Skocz do zawartości

Bono_UG

Użytkownik
  • Postów

    971
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bono_UG

  1. No nie wiem. Sprawność kotłów kondensacyjnych to trochę ponad 100%. Sprawność elektryczna agregatów do ciut ponad 40%. Teoretycznie pompa z COP w okolicach 3 powinna wyjść lepiej. Nie wiem jakie obecnie sprawności mają pompy i przez jaki okres w roku są w stanie utrzymać. Na pewno minusem agregatu jest hałas. Piec/kocioł gazowy trochę szumi ale generalnie jest cichy, agregaty jak to silniki spalinowe są głośne i tak łatwo się tego nie wyciszy. Nie piszę o kogeneracji, bo w domowej instalacji to chyba nie ma sensu, zbyt ciężko zachować balans zapotrzebowania na prąd i ciepło w tym samym momencie. Poza tym jak już ciepło będzie z agregatu, to pompa robi się zbędna, a sprawność dochodzi do 90%. Może z jakimiś magazynami ciepła i prądu by to zagrało, ale robi się z tego skomplikowany system.
  2. Na nic te wszystkie waty i momenty jeżeli nie potrafi się ich opanować. Kiedyś testując elektryka też byłem taki napalony, ooo teraz to podjadę, nie ma bata. Mhm, jak silnik dał pełną moc, przednie koło poszło w górę, to się podjazd skończył może po 2m Innym razem testując na mniej stromych podjazdach najlepiej mi się jechało gdzieś po środku wspomagania, tak żeby było czuć ale rower nie próbował uciekać. Teraz, kilka generacji sterowników dalej, pewnie jest zdecydowanie lepiej ale nadal wątpię czy maksymalne tryby mają sens, czy to dobre się zgrywa i czuć współgranie.
  3. Pompa na prąd nie oznacza, że z emisją wychodzi się na zero. Dopiero jak źródło prądu będzie zeroemisyjne, to całość też. Teoretycznie pewnie kocioł gazowy tez mógłby być, tylko trzeba by go zasilić biogazem czy podobnym paliwem, żeby wyjść na zero.
  4. Jeżeli jest tam taki sam wynalazek jak miałem we Fuelu, to to po prostu opaska, tyle że dostosowana do bezdętki. Główny problem miałem żeby w ogóle wyciągnąć opony z rantów, tak ciasno siedziały, że za pierwszym razem myślałem, że są wklejone. Jeżdżę na dętkach, więc pierwszy krok to było przycięcie ich, tak żeby nie zabierały miejsca w rantach. Lepiej ale i tak koniec końców je popsułem. Obecnie jadę na taśmie strappingowej, daje radę choć przy ściąganiu opon potrafi się przesunąć, uszkodzić. Ludzie ponoć używają też do systemów bezdętkowych. U mnie gross dostał nowe koła i dętki, miały być też potem opony ale próby założenia skończyły się połamaniem dwóch łyżek i uszkodzeniem nowej dętki tpu (udało się załatać). Piasty Bitex BX312 od razu z adapterami jakby mnie naszło na zmianę na sztywne osie. Obręcze Accent Exe 23mm z dosyć ekstrawaganckim kolorem naklejek (w sklepie mówili, że prawie nie widać ). Szprychy Sapim D-Light 1,65mm. Dętki Cyclami Cyclami z metalowym wentylem. Tarcze Shimano RT-M800. Opony bez zmian Schwalbe Mondial Evolution. Koła ważą około 1550g, bez szaleństw ale chyba całkiem nieźle jak na trochą ponad 2k zł. Widziałem jakieś w okolicach 1200g ale to już karbon i ceny nieadekwatnie wyższe. Trochę urwane na tarczach hamulcowych, całkiem