-
Postów
393 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez TmK
-
Widocznie nie widziałeś ukrytego zakończenia. To zobaczyłem już na YT. Różni się niewielkim detalem, który jednak zmienia wszystko. Dokończyłem jednak, walka pod koniec mnie już trochę wymęczyła, ale miała swoje momenty. Ostatni boss bardzo przyjemny, uwielbiam wszelką akcję poza korytarzami a w otwartej przestrzeni kosmicznej. Jak ktoś nie jest emocjonalnym robotem to historia potrafi zrobić małego "gula w gardle". Ogólnie gierka na plus, 7,5/10.
-
Mam nadzieję, że już nie będą przekładać, bo tegoroczny 2 tygodniowy urlop planuję wziąć na koniec roku. Pierwszy tydzień grudnia snowboard, ostatni tydzień listopada to aktywacja trybu "piwniczak" i całe dnie przy GTA ciekawe czy jest szansa na tryb ziemniaka na PS Pro, ale w 60 klatkach, bo poważnie rozważam upgrade z oremierowej wersji. Nowa generacja konsol to pewnie koniec 2027 lub 2028, więc jeszcze w tym roku by się opłacał taki ruch.
- 4 492 odpowiedzi
-
Wylizałem każdą ścianę w Baldurze, nie zostało mi nawet jedno zadanie czy mała lokacja do odkrycia. Trzeci akt wcale nie wymęczył, dla mnie to był ciągle ten sam top poziom. Pierwszy raz grałem w tego typu twór, D&D z walką turową i czekam z wywalonym jęzorem na Larianowe Divinity 👀 licznik się zamknął na 130h, doskonała gra.
-
Jest to faktycznie klarownie potwierdzone, że ten uciekający czas będzie płynął tylko w miarę rozpoczynania kolejnych misji głównego wątku i jest po to, żeby robić odpowiednie wybory (czyli niektórych misji po prostu nie zobaczysz przy 1 przejściu)? Jeśli zegar będzie tykać przy wszystkich aktywnościach i dowolnej eksploracji świata, to nawet tej gry nie tykam. Nienawidzę motywu presji czasu.
-
Demko mi bardzo siadło, kupiłem i szczerze to jakoś mi przeszła ochota na granie po 5 godzinach nie wiem czy drugiej części gry nie dokończę youtubowym speedrunem, wolę wrócić do Crimsona. Bardzo sterylna gra, gunplay jest powtarzalny i trochę "meh", hakowanie zaczyna nużyć. Wiele mówi, że 10-godzinną grę próbuję przejść od tygodnia.
-
Ja już się nie mogę doczekać aż wrócę do ukochanego Hernand ale najpierw trzeba skończyć Pragmatę. Prawie 50h, początek 4 rozdziału, ciągle pierwszy region z pojedynczym odstępstwem na podróż w daleką północ po miecz i pod obrzeża Demenis obrabować bogoli ze złota nawet nie wiem jak pozostałe obszary wyglądają, nie spoileruję sobie.
-
Przyjemna gierka, jest dokładnie tym czym się spodziewałem, że będzie. Nie wiem, czy na koniec nam twórcy zaserwują jakieś rozterki moralne wynikające z tego kim jest nasz towarzysz czy to kompletnie nie ten kierunek, ale na kilka krótkich wieczornych sesji dla odprężenia dobry szpil.
-
Trochę zazdro, u mnie na ekranie dzieje się może z 30% tego co tu mają ludzie skilla
-
Hwando jest dobry, ale Darkbringer robi lepszy rozp.. Po każdym ataku uwalnia 3 kule na dodatkowe obrażenia. Mam w planach właśnie tę kosę rozbudować o kolejne kulki mocy
-
Demko bardzo mi siadło, w piątek będzie grane. Już dodana do biblioteki. Gierki na 10h też są potrzebne, nie samymi piaskownicami człowiek żyje.
-
Ja jednak nie byłem w 4 rozdziale a 3 dopiero obóz zakładam. Tak jak ostatnie 40h się super bawiłem tak teraz, gdy zrobiłem ze 4 misje głównego wątku z rzędu, omg.. Pchnąć jak najszybciej do np. 5 rozdziału i zrobić znowu przerwę na kilka dni wracając do fajnej eksploracji, bo inaczej idzie się załamać w weekend będzie przyjemna odskocznia, bo Pragmata. Capcom póki co ma złoty rok.
