Skocz do zawartości

LeBomB

Użytkownik
  • Postów

    2 157
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez LeBomB

  1. Robisz założenie. Jak pisałem, z filmu kompletnie to nie wynika. Z racji tego że się poruszają pojazdami nieoznakowanymi, nie jest się nawet w stanie zidentyfikować co to za jednostka i czy to w ogóle żołnierze, bo że ubrani w wojskowe moro jeszcze o niczym nie świadczy. Co do amunicji, to większość może uzupełnić Europa. Wcale bym się nie zdziwił jakby decyzje Trumpa zamiast uruchamiać gospodarkę narodową USA uruchomiły bardziej militarne gospodarki narodowe krajów UE, bo będzie trzeba opracować dla bezpieczeństwa własne bronie i systemy. Spece od technologii militarnych lub takich, które mogą się przydać w projektowaniu takiego sprzętu pewnie będą mocno poszukiwani w najbliższych latach, właśnie żeby pewne zasoby uzupełniać we własnym zakresie, bez łaski USA.
  2. Tego po nagraniu absolutnie nie można stwierdzić. W którym miejscu widać, że czekali w pobliżu, a nie było to zatrzymanie w trakcie jazdy? Bo nie wiem czy zwróciłeś uwagę, pierwsze jedzie kombi i tam też są umundurowani. Nie widać ani czy facet dopiero wyszedł, czy szedł, nie można stwierdzić że czekali, bo widać jedynie jadące już samochody. Nawet po umundurowaniu nie można do końca stwierdzić kto to jest, ze względu na kiepską jakość jak i na dość małe oznakowania na mundurach o ile są. Ja wiem że u nich ŻW to świeża jednostka, bo powstała w II połowie 2024 roku, wcześniej nie posiadali żandarmerii wojskowej, ale tu jest po prostu za dużo niewiadomych by to jednoznacznie określić.
  3. Tak, myślimy zdrowo-rosądkowo. Jak nie był poszukiwanym przestępcą, czy to nie było porwanie, to sposób działania, który wygląda jak łapanka nie jest normalny, nawet jak to był człowiek, który dostał wezwanie. Nieoznakowany pojazd, na polskich rejestracjach lub wyglądających na polskie. W sumie skąd nawet ten facet ma wiedzieć, że to nie ruscy albo ktokolwiek kto podszywa się pod ukraińskich żołnierzy i nie porywa cywili? Wiele pytań, ale nie można stawiać albo na jedną albo na drugą stronę. Dlatego oceniany jest po prostu sposób postępowania, który w tym przypadku jest dziwny, bo chłop wychodzi z psem z domu i nie wraca. Co sobie w tym momencie rodzina myśli zanim i o ile się czegoś dowie?
  4. @crush ok, częściowo się zgadzam, tylko uważam, że to nie był do końca nasz problem, bo uważam że mówimy o dwóch różnych rzeczach. Naszym problemem były wtedy zorganizowane grupy zajmujące się kradzieżami. Mi natomiast chodzi o ocenianie całego narodu przez pryzmat mniejszości, bo jednak w skali naszego narodu takie grupy przestępcze to jednak mniejszość. Na podstawie mniejszości wielu obywateli Niemiec wyciągnęło wniosek ogólny dotyczący narodu. To samo w tym momencie dzieje się u nas wobec obywateli Ukrainy. W naszym przypadku sprawa uległa zmianie, gdy do Niemiec zaczęły emigrować większe ilości Polaków i zaczęli wykonywać normalne prace. Wtedy ludzie, którzy uważali wcześniej Polaków jedynie za krętaczy i złodziei, zaczęli zmieniać zdanie. Tutaj mamy sytuację nieco inną jeśli chodzi o ludzi, bo dość duży przekrój społeczny obywateli Ukrainy jest już u nas, ale podejście niektórych Polaków jest niemieckie z lat 90, czyli ocenianie ich przez pryzmat przestępczej mniejszości. W czym widzę problem? W tym że ci "niektórzy" to są środowiska, które moim zdaniem próbują takie podejście forsować w skali narodu, prowadząc często do niepotrzebnych sporów, nienawiści i podziałów. No ale to moje zdanie.
  5. Czyli twierdzisz, że wszyscy Polacy którzy przekraczali granicę z Niemcami to byli złodzieje aut i kieszonkowcy? Nie. To były grupy, na podstawie których właśnie taka tępa propaganda w różnych środowiskach wyrobiła nam opinię jako narodowi. Poradziliśmy sobie? Świetnie. Ile nam to zajęło? 20 lat? Mamy obecnie tyle, żeby chapać się wewnętrznie z Ukraińcami 20 lat, bo jakieś grupy odwalają jakieś chore rzeczy? Nie. Trzeba te grupy skutecznie namierzać i wymierzać odpowiednie kary, a nie pobudzać jeszcze dodatkową nienawiść i budować jakiś wewnątrzkrajowy konflikt, który nam jest totalnie zbędny w tej sytuacji.
  6. Przede wszystkim polecam się zapoznać ze źródłem z tłumaczeniem jakie poszło normalnie w tv, bo tu od tłumaczenia będzie wiele zależało. https://www.france24.com/en/video/20250305-europe-can-t-live-off-dividends-of-peace-says-macron-in-speech-calling-for-major-rearmament Co do wypowiedzi minister Baerbock to nie wiem gdzie tam w oryginalnej wypowiedzi mówienie wprost o wojnie Niemców z rosją. Mowa o militarnym wspieraniu Ukrainy i o współpracy na rzecz budowania obronności Europy. Mniej więcej to samo co Macron mówił. Nie zaogniajcie sami niepotrzebnie sytuacji łykając jakieś kiepskie tłumaczenia czy opinie.
