Skocz do zawartości

Bono_UG

Użytkownik
  • Postów

    971
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bono_UG

  1. A gdzie mają stać systemy obronne, niż tam gdzie są potrzebne? Trochę logiki. Systemy i rakiety nie mają nieograniczonego zasięgu, nie można ich stawiać gdziekolwiek, żeby pokryć ochroną dany teren. Jeżeli optymalizuje się skuteczność, uwzględnia też gdzie będą lecieć odłamki, to jak najbardziej może wyjść, że najlepiej postawić w środku miasta, a nie naokoło. Podobnie możliwe kierunki nalotu, możliwości terenowe. Są też systemy bardo krótkiego zasięgu, po kilka maks kilkanaście km, broń ostatniej szansy, która z definicji jest blisko chronionego obiektu. Sugerujesz, że takie instalacje buduje się na odwal? Istnienie szybów wentylacyjnych, ewakuacyjnych nie oznacza, że one są otwarte na oścież, że nie robi się ich hermetycznie, bez filtrów, bez możliwości odcięcia awaryjnego.
  2. Taaa i na pewno młodzież będzie z niej korzystała i chłonęła propagandę prorodzinną Ja bym się nie patyczkował i przyjął model p. koreański. Za oglądanie dekadenckich, głupich filmików obozy pracy, za tworzenie kara śmierci. To na pewno uratuje ten kraj Bez jaj, przecież problem dzietności to nie są ostatnie lata, czy nawet dekada od której takie apki istnieją. Popularność, dostępność smartfonów to też dopiero okolice dekady. Nie pomaga to sprawie ale nie jest faktyczną przyczyną, więc banowanie będzie tak samo skuteczne jak zakaz słodzonych napojów w walce z otyłością.
  3. Jak się nie pałuje, to można zadziwiająco sporo zrobić. Druga sprawa, to jeść i pić, żeby nie zabrakło paliwa.
  4. Dasz linka do tych testów? Żeby nie było, że miernik był ale czas pracy odczytany z ups-a, a nie zmierzony stoperem. Zgadza się, że zapas mocy się przydaje ale nie ma sensu przesadzać i przy potrzebie 350W lecieć w 900W. Najlepiej zmierzyć ile jest pod maksymalnym, typowym dużym, typowym zastosowaniu. Maksymalne nie powinno przekraczać możliwości ups-a, typowe duże najlepiej jakby mieściło się w 50% ale okolice 66% też będzie ok. A akumulator tak czy inaczej trzeba wymieniać. Byle nie przegapić momentu, kiedy faktycznie jest już padnięty i nic nie podtrzyma. Najlepiej po prostu odciąć zasilanie i zobaczyć jak szybko schodzi bateria. Jeżeli w idlu poleci szybko w okolice 50% to albo słaby akumulator albo coś się rozkalibrowało. Selftesty niestety nie zawsze w porę dadzą znać, że jest kiepsko (u siebie widziałem, że po uruchomieniu jest wyraźnie mało ale ups jeszcze nie sygnalizował że czas na wymianę; w pracy zesikał się akumulator, a ups nic nawet nie pisnął, a powinien robić okresowo testy).
  5. Nie wydaje mi się ale musiałby ktoś bardziej obeznany się wypowiedzieć. Na moje antywirus może zablokować dostęp do poszczególnych plików ale nie powinien wycinać całego dysku, tym bardziej z zarządzania dyskami. Jakby znowu zniknął, to sprawdź czy w menedżerze urządzeń jest widoczny. Jeżeli nie będzie, to czy po wyszukaniu nowych urządzeń się pojawi.
  6. Zakładka biosu zdecydowanie wygląda na niewłaściwą. Patrz w "main", tam powinny być wypisane znalezione dyski. Tutaj to są jakieś narzędzia do czyszczenia. Stawiam, że adresy, identyfikatory na szynie pcie potrafią się zmieniać i zależeć np. od kolejności wykrycia urządzenia. Dlatego w systemie potrafi się zmienić kolejność. Przy sata było to bardziej uporządkowane i kontroler miał chyba na stałe wbite, który port, to który adres dysku.
  7. To coś przetestowałem ale musiałem trochę kombinować. Po pierwsze wyłączyłem vsync. Po drugie puszczałem na raz furmarka i occt. Po trzecie miałem jeszcze uruchomionego laptopa, co trochę zawyżyło wynik. Udało się dobić do 400W z gniazdka ale na jakieś kilkanaście sekund zanim turbo nie odpuściło maksa. Stabilizacja w granicach 300W ale karta graficzna mogła być niedociążona, bo brakowało jej procka. Jak macie jakiś lepszy program (nie kobyłę), który lepiej i stabilniej obciąży sprzęt to mogę się pobawić.
