Skocz do zawartości

LeBomB

Użytkownik
  • Postów

    3 435
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez LeBomB

  1. @209458 wszystko przez cenę piwa
  2. Gdzie? Żele tej firmy kupuję od lat. W 2015 roku po 9 zł kupowałem 750 ml w butelce z dozownikiem. Półlitrowe były po 6-7 zł. I oczywiście że tak. W 2015 roku najniższa krajowa wynosiła 1750 zł brutto. Więc samo zatrudnienie obecnie jest prawie 3 razy droższe. Do tego prąd, paliwa, wszystko jest kilkukrotnie droższe. Więc nie ma się co dziwić, że cena też urosła względem tego co było w 2015. Nie wiem gdzie wynalazłeś cenę z 2015 roku po 17 zł.
  3. Akurat tutaj inflacja ma najmniej do rzeczy wbrew pozorom. Najwięcej ma rozdawnictwo. Dlaczego koszty utrzymania rodzin z dziećmi rosną szybciej niż inne? Bo jest 800+, babciowe i masa innych dodatków dla rodzin z dziećmi, więc ceny też rosną, bo jak to u nas, jest okazja wyciągnąć kasę.
  4. @lokiju za mniej niż 11 zł standardowo się nie znajdzie.
  5. Inflacje przyjąłem mocno średnio ale błąd nawet o 0,5% nie ma większego znaczenia, chodzi o sposób wzrostu, bo nie każdy sobie może zdaje sprawę jak szybko potrafi narastać cena w inflacji. Tu liczone od 2017 roku. Druga kolumna to po prostu 1 (jako 100 % ceny z poprzedniego roku)+inflacja liczbowo, żeby łatwiej było liczyć. Czyli 3 zł mnożysz przez 1,017 i masz 3,051 czyli tyle wynosi cena po inflacji z 2016 roku. Potem cenę 3,051 mnożysz przez 1,01 i masz cenę po inflacji z kolejnego roku itd. bo to wartość narastająca jest przecież. Zatem tak, piwo które w 2017 roku kosztowało 3 zł, obecnie może kosztować nawet 4,5 zł uwzględniając wyłącznie inflację. Jak coś nie zmieniło ceny, to trzeba się zastanowić po prostu dlaczego i sprawdzić np. gramaturę produktu, bo może jest mniejsza niż była, albo ściągnięto tańsze surowce lub coś zmieniono w składzie itd. Czy sklep traci dając takie promocje? To zależy. Tu trzeba wniknąć trochę w to jak wygląda zakup towarów przez sklep, albo jego wstawienie. Masz hurtownie, masz dystrybutorów, masz przedstawicieli. W każdym przypadku umieszczenie towaru w sklepie może podlegać innym warunkom w przypadku gdy nie sprzedasz asortymentu, a produkt się przeterminuje. Może być tak, że sklep zwraca towar dostawcy i nie ponosi dodatkowych kosztów. Może być tak, że zwraca do dostawcy, ale zobowiązał się do sprzedaży jakiejś ilości, niewykonanie sprzedaży wiąże się z kosztami umownymi. Może też być tak, że sklep kupuje dany towar, stając się jego właścicielem i niesprzedanie go to utylizacja na własny koszt. Opcji jest dość sporo. Nie muszą dotyczyć wyłącznie towaru, któremu kończy się ważność np. do spożycia, ale np. może to wynikać z dostaw i magazynowania i nieprzyjęcie dostawy to też dodatkowe koszty. Dlatego tu gdzie zwrot lub utylizacja wiązałaby się z jakimiś kosztami, to czasem lepiej wypchnąć jakąś część czy resztkę towaru by zwróciły się jakiekolwiek koszty jego zakupu/dostawy, bo może się to bardziej opłacać niż zwrot czy utylizacja. Oczywiście teraz te mechanizmy mogą też inaczej wyglądać, ale nie sądzę żeby w ciągu kilku lat uległo to jakimś wielkim zmianom. No właśnie w tym rzecz, że bez promocji ludzie kupują tyle ile potrzebują. Są bardziej racjonalni w podejmowaniu decyzji. Jak jest promocja (bez różnicy jaka) to są ludzie, którzy nawet jak nie potrzebują to kupią.
