Skocz do zawartości

LeBomB

Użytkownik
  • Postów

    3 104
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez LeBomB

  1. Tak sprawdzam na jakiej podstawie skarbówka może robić takie prowokacje i jest na to przepis cały przepis, który został wprowadzony polskim ładem w 2022 roku, a później był tylko modyfikowany, nie został usunięty do dziś. Nazywa się to nabycie sprawdzające https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/krajowa-administracja-skarbowa-18539346/dz-5-roz-1-b?unitId=dz(5)roz(1(b))
  2. Mógłby działać i tak i tak, ale z podziałem kadr i gabinetów. No trzeba, a to należy zacząć od szczegółowego rozliczania czasu pracy, przed czym bronią się jak mogą. Ale to właśnie wygenerowało cały problem. Zasada idź prywatnie na wizytę a publicznie na całą resztę sprawiła, że ludzie ze skierowaniami z praktyk prywatnych byli szybciej w kolejkach np. na jakieś bardziej szczegółowe badania, niż ci co szli z wizyt na NFZ, co powodowało, że to ci ze skierowań z prywatnych wizyt wyczerpywali pulę kontraktową wydłużając tym samym kolejki dla tych na NFZ. Wszystko dlatego, że cała ścieżka idąc prywatnie stawała się znacznie krótsza. To sprawiło też, że nawet lekarze zaczęli po prostu preferować taką ścieżkę, bo przy okazji sobie mocno dorobili. Tym bardziej w sytuacji gdy zniesiono limity i NFZ miał płacić za wszystkie nadwykonania. Tak, takie zmiany usunęłyby kolejki, tylko najpierw trzeba by było rozładować te istniejące, a do tego nie tyle że brakuje sprzętów i specjalistów, co brakuje obecnie kasy... Zobacz, w onkologii jak już masz kartę DILO wszystko idzie szybko. Nie czekasz miesiącami, bo wiedzą, że nie możesz. Nagle da się ogarnąć temat w 2-3 tygodnie, da się zrobić rezonans od ręki, da się zrobić szereg badań w ciągu kilku dni. Jak w 2021 roku zniesiono limity kontraktowe to dlaczego się kurzył? Przecież można było przyjmować ponad limity. No i po tym co teraz wychodzi, śmiem wątpić czy wszyscy tak uczciwie płacą za wykorzystanie publicznego sprzętu w praktyce prywatnej. Obym był w błędzie. A jeszcze odnośnie skierowań, to na badania biochemiczne/analityczne np. z krwi jak masz skierowanie z prywatnej wizyty to nie zrobisz ich bezpłatnie na NFZ i jakoś to działa i jakoś laboratoria diagnostyczne nie narzekają, że kontrakty z NFZ im się nie opłacają. Dlaczego nie mogłoby być tak szerzej?
  3. No niestety przykłady totalnie nietrafione, bo kawa czy kakao od momentu zakupu surowca do momentu znalezienia się produktu na półkach to co najmniej 4-5 miesięcy, a jak stany magazynowe mają zapasy, to jeszcze dłużej, zatem kawę którą teraz kupujesz w sklepie, ktoś mógł sprowadzić pół roku temu. Czy cena na półce jest adekwatna do cen surowca i kosztów sprzed pół roku? Nie, bo rynek też błyskawicznie reaguje na zmiany surowca jeżeli drożeje, bo jest okazja żeby zarobić. To samo z paliwami. A jak surowiec tanieje to znów jest okazja żeby zarobić tłumacząc się nagle lagiem cenowym czy tam rynkowym
  4. Bo mógłby jej nie podpisać, nie dostać dodatku, ale za to miałby inne ograniczenia o których napisałem dalej.
  5. Bo kontekst marki nawiązuje do bandery, a w świetle ostatnich wydarzeń i dyskusji w Polsce jest to jeszcze gorsze wizerunkowo posunięcie.