  8. Szyfrowanie nie powinno wpływać na wykrywanie sprzętu. Jeżeli bios też nie widział, to coś nie tak z dyskiem lub płytą główną.
  9. Jeżeli palce drętwieją, to zła pozycja. Ucisk nerwów w nadgarstkach lub plecach. Wierz mi, nie masz. Jak się ugina, to jeszcze nie znaczy, że amortyzuje Wygodniej nawet jak to tylko uginacz ale cudów nie będzie. Jak za miękko, to można spróbować regulować, powinno być pokrętło ugięcia wstępnego (napięcia sprężyny).
  10. A potem przychodzą wybory do sejmu z książeczką lub płachtą A0 do wypełnienia
  11. To laptop, desktop? W laptopach przeważnie można w biosie włączyć opcje, że fn jest cały czas "aktywny", niejako zamienia podstawowe F1-12 na dodatkowe funkcje i na odwrót (żeby skorzystać np. z F5 to trzeba tez wcisnąć fn). Czy w desktopach też to działa nie mam pojęcia. Można znaleźć, że kombinacja fn+esc działa jak "fn lock" ale nie wiem czy to uniwersalne.
  12. Tak właśnie myślę i dlatego dałem dwa artykuły jako punkt zaczepienia Poza tym rozmawiamy o klimacie, a nie stricte o biznesowej części. Tak czy inaczej, przy zwiększaniu zagęszczenia farm, problem będzie narastać. Badania są, artykuły są, kwestia czy inwestorzy są ich świadomi, czy chcą je widzieć, czy liczą tylko na szybki zarobek i byle sprzedać.
  13. Przede wszystkim od tego jest automatyka systemu operacyjnego, żeby w razie przejścia na baterię ograniczyć moc i przedłużyć działanie, a w skrajnym przypadku uśpić. Jedyny idiotyzm, to dobranie ups-a pod korek. Jeżeli całość bierze w okolicach 500W w stresie, to faktycznie ten model 550W może być za słaby. Ale jeżeli to jest w okolicach 350-400W, to moim zdaniem wystarczy. Inny przypadek, kiedy warto rozważyć mocniejszy, to jeżeli te przerwy są częste i występują seriami. Wtedy może być problem z ponownym naładowaniem. VA to nie waty. A czemu miałby przyjść niesprawny? Ludzie nie potrafią robić pomiarów i np. nie mają pojęcia ile faktycznie sprzęt bierze. Podobnie czas podtrzymania brany z ups-a lub programu nie zawsze jest realny, zwłaszcza jeżeli nie miał okazji się skalibrować. Model VP1000 ma 9Ah, VP1200 2x7,2Ah, VP1600 2x9Ah.
  14. Gdybym miał pewność, to bym konkretniej pisał. Globalne wiatry odpowiadające za klimat są raczej nad oceanami, więc zabudowa miejska pewnie na nie wpływu nie ma. Niemniej lokalnie nie ma co negować wpływu. Kwestia jak takie lokalne zmiany wpływają na globalne rzeczy. Przerabialiśmy w historii już takie niby nieznaczące rzeczy, a potem się potykaliśmy i ich skutki. Także ja bym był ostrożny w formułowaniu też, że to za małe rzeczy, żeby dokonać globalnych zmian. Jeżeli dobrze znalazłem i pomierzyłem, to te farmy belgijskie, holenderskie są w odległości 100-150km od siebie, więc nie powinny mieć wpływu. Z drugiej strony jak się spojrzy na mapy planowanych kolejnych, to robi się tam ciasno (w drugim artykule co dałem jest przyzwoita mapka). Jeszcze na taką trafiłem: https://map.4coffshore.com/offshorewind/ O ile na razie tych farm nie jest jakoś dużo, to planowane i rozważane pokryją całkiem duży obszar. Zdziwiłbym się, jakby nie było żadnego mierzalnego wpływu na klimat, nawet jeżeli mowa tylko o lokalnym tego regionu.
  15. Nie pitol. Każdy jeden UPS tej klasy ma tego typu czasy podtrzymania dla pełnej mocy. Tak jak pisałem, ustawiasz w systemie profil zasilania w przypadku pracy na baterii i od razu spadnie ci pobierana moc. W ostateczności zrzucenie do uśpienia, które jest szybkie, a pobór prądu spada prawie do zera (maks kilkanaście W). Lepiej mieć zapas ale też nie ma co przesadzać. Najlepiej byłoby zmierzyć ile faktycznie twój zestaw potrafi maksymalnie pociągnąć, ile bierze w typowych zastosowaniach. Jeżeli faktycznie często jest pod maksymalną moc, to warto rozważyć mocniejszy model. Jeżeli będzie około połowy mocy ups-a, do 2/3, to ja bym się nie spinał.