sporo bo w okolicach 300g. No ale stare to były dosyć mocne butylowe, a nowe tpu. Chciałem jeszcze urwać z pół kilo na oponach ale poddałem się po próbie założenia. Tufo Thundero HD są strasznie ciasne i z moimi obręczami to była masakra. Jakbym miał w trasie wymieniać dętkę, to równie dobrze mógłbym wracać na piechotę. Rower zdecydowanie lepiej się zbiera i widać to też w średnich, bo udaje się przebić średnią (bez postojów) 20km/h. Niestety z przyzwyczajeniem magia trochę ulatuje Subiektywnie też lepszy komfort ale ciężko mi powiedzieć czy to wiotkość szprych, szerokość obręczy, czy gładkie ścianki tpu i więcej powietrza przez cieńsze ścianki (na pewno jest głośniej jak się stuknie, coś wystrzeli spod koła). Stare koła, przednie składane w 2010 pod górala ale nadal kręci się całkiem ok. Tylne nowsze (2019) ale też po kosztach było robione: Goły tył: Poskładany przód: No i w terenie: Nie, opony nie są beżowe - to błoto. Potem jeszcze więcej przybyło jak przejechałem się rozdyźdaną drogą dojazdową do budowy obwodnicy. Lżejsze i szybsze opony nadal kuszą, tak samo zmiana korby, ale chyba priorytetem powinna być kierownica. O ile w zeszłym roku jakoś mi pozycja zbytnio nie doskwierała, tak po majówkowych dłuższych wypadach nadgarstki cierpiały
  5. Bo to brzydki i niepraktyczny kolor, poza tym wyszedł z mody (na szczęście) ładnych kilka lat temu Mi zdecydowanie biały nie leży, tak samo obecna moda na pastelowe bez wyrazu ramy i brązowe opony.
  6. Bono_UG

    Czytnik PDF do UPO

    Nie kojarzę żadnych kodów. Loguję się do e-urzędu skarbowego, wchodzę w moje dokumenty i normalnie mogę wyeksportować zarówno deklarację jak i UPO, w postaci pdf lub xml.
  7. 1. To tylko sąd okręgowy, jeden powie tak, inny zupełnie inaczej. 2. Nie widać tutaj odniesienia do innych przepisów, jest skupienie tylko na jednym, co nie daje pełnego obrazu. Odnośnie wjeżdżania tuż przed pojazd, to taki punkt został już dawno wykreślony w stosunku do rowerzystów. Nie ma obecnie żadnego przepisu, który by jasno nakazywał rowerzyście ustępowania podczas wjazdu na przejazd rowerowy. Także kolejna papka medialna nie mająca nic wspólnego z prawem, czy dobrymi obyczajami na drogach. Ot klepanie wierszówki, byle nabić odsłony na kontrowersyjnym temacie. Bzdury. Jeżeli mając widoczność na kilkadziesiąt metrów nie widzi się rowerzystów, to nie powinno się kierować samochodem. Serio, to w większości miejsc nie jest problem, że kogoś nie widać, tylko ludzie po prostu się nie rozglądają, za ciężko im skręcić głowę, lekko się wychylić. Druga kwestia, to pomijanie tej prędkości rowerów podczas dojazdy do przejazdów, tak jakby mieli poruszać się jak piesi, więc wystarczy rzucić okiem przy samym przejeździe. Ciekawe, że jak ci sami kierowcy mają wyjechać z bocznej, to nagle wzrok odzyskują, da się głową poruszyć, a samochody jadące zdecydowanie szybciej niż rowery nie pojawiają im się znikąd.
  8. Wszyscy, tak samo jak wszyscy obecnie zajadają się drobiem faszerowanym antybiotykami, hormonami i czym tam jeszcze popadnie.
