Skocz do zawartości

Badalamann

Użytkownik
  • Postów

    1 631
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Badalamann

  1. Cały czas. I to nie jednej. Zobacz ile prowadzili walk w kilku ostatnich dekadach. W tym obecnie do starcia z Chinami. A to poważny przeciwnik. Koszty utrzymania rosyjskiej armii również są wysokie, mowa o zawodowych otrzymujących niezłe jak na ruskie warunki wynagrodzenia. Wojsko to tez ogromne koszty paliwa, energii i amunicji, nawet tylko podczas szkoleń. Wyżywienie też niemałe.
  2. Poczekajcie spokojnie do końca wyborów. Teraz dużo to mniejsze i większe ściemy by nie szkodzić swojemu kandydatowi. Oczywiście jeśli będzie corocznie tych 100 000 ochotników, może w kolejnych latach nieco więcej, do szkolenia to zostaną dobrowolne. W sytuacji gdy ludzie wiedzą że to szkolenie rezerw do posłania do okopów w razie wojny z Rosją, na pewno tylu ochotników się znajdzie
  3. @VRman To jest serial. Będzie na Max(HBO). Chodziło mi tylko o to, że wieści o wielkim upadku DEI są grubo przesadzone. I to nawet HBO zostaje w grze. A wiadomo że także Netflix i Apple.
  4. Co do wieszczonego tu upadku DEI, to powstaje serial Harry Potter. Niedawno potwierdzono wybór aktora do roli Severusa Snapa
  5. Przecież minęło bardzo niewiele czasu. O tym czy jego wojny gospodarcze/celne przyniosą USA sukcesy czy straty okaże się najwcześniej za rok, może dwa.
  6. Dyskusje z fanami konfederosji są jak gra w szachy z gołębiami. Po nasraniu czasami na chwilę odlecą w jakieś czeluści szursko-kacapskiego netu, potem wrócą tu od nowa z tym samym przekazem.
  7. Jedyna zmiana dotycząca 800+ to będzie podwyżka na 1000+ przed następnymi parlamentarnymi. Wprowadzenie 500+ było otwarciem przez pisowców puszki Pandory.
  8. Informacje w NATO są takie, ze Rosja rozbudowuje armię, niezależnie od wojny na Ukrainie. Jedyne co się im kończy to stary sprzęt wyciągany z magazynów polowych i słany na Ukrainę. Już ok 2 lata temu przestawili gospodarkę na "wojenną". Moim zdaniem sytuacja musi być naprawdę groźna, skoro Tusk poinformował o zbliżających się dużych szkoleniach wojskowych, dla jeszcze nie wyszkolonych, przed wyborami prezydenckimi. To oznacza że przygotowaniu ruszają i nie chciał by poinformował o tym pis przed drugą turą. Dzięki temu że zrobił to już teraz, negatywne skutki pod względem poparcia dla Trzaskowskiego, będą mniejsze. Nadal jednak będą.
  9. @Norrberrto Może nie będzie aż tak źle. O ile sami sienie wyniosą za prezydentury Trumpa, to zostaną i odbudują pozycję pewnego i silnego sojusznika po kolejnych wyborach w USA.
  10. Rosja gromadzi znaczne siły w pobliżu państw bałtyckich i Finlandii. Dobry art o zagrożeniu w regionie państw Bałtyckich, Finlandii i przesmyku suwalskiego.
  11. @VRman Może stało się to, że się zorientowałeś iż skrajna prawica tak w Polsce, jak innych państwach UE, to kacpaskie agnetury złożone z agentów i pożytecznych idiotów.
  12. Najskuteczniejszą metodą na te najcięższe przypadki użyszkodników jest dodać do ignorowanych.
  13. @Kris194 Niebawem dowiemy się jak konkretnie będą wyglądały i przebiegały te szkolenia. Gospodarka wytrzyma to jak wytrzymuje sezon grypowy, może nawet łagodniej, bo jestem przekonany że równocześnie bedzie szkolona mniejsza ilość ludzi niz bierze L4. W obecnej sytuacji nie ma to zresztą znaczenia. Dużo większym kosztem dla gospodarki całego społeczeństwa są i bedą wydatki na zbrojenia. A te stały sie priorytetowe, kosztem wszystkiego co bedzie trzeba.
  14. @Kris194 To też ważne, ale nie o tym mówił Tusk. A o szkoleniu do poziomu jakjiejs podstawowej rezerwy. Współczesne pole bitwy w wielu aspektach przypomina to z IIWS. Możesz to zobaczyć na Ukrianie. Oczywiście bomby kierowane i precyzyjna artyleria robi świetną robotę. Jest też wsparcie dronów. Ale koniec końców trzeba swoja pozycję utrzymać przed szturmem ruskich mobilków w walce na bardzo krótkim dystansie. Albo tak zdobyc i w pełni oczyśić ich umocnienia. Dochodzą tez walki w gęstej zabudowie. I też walczy się o każdy budynek.
