-
Postów
4 304 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
27
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
https://www.ppe.pl/news/366286/to-moze-byc-komercyjna-porazka-ubisoftu-nowy-assassins-creed-przegrywa-z-kolejnymi-grami-indie.html Assassin's Creed Shadows błyskawicznie traci pozycje w rankingu bestsellerów na Steam. Przygodę Yasuke i Naoe wyprzedziły już dwie gry indie z mikroskopijnymi budżetami (co pokazuje przy okazji, jak ważna jest kreatywność deweloperów, którzy mogą małymi nakładami pokonać tuzy AAA). Do REPO, o którym pisaliśmy wczoraj, właśnie dołączyło dopiero co wydane Schedule I.
-
Odin, już ktoś Cię ustawił w tym temacie, a nadal się sadzisz. Tutaj afro gra główną rolę i udaje samuraja, tam afro jest przejazdem i nie odgrywa w fabule głównej praktycznie żadnej roli.
-
Tyle że na forum KCD2 ludzie się ekscytują jak dobra to gra, a tutaj jedna wielka polewka. Tam GOTY, a tutaj co najwyżej malina.
-
Żeby to napisał ktokolwiek inny, to MOŻE bym uwierzył. Ale skąd Ty to możesz wiedzieć, skoro wszystko skipujesz? No na logikę Odin, to zwyczajnie nie ma sensu. Sam pisałeś wiele razy tu i na Labie, że przewijasz dialogi. Mam nagle uwierzyć, że prolog ACS tak przykuł Twoja uwagę, że nagle zacząłeś wszystko czytać?
-
Czyli czekamy. Teraz akcje powoli w górę, 10% tu, 7% tam, a za 2 miesiące oficjalne wyniki: 4mln graczy, z tego 1,5mln kupiło i BUM, akcje lecą o 70% i do widzenia.
-
No to hit czy kit, bo to chyba zaczyna podążać ścieżką Veilguarda? Niech potwierdzą ile kopii gry się sprzedało, a nie ilu jest graczy. Odin też jest niby graczem, a kupił za 50zł, inni z VPN, a jeszcze inni gratisy z kodów. Poza tym: nadal brakuje im 30k do Veilguarda... a tamta gra też była w abo.
-
7mln żeby wyszli na zero? Przecież mają 2mln i wszędzie ogłaszają mega wielki sukces! Jakaś matematyka po francusku czy jak?
-
Widzisz, a mógłbyś po prostu napisać czy to prawda, czy jednak nie, bo grałeś. A może po prostu wiesz, że tak właśnie jest, dlatego taki a nie inny banalny komentarz z Twojej strony.
-
@JaycobNo i super. Ale pamiętaj - trylogia Xeno to nie jest jakiś tam Asasyn, to nie jest gra gdzie hop wskakujesz i wszystko masz podane na tacy - ta gra będzie od Ciebie wymagała czasu i wytrwałości, ale zwróci Ci z nawiązką. Jest tu dużo mechanik, który musisz poznać i zrozumieć. Daj sobie czas. Plusem XC DE jest to, że ta gra, w przeciwieństwie do X, jest w znacznie większym stopniu nastawiona na fabułę, dzięki czemu prób wejścia powinien być łatwiejszy. Do tej gry powstało mnóstwo poradników, a jakby co pytaj, to też damy Ci znać co i jak. Pamiętaj, że questy poboczne i grind nie jest wymagany do zrozumienia całej historii, ale sporo questów wzbogaca pokazany tam świat. Jeżeli jednak nastawisz się tylko na fabułę główną, też będzie spoko. To duża, ogromna wręcz gra. Ja chyba dobiłem do 110h, a całkiem sporo contentu pobocznego pominąłem. I jeszcze jedno: każda gra Xeno opowiada swoją własną historię, ale jest częścią większej całości. Życzę dobrej zabawy!
-
Nie wiem czy to prawda, bo nie mam jak tego sprawdzić, ale czytałem że pierwsze 3h gry są tak skonstruowane, że jak nie skończysz gry na poziomie 1h z hakiem, to gra wykręci Cię jakimiś tam cuscenkami i innymi pierdołami ponad limit 2h, byś nie mógł jej zwrócić.
-
Eh, a tak już było dobrze
-
A po co on w ogóle gra w gry, skoro przewija dialogi? Jak może powiedzieć czy gra jest dobra czy nie, skoro nie wie o czym jest?
-
Kocham takie recki - niecałe 8h, 10,5h, 8,5h - przy grze liczonej na 80-120h. Przecież to jest absurd, takie opinie są gorsze od trolli dających 1/10 czy 10/10 po 15 minutach, bo tamci to wiadomo że trollują dla zabawy, ale Ci tutaj to chyba jacyś uwaleni mentalnie. Jak można ocenić grę, po przejściu 1/10 zawartości?
-
A czemu ograniczasz reakcje do społeczności Steama? Ja przykładowo nie lubię tej społeczności, bo tam błaznują dla oznak, wystawiają recki z tyłka a potem zwracają gry.
