-
Postów
878 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez SuLac0
-
dokladnie. u mnie dochodzi - b.niskie koszty ladowania, do tego ladowanie pod domem. ladowarki DC widze tylko w trasie/wakacje, albo jak mam kaprys - zadowolona zona nie ma opcji , ze zamieni swoje BEV na cos innego. chyba tylko na inne BEV.
-
@duniek dzieki. czyli praktycznie potwierdzasz styl jaki preferuje wiekszosc posiadaczy BEV. no, ale jak widac "nieposiadacze" maja swoje wlasne, dziwne teorie na temat jazdy BEV, bo "widzieli", albo "slyszeli" jak jezda inni. dla mnie BEV tez jest idealnny i uzywam go jak normalny samochod ICE - jade 2 km, jak i 2000km. farmazony, ze kazdy BEV nadaje sie tylko na trasy w jego zasiegu, mozna miedzy bajki wlozyc. nie jest idealny. ICE tez, ale dla mnie BEV ma wiecej zalet niz ICE
-
dokladnie. tutaj chodzi o podstawowa wiedze, czyli abys umial odroznic okrag od kwadratu, wiedzial co to promien i srednica. wzorow nie musisz umiec, wazne, ze wiesz gdzie i czego szukasz oraz jak to zastosowac. nawet jak "pani" bedzie rysowac tylko te okregi i kwadraty, cos w tych glowach bedzie kielkowac. a co? zalezy na jak podatny grunt trafi. jak w zyciu
-
spalinowa? duzo za duzo jak na przestarzala technologie elektryczna? tez sporo za duzo.
-
bo dla mnie to jest mit. bez problemu mozna zrobic kazdym segmentem A-F >200km przy 120/140km/h z bateria +50kWh. nie wiem dlaczego jechali "za tirem" . moze Filip C. wie? i jak on wyjechali rozladowanym autem z nadzieja, ze co 10km jest ladowarka? rownie dobrze moge zapytac co robia za tirami te wszytkie auta spalinowe i dlaczego ja jadac BEV, glownie wyprzedzam/mijam? dlatego uwazam, ze jest to pielegnowany mit, do ktorego przy kazdej okazji dokleja sie zauwazone przypadki, mimo, ze nia maja one z nim obecnie wiele wspolnego - pisze o pojemosci baterii i ilosci ladowarek
-
ale to nie jest odpowiedz skad wiesz, ze wlasnie ten "3 sekundowiec" jechal za tirem? moze mial wlaczonego autopilota i relaksacyjnie jechal sobie te 90, bo nigdzie mu sie nie spieszylo i w sumie zawsze tak jedzie? wytlumaczenie rownie dobre jak to, ze jechal tak wolno , bo by nie dojechal @duniek podziel sie prosze swoja opinia "jazdy za tirem" , bo jako posiadacz BEV zapewne inaczej nie jezdzisz ja niestety nie pasuje do tej narracji, wiec moja opinia jako posiