Skocz do zawartości

Element Wojny

Użytkownik
  • Postów

    4 347
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    27

Treść opublikowana przez Element Wojny

  1. Na TV to ja mogę sobie pograć z synem w Pokemony albo Mario, ale nie w Xeno. Te gry są po prostu za dobre dla handhelda, to jest absurdalne wręcz marnowanie ich potencjału, żeby ogrywać je na 8 calowym ekranie albo na TV w 720p, 30fps'ach i dynamicznym obniżaniem jakości tekstur, kiedy można je bezproblemowo podbić do 1440p, 60fps, do tego podbić tekstury i cieszyć się rewelacyjną grafiką. Gdyby była możliwość zakupu tego na PC, zrobiłbym to bez zastanowienia, a tak korzystam z emulatorów, bo to moim zdaniem - do tej serii - jedyna sensowna opcja. Ale spoko, rozumiem zarzut, nie zamierzam się nawet w żaden sposób bronić, bo się z tym niestety zgadzam. Ps. ale roweru dziecku nie ukradłem, zamiast tego kupiłem mu Wii, także mam już 3 konsole Nintendo w domu.
  2. Bo spadały. Obie gry miały wbudowany dynamic scaling resolution, jak Switch przestawał wyrabiać to zjeżdżało nawet do 360p byle tylko utrzymać 30fps - dopiero moderom udało się to usunąć, ale po takim zabiegu gra jest grywalna tylko na PC. Po X wpierw 1, potem 2, potem 3. To jest trylogia. Każda gra opowiada swoją własną historię, ale one wszystkie się ze sobą łączą (odkryjesz to dopiero w XC2), a finałowy dodatek do XC3 na +30h jest zakończeniem dla wszystkich 3 gier, wątków i postaci Uwierz, zakończenie jest wspaniałe, domyka co trzeba i robi to z klasą. btw. na PC, na OLEDzie, to wygląda obłędnie, nawet biorąc pod uwagę że to gra na Switcha (na obrazku skalowane 1440p, 60fps).
  3. A co tu ma kasa do rzeczy? AC Shadows to gra za 300zł i gówno oferuje a nie doświadczenie.
  4. Nikt się nie czepia, mamy tutaj na forum taki magiczny przycisk, który z miejsca eliminuje problem. Permanentnie
  5. Też dziś zaczynam Oj kolego, musisz to kiedyś nadrobić, trylogia to jest doprawdy jedno z moich najlepszych doświadczeń gejmingowych. https://nintendoeverything.com/xenoblade-chronicles-x-definitive-edition-60-fps-mode/ Gra ma ukryty tryb 60fps, zapewne pod Switcha 2.
  6. Od wczoraj nie mogłem się zdecydować, co powinno wskoczyć u mnie teraz na tapetę, ale jako że na ten moment nie mam ochoty na cięższą historię w stylu Control czy brać się za nadal mocno patchowane KCD2, więc wskakuję do wysoko ocenianej
  7. Bo to jest gra dla ludzi, którzy w jednej ręce trzymają pada, w drugiej puszkę Pepsi, a poza tym nie patrzą na ekran tylko oglądają paleciarzy na TTV. Przecież nikogo nie interesują pseudo-dialogi w tej grze.
  8. Graficznie jest naprawdę nieźle. Jak to wygląda w porównaniu do GoT?
  9. Na innych forach fanboje już piszą, że premier Japonii nie ma racji i nie zna prawa we własnym kraju. HR'y ostro działają!
  10. Właśnie o to mi chodzi, otwarty świat nie ma dla mnie znaczenia, ale liniowość już tak. To jest kiepskie, że jedziemy grę jak po sznurku nie mając żadnej decyzyjności. Sposób opowiadania gier fabularnych się zmienia, i gracze cenią sobie coraz pewną dawkę wolności, czy to dostając możliwość swobodnej, a choćby nawet ograniczonej eksploracji, czy możliwość podejmowania wyborów. A tutaj wygląda na to, że będą ładne makiety dookoła, a Ty po prostu będziesz klikał, i to w sumie tyle.
  11. Oho, widzę że w odpowiednim momencie koleś poleciał na blacklistę, bo tu chyba jakieś HR'y od Ubi już działają.