  9. Kwestia gdzie, jak i ile się jeździ oraz jaką ma się tolerancję na sprawność roweru, precyzję działania. Jeżeli jeździ się mało, tolerancja duża, to jak najbardziej taki tani może się sprawdzić. Jeżeli dużo, tolerancja mniejsza, to będzie gorzej. Kolega kupił jednego z prostszych Rockrider-ów z Decathlonu. Na początku wydawało się w miarę ok ale z biegiem czasu wyszły mankamenty kiepskich części (np. wiecznie rozregulowana przerzutka). Skończyło się na kupieniu nowego, Romet Mustang bodajże M5 ale głowy nie dam. Też inaczej się patrzy na sprawę jak się jeździło tylko na tanich, a inaczej jak na droższych, gdzie zasadniczo wszystko działa, nie jest takie toporne. W innych przypadkach jest zupełnie inna trwałość. Np. tanie opony można zużyć już po kilku tysiącach km, są mało odporne na przebicia. Na takich potrafiłem łapać gumę kilka razy w roku, ze szczytowym osiągnięciem dwój jednego dnia. Kolejne były już lepsze, z wkładką i przebicia trafiały się raz na rok, dwa. Kolejne jeszcze droższe zrobiły dystans 2x więcej od poprzednich i jeszcze by mogły tylko zmieniła mi się koncepcja roweru, przebić raptem kilka. Podobnie z dystansem, jak się robi krótkie jazdy, to sprzęt się tak szybko nie zużywa, mniej rzeczy przeszkadza. Jak miałem do roboty 2km, to można było spokojnie w jeansach jeździć (jedyny minus, że się przecierały na tyłku). Jak się przeprowadziłem i zrobiło się 10km, to zdecydowanie wygodniej jest w sportowych lub turystycznych ciuchach (o przetarcie też trudniej ). Wcześniej nie doceniałem zimowej korozji. Po zmianie dystansu nabrałem respektu, widząc jak sprzęt jest zżerany. Tutaj tanie zwykłe łańcuchy momentalnie łapią rdzę, zapiekają się. Droższe niklowane o wiele lepiej sobie radzą. Cała trudność w tym, że nie ma idealnych i uniwersalnych rozwiązań dla każdego. Kłóciłbym się Największe zastrzeżenia miałbym do hamulców. Same zaciski pewnie w miarę ok, bo nawet na 200 ludzie za bardzo nie narzekają (mi 500 średnio podeszły, slx-y jednak lepsze) ale tarcze to prawie najtańszy syf. Do jazdy rekreacyjnej wystarczą, ale do ambitniejszej jazdy lub jak ktoś chce mieć stabilne i pewne hamowanie to do wymiany. Widelec jeden z najtańszych, coś tam pewnie się ugina ale to tyle. Jeżeli ma podobny tłumik co NCX, to strasznie mulasty będzie, poza tym kowadło. Mullet - niepotrzebna komplikacja i zawracanie głowy dwoma rozmiarami kół. Trzeba mieć zapasowe dętki w dwóch rozmiarach, nie da się przekładać opon przód-tył dla wyrównania zużycia.
  10. A czy przypadkiem, to nie podpierają się z braku alternatyw, węglem brunatnym? Mieli w założeniach siedzieć na gazie ale się potknęli przez wojnę na Ukrainie.
  11. Nie widzę co by miało sprawiać, że w terenie obręcze bez haków będą lepiej trzymać. Przecież cały czas się targa oponą w obręczy, dobija na korzeniach, kamieniach, próbuje wyrwać w zakrętach. Widzę, że dwuosobowy. Druga połówka zadowolona z wożenia? No i przynajmniej formy nie stracisz na tym wyjeździe
  12. Bono_UG

    Czytnik PDF do UPO

    Czy to na pewno chodzi o UPO? Jeżeli nic od marca nie zmieniali, to ja normalnie pobrałem pdf-a i mogę go odczytać Foxit Reader-em. Nie ma tam żadnego formularza, nie trzeba niczego dociągać itp. Ewentualnie czegoś nie pamiętam i najpierw otwierałem Adobe, a potem zapisałem do pdf-a, ale zostałby mi jakiś ślad na dysku. Adobe ma zapamiętany ostatnio otwierane upo z 2016.
  13. Owszem jest już dużo, ale takie systemy internetowe to 2-3 krotne zwiększenie tej liczby.
  14. Zamiast bawić się w przesyłki trzeba było podjechać do sklepu i kupić cokolwiek taniego na przetrwanie. Można też próbować podkleić od wewnątrz łątką do opon, w ostateczności kawałkiem starej dętki. Niektórzy przecięcia dodatkowo zszywali. Ja mam na szczęście 3 rowery, więc prawie zawsze mam czym pojechać. Najgorzej jakby mi jednocześnie padł mieszczuch i grawelowy, bo wtedy fullem po zakupy już słabo (szkoda zostawić w stojaku).
  15. O ile uszkodzenie spowoduje tylko opadniecie w atmosferę, a nie roztrzaskanie na kawałki, które zostaną na orbicie. Jeżeli satelita się rozpadnie, to jego części mogą wpaść na innego. W skrajnym przypadku pójdzie jak domino. Niskie orbity nic tutaj nie zmieniają, co najwyżej separują od innych systemów typu gps, telekomunikacja (w sensie zbiorcza, mosty, a nie dostęp do internetu), pogodowe itp. Spalenie w atmosferze można zakładać jako bezpieczne jeżeli zagęszczenie jest małe, ale tutaj mówimy o systemie z docelowo kilkunastoma tysiącami satelitów i możliwym rozszerzeniu do 32k. Do tego dochodzi kilka takich systemów. Każdy system ma inną orbitę, czy nawet kilka, więc jak się coś popsuje na wyższej, to może zagrozić niższej. Technologia jest ciekawa i faktycznie dosyć rewolucyjna, ale jak każda ma swoje wady i zagrożenia.
  16. TSMC: FAB10, FAB16 Intel: kiedyś FAB68 (pamięci, sprzedane Hynixowi), pakowanie i testy: CD1, CD6 Do tego trzeba by prześledzić jakich surowców, komponentów, półproduktów potrzebują i ile z nich pochodzi z Chin, bo to że fabryka wafli jest w Stanach, nie znaczy, że jest niezależna od reszty świata.
  17. A potem jedno pacnięcie kosmicznym okruchem i mamy ładny pierścień kosmicznego śmiecia
  18. Mi setka wpadła tydzień temu ale ciut na raty (kilka km na pociąg + 90+ głównej trasy) i mocno dopchnięta kolanem. Byłem już praktycznie po domem, ale przypomniało mi się, że mam paczkę do odebrania, więc się musiałem cofnąć. A jak już się cofnąłem, to dokręciłem kilka brakujących km po okolicach osiedla. Majówka zakończona wynikiem 101 + 2x 77. Trasy słodko gorzkie, czyli za dużo nudnego asfaltu, za duża presja czasu, bo trzeba było jeszcze łapać pociągi powrotne. Udało się objechać: Żuławy: Elbląg - najniższy punkt Polski - Rybina - Jantar - Sobieszewo - Gdańsk. Trochę nudno, bo za dużo asfaltu ale gravel+ był ok (nie licząc, że muszę popracować nad ustawieniem bo nadgarstki bolały). Kociewie: Smętowo - Radogoszcz - Kasparus - Ocypel - Czarne - Kaliska. Za mało jezior (część obudowana działkami...), za słabe rozpoznanie szlaków i jeden przeciągnął mnie po krzakach. Za dużo typowych dróg gospodarczych. Full w zasadzie dobrze trafiony, bo było sporo piachu (strasznie sucho ). Z drugiej strony suche sosnowe lasy mają swój urok. Żuławy: Pasłęk - kanał Elbląski (Buczyniec - Jelonki) - Wiśniewo - Krzewsk - Tropy Elbląskie - Raczki Elbląskie (były najniższy punkt Polski) - Elbląg (pokręcone po mieście bo musiałem czekać na pociąg, na wcześniejsze nie dało się kupić biletów na rower). Wzdłuż kanału i pochylni trasa fajna, mocno spacerowa ale fajny relaks na koniec majówki. Potem niestety, żeby dojechać do Elbląga ciśnięte po asfaltach, nudy i tyłek boli. Jazdę wzdłuż innych kanałów, brzegu jeziora Drużno zaryzykowałem tylko w okolicy Tropów, bo nie chciałem się wpakować w coś dziwnego, kluczyć, wycofywać jakby nie było przejazdu. Ale wniosek taki, że następnym razem fullem będzie lepiej, bo mnie nieźle wytelepało na betonowych płytach, zniszczonym asfalcie, kawałkach bruku. Mimo że mam 2" opony i amortyzator, to dało mi się we znaki. Może jakbym jeszcze mocniej upuścił powietrza ale wtedy na reszcie asfaltów byłoby kiepsko.