  15. W każdym razie muszą się naprawde liczyć z koniecznością wojny w bardzo bliskiej perspektywie, skoro ogłosili tak niekorzystne pod względem poparcia sprawy przed wyborami.
  16. @sino To nie kwestia Tuska a rzeczywistości. W razie wojny z Rosją od pierwszych dni bedziemy potrzebowac dodatkowe 150-200 tys żołnierzy może nawet więcej, a potem uzupełnienia. Nie mażadnej możliwości by wystarczyło zawodowych. Wiedzą o tym politycy jak i przede wszystkim generałowie, stąd juz jakiś czas mówią że koniecznie trzeba uzupełnić rezerwę o nowe roczniki. To samo dotyczy też innych państw. @Henryk Nowak Nie, to dużo większe zbrojenia niż prewencyjne. I nikt tego przecież nie ukrywa.
  17. @Keller To że trzeba uzupełniać starzejącą się rezerwę, w obecnej przedwojennej sytuacji, było wiadome od conajmniej roku, nawet dłużej bo przed parlamentarnymi. Pisałem o tym nie raz, nawet jeszcze na LABie. Dziwi mnie tylko że ogłoszono to już otwarcie dziś, przed wyborami prezydenckimi. @adashi Co Cie tu bawi? Mnie zadziwia że tak szybko to ogłoszono. Bo nie ma co się czarować, to będzie niepopularne z pkt widzenia poparcia społecznego. Samo przygotowanie jednostek wojskowych,z zakwaterowaniem, do tego będzie kosztowne i trochę czasu też zajmie. Choć myślę że po wyborach wszystko bardzo przyspieszy.
  18. @LeBomB Również obawiałem się że Trump może faktycznie chcieć by USA opuściło NATO. Gdzieś ta opcja nadal zostaje. Ale jednak bardziej prawdopodobne jest, że zmusi inne państwa do zbrojeń w celu który opisałem. Szczególnie że właśnie wypowiedział się co do roli USA w NATO i tego że będą duże zmiany. Gwarancja ochrony tylko przy dużych nakładach na obronność. Co do "zachodu" to mam na myśli państwa z taka kulturą i systemem demokratycznym a nie region geograficzny. U nas dojdą dodatkowo bardzo duże szkolenia wojskowe by znacząco rozbudować rezerwę, właśnie zapowiedziane przez Tuska. I mam wrażenie że w innych państwach Europy będzie podobnie. Tak jak mówili liderzy NATO od ok dwóch lat ogromnie rośnie ryzyko wojny. Oś zła czy jak kto woli oś antyzachodnia już się zawiązała i czeka nas starcie. Edycja: Japonia ma silną armie. W tym flotę i lotnictwo. A nazwać ją mogą i pokojowym patrolem przyjaciół złotej rybki W niczym nie zmienia to faktów i ich siły ognia.
  19. @adashi Nie zwróciłem bo nie mam pojęcia jakie będą szczegółowe warunki tej misji. Sądzę że dowiemy się więcej dopiero gdy te wojska rusza na teren Ukrainy. @Oldman Mylisz się. Jak wyślemy siły to wiedząc czego się spodziewać. Nie ma też mowy o wojnie światowej. Jeśli siły rosyjskie w ogóle odważą się zaatakować to odpowiemy uderzając w ich siły na terenie Ukrainy, nic więcej. A i to będzie atak o ograniczonej skali, tak by tylko zadać im kilku lub kilkunastokrotnie większe straty, niż oni zadadzą europejskim siłom pokojowym. Wojny światowej prędzej spodziewam się przeciwko Chinom. Jeśli USA się na to zdecydują.
  20. @Oldman Siły pokojowe w wersji minimum to 30 tys żołnierzy, w tym sporo nowoczesnego sprzętu + lotnictwo, co najmniej 120 myśliwców. A mówi się tez o liczniejszych, 80 tys wojska. Jeśli Rosja zaatakuje te wojska, to otrzyma natychmiastową odpowiedź. Zadamy im wówczas wielokrotnie większe straty. Oczywiście ich siłom na terenie Ukrainy, może też zrobimy porządek na Białorusi.
  21. @TheMr. Cały czas będą się opierać o USA. Tylko jak pisałem na nowych, "droższych" zasadach. Bo zaakceptują każde, gdyż nie mają alternatyw. Europa sama, bez floty USA, nie jest w stanie dać im żadnych realnych gwarancji bezpieczeństwa. W kwestii floty w Europie nic wielkiego się nie zmieni. Tzn nie będziemy mieć tak silnej floty wojennej by móc się choćby równać z USA.
  22. @adashi Całkowicie się mylisz. Misja jest przygotowywana, kolejne kraje deklarują gotowość wysłania sił pokojowych. Nikt Rosji o zdanie nie pyta i pytał nie będzie, bo odpowiedź jest znana. Tak samo nie pytamy ani nie robiliśmy tego wcześniej, o słanie broni i amunicji. Mimo że Rosja za każdym razem twierdziła że to czerwone linie, wejście NATO do wojny, atom! itd Nie zaatakujemy Rosji. Nasze siły pokojowe wejdą na teren Ukrainy i tam będą stacjonować. To od Rosji będzie zależało co dalej. I tak szczerze mówiąc, to po całkowitym odcięciu pomocy z USA, wysłanie wojsk europejskich raczej stanie się konieczne jeszcze w tym roku. Wydaje mi się że przywódcy polityczni i wojskowi Europy w pełni to rozumieją.
  23. @LeBomB USA obecnie dąży do maksymalizacji swojej pozycji lidera "Zachodu". Podnosi ceny ochrony. Żąda też przygotowania się sojuszników do udziału w dużej wojnie. Stąd żądania tak ogromnych wydatków na zbrojenia przez sojuszników z NATO. Zauważ że większość Europejczyków, także Polaków do niedawna wyobrażała sobie, może jeszcze nadal się łudzą, że w razie wojny z Rosją USA przyjdzie nam z pomocą na maksymalnym poziomie. Tak po prostu. "Bo art5 NATO!" I tyle miałoby wystarczyć Równocześnie gdy lata temu mówiło się o możliwej inwazji na Iran, Europejczycy wierzyli że będzie to tylko lub głównie siłami USA. To daleko od nas, także dlaczego mielibyśmy tam słać duże siły i ginąć?! A wiadomo że będzie potrzebna duża ilość wojska lądowych, które czekają ciężkie i wyniszczające walki w terenie górskim. To samo później, aż do teraz, w sprawie zbliżającego się starcia z Chinami. Europejczycy niezwykle naiwnie zakładali że jeśli dojdzie do wojny o Tajwan to będzie to starcie USA z Chinami. Myślę że Japończycy i Koreańczy Płd tez tak sobie wyobrażali. Obecnie USA szybko uświadamia sojusznikom, w tym nam, że całkowicie się myliliśmy. I na wojny USA będziemy tez musieli posłać duże siły. Nie tylko stabilizacyjne, jak już będzie po głównych walkach, ale też kontyngenty do operacji ofensywnych. P.S. Zauważ jak szybko, patrząc na zwyczajowe tempo "polityczne" to wręcz błyskawicznie zachodzą teraz zmiany. Edycja: @TheMr. Ja pisałem konkretnie o bezpieczeństwie. Teraz, nie za 10-15 lat. USA ma flotę z jaką cała flota europejska nie może się równać. I za 10 lat, też nie będziemy się równać. Nawet obecne nowe inwestycje europejskie pójdą w lotnictwo i wozy bojowe oraz czołgi, amunicję arty i rakietową a nie budowę wielkiej floty opartej o lotniskowce i niszczyciele rakietowe. Japonia i Korea Pld są i będą zależne w kwestiach obronności od USA.
  24. @adashi To czy Europa wyśle wojska jako misję pokojową na Ukrainę, nie zależy od Rosji tylko do Europy. Ale tak, będzie to oznaczało gotowość do zaangażowania się w wojnę. Bo samym straszonkiem, w tym deklaracjami czy traktatami, na ruskich nikt nie zrobi wrażenia. Lepiej dla nas zmierzyć się z ruska armia na Ukrainie niż na terenie Państwa Bałtyckich czy w najgorszym razie na własnym. Coraz więcej państw deklaruje gotowość wysłania sił. Tak więc tu jest dobrze. Na tę chwilę nie ma realnej możliwości pokoju. Żądania rosyjskie są jakie były od lat, zajęcie jeszcze części Ukrainy oraz "demilitaryzacja", czyli rozbrojenia by w kolejnej rundzie napaści łatwiej ich było podbić i "denazyfikacja" czyli w praktyce rusyfikacja. Dzieje się odwrotnie, Ukraina się zbroi, w tym zachodnie firmy zbrojeniowe tam wchodzą oraz coraz silniej wiąże się z Europa i "zachodem" - co ruska propaganda przedstawia jako nazism i satanizm. Stało się też już to czego się obawiano od miesięcy. Trump odciął wsparcie USA tak dostawy broni i amunicji jak informacji wywiadowczych.
  25. @TheMr. Jak Europa, bez USA, miałaby chronić Japonię? Dzieje się to co pisałem. Trump podnosi "ceny" ochrony ze strony USA. Tak finansowe jak cenę "krwi", czyli wysłania licznych wojsk jako wsparcie USA gdy zaczną większą wojnę. Sądzę że to przygotowania do rozprawy z Chinami lub Iranem. Bez Rosji, która dostaje łapówkę(koniec wsparcia USA dla Ukrainy, pokój w którym Ukraina trwale straci okupowana część terytorium, a także zniesienie sankcji na Rosję, przynajmniej ze strony USA) by nie angażować się w nadchodzące starcie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...