  12. Mi to mówisz, sam jestem wielkim fanem The Man In The High Castle. Ty akurat dobrze wiesz o jakie motywy mi tutaj chodzi, że niby fikcja, a jednak wrzucamy to w pewne określone ramy historyczne, i stwarzamy wrażenie że to się klei. Ten sam motyw co z Panem Ptaszkiem, że bazowany na postaci historycznej, a jednak go trochę dajmy po fikcji, żeby mógł zapiąć Henryczka od tyłu.
  13. Kolejny ignorant, dlaczego Wy zawsze wszystko musicie podważać, żeby tylko pasowało Wam do narracji? Kiedy zapytałem o to pana Miyaji, powiedział, że firma produkująca gry (Ubi) nie skontaktowała się z sanktuarium z żadną zgodą na użycie nazwy" – powiedział, pytając rząd o jego poglądy na temat nieautoryzowanego wykorzystania podobizny. W odpowiedzi Masaki Ogushi, Minister Stanu w Ministerstwie Gospodarki, Handlu i Przemysłu, odpowiedział: "W przypadku korzystania z własności intelektualnej w celach komercyjnych konieczne jest uzyskanie zgody od osoby lub organizacji, która jest właścicielem własności intelektualnej. https://www.itmedia.co.jp/news/articles/2503/19/news167.html
  14. Wygląda wygląda. Tylko szkoda że z wiernej żony, stojącej u boku męża do ostatniego tchu, zrobiono blacked.com
  15. W sumie to największy sens miałaby fuzja Ubi właśnie z Netflixem, jakie dzieła wychodziłyby spod ręki tych artystów, u lala...
  16. Fikcją fikcją, ale kiedy używasz postaci historycznych, to nie możesz sobie ich tak po prostu przerabiać wedle uznania. Przecież oni tutaj nawet użyli postaci historycznej żony jednego z samurajów, która z własnej woli pozostała przy mężu i zginęła u jego boku, a tutaj murzyn ją posuwa. Serio? Czyli teraz róbta co chceta, wszystkie chwyty dozwolone?
  17. Nie, to nic nie załatwia w kontekście nieautoryzowanego komercyjnego wykorzystania własności intelektualnej. Tutaj jest prosta droga do ogromnego odszkodowania. No chyba że nagle pozmieniają nazwy i wygląd budynków w grze
  18. Prawda jest taka, że wszystko rozbija się o Yasuke. Gdyby go usunęli, to pewnie by im odpuścili, ale że na siłę zrobili z murzyna samuraja, to teraz Japończycy będą po nich cisnąć bez litości, i będą czepiać się najmniejszego choćby złamania prawa, w jakimkolwiek kontekście. Gwarantuję, że oni tam ostro to teraz ogrywają i punktują wszystko co tylko się da. A wystarczyło okazać im trochę szacunku, o nic więcej nie prosili.
  19. Japońskie prawo. Pisałem o tym wielokrotnie, jak się za coś zabierasz, to wpierw upewnij się, że szanujesz obowiązujące lokalne prawo i panujące w danym kraju zasady. UBI miało na to wywalone od samego początku, elegancja francja w końcu.
  20. W Japonii im tego nie odpuszczą. Skoro sprawa trafiła już do parlamentu, i jest konsensus że Ubi złamało prawo plus użyło własności intelektualnej bez zgody właścicieli, tutaj jeszcze może być grubo. Aktualizacja: Jak podaje IGN, firma zapowiedziała na dziś premierową łatkę do gry, która wprowadzi odpowiednie zmiany. Aktualizacja sprawi, że stoły i półki znajdujące się w kapliczkach staną się niezniszczalne. Patch zmniejszy również liczbę nieistotnych przedstawień rozlewu krwi w kapliczkach i świątyniach. Dodatkowo podczas atakowania nieuzbrojonych NPC nie będą już przedstawiane krwawe sceny.