  19. A właśnie dzięki własnemu panelowi, wiatrakowi można się uodpornić na zaniki zasilania z sieci. No właśnie nic nie ma, nie miało kompletnie udziału, a blackout poszedł lub prawie poszedł (Bełchatów 2021). To Ty postulujesz, że awarie są przez OZE, a jakby wszystko działało na konwencjonalnych, toby było cacy. No to masz przykłady, że przy całkowicie konwencjonalnych źródłach, awarie tak samo się zdarzają.
  20. To sobie przypomnij lub doczytaj, np. co działo się w Szczecinie i okolicach w 2008, do czego doszło w Bełchatowie w 2021. Udział OZE w zdarzeniach zerowy.
  21. Zaczyna mi brakować pomysłów co może być nie tak, że Win7 nie znajduje żadnych (?) urządzeń na bt. Kwestia dotyczy starego laptopa, który mógłby posłużyć do sparowania z "lego" WeDo. Mam adapter bt na usb: tp-link ub400. Sprawdzony na innych komputerach i działa (Win10, 2x Debian 12). Sterowniki są zainstalowane, usługa BT w systemie działa, ikonka na pasku się pojawia. Sęk w tym, że jak próbuję dodać nowe urządzenie, to system nie potrafi go odnaleźć. Gdzie i jak szukać przyczyny, że nie chce działać? Dalej coś z ustawieniami nie tak, tylko którymi? Brakuje jakichś aktualizacji, poprawek (których)? Firewall czy inne programy mogą coś tutaj blokować? Jednak brakuje jeszcze jakichś sterowników (są od tp-linka, ms bt enumerator, w kartach sieciowych TDI RFCOMM)?
  22. Podstawowa sprawa, to co kopiujesz? Czy to są duże pliki po kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt GB, czy małe rzędu kilku MB lub mniej? Im mniejsze pliki, tym transfer jest gorszy, bo rośnie narzut kopiowania, system co chwila pobiera adresy kolejnych plików, inicjuje transfery itp. Ten program pewnie robi jakąś formę obrazu dysku, skoro nie da się potem normalnie czytać plików. W takim przypadku idzie ciągły transfer, nie ma takiego narzutu protokołów komunikacyjnych. Jeżeli masz jakiegoś antywirusa, to też może ograniczać transfer, jak każdy kopiowany plik jest skanowany. Tutaj ten program do kopii może działać na innym poziomie niż kopiowanie w systemie i antywirus się nie uaktywni. Dobrze by było zapuścić jakiś benchmark i zobaczyć co ten dysk w tej obudowie potrafi. W miarę możliwości tez na innym komputerze, żeby było porównanie (kopiowanie tez warto wtedy sprawdzić jak idzie).
  23. Czyli wypisz wymaluj jak typowy kierofczyk w takich samych sytuacjach. Tutaj po prostu miał pecha, że stała policja i chciało się jej cokolwiek zrobić. W sumie, to może by przenieść się z takimi dyskusjami do:
  24. Nie, to dotyczy wszystkich przypadków, które nie zostały uszczegółowione w kolejnych artykułach, punktach. W przepisach dotyczących przejazdów rowerowych nie ma regulacja sytuacji dojeżdżania do przejazdu. Zostaje wtedy odwołanie się do tych ogólniejszych, bo co innego? W art. 27. nie ma mowy żeby rowerzyści musieli komuś ustępować, to przyjąć że mają pierwszeństwo? Art. 25. 3. jak słusznie zauważyłeś, jest ułomny ale z braku lepszych czymś trzeba się kierować. Tutaj powinna nastąpić regulacja podobna jak z przejściami, czyli dodanie zapisu o rowerzystach wjeżdżających, czy zbliżających się do przejazdów. Do tego kopnięcie zarządców dróg, żeby prawidłowo oznakowali trudniejsze miejsca, jak trzeba to i z nakazem ustąpienia przez rowerzystów. Jako ciekawostka. Mam codziennie do pokonania dwujezdniową drogę z tramwajem, skrzyżowanie bez sygnalizacji. Kierowcy jadący z lewej najczęściej nie zwalniają, nie przepuszczają. Kierowcy z prawej najczęściej puszczają, mimo że mam się gdzie zatrzymać, nie jestem formalnie na przejeździe. Od taka w zasadzie lewa wolna I tak to może wyglądać. Są też inne przykłady, gdzie ścieżki są w sumie jednokierunkowe po obu stronach drogi. Na czas skrzyżowania "zjeżdżają" na jezdnię, więc obowiązują wszelkie zasady skrzyżowań. Np. https://www.google.pl/maps/@51.3371299,12.3943029,3a,75y,214.85h,74.57t/data=!3m7!1e1!3m5!1sCpwBfbZjIJF1yCnanLE_mg!