-
To nie jest dla mnie dobra gra, bo ja w nią nie gram, ale wiem jak przyjęła ją społeczność, która bardzo ceni sobie wierność i stosunkowo duży realizm, który ta gra oddaje.
-
Bo to dobra gra, a samoloty są wiernie odwzorowane. Te z Japonii mają oryginalne japońskie kolory, loga i nazwy - a nie jakieś somalijskie podmianki. Widzisz?
-
Ale do jaskini nie wejdziesz, i panny nie uratujesz, a gorącej nocy nie będzie.
-
Mam w tym momencie 30h w Xenoblade Chronicles X. Największy openworld, jaki w całym swoim życiu widziałem. Mogę wejść, wbiec, wskoczyć, wpłynąć a nawet wlecieć wszędzie - powtarzam, WSZĘDZIE. I jakoś mi się nie nudzi.
-
Ja tam kupie day 1, bez wzgledu na cene, i czy bedzie OLED czy nie. Ale nie dlatego, ze jestem jakims maniakiem Switcha czy cos - po prostu dzieciaki by mi zyc nie daly, przerabialem juz to przez ostatnie kilka tygodni, kiedy probowalem im wybic z glowy Wii. Ostatecznie dostali to Wii, po tym jak ktoregos dnia wrocilem do domu, a tu nie dosc ze obaj czekali zeby przytulic "kochanego tate", to jeszcze kawa czekala, a nawet jakies ciasteczko sie znalazlo...
-
Powiedz to kolesiom z PPE czy GOLa, ktorzy sraja wiecej artykulow odnosnie tej gry, niz Wy komentarzy. Propaganda sukcesu. A tymczasem na PPC: Z drugiej jednak strony Ubisoft milczy na temat faktycznej sprzedaży Assassin's Creed Shadows. Mowa bowiem tylko o liczbie graczy, która uruchomiła grę, co z pewnością zaburza ogląd sytuacji. Tutaj bowiem w grę wchodzą nie tylko sprzedane kopie, ale również abonament Ubisoft+ dostępny na PC oraz konsolach Xbox Series czy darmowe kody, które były oferowane we współpracy z Intelem, przy zakupie wybranych podzespołów tej drugiej firmy. Brak jasnej deklaracji co do sprzedaży może zatem oznaczać, że spora liczba graczy zdecydowała się na zagranie chociażby za pośrednictwem abonamentu, który jest znacznie mniejszym wydatkiem niż zakup swojej kopii. To, że Ubisoft chwali się liczbą graczy, niekoniecznie musi iść w parze ze stwierdzeniem, że gra będzie sukcesem finansowym.
-
Jak poszukasz, to znajdziesz juz japonska wersje Yasuke. btw. na moim japońskim disco, temat tej gry jest zabroniony, każdy kto choć spróbuje podnieść jej temat od razu wylatuje. Przyjęli zasadę, że tej gry nie ma, więc nie ma o czym rozmawiać.
-
Historia Japonii w wersji Bridgertonowie. Jak tak Was czytam, to nóż mi się nieraz w kieszeni otwiera.
-
Twój nauczyciel historii zdecydowanie nie byłby z Ciebie dumny.
-
No ja zaczynam chapter 6, bo już mnie nogi bolą od tego biegania, pora przesiąść się w coś znacznie wygodniejszego Gra robi wrażenie, a widoki zapierają dech w piersiach. Fabularnie robi się coraz ciekawiej, a misje affinity są naprawdę w porządku. Uciążliwy jest jedynie ten monstrualny grind, no ale to Xeno Nie wiem czy Monolith zrobił to celowo czy nie, ale właśnie dołączyła do mnie do zespołu pani, która mówi głosem Mythry, i trochę zachowuje się jak Mythra I dam sobie głowę ściąć, że nowy content i nowe zakończenie, to będzie połączenie wszystkich historii w jedną całość - pamiętacie zakończenie Future Redeemed i co mówili w radiu https://youtu.be/x5EK4MkGz7U @Jaycob Moim zdaniem, Ty powinieneś zagrać w trylogię. Wiesz, w moim osobistym rankingu, to jest chyba najlepsza trylogia, i jedna z najlepszych historii, jakie ograłem w całym swoim życiu. Kiedyś wydawało mi się, że to Mass Effect będzie zawsze najbliższy memu sercu - ale Xenoblade przebiło ją po całości. Fabuła, bohaterowie, voice acting, wykreowany świat, design lokacji, gameplay, czy nawet ten momentami kontrowersyjny system walki... tutaj wszystko zagrało. Oczywiście każda część ma swoje mankementy, i one bardzo się od siebie różnią, szczególnie pod kątem systemu walki, ale doświadczenie jest wspaniałe. XCX bardzo się od nich różni, jak fan serii czuje się to na każdym kroku, aczkolwiek widzę też jednak, że wersja DE na tyle ile mogła, została zmieniona by zaoferować doświadczenie zbliżone do trylogii. Obejrzyj sobie to, sam zdecyduj, ja jako fan zawsze w kilku momentach tego "trailera" mam łzy w oczach. Xeno to nie jest jakaś tam opowieść, to jest doświadczenie. https://youtu.be/ISETGDZSse4
