Skocz do zawartości

bergercs

Użytkownik
  • Postów

    1 106
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bergercs

  1. Jaki tam zasiłek, liczył na przydział na Volvo a dostał kluczyki do Kamaza.
  2. Będzie grzał dopóki wszystkie czujniki w aucie (a przy klimatyzacji automatycznej jest ich od kilkunastu do kilkudziesięciu w samochodzie) nie wskażą osiągnięcia takiej temperatury.
  3. Kto stworzył DNA islamistów? Twój czy ich? Jeśli twój to je spi..lił? Jeśli ich to czy twój bóg istnieje?
  4. Na Netflix trafił drugi sezon "Resident Alien" - pierwszy sezon potrafił rozbawić.
  5. Dokładnie. Budda rządzi. Żartuję. تَكْبِير
  6. Już nawet republikanie w USA zaczynają krytykować pomarańczową małpę a w Polsce jełopy zaraz mu pomniki będą stawiać. Ciekawe ile jeszcze będziemy tu czytać o jakichś wybitnych strategiach, geopolitycznych niuansach? JPRDL
  7. To spadaj do wolnej Białorusi lub RoSSji, jak ci się w UE nie podoba. Dla "miejscowych" - Zdzisiu na Labie spełniał rolę "sztucznej inteligencji stworzonej przez Sasina" - zajmował się wrzucaniem "newsów", które wydawało mu się, że popierają PIS a w rzeczywistości dokonywał samozaorania. Taki egzemplarz, co jedyne co potrafi wydukać to"wina Tuska, dajo 500". Aż cud, że w te kilka miesięcy udało mu się tutaj zarejestrować. Ale PIS już nie rządzi, więc ferajna Zera już nie podsłuchuje, nie wykupują gazet i nie wywalają z TV i stacji radiowych ludzi mających własne zdanie, przedsiębiorstwa nie są obsadzane Nikosiami z Pcimia.
  8. Do 3,5 tony to prawko . Nośność "podłoża" to nie kategoria - dla chodników masz np. max 2,5t (czyli zakaz parkowania całym autem dla sporej części suvów).
  9. Skończ rozpowszechniać brednie tego oszołoma Korwina. Zresztą wyborcy Konforuskich idealnie wpisują się w profil "pożytecznego idioty" rozpowszechniającego ruSSką propagandę - szczepionki, covid, Ukraińcy - jota w jotę...
  10. Dopracujcie sobie translator z cyrylicy, bo oczy bolą. Kolejny "patriota" - bób, homar, włoszczyzna.
  11. Wystarczy aby CEPK generował alert - negatyw w 1 stacji, kilka godzin pozytyw w drugie: analiza przypadku, czy przyczynę negatywu da się usunąć "na szybko" - jeśli nie to patrol do klienta i sprawa o łapówkarstwo. I po temacie.
  12. Dane z KIOGOwP- Konfederackiego Instytutu Obrzucania Gó.em Obcokrajowców w Polin.
  13. Jak ktoś szuka taniej lampy "warsztatowej" to polecam - przy remoncie używam.
  14. W zalinkowanym - silnik cena 32 000zł. Niby "da się zregenerować" ale czy zawsze i czy w nowszych modelach? Więc jest ryzyko, że mityczne "nie ma się co zepsuć" będzie generować większe koszty jak zwykła spalinówka.
  15. Taaa, z pewnością. Hitler tak kochał Polaków jak Putin Ukraińców:
  16. 1 200 000 mil Teslą - mniej więcej...
  17. To, że rządzili wtedy kompletni idioci i złodzieje (dwa w jednym) nie znaczy, że nie należy się szczepić. Szkoda tylko, że najwięcej jęczą ci, którzy nie chcą rozliczenia tej bandy sq..ów (a wręcz zapowiada się, że chcą z nimi w przyszłości rządzić).