  6. Deflacji nie było od listopada 2016 roku. Cały czas mamy inflację, więc ceny non stop rosną. W dużym uproszczeniu: fakt, że inflacja miała np. 12% teraz ma 4% oznacza wyłącznie to, że towary drożeją rok do roku nie o średnio 12% a o 4%, ale dalej drożeją. Co do reszty kosztów, to nie znamy ich, choćby ze względu na sztucznie podnoszone wynagrodzenie minimalne w ciągu ostatnich lat. Koszty produkcji samego piwa to od kilkudziesięciu groszy do około złotówki, może czasem więcej, w zależności od dodatków i metody. Ale dolicz do tego koszty butelki, kapsla, transportu, promocji, marże, podatki itd. Posłużę się skrajnością, żeby zobrazować pewną rzecz. Czy jak sklep by namawiał do rozdania pieniędzy, albo zwolnienia się z pracy to też by była wina sklepu? Chodzi mi o to, że winisz sklep za decyzje konsumentów. To nie do końca wina sklepu, że konsumenci podejmują nieracjonalne decyzje. Sklep nie porusza się tu w mechanizmach zabronionych prawnie. Wymagasz czytania ze zrozumieniem, a sam nie przeczytałeś w tym momencie. Napisałem W znaczeniu, że bez żadnych promocji i pod określonymi warunkami. Wszystko jedno czy standardowa cena rynkowa będzie 3 zł czy 5 zł, sprzedaż będzie taka sama, bo kupią ci co potrzebują i chcą. Nie wiem jak Ci mam prościej napisać, byś zrozumiał.
  7. Ale to tak nie działa. 1. Skąd przeświadczenie, że np. cena 3 zł za mleko to cena, na której dyskont zarabia odpowiednią kwotę by zarobić na siebie? To dotyczy cen wszystkiego. Nie wiesz jakie są koszty i przy jakich cenach to się kalkuluje. 2. W takiej sytuacji obniżenie tej ceny w ramach promocji mogłoby wiązać się ze sprzedażą poniżej kosztów, co może skutkować np. oskarżeniem o dumping cenowy, albo można utracić kontrakt z producentem. 3. Co do zalegania towarów. Jakby było po te 3 zł cały czas, to sprzedawałoby się tak samo jak po 5 zł, bo kto by miał tam kupić i tak by kupił, tym bardziej jak różnica w cenie między innymi sklepami byłaby podobna, a ludzie przychodziliby i kupowali tyle ile realnie potrzebują. Promocje typu "kup 6, to za sztukę zapłacisz 3 zł" mają na celu właśnie wypchnięcie towaru, bo ludzie przychodzą i kupują więcej niż potrzebują. No niestety taki mechanizm konsumenta. Nieistotne z punktu widzenia sklepu, że konsumenci może to potem wywalą i utopią kasę, ważne że sklep tego nie wywali i nie utopi kasy, a czasem jeszcze musiałby dopłacić za utylizację, jeżeli tego nie zrobi dostawca, tylko wypchnie zanim skończy się termin ważności. A teraz realnie o cenie mleka, skoro już było poruszone. https://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/bydlo-i-mleko/cena-mleka-w-skupie-wreszcie-drgnela-w-gore-dane-gus,166617.html Czyli 2,55 za litr. Na skupie. Zatem biorąc pod uwagę cały proces produkcyjny to cena 3 zł za litr to jednak mało.
  8. @Klakier1984 @zdunzdun po prostu doszliście do etapu, w którym może nawet podświadomie, zdaliście sobie sprawę, że pracuje się by żyć, a nie żyje by pracować.