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D15.426196578283424%26panoid%3DCpwBfbZjIJF1yCnanLE_mg%26yaw%3D214.84550518312875!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D Gdańsk coś tam próbuje kombinować ale trochę koślawo to wychodzi. https://www.google.pl/maps/@54.3893931,18.5873969,3a,75y,65.53h,88.32t/data=!3m7!1e1!3m5!1sFvknTdvepxTy1CQ7hm671w!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D1.68332486693933%26panoid%3DFvknTdvepxTy1CQ7hm671w%26yaw%3D65.52528328350081!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D Warto porównać z najstarszymi, przed 2017 kiedy to miejsce inaczej wyglądało. Obecnie w zasadzie tego stopu i znaku o przejściu i przejeździe mogłoby nie być. Jest zachowana ciągłość chodnika i ddr, jezdnia ma "dziurę", więc obowiązują zasady przejeżdżania chodnika/ddr w poprzek, kto ma pierwszeństwo jest jasne. Podobny przykład, ale ze znakiem "ustąp pierwszeństwa". https://www.google.pl/maps/@54.3501743,18.6289788,3a,75y,193.64h,73.65t/data=!3m7!1e1!3m5!1spEORAQP9r7t3Nxnbk81TNw!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D16.348166654715357%26panoid%3DpEORAQP9r7t3Nxnbk81TNw%26yaw%3D193.63515960008036!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D Tutaj też mogłoby nie być znalu o przejściu i przejeździe, bo tak samo nie ma zachowanej ciągłości jezdni. Tutaj przykłady gdzie rowerzyści powinni ustępować (nie czarujmy się, jest z tym ciężko): https://www.google.pl/maps/@54.3307959,18.6334678,3a,75y,77.94h,74.02t/data=!3m7!1e1!3m5!1sWoQGm9C6S7H6fNBiJIZGnA!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D15.979731436583975%26panoid%3DWoQGm9C6S7H6fNBiJIZGnA%26yaw%3D77.94165627016466!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D https://www.google.pl/maps/@54.3098025,18.6296936,3a,87.9y,349.03h,78.24t/data=!3m7!1e1!3m5!1s4p4hi3dSiH9p9Bx6Ee6DSg!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D11.76012467535287%26panoid%3D4p4hi3dSiH9p9Bx6Ee6DSg%26yaw%3D349.02501075470195!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D Jedne z paskudniejszych miejsc na gdańskiej mapie rowerowej. W zasadzie powinna tutaj być sygnalizacja na żądanie, żeby było faktycznie w miarę bezpiecznie. Nie wiem czy to kwestia anonimowości, nie spotkałem się z takimi wnioskami. Co innego izolacja, odcięcie od otoczenia, to wpływa na poczucie własnego bezpieczeństwa, posiadania prywatnej przestrzeni. To prowadzi do gorszej interakcji z innymi uczestnikami, większego stresu jeżeli ktoś narusza tą przestrzeń (nawet niewielkie wymuszenie może spowodować wybuch). Przy okazji spada też odczuwanie prędkości, więc jest tendencja do szybszej jazdy.
  25. Weź przeczytaj jeszcze raz, i kolejny, i jeszcze 5 razy, to może w końcu zrobisz to ze zrozumieniem. Przecież 3. wyraźnie określa, że chodzi o sytuację poza skrzyżowaniami. Takie jest prawo, egzamin na kartę nic w tym temacie nie zmieni.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}