  18. To macie do kompletu: kumpel (ten od puszczania dźwięku samochodu jako kołysanki, bardzo w porządku ludzie /m.in. nagrodę od naszej firmy przeznaczył na zakup karmy dla schroniska, pomagał mi w sytuacji, w której inni by się nie podjęli pomocy itd/) - wiele lat starali się z żoną o dziecko - w końcu szczęśliwy, bo jest ciąża. Bodajże coś koło trzeciego-czwartego (chyba, pamiętam, że "początki") miesiąca poronienie, dla kobiety "masakra" (wiadomo, facet też to przeżywa ale w o wiele mniejszym stopniu) - kupił jej pięknego Golden Retrieviera, spodziewaliśmy się, że starania na tym się zakończą - pies zostanie "w zastępstwie dziecka". Mija rok, znowu w ciąży - poród - okazuje się, że dziecko nie oddycha, reanimacja na miejscu, potem przewiezienie do szpitala "na Śląsk" - tam lekarze pocieszają, że przy tak malutkim dziecku kilka minut niedotlenienia nie jest tak straszne (mózg jeszcze nie rozwinięty na tyle, aby powstały trwałe uszkodzenia - tak w uproszczeniu); kilka tygodni w szpitalu - obecnie młody ma coś koło 4 lat, mega rozwinięty chłopak.
  19. Jakieś 4-5 lat po pierwszym chcieliśmy drugie - gdzie tam, nie da się. Potem z okazji urodzin żony zaszaleliśmy - apartament nad morzem czarnym, trochę alkoholu i co może się stać - prawie nic: młody ma 16 lat, młoda 6 I tak - dziecko po czterdziestce to masakra - ta mała wrednota jest przeurocza, ale daje w kość... Ściąłem dzisiaj parapet (kątówka z diamentówką), trochę poskuwałem "luźnego" ze ścian, zagruntowałem - łapy bolą. Potem wycieczka do casto - grunt, gładź itp - portfel boli :-)
  20. Kumpla dziecko zasypiało od strzała w samochodzie - więc pakował do wózka w mieszkaniu, odpalał dźwięk jazdy samochodem z tela i lulu :-)
  21. A potem jeszcze gorzej - bo jak to powiedział mój kumpel "jeśli dziecku nie zapewnisz odpowiedniej ilości rozrywek/zabawy/zajęć to cię zniszczy" Non stop jest "tato to tato tamto" - człowiek idzie do pracy odpocząć. Moje wymarzone wakacje, to żona z dziećmi na plaży dwa tygodnie a ja w domu przed tv z Danielsem w dłoni :-)
  22. Przecież wyraźnie napisali - priorytetem jest kiełbacha Nawrockiego - pewnie ma zajęte usta tym tematem.
  23. Zamiast odliczać to się porządnie wyśpij, bo sen to jest jedna rzez, którą po urodzeniu zaczyna się przekładać na "a to się kiedyś zrobi". Jak trochę podrośnie to dopiero jest jazda - młodemu to co by nie kupił to ok, ale młoda - różowy fotel do biureczka, łóżeczko piętrowe (chciała do niego jeszcze zjeżdżalnię ale udało się wynegocjować rezygnację), lampa w kotki, pościel z Bluey, lampka nocna w kształcie księżyca, zasłonki w motylki, dwywan z kotkiem iitd jprdl :-)
  24. W nowym mieszkaniu już jakieś drobnice - wczoraj z IKEA przytargałem komodę 120x100, bo dla mojej "kilka szaf to za mało", dzisiaj powierciłem i zamontowałem tryptyk zrobiony własnoręcznie przez żonę i córę, wieszadło na klucze i jakieś ozdobne "uj wie co" (jakieś liście przymocowane do bambusa czy innego paździerza) przywiezione przez moją z Afryki - w sumie to chyba zostało tylko szafkę na buty do przedpokoju kupić i zamontować. A teraz wróciłem ze starego mieszkania - byłem pooglądać, co do zrobienia - juro startuję od skucia luźnych fragmentów w "salonie" (od razu mi się Pacześ przypomina - "apartament, jak się schylisz, żeby zdjąć buty. to wąchasz dupę wujkowi"), ścięcia parapetu, zagruntowania tego co skute. Z jednej strony mi się nie chce, z drugiej to taki odpoczynek od tego "zoo" domowego - no i oczywiście satysfakcja ze zrobienia czegoś samemu.
  25. Najlepiej położyć gres wyglądający jak panele/deski i wmówić, że to panele
×
×
  • Dodaj nową pozycję...