  16. Za często rzucasz takimi hasłami. Zwłaszcza, że w przypadku wiatraków nie chodzi bezpośrednio o odebranie energii, a bardziej o zaburzenie samego przepływu powietrza, powstające zawirowania. Na szybko wyszukane: https://www.nature.com/articles/s41598-018-20389-y Z wprowadzenia/streszczenia: Badania na temat wpływu farm wiatrowych z tego co widzę też są prowadzone, a na pewno sugerowane do przeprowadzenia: https://www.nature.com/articles/s41598-022-22868-9?fromPaywallRec=false Mam wrażenie, że nasza cywilizacja i nauka powinna wyciągać wnioski z przeszłości, być świadoma, że nic nie jest niewyczerpalne i niezaburzalne. Także panowie, tyle razy ganicie za chłopskie rozumowanie, a tutaj nie przymierzając robicie dokładnie to samo. Stosujecie proste myślenie, że wiatr po prostu jest i jest nienaruszalny, że to tylko przepływ między różnymi ośrodkami ciśnienia. Nie mam siły doktoryzować się z wiatru, turbulencji itp. ale nawet szukając po łebkach można bez trudu trafić na artykuły, które opisują dyskutowany problem. Nawet będąc mocnym ignorantem w tej dziedzinie, jestem świadomy złożoności zjawisk związanych z wiatrem. Proponuję trochę więcej pokory i zagłębienie się w temat jak jest czas i ochota.
  17. Przypuszczam, że bez drukarki całość ledwo dociąga do 400W jak się dowali na maksa i zanim turbo nie odpuści. Zresztą ups-y nie są po to żeby zasilały komputer podczas grania, renderowania, czy czego tam jeszcze innego pod pełnym obciążeniem. A już na pewno nie w takiej cenie. Podobnie jakby podtrzymanie miało iść w dziesiątki minut, a nie kilka do kilkunastu przy przeglądaniu sieci. Jeżeli poprawnie się skonfiguruje system, to w momencie przejścia na zasilanie bateryjne, zegary procesora i karty powinny zostać ograniczone, więc tym bardziej będzie ciężko przekroczyć moc ups-a. W domu mam APC ES 700 z nominalną mocą 405W. Nie ma problemu z podtrzymaniem 10700F, RTX4060, 27" monitora, głośników i routera. Przy poprzedniej karcie (GTX970) maks co udało mi się wycisnąć z gniazdka to chyba okolice 350W (o ile dobrze pamiętam i faktycznie przekroczyłem 300W). Obecnej w sumie nie testowałem ale nie powinna mocno odbiegać.
  18. Taa, bo najlepiej od razu odstrzelić i zaognić konflikt. Zdajesz sobie sprawę co się działo podczas Zimnej Wojny? Potrafisz sobie wyobrazić czy nadal byłaby zimna z twoim podejściem?
  19. Ale raczej nie na opady. Czy woda zostanie w zbiorniku (otwartym), czy spłynie do morza, to tak czy inaczej będzie parować. Jak będzie wpływ parowania z innego miejsca niż zwykle ciężko mi powiedzieć. Niemniej, ostatnie 300 lat (?) to raczej osuszanie terenów przez człowieka, więc gromadzenie wody raczej nie będzie negatywne, byle robić to z głową. Czy wiatraki zaburzą czy nie, to trzeba by się przyjrzeć wpływowi niskich wiatrów na pogodę, w konsekwencji klimat. Nie wiem czy zostały dobrze opisane i potrafimy sensownie modelować, to są dosyć lokalne zjawiska i może być ciężko z przełożeniem na większy obszar. Lokalnie jak widać na przykładzie Beneluxu wpływ jest realny. Jeżeli panele zastępują tereny zielone, to lokalnie na pewno mają wpływ. Pewnie podobny jak zabetonowanie, czyli tworzą się wyspy ciepła. Chyba dopiero po przekroczeniu sprawności 50% można się spodziewać efektu chłodzącego (grunt ponoć pochłania właśnie koło 50% promieniowania słonecznego). Na pewno bym nie szacował wpływu jedynie patrząc globalnie, że to jakieś ułamki ułamków energii. Zawsze to jakieś zmiany przepływu energii, zawsze lokalne zmiany mają jakieś przełożenie na globalne.
  20. Tak mi się zdawało, bo przejrzałem kilka, które przychodzą mi na myśl jako ciepłe rejony kraju i tych okolic 39° nie znalazłem. Tutaj uwaga, że wcześniej pisałeś z perspektywy własnego podwórka, a nie całego kraju. Może Polska nie jest aż tak duża, ale wystarczająca, żeby zawsze znaleźć jakiś gorący punkt. W sumie, być może to jest pewną odpowiedzią na tą zmianę na wykresie. Mniej stacji, to bardziej stabilne wyniki, więcej, to zawsze się znajdzie jakieś odstępstwo. Ocieplenie, ochłodzenie to przecież nie jedyne zmiany klimatyczne. Jeżeli rozrzut ekstremów się zwiększa, to też o czymś świadczy. Tak czy inaczej, jeżeli spojrzy się też na minima najniższych - rosną. Jak na liczbę dni upalnych - rosną.
  21. Chodzi o oficjalną dystrybucję, niższe modele są już od ładnych kilku lat trzepane w Chinach jako wytłoczki, a nie wycinane. Niestety ale trend takiej produkcji migruje do coraz wyższych grup. Tłoczenie ma tą wadę, że z jednej strony otwory są zaokrąglone, gładkie. Być może są tez jakieś różnice w samej stali ale ciężko to stwierdzić. Efekt taki, że klocki dużo chętniej się szklą, mniej równo ścierają po obu stronach. Jeżeli dobrze widzę, to ten model jest już kanapką, więc w grę wchodzą 3 kawałki metalu plus czwarty od strony mocowania do piasty. Teoretycznie aluminiowy rdzeń powinien wyrównywać temperaturę, ale z drugiej strony łączenie różnych materiałów sprzyja wyginaniu. No i taka ciekawostka, że jak się przegrzeje, to ten rdzeń potrafi się "stopić" i wypłynąć. Generalnie tarcze dzięki niemu są chłodniejsze ale nie znaczy, ze można sobie dowolnie długo wisieć na hamulcu, trzeba dać im szansę na schłodzenie jak przy każdej innej tarczy. Tak czy inaczej shimanowskie hamulce/tarcze mają tendencję do dzwonienia czy stukania po ostrzejszym hamowaniu. Swoją drogą, miałem podpytać czy nadal ci wyją na mokro. Mam teraz w barankowym prawie identyczny zestaw, czyli zaciski slx (przód metalik Shimano, tył czarny Galfer), tarcze MT800. Przy pierwszej jeździe w mglisty dzień chciałem przyznać rację ale przy kolejnych mokrych okazjach już tak źle nie było. Być może ten pierwszy raz nie były dosuszone po myciu przed założeniem (tylko tarcze nowe) lub nie do końca dotarte.
  22. To nie kwestia roweru, a umiejętności. Ja na Top Fuelu nie dam rady tego zjazdu zrobić, kolega na Marlinie robi. Ja mam ze 20 lat doświadczenia na rowerze, on jeździ od około 2 ale ma doświadczenie z motocrosów. Ja mam zahamowania i ciężko mi pewne bariery przebić, on w zasadzie nie ma i spokojnie może z techniką iść do przodu. Też mam takie miejsca, gdzie czasami zjadę, czasami nie. Są też takie, gdzie w zasadzie nie jest tragicznie ale człowiek nie ma odwagi. Mogę próbować zrzucać winę, że brakuje u mnie kamienistych zjazdów ale jeżeli w jednym roku tą samą trasę zjeżdżam, a w kolejnym nie, to coś więcej jest na rzeczy. Jak nie są made in Japan, to ja bym zwracał. Chińskie, malezyjskie Shimano są słabe. Miałem w grawelowym po taniości 66 (stare, japońskie w góralu są ok), teraz mt800 - niebo a ziemia, w końcu hamulce zaczęły działać tak ja powinny.
  23. To są dane z konkretnej stacji (której?), czy całej Polski? Ciekawe, że do 2005 tak stabilnie to wygląda.
  24. Są różne pomysły na samobójstwo. @Vulc Z moich lasów Na dużo łatwiejszych zjazdach potrafią ludzie wyglebić, kwestia nieuwagi, przegięcia i lecisz. Nie da się wszystkiego przewidzieć, np. kiedyś znajomy oberwał patykiem podrzuconym z poprzedzającego roweru, poszło prosto w szprychy: Ktoś obok miał awarię przerzutki i pożyczył koło, wiec mógł dokończyć jazdę.
  25. Wiedziałem, że przyjdzie taki czas, że bez apki się nie wy....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}