larry.bigl
Użytkownik-
Postów
819 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez larry.bigl
-
Panowie, dziś w nocy moja mama odeszła. Niestety walkę z guzem przegraliśmy. 4,5 miesiąca starań i wkładania serca. Jak będziecie dziś albo w weekend polewać coś sobie, wypijcie za to jaka cudowna osoba była mimo, że jej nie znaliście.
-
Ja w ostatnim tygodniu marca zmienię.
-
Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"
larry.bigl odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Tu jak nie pójdzie w kryminał to będzie dla mnie niedopuszczalne. Jeśli naprawdę nie będzie zabrania prawa jazdy + jakaś sensowną kara pozbawienia wolności (nawet nie wiem na 3 miesiące) to zwatpie w wymiar sprawiedliwości po raz kolejny. Swoją drogą podziwiam spokój konfitury, ja już przy pierwszym razie typowi albo urwał lusterko albo wycieraczkę. -
Ale @SuLac0 czy my kogoś na siłę wyrzucamy z blabli? Czy komuś przed nosem zatrzaskujemy drzwi? My jedynie nie lubimy jak ktoś zaczyna być gburem ponad miarę i prowokuje pyskówki. Do sprzeczek najczęściej dochodzi w momencie gdy ktoś "spoza" ma udowodniony brak racji w jakimś temacie i nagle zaczynają się personalne wycieczki albo ton odpowiedzi schodzi na niski poziom. Nawet my między sobą potrafimy mieć skrajnie różne zdanie a jakimś cudem się błotem nie obrzucamy.
-
Tyle że pyskówki zaczynają najczęściej ludzie spoza tematu blabli:E
-
Chwilę człowieka nie ma a tu znów pyskówki jak w podstawówce
-
Bo w tym wszystkim nie ma znaczenia czy my bedziemy się śmiać, że wtopił czy też, że @Katystopej kupił i okazało się najmniej zawodnym autem ever. W tym wszystkim chodzi o to że posmiejemy się razem
-
No nie wiem, ja od dawna. A filtry nie narzekam. Ale oczywiście zgadzam się jeśli ktoś kupuje paliwo wątpliwego pochodzenie w okazyjnej cenie Ale jeśli masz paliwo w okazyjnej cenie i dobrze znasz źródło to why not
-
Z tym kupowaniem diesle'a bym nie demonizował..wszystko zależy czego szukamy, co lubimy a czasami jak dużo nas kosztuje paliwo bo nie zawsze diesel jest drogi jeśli dla kogoś ropa jest tańsza niż na stacji to różnica w cenie może rekompensować wiele bolączek. Mi Mercedesa w V6 poliftowym dieselu też odradzali, "tylko R6" przed liftem (przecież miałem wcześniej R5 w C270 CDI więc wiem, że silniki spoko) i jakoś poza nastawnikiem turbiny no psuć się nie chce. I w sumie dałem całą turbinę do regeneracji a mogłem sam nastawnik. A z zeznań ludzi tym OM642 miałem nie dojechać dalej niż do granic województwa bo wszystko się w nim miało psuć a co się okazuje, to chyba jedne z fajniejszych mercedesowskich dieseli i problemem bywa osprzęt, jak w wielu innych Markach.
-
Oj tam, będzie najwyżej materiał na nowy oddzielny temat Swoją drogą skoro my nie pamiętaliśmy jak wzbraniałeś się przed Astra tak teraz Ty sobie nie daj Bóg przypomnisz A tak poważnie, niech służy oby bez problemów PS lampy do polerki czy uwalone na fotkach?
-
A widzisz, na gruncie to inną postać rzeczy. Ja wchodzić na dach nie mam zamiaru zimą żeby odśnieżyć panele (a sądzę że z ich powodu raka różnica jest).
-
Nie wiem jakim cudem wyszło Ci tyle słońca w lutym z raptem 30% większej mocy paneli. Może dlatego że ja nie wchodziłem na dach je odśnieżyć bo za dużo zachodu i za mało miejsca żeby zrobić to bezpiecznie. Z drugiej strony nie były mocno zaśnieżone.
-
Ile masz paneli? Jaki region Polski? Jedyna opcja, to taka, że masz co najmniej 2,5x tyle paneli co ja + nie zużywasz np na pompę ciepła. W takim układzie ok. U mnie cała produkcja poszła w ogrzewanie domu + zużycie bieżące. Raptem 21,5kWh poszło na zmarnowanie w sieć. Edit. Dopiero zauważyłem, że dałeś dane za rok. No to u mnie w tym roku jest 463 produkcji z czego 92 do sieci oddane (które potencjalnie miałbym na elektryka gdybym go miał).
-
W Polsce w lutym to na prądzie z PV byś nic nie pojeździł. Mi wygenerowało raptem 204kWh w lutym. Mega słaby był nawet jak na luty. Marzec za to póki co obiecująco.
-
W Afryce. W poście który cytowałem wspomniana jest Afryka.
-
Co się dziwić, suchy klimat, bez soli drogowej. Nie ma co żreć blachy. My niestety mamy klimat jaki mamy + nawyki sypania soli tonami.
-
Ja na pewno będę w stanie znieść więcej mechanicznych bolączek niż otarć, czy rudej na potencjalnie młodszym niż obecne auto. Z ruda nie wygrasz, prędzej czy później wyjdzie nawet jak dobrze ogarnięty blacharz jest. Mnie wkurza to, że te auta co wydają się bezpieczne w wyborze mechanicznie (Toyota I Honda np) mają problemy z ruda generalnie ja nie umiem zdroworozsądkowo wybrać auta. Gdyby SCT zatrzymały się na Euro 6 wybór byłby oczywisty, coś w gnoju z minimum Euro 6. Ale jak zaczynają się cyrki z Euro 6d za 4 lata to nie wiem czy warto się pchać w coś z niższą norma. I wiem, że sporo przeciwników diesla jest ale w sumie tyle co ja mojego ujeżdżam to serio jakiś mega paskudnych awarii nie miał. A tak dupa, człowiek musi myśleć na zaś bo ekoświry forsują swoje.
-
Dla Was jakie bolączki w takich autach używanych są ok? Co na luzie byście przeżyli? Mówię o takich autach powiedzmy 4-8 letnich.
-
A tarasy/balkony czasami nie są częściami wspólnymi (przynależące do mieszkania ale wspólne bo elewacja itd)? Inna sprawa jest to czy ten taras takie obciążenie może udźwignąć..
-
Panie, i mnie po sąsiedzku w starym mieszkaniu na wyjebitnym tarasie ktoś saunę postawił. Normalnie przyjechał dźwig, wrzucił kontener na taras i elo. Jakim cudem to przeszło nie wiem.
-
Bo i chyba trochę łatwiej dochodzić swoich praw w przypadku auta poleasingowego od popularnego dealera niż od prywaciarza czy też komisu. Też się ku temu skłaniam myśląc o wymianie. Ofc coś za coś, ciut wyższa cena niż średnia.
-
Ważne że sąsiad będzie zazdrościł
-
Nie, po prostu mając diesla z pewnych powodów nie martwię się zawirowaniami cen
-
Dobrze jest nie musieć się tym martwić 😆 pomidor
-
Pisałem właśnie i stąd zdziwko jak mnie złapało. Bo serio żadnych chorób tyle lat. A tu jeb..