  6. Tak, słyszałem, ale wiesz doskonale o jaki mechanizm mi chodzi. Nie o zamówienie z rynku zlecane przez jednostki budżetowe, samorządowe itp. No ja nie pisałem że to będzie łatwe, tylko że jest to radykalne i mam tego świadomość. Wiem też że taka zmiana, szczególnie po 3 latach rządzenia to samobójstwo polityczne. Ale uważam, że byłoby to jasne rozdzielenie służby zdrowia na publiczną i prywatną już na samym starcie przyszłego lekarza, przy czym żeby nie doprowadzić do całościowego sprywatyzowania służby zdrowia, należałoby ustalić odpowiednio wysoki próg wejścia. Choć słuszna uwaga, że mogłoby to wymagać zmian np. w Konstytucji RP. To myślałem jeszcze o czymś takim. Ci co w trakcie studiów podpiszą zgodę na kontrakt w placówce publicznej na co najmniej 10 lat nie płacą za studia, a ci co tego nie podpiszą zwracają koszty studiów. Do tego jak ktoś podpisze "lojalkę", w której zobowiązywałby się do nieprowadzenia prywatnej praktyki, wtedy dostaje premię stałą do pensji, ale jakąś na prawdę wysoką 70 czy 90%. No i należałoby wprowadzić rejestr wizyt prywatnych z wpisem do elektronicznej dokumentacji pacjenta i zakaz wypisywania z wizyt prywatnych skierowań na "swój oddział" czy do "swojej poradni". W sensie, że lekarz, który pracuje np. w szpitalu publicznym, czy poradni specjalistycznej na NFZ i prowadzi jednocześnie praktykę prywatną w tej samej specjalizacji w swojej przychodni/gabinecie, miałby zakaz wypisania skierowania w tym samym zakresie specjalizacji z prywatnej wizyty na oddział czy wizytę w placówce NFZ w której pracuje. Przykład: kardiolog przyjmujący prywatnie miałby zakaz wypisania skierowania do siebie lub na swój oddział, ale w publicznym szpitalu czy poradni. No i przede wszystkim e-rejestracja, tylko musiałby powstać automatyczny system wyłapujący przypadki nie pilne a obsługiwane poza kolejnością. Oczywiście to tylko część luźno rzuconych propozycji, bo wiadomo że to złożony system i całość wymagałaby solidnego dopracowania, bo jasna sprawa, że w tym co napisałem znajdą się dziury i możliwości kombinacji. Oczywistym jest że na forum takich rzeczy się nie rozwiązuje od deski do deski Tylko tak jak rozmawialiśmy, cokolwiek by nie wprowadzać to będzie opór i będzie to politycznie niekorzystne dla wprowadzających, bo efekty takich zmian byłyby widoczne dopiero za 2-4 lata co najmniej.
  7. @ptys bo PiS jeszcze bardziej doił naród na paliwie i tego też się nie przykryje Poduszka cenowa jaką robił Orlen to też była kupa kasy przy bardzo niskich cenach surowca o czym też wyżej napisałem. 6,60 zł na stacjach ale przy pełnej tarczy inflacyjnej, to przy uwolnieniu ceny i dołożeniu wszystkich podatków na normalnej stawce wywindowałoby cenę ponad 8 zł za paliwo 95, podczas gdy baryłka była też po 80 dolców. Najpierw wywalili cenę w kosmos, potem obniżyli podatki by zadziałał populizm, a Orlen tylko liczył zyski, bo kasa zamiast większa z podatków trafiać do budżetu, to trafiała z zawyżonej ceny do Orlenu. @oldfashioned Nie wiem czy tam im ktoś to specjalnie robi, czy mają takie lebiegi od PR i marketingu? Bo wiadomo że to raczej nie samodzielna decyzja tej minister, ale sygnuje to swoim nazwiskiem. Tam w sztabach w ich administracjach co kawałek powinny być grube zwolnienia, bo to żenujący brak kompetencji, albo celowe działanie.