  9. @Keller Chodzi Ci o to, że sprzedawcy cenę czegoś, co według Ciebie powinno kosztować 3 zł podnoszą np. 5 zł, żeby potem zrobić promocję na 3 zł ale tylko dla tych co kupują jednocześnie wiele sztuk?
  10. Zależy jakie produkty masz na myśli.
  11. O i to jest moim zdaniem głupia wypowiedź, bo to jest powiedzenie wzrost wprost że cłami będą walczyć z konkurencją a nie innymi rozwiązaniami. Nie sprawdzi im się tak samo jak w przypadku aut.
  12. Pewnie tak. Nie traktuję swoich doświadczeń jako wyznacznika że wszędzie tak jest, bo mam świadomośc że nie. Chodzi mi jedynie o to, że w działaniu całego systemu zdrowia wina nie leży w 100% po stronie systemu. Z POZ mam złe doświadczenia, bo przychodnia którą mam najbliżej jest po prostu jedną z gorszych. W szpitalach póki co większych problemów nie było, w poradniach specjalistycznych również, wszystko na NFZ. Bilety chyba są imienne prawda? Tu jest brak odpowiedniej kary. Dożywotni zakaz stadionowy i 50 tys. zł i szybko skończyłyby się głupie pomysły.
  13. Ja sugeruję że winne są w tym przypadku obie strony. Osobiście w poradniach specjalistycznych nie miałem jeszcze nigdy problemu żeby odwołać telefonicznie wizytę.
  14. Odnośnie poruszanego tematu służby zdrowia, odwoływanych przyjęć itd. https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/10569368,polacy-marnuja-setki-tysiecy-wizyt-u-lekarzy-nowy-system-ma-to-zmieni.html 773 tysiące wizyt nie zostało odwołanych przez pacjentów. Wiadomo że część pewnie jest takich, że pacjent zmarł a był zapisany do jakiegoś lekarza lub innego specjalisty itd. i rodzina nie odwołała, ale ile jest takich, że ludzie mogli zadzwonić i odwołać wizytę ale tego po prostu nie zrobili? Potem narzekanie na półroczne czy roczne kolejki...
  15. Bo Dino póki co rozwija się w mniejszych miastach i większych wsiach. Nie wiem czy oni to mają oficjalnie czy nie, że w takich miejscach Dino na każdym głównym wjeździe.
  16. @Badalamann ale ja nie mówię, żeby to zrobił ktoś kto już to organizuje i do tego nie trzeba ludzi o "takich samych wizjach marszu"... A jak nie są zainteresowani uczestniczeniem w marszu totalnie apolitycznym i neutralnym poglądowo, a jedynie marszu patriotycznym, to znaczy że im na tym nie zależy, a jedynie na manifestacji.
  17. 1. Nikt nic nie musi mówić - właśnie o to chodzi, żadnych przemówień. Służby porządkowe i organizacyjne ustalają tylko że marsz rusza, informuje o trasie i zasadach i tyle. 2. To niech nie ma formy oficjalnej i politycy niech się nie wypowiadają, co do ludzi patrz pkt. 1. Dwie proste zasady, które eliminują wydumane problemy. Sam napisałeś o lokalnych wydarzeniach i właśnie te zasady i metody organizacyjne przenieść na większe marsze.
  18. Już niedługo, od stycznia akcyza rośnie o kolejne 15% stawki tegorocznej.
  19. @Badalamann a czego nie rozumiesz, że na marszu miałby być zakaz: 1. transparentów z jakimikolwiek hasłami 2. zakaz prezentowania innych symboli niż narodowe (w tym szaliki klubowe itp.) 3. zakaz "przebieranek" w stroje demonstrujące poglądy, zawierające symbolikę poglądową itp. (chodzi o całe stroje nawiązujące np. do przynależności do jakiejś grupy) 4. zakaz agitacji politycznej i zakaz wypowiedzi politycznych jak i samych polityków na scenach, wiecach, wystąpieniach - jedyne dozwolone prezentacje w postaci wystąpienia to wystąpienie historyczne opisujące odzyskanie niepodległości To jest na prawdę proste i do zrealizowania. Wiadomo że nie od razu, ale po kilku latach ludzie by się nauczyli, tylko trzeba takie rzeczy egzekwować i tyle. No ale już wjeżdża standardowe "NIE DA SIĘ!"
