żeby UA przegrała, wojna zadziała już na korzyść Chin. Dopóki ruskie nie mają zbytu na Europę są uzależnione od Chin. Tak jak pisałem wcześniej Chiny z wasala stały się panem. Więc im słabsza rosja tym większa dominacja Chin na kontynencie azjatyckim. Tak, psucie NATO ich cieszy ze względu na współdziałanie USA z innymi państwami ale tu chodzi tylko i wyłącznie o rywalizację Chiny vs USA, a nie Chiny vs reszta świata. Mnie w obecnej chwili i przy obecnym podejściu USA rozpad NATO też by ucieszył albo inaczej wyjście USA z NATO by mnie ucieszyło. Ta instytucja w obecnym wymiarze oszukuje Europejczyków o pozornym bezpieczeństwie. To jest iluzja. Zadaj sobie pytanie dlaczego powstało NATO i w jakich okolicznościach i czemu miało służyć i będziesz miał odpowiedź. NATO służyło również interesom USA, gdzie USA dbało o utrzymanie prymatu i globalizacji, ale nie w chwili obecnej, gdy USA niszczy system i globalizację, a teraz jeszcze do spółki z rosją. Moim zdaniem najdalej za rok USA wypiszą się z NATO. A jeszcze szybciej jak będą chciały militarnie wjechać na Grenlandię.
  23. Polityka USA jest wyznaczona od dłuższego czasu, tylko że Biden i demokraci chcieli to zrobić delikatnymi ruchami. Trampek przez to że działa i zachowuje się jak oszołom może to przeprowadzić gwałtowniej. Świat inaczej reaguje na działania Trumpa, a inaczej reagował by na działania Obamy, czy Bidena. Na razie to idą na ustępstwa putlerowi i podnoszą poczucie zagrożenia żeby łatwiej sobie podporządkować poszczególne kraje europy -takie granie strachem - co widać że w jakimś stopniu działa patrząc na wypowiedzi naszych polityków. Efekt ma służyć aby większość Europejczyków stanęła po stronie USA w konflikcie z Chinami. I tu mogą wystąpić dwie opcje: 1. Podporządkują sobie Europę i jesteśmy udupieni na całego, a Chiny nie będą miały wyjścia i wejdą w konflikt kinetyczny bo będą musiały udowodnić że amerykanie wcale nie są tacy silni jak pokazują no i też nie będą miały innego wyjścia. 2 Europa zagra w teamie i odpowie cłami na USA, a dogadywać będzie się z Chinami żeby utrzymać część wymiany handlowej. To umożliwi status quo i możliwe jest uniknięcie konfliktu zbrojnego na większą skalę. Co zrobi wtedy USA nie wiadomo. Może popchną ruskich do ataku na kraje Bałtyckie... trudno przewidzieć ale lewar finansowy przeciw spójnej EU mają ograniczony. Lewar działa tylko USA vs. dane państwo.
  24. A ja miałem i to w centrali w Komornikach.
  25. Dokładnie trzeba weryfikować nie tylko źródła ale często i samą treść.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...