  8. @TheMr. ta mechanika działa tylko w dół, a w górę działa tego samego dnia Ponadto reszta kosztów się nie zmienia tak drastycznie w ciągu kilku dni. Prześledziłem to dla Ciebie. Cena ropy w ostatnim miesiącu Z prawie 98 dolarów na 71 dolarów Hurtowa cena benzyny 95 Orlen: 03-06-2026: 5,203 zł 02-07-2026: 5,382 zł Edit: ale dobra, lag cenowy, od zakupu ropy przez Orlen do jej wypuszczenia na rynek mija około 4 tygodnie. Mamy okres pół roku Zatem wg tego co piszesz, w marcu powinny być ceny lutowe. No jakiś szybki ten lag cenowy w górę.
  9. Mający prywatny biznes masz podpisaną umowę z jakąś państwową formą finansową, która zwraca Ci kasę za wykonane usługi? Nie. No to tu jest duża różnica. Edit: chodzi mi o system jaki masz np. na studiach wojskowych choćby na WAT. Jak masz kierunek wojskowy to od razu jesteś przyjęty jako żołnierz i po zakończeniu studiów masz obowiązek przepracować 10 lat na kontrakcie, a jako żołnierz zawodowy prawnie nie masz możliwości prowadzenia działalności gospodarczej (co prawda jest wyjątek, ale mowa ogólnie o przepisie). To jakoś nie jest uznawane za dyskryminację, bo to służba. Zatem niech lekarz też będzie służbą, tak jak nazwa wskazuje: służba zdrowia. @janek25 nie ważne czy odpłyną czy nie, chodzi mi o to, że już zaczyna się straszenie, że jak chce się ich ruszyć to będą strajki, protesty, odejścia itd.
  10. @TheMr. nie, nie teleportuje się, ale dziwnym trafem jakbyś miał paliwo po 7 zł przy cenie ropy 100 dolców za baryłkę i baryłka zdrożałaby do 120 dolarów, to paliwo szybko by zdrożało na stacjach. Ale jakby potem z tych 120 dolarów spadło do 80 dolarów, to staniałoby niewiele i dalej byś tłumaczył, że przecież samo się nie teleportuje? Mechanizm drożenia paliwa względem ceny baryłki ropy jest kompletnie od czapy względem zmniejszania cen.
  11. Tak kończy się próba regulowania jakichkolwiek cen na siłę. To samo było z prądem. Wprowadzono cenę stałą i nawet jak prąd mógłby być tańszy to nie był
  12. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Lekarze-ostrzegaja-przed-odplywem-kadr-po-wprowadzeniu-Centralnego-Rejestru-Umow-9153556.html Lekarze twierdzą, że jak będzie centralny rejestr umów by móc kontrolować ilość zawieranych umów i etatów przez lekarzy to będzie fala odejść. https://www.portalsamorzadowy.pl/ochrona-zdrowia/apel-lekarzy-do-rzadzacych-koniec-szczucia-na-medykow-to-nie-place-rujnuja-ochrone-zdrowia,666841.html Tu twierdzą, że dyskusja o ich wynagrodzeniach to szczucie na lekarzy. Skoro dopuścili do takich skrajności, bo nie mają umiaru i wychodzi na to, że nie są to pojedyncze przypadki, to niech się teraz nie dziwią, że samo społeczeństwo będzie się domagało zlikwidowania wad systemu. Ale każda próba ruszenia systemu, która wiąże się z większą kontrolą ich pracy to zaraz groźba strajkami... Moim zdaniem powinno być tak. Kończysz publiczne, bezpłatne studia czy jakąś publiczną, bezpłatną szkołę dającą uprawnienia do zawodu medycznego, to masz 20 lat przepracować w zawodzie w Polsce, wyłącznie na kontrakcie NFZ, na umowie p pracę na pełen etat, bez możliwości dorobienia w prywatnych gabinetach czy innych placówkach (chcesz dorabiać, to albo w edukacji, albo robiąc coś innego, żeby nie było konfliktu interesów). Ponoć brakuje lekarzy to tym sposobem uzupełni się braki. Wtedy taką osobę obowiązuje ustawa o zarobkach lekarzy i personelu medycznego i niech dostają na prawdę dobre wynagrodzenia. Chcesz prowadzić prywatną praktykę, albo wyjechać jako lekarz za granicę, to skończ prywatnie studia, które niech kosztują nawet i 100 tys. za rok. Wtedy prowadź sobie prywatny gabinet, ale nie może być placówką NFZ i taka osoba nie może pracować w publicznych placówkach z kontraktem NFZ. Ruch radykalny, ale rynek szybko by został zweryfikowany.