  20. Pierwsza informacja na stronie systemu kaucyjnego w Niemczech. https://www.bgvz.de/einwegsysteme/convenience/ 99 procent puszek z kaucją i 97,4 procent butelek PET z kaucją jest zwracana w ramach systemu kaucyjnego. To jest najwyższy % zwrotu wśród krajów europejskich mających system kaucyjny. Już pisałem wcześniej, tam też ludzie robią pod siebie na ulicy, wywalają wszystko gdzie popadnie, niektórzy mieszkają w znacznie gorszych warunkach, nie mają samochodów itd. To znaczy że też mamy tak mieć, bo tamci tak mają? To znaczy że dalej zlewki mamy wylewać przez okno na ulicę itd.?
  21. @Kris194 tylko konsekwencją tego będzie limitowanie wynagrodzeń dla lekarzy w publicznych placówkach, więc będzie im jeszcze bardziej zależało na tym, żeby ludzie trafiali do nich prywatnie. To jest pójście jeszcze w głąb całej patologii systemu. Został stworzony system, który ma zbyt wiele dziur i daje zbyt duże możliwości kombinowania dla większej kasy.
  22. Te alternatywne były organizowane przez inne środowiska. Chodzi po prostu o organizację marszu nawet na poziomie państwowym, ale bez wpierniczania polityki, ideologii, poglądów, haseł, wyłącznie barwy narodowe i tak jak resztę opisałem. Tylko tam też pojawia się wiele osób apolitycznych lub niekoniecznie podzielających poglądy skrajnie prawicowe, a po prostu patriotów.
  23. @Suchy211 nie, nie znajdziesz, bo największymi tego typu odklejeńcami są skrajnościowcy każdej ze stron. W wielu miastach były parady, marsze, biegi i masa innych wydarzeń, bez banerów, bez protestów, jedyne co zostaje wywalić, to udział polityków czy to ze szczebla państwowego, czy ze szczebla regionalnego.
  24. Ludzie potrzebują takiego wydarzenia i to jest fakt, bo gdyby nie potrzebowali, to by nie chodzili. Niestety spora część ludzi w nim uczestniczących po prostu woli pomijać fakt pod jakimi szyldami, znakami i hasłami idzie główna część uczestników tego zgromadzenia. To sprawia, że część obywateli mimo iż może by chciała, to na taki marsz nie pójdzie, bo nie zgadza się z hasłami jakie tam padają. Uważam, że po prostu powinna powstać inicjatywa marszu totalnie niepolitycznego, na którym należałoby zakazać wszystkich innych symboli oprócz tych narodowych. Możesz iść z flagą, na której nie ma żadnych napisów, zakazane wszelkie banery, hasła, agitacja polityczna, poglądowa, przebieranki, zasłanianie twarzy itd. Marsz ani prawicowy, ani lewicowy, ani centrowy, po prostu polityka na marszu zakazana. Wskazany i dozwolony jedynie patriotyzm, śpiewanie pieśni patriotycznych, hymnu, bez żadnych zbędnych wypowiedzi organizatorów. Może jakieś przypomnienie wydarzeń historycznych związanych z odzyskaniem niepodległości. Mogłoby to odbyć się w formie audiowizualnej czy innej przystępnej, bez żadnych wyrazów artystycznych i kombinacji itd.
  25. @Suchy211 Nie chodzi wcale o środowisko... Marsz Niepodległości jest zgromadzeniem cyklicznym i podlega pod prawo dotyczące tych zgromadzeń https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-wykroczen-16788218/art-52 i dalej Wszystko zawsze jest "fajnie" dopóki coś się gdzieś nie stanie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}