  7. @voltq nie, to budowanie nienawiści do całej nacji na podstawie wybryków grupy dzbanów. (Edit: pisząc wybryków delikatnie ująłem po prostu łamanie prawa za które powinni być normalnie karani ci co je złamali, a nie oskarżana cała nacja i budowana narracja wzajemnej nienawiści) Jako naród zaczynamy robić to samo co Niemcy robili wobec Polaków w latach 90. gdzie utarło się że Polak to kieszonkowiec i złodziej samochodów. Na prawdę trzeba takie rzeczy tłumaczyć?
  8. Niestety tak to wygląda, bo tak są skonstruowane w wielu krajach przepisy o obronności w trakcie wojny. Wciela się na siłę i koniec. U nas obecnie za uchylanie się od służby w trakcie stanu wojennego/wojny grozi kara więzienia od lat 5. Jak wojna będzie trwała dłużej, to po tych 5 latach i tak pewnie na siłę wyślą i tak. Z resztą ponoć jak ktoś siedzi w wojskowym więzieniu za dezercję i uchylanie się od służby to ma nieciekawie. Zgodzę się z @Wercyngoteryx że to walka o interesy polityków i oligarchów. Coraz więcej ludzi ma tą świadomość i coraz mniej chce ginąć za nich. Dla wielu obecnie państwo, naród i tożsamość narodowa to nie jest miejsce, a pamięć i ludzie. Ja jestem zdania, że jak ktoś może walczyć ale nie chce walczyć, to niech nie walczy. W takim układzie powinien dostać czas do 3 miesięcy (chyba że wcześniej działania wojenne dotrą do niego) na wyjechanie z kraju, zabranie ruchomości jakie może zabrać, a ziemię, nieruchomości i tego typu majątek porzuca i wyjeżdża bez prawa powrotu np. przez 30 lat od zakończenia wojny i bez prawa ubiegania się o zwrot posiadanej ziemi i nieruchomości. Moim zdaniem to uczciwe zarówno wobec tych co chcą żyć i tych, którzy zostali bronić kraju.
  9. @Badalamann no ja mam właśnie inne zdanie na ten temat i obawiam się tego co napisał @Kadajo albo co najmniej wstrzyma rozmowy na temat lokowania produkcji rakiet i pocisków w Polsce, bo takie plany przecież są i doprowadzi do stanu na zasadzie: albo kupujecie u nas za tyle ile my chcemy i cyk cena np. 200% w górę, albo wasze sprzęty do niczego się nie przydadzą. Lecz jak pisałem, to wyłącznie myśl dotycząca możliwych konsekwencji, wynikająca z analizy sytuacji jaka powstaje na świecie.
  10. Do niektórych rodzajów sprzętu owszem. Ale np. takie Himarsy czy F16? Bo z tego co można znaleźć to czy zakup pocisków do HIMARS, czy do F-16 zgodę musiał wyrażać Departament Stanu USA bez zastrzeżeń kongresu. Więc nie wiem czy to aż tak uniwersalna produkcja. Stąd właśnie moja myśl w tym temacie. @Kadajo no właśnie pierwsze co mi się przypomniało to poszukiwanie myśliwców bojowych w 2000 czy 2002 roku i wybór F-16 zamiast Grippena czy Mirage.
  11. Zależy gdzie będzie dział R&D i ile tej produkcji przeniosą do USA. Moim zdaniem obecnie najlepiej byłoby gdyby TSMC się rozproszyło po świecie inwestując w fabryki w różnych miejscach. To by sprawiło, że nawet jak w wyniku jakichś problemów któraś fabryka przestanie produkować lub ulegnie zniszczeniu, to pozostaje alternatywa, a nie dziura. ESMC w Niemczech ma dopiero ruszyć w 2029 roku, reszta inwestycji to Tajwan, USA, Chiny, Japonia i Singapur. Wiesz, taką klauzulę zawarto by w normalnym układzie. Natomiast w obecnej sytuacji mam wątpliwości co do rozwiązania.
  12. Teraz wyobraźcie sobie jak Trump stwierdzi, że Polska nie dostanie amunicji i rakiet do sprzętu amerykańskiego, który posiada, np. w obawie przed tym, ze odda ją Ukrainie. Jaka zostaje zdolność bojowa bez amerykańskiego sprzętu nie mając dostępu do kodu źródłowego posiadanego arsenału? Oczywiście to taka luźna myśl z mojej strony i może jestem w błędzie, ale tak mi po prostu przyszło do głowy czy jest w ogóle taka możliwość, żeby tak się to skończyło, że zostajemy bez amunicji, rakiet do tego co amerykańskie, co sprawia, że sporo sprzętu staje się bezużyteczne?
  13. No właśnie, zatem karta graficzna to wcale nie przestrzelony przykład, bo wystarczy wynegocjować umowę z NV czy AMD na bezpośredni import z Chin i na to dodatkowych ceł nie nakładać i cieszyć się brakiem wzrostu cen ze względu na cła. A na te sprowadzane z USA cła nałożyć, żeby się to nie opłacało ich ściągać przez USA. Tam można zrobić z wieloma produktami, które USA produkuje na zewnątrz.
  14. Niektórym środowiskom "wina Donalda", będzie dla nich uniwersalne Czy jak amerykańska firma produkuje w Chinach i sprowadza te produkty do USA, będzie musiała zapłacić większe cło bo to towar sprowadzony z Chin?
  15. @GordonLameman najczęściej podpinają się pod ubezpieczenie współmałżonka. Ubezpieczenie można też opłacić samemu. Są tacy którym wystarczy też jakiś indywidualny pakiet medyczny, bo nie zakładają, że może im dziać się coś, czego taki pakiet nie obejmie.
  16. @bourne2008 jak widzisz to może wynikać z tego jak sobie przetłumaczy z francuskiego
  17. @ITHardwareGPT wymień te tytuły w oryginale, czyli po francusku.
  18. Nawet mięso do kebaba craftowe...
  19. Spróbuj najnowszych sterowników jakie są na stronie producenta Twojej płyty.
  20. @voltq nie wiem czy po zarejestrowaniu kandydata można go w razie czego zmienić, wiem że według przepisów komitet musi zarejestrować kandydata najpóźniej na 45 dni przed terminem wyborów. Zarejestrowanych komitetów jest 28. Także cierpliwości
  21. LeBomB