  13. @ptys tak, jesienią 2022 cena ropy była po około $80, a cena paliw w Polsce około 6,60 zł ale przy pełnej tarczy antyinflacyjnej, czyli obniżonym VAT, obniżonej maksymalnie akcyzie i zwolnieniu z podatku paliwowego od sprzedaży detalicznej. Bez tych osłon wywaliłoby lekką ręką prawie 9 zł przy cenie ropy $80 za baryłkę. No ale tu się podniosło podatki, tam się podniosło podatki, podniosło się składki emerytom, doiło się JDG. |Potem zaczęto windować najniższą krajową, bo koszt podniesienia najniższej krajowej ponoszą przedsiębiorcy i konsumenci, a państwo ma większe wpływy z podatków, bo wyższa minimalna pensja to większy podatek. Nie zmienia to faktu, że teraz cenę paliw też wywaliło w górę, bo muszą czymś zasypywać dziurę choćby w NFZ za to że dopuściło się do takiego drenowania budżetu NFZ.
  14. Kobra x obecnie zdrożała do około 1500 zł, ale za to dzisiaj widziałem jest dobra cena na Kobra S1 Combo 1659 zł https://anycubicofficial.pl/products/kobra-s1-combo?currency=PLN&country=PL
  15. Pozazdrościć, u mnie na zewnątrz dalej ponad 30 stopni w cieniu, burze mają być po południu i w nocy, jutro dopiero ma być chłodniej.
  16. @sino Ty może już tych "mądrości" więcej nie pisz, bo ktoś sobie przez to krzywdę zrobi. Okno to tak jak pisałem, można sobie otworzyć, rano i to zasadniczo ma sens gdy temperatura jest niższa od tej co masz w mieszkaniu. Jaki sens ma otwieranie okna przy bezwietrznej pogodzie, gdy masz dookoła otoczenie nagrzane słońcem i temperatury wyższe niż w domu? Jak masz w domu chłodniej, to tylko wpuścisz ciepło do środka, bo takie są prawa fizyki. Ponadto to że termometr pokaże 38 czy ponad 40 to tylko temperatura powietrza. Powierzchnie wokół mogą być bardziej nagrzane nawet i do ponad 50oC. Do tego każdy organizm reaguje inaczej na wyższe temperatury. Ja dzięki zieleni i drzewom wokół bloku dopiero dzisiaj przebiłem barierę 27 stopni w domu, ale u mnie ani nie wiało, ani nie padało, ani nie było burzy, wszystko przeszło bokiem, kolejna noc powyżej 21 stopni, kolejny dzień gdzie temperatura w słońcu przekracza 40 stopni, w cieniu dziś trochę mniej bo zamiast 38, 33.
  17. Tu co prawda są chmury, ale też pozornie dla laika nie wyglądają na burzowe, ale zjawisko jest też możliwe przy niemalże czystym niebie. Mówię niemalże, bo mowa o wyładowaniu dodatnim, które niesie znacznie większą energię i może powstać właśnie w takich sytuacjach, gdzie niebo jest bezchmurne. Wystarczy że chmura burzowa będzie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kilometrów dalej, bo takie wyładowanie zanim uderzy w ziemię może przebyć taki dystans w poziomie. Dlatego burze po takich upałach mogą być bardzo niebezpieczne nawet w miejscach, w których nikt burzy się nie spodziewa.