  21. Albo dostaną blokadę, sprawa jest już rozpatrywana w parlamencie. Użyli zastrzeżonych nazw bez zgody. Gra Assassin's Creed Shadows firmy Ubisoft, osadzona w Japonii ery Sengoku i przedstawiająca postać Yasuke, czarnoskórego mężczyzny, który służył pod Odą Nobunagą, została podniesiona w japońskim Sejmie Narodowym. Kontrowersje rozpoczęły się, gdy materiał z rozgrywki pokazał Yasuke niszczącego ołtarze w prawdziwej świątyni w grze. Kwestia ta była omawiana w japońskiej Izbie Radców 19 marca, gdzie Hiroyuki Kada, członek Partii Liberalno-Demokratycznej, wyraził zaniepokojenie nieautoryzowanym wykorzystaniem podobizny świątyni. Premier Shigeru Ishiba podkreślił znaczenie poszanowania wartości kulturowych i religijnych oraz stwierdził, że działania naruszające te wartości nie powinny być tolerowane. Sanktuarium Harima Kokun w mieście Himeji wyraziło niezadowolenie z powodu zniszczeń pokazanych w grze. Kada wyraził również obawy dotyczące potencjalnego naśladowania działań w grze w prawdziwym życiu i zapytał o stanowisko rządu w tej sprawie. Wiceminister Ministerstwa Gospodarki, Handlu i Przemysłu, Masaki Ogushi, potwierdził, że komercyjne wykorzystanie własności intelektualnej wymaga zgody odpowiednich stron. Kada zadał pytanie, dlaczego japońska kultura została potraktowana inaczej niż inne w serii, gdzie niszczenie obcych miejsc jest niedozwolone. Dla zrozumienia kontekstu: Wygląda na to, że większość osób czytających ten post nie rozumie w pełni tej kwestii. Chociaż istnieją obawy kulturowe, najpoważniejszą kwestią jest „nieautoryzowane komercyjne wykorzystanie własności intelektualnej”. W Japonii budynki sakralne są chronione prawami własności intelektualnej. Tylko dlatego, że budynek jest stary, nie oznacza, że jest uważany za część domeny publicznej. W Japonii UBI jest postrzegane jako bezprawny barbarzyńca, który wykorzystuje słynne budynki bez pozwolenia. Uważa się, że UBI naruszyło japońskie prawo w tej kwestii i nie przeprosiło ani nie podjęło działań naprawczych. Właśnie dlatego kwestia ta została poruszona w japońskim dochodzeniu parlamentarnym.
  22. Japoński rząd z niecierpliwością dyskutuje o tym, czy zająć się pewnymi scenami w grze na poziomie prawnym. Najbardziej kontrowersyjne sceny w Assassin's Creed Shadows zostały ujawnione gdy Yasuke, afrykański samuraj, bezcześci i niszczy świątynie, co wywołało silną reakcję ze strony Japończyków. Hiroyuki Kata, członek partii Lib Dem, wyraził zaniepokojenie „kwestią Assassin's Creed”, podkreślając sekwencje, w których Yasuke dewastuje czczoną świątynię w grze: "W grze protagonista rozbija bębny, święte lustra i ołtarze w sali kultu świątyni, która pojawia się pod prawdziwą nazwą. Tnie ludzi, którzy wydają się być kapłanami, strzela strzałami i angażuje się w inne brutalne chaosy. Kiedy zapytałem głównego kapłana, powiedział, że firma produkująca grę nie skontaktowała się ze świątynią, aby poprosić o pozwolenie na użycie nazwy." Ishiba Shigeru, premier Japonii, miał kilka ostrych słów w tej sprawie: "Graffiti w świątyni jest absolutnie niedopuszczalne. To nic innego jak obraza dla naszego kraju. Szacunek dla kultury i religii danego kraju jest rzeczą naturalną i myślę, że ważne jest, aby wysłać wiadomość, że nie będziemy tolerować żadnych zachowań, które nie szanują kultury i religii danego kraju i nie będziemy ich tolerować." Oj murzyn, rozpętałeś właśnie 3 wojnę światową.
  23. Gra jest liniowa I tutaj się na ten moment zatrzymuję. Nie lubię takich liniówek, gdzie są po prostu kolejne walki do odhaczenia a my na nic nie mamy wpływu. Właśnie ukończyłem turowe Midnight Suns i drażnił strasznie mnie ten motyw "nie mam na nic wpływu". O wiele bardziej wolałem rozwiązanie z Three Houses, gdzie gra nie była liniowa, a gracz miał różne ścieżki do wyboru i sam kreował swoją opowieść.
  24. O to to.
  25. Veilguard miał 3x razy lepszy wynik na Steamie, i też był dostępny na dedykowanej platformie EA Play od dnia premiery - jak się skończyło, każdy wie, także spokojnie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...