    Windows 11

    @daerragh no to jeszcze lepiej Pozostaje zatem pytanie ilu jest na świecie użytkowników procesorów starszych niż 7 generacja intela i ich odpowiedników AMD, którym w ogóle niezbędny jest windows 11 Zaraz się okaże, że dyskusja toczy się o jakiś promil użytkowników windowsa.
  22. LeBomB

    Windows 11

    Muszę odnieść się do konkretnych zagadnień. No to nie mi to tłumacz. Producenci porzucali rozwiązania, bo nowsze wersje systemu albo ograniczały ich funkcjonalność, albo widać było w jakim kierunku zmierzają zmiany systemu. Proste i logiczne. Ponadto cały czas była mowa o uruchamianiu czegoś bez kombinowania. A uruchomisz na nich bez problemu usługi MS wymagające TPM? Nie. Dostaniesz sterowniki do wszystkich urządzeń? Nie. Musisz posiłkować się standardowymi sterownikami jeżeli zadziałają, albo kombinować. I tak, dalej się zgadzam, że sprawa ze sterownikami wynika z porzucenia 8 letniego i starszego sprzętu przez producenta. Kiedykolwiek jakiś producent płyt głównych, czy procesorów wspierał urządzenie tyle lat? Nie. Poprawki, aktualizacje czy nowe BIOSy kończyły się po kilku latach, najczęściej 2 do góra 5. Wymuszają instytucje, którym wystarcza moduł TPM by spełnić wymagania ISO/IEC 27001 lub zastąpić takimi rozwiązaniami jej wprowadzenie lub żądanie certyfikatu do dostawcy sprzętu. Popatrz sobie na przetargi urzędowe. Albo jest wymaganie ISO/IEC 27001, albo moduł TPM, albo nieraz i to i to. Moim zdaniem taniej wychodzi zamówienie urządzeń z TPM niż szukanie dostawcy mającego certyfikat ISO/IEC 27001. Zatem jeżeli taki moduł spełnia normę, to jest to chociażby wystarczająca podkładka pod spełnienie wymagań pod ocenę ryzyka dotyczącą przetwarzania informacji. Do tego tak jak wspominałem, coraz więcej produktów i usług MS korzysta z rozwiązań TPM. MS nie będzie wydawał okrojonej wersji systemu tylko dlatego, żeby mógł ją zainstalować ktoś na komputerze sprzed 8 lat, którego wsparcie też producent dawno porzucił i to też jest logiczne. Koszty. Jeżeli udostępni kiedyś taką możliwość, to na pewno z odpowiednimi klauzulami, które ich zabezpieczą przed roszczeniami, że ktoś kupił licencję a ma niepełnowartościowy produkt. I nie bronię, tylko po prostu widzę sprawę z innej perspektywy.
  23. LeBomB

    Windows 11

    @eNeSik Ok, z dyskietkami mój błąd, byłem nieprecyzyjny, fakt, chodzi wyłącznie o formatowanie, czyli ograniczenie funkcjonalności o 1 z 3 operacji jakie da się wykonać na dyskietkach. Jednak to dalej jest ograniczenie. Co do reszty to właśnie sam stwierdzasz niejednokrotnie, że to zależało od producenta sprzętu, czy wspierał dany sprzęt na windows xp czy nie i zwracałem uwagę na to w swoich wypowiedziach i co do tego jesteśmy zgodni, że pewne zmiany w systemach wymuszały zmiany hardweare i to właśnie udowadniałem, że to nie jest proces nowy, tylko funkcjonujący od kilkudziesięciu lat. Zatem skoro ktoś twierdzi, że wcześniej nigdy nie było aż tak agresywnego parcia na zmiany sprzętowe w wyniku kolejnych wersji systemu, to ja uważam, że nie ma do końca racji. Dostosowanie funkcji zabezpieczających system wymusza między innymi norma SO/IEC 11889-1:2015 i jeżeli windows ma spełniać jej wymagania i tym samym możliwość użytkowania go w różnych instytucjach, czy oprogramowaniu które wymaga tego typu poziomu bezpieczeństwa, to jest to wymóg zewnętrzny. To że z zewnątrz system wygląda podobnie nie oznacza, że pod maską nie zaszły zmiany, które sprawiają że można go bezpiecznie uruchomić na starszym sprzęcie i o tym też pisałem. Edit: znów może niezbyt precyzyjnie, stąd skreślone słowo "bezpiecznie", bo chodzi o zachowanie standardów bezpieczeństwa dla funkcji, usług i licencji wbudowanych lub dostarczanych przez MS i zewnętrznych dostawców aplikacji korzystających z algorytmów i funkcji modułu TPM 2.0
  24. LeBomB

    Windows 11

    Zadałem proste pytanie. Czy MS od premiery win11 zmienił wymagania? Nie, nie zmienił. Najstarszym procesorem np. Intela na jakim dalej możesz i będziesz mógł zainstalować windows 11 są procesory 8 generacji i MS tego nie blokuje w żaden sposób. Te procesory obsługują secure boot i w 2018 roku były już płyty z TPM 2.0. Z resztą masz to nawet na liście którą dostałeś w linku wcześniej https://learn.microsoft.com/en-us/windows-hardware/design/minimum/supported/windows-11-supported-intel-processors Odejście od starszych procesorów dotyczy wyłącznie producentów sprzętu OEM i tak zostanie. Ponadto biorąc pod uwagę fakt, że win10 traci wsparcie dopiero w tym roku, a który mógł pracować nawet na 1 czy 2 generacji intela serii "i" to mowa o komputerach nawet 16 letnich. Zatem przejście po 16 czy nawet 10 latach na nową platformę to sztuczne wymuszenie, czy zwykły postęp i porzucenie starych gratów? Wielu użytkowników dawno już ma komputery nowsze niż 2018, bo starsze albo są mało wydajne względem obecnych wymagań, albo już się zepsuły, a na win10 siedzą z przyzwyczajenia. Zatem wiem o co Ci chodzi, ale po prostu patrząc na fakty, argument i punkt widzenia, który przedstawiłeś, uważam że jest totalnie bez sensu. Reszta to już Twój wybór.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...