  18. Zmarł 30-latek i 71-latek. Tego starszego odnaleziono dopiero dzisiaj rano. To były wyścigi MTB więc nie kilkunastogodzinny maraton, a trasa 28km i 45km, z planowanym czasem przejazdu +-2 godziny (krótszy dystans był właśnie dla seniorów).
  19. Ale to jest radny z Wieliczki z Porozumienia Samorządowego, a to nie jest struktura KO Edit: co nie zmienia faktu, że nie popieram jego wypowiedzi i uważam to za odklejenie. Dlatego cała sprawa powinna od początku opierać się o ich potencjalne członkostwo oraz wsparcie finansowe i militarne, na poziomie UE i przywódców krajów członkowskich by uświadomić im, kogo zamierzają przyjąć i dalej wspierać, a nie na ostentacyjnym odbieraniu odznaczenia, co zostało odebrane jako spór między Polską a Ukrainą, a nie problem z Ukrainą i tym kogo robią z UPA. Konkretne przedstawienie sprawy organom UE i przywódcom krajów mogłyby być w tej kwestii dużo skuteczniejsze i nieść za sobą realne konsekwencje.
  20. @MaxaM Jak będzie cieplejsze niż domowe to niekoniecznie. Ale to już sobie trzeba sprawdzać i robić wedle własnego uznania.
  21. Dlatego wietrzenie u ciebie nie ma sensu, o czym też przecież pisałem... Taka to właśnie dyskusja. Piszę o sposobach, które działają jeżeli nad ranem temperatura na zewnątrz jest niższa niż wewnątrz i pod warunkiem, że potem w trakcie dnia nie otwiera się okien, najlepiej mieć je jeszcze zasłonięte, a Ty próbujesz udowadniać całkowitą nieprzydatność metody w warunkach o których pisałem, że nie zadziała...
  22. @galakty bo wietrzy się między 3 a maksymalnie 6 rano a nie całą noc. Wieczorem po zachodzie słońca jak masz betonozę dookoła, to będzie jeszcze długo promieniowanie cieplne od nagrzanych powierzchni. Dopiero gdy są najniższe temperatury tuż nad ranem powinno się wietrzyć. Jak już Ci pisałem, oczywistym jest, że tego się nie zastosuje gdy temperatura na zewnątrz będzie równa lub wyższa od tej co ma się w domu. Jednak póki w tym czasie będzie temperatura będzie niższa na zewnątrz, to zadziała po prostu fizyka (ciepło przepływa z miejsca o wyższej temperaturze do miejsca o niższej temperaturze). Chcesz to zrobić szybciej, to ustawiasz wentylator w stronę okna. @lukadd dziś w cieniu 39 stopni póki co. Nad ranem było 21. Wywietrzyłem sobie rano elegancko całe mieszkanie i mam obecnie 24 stopnie. W starych blokach czasem "uprzejmi inaczej" sąsiedzi
  23. Nie zakładasz ile ciągnie na danych ustawieniach, tylko jaki pobór mocy podaje producent. Ale dobra, uaktualnijmy, bo faktycznie przesadziłem. Jak masz 1,1 KW i 50 mieszkań to masz 55 KW mocy, którą potrzeba ciągiem. Oczywiście dodatkowo oprócz innych urządzeń.
  24. No właśnie w tym problem, że rozwój i modernizacja sieci energetycznej jest procesem długotrwałym, a miejscami trudnym logistycznie. Weź choćby wymień wszystkie przyłącza do bloków z lat 80. bo zapotrzebowanie na moc dla pojedynczego bloku wzrośnie o coś między 100 a 200 KW. Tak jak piekarniki czy płyty indukcyjne jest mało prawdopodobne by były uruchamiane jednocześnie i działały w całym bloku dokładnie w tym samym czasie, tak w przypadku klimy jest to już bardziej prawdopodobne, więc stabilność dostarczanej mocy jest bardziej wymagana. @lukadd u mnie wszystkie trzy obecnie pokazują między 22 a 23 stopnie z tendencją spadkową.
  25. To jest akurat przykład odklejenia...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...