-
Parę razy się zabierałem do Reduxa i nic z tego nie wychodziło. Exodus jest lepszy niż dwa pierwsze? Nie wiem czy warto się za niego zabierać póki nie zmęczę dwóch poprzednich.
-
I pewnie lepiej by na tym wyszli jakby w ogóle żadnej nie zrobili. Serio, jakby to było na zasadzie macie i bawcie się to odbiór paradoksalnie może byłby lepszy ta fabuła to przecież czysty fedex. Tu chodzi o mechaniki, znajdźki, zagadki,eksploracje pięknego świata i ubijanie bossów. To napędza tych co grają, a nie te durnoty które gra każe nam robić
-
Może Crimson 2 będzie miał coś bardziej sensownego niż przepychanie starej babie komina tutaj problemem jest zmiana koncepcji która nastąpiła. To miało na początku być czyste MMO i to po prostu widać. Fabułę dopiero na dalszym etapie doklejono.
-
Tak, w deszczu zwłaszcza w mieście to nagle jakaś taka pikseloza się robi, że oczy bolą pochmurna pogoda też jajek nie urywa, gdy oświetlenie jest płaskie ta gra od razu mnóstwo traci. Ale w pełnej lampie klimat jest rewelacyjny. Na szczęście prawie zawsze jest lampa
-
Gdyby jeszcze ten tryb foto miał tyle bajerów co ten z Cyberpunka, to tylko w nim bym spędził pewnie z 5 godzin w Cyberze tam można było cuda na kiju dostosowywać, tutaj tylko głębię, ale i tak to jakie widoczki są w Crimsonie.. Koreańce świetne oświetlenie mają. Zakładam, że to ich autorski silnik. Za to też dodatkowy plus, że nie poszli w ten beznadziejny UE5, gdzie każda gra wyglada tak samo.
-
Jeszcze nie, fabularnie dopiero zacząłem 4 rozdział ale wracam zaraz do misji. Niektóre jaskinie mam poblokowane (wejścia) co trochę utrudnia dalszą eksplorację, ale Hernand mam już praktycznie całe zwiedzone - tam gdzie obecnie mogę wleźć.
-
Jedyne drobne spadki jakie widzę to np gdy biegam po mieście w Hernand podczas deszczu, ale to dosłownie delikatny spadek ze stabilnych 60 podczas pozostałej eksploracji.
-
Tak, ze zwykłego grubasa, a nie slimki czy pro. Dodatkowo nie z trybu jakości, a wydajności, bo dla mnie zawsze klatki i stałe 60 FPS jest cholernie ważne.
-
Przy odpowiednim oświetleniu i porze dnia ta gra jest po prostu śliczna, a to tylko bazowe PS5 w trybie wydajności. PS. Przy wspinaczce nawet pies jak widać daje rade nadążać To, że można wejść na szczyt każdej widocznej nawet najdalej góry, czapki z głów. Taka Bugthesda ze swoimi pustymi obietnicami może im buty czyścić.
-
-
33h na budziku, 4 rozdział i nie mam nawet całego Hernand zwiedzonego. Był jeden trip na daleką północ (miecz wyciągnięty z szkieletu giganta jest przekozacki) plus jeden na wschód w stronę Demenis żeby zrobić zadanie w wiosce kotów i ukraść trochę sztabek złota bogolom i tyle. Wróciłem dalej do Hernand zwiedzać pozostałe zakamarki, o pozostałych regionach póki co nie myślę, chyba że fabuła mnie tam wrzuci, bo trzeba do niej niedługo wrócić.
-
Ja zdeponowałem 3 sztabki w banku i straciłem ponad 50% na agresywnych lokatach ogólnie w tym miejscu z filmu te sztabki bardzo rzadko mi się spawnują. Co któryś wczytany teleport jedna. Nazbierałem z 5 w godzinę i mi się znudziło, nie sensu tak robić na dłuższą metę bo sobie fun z gry można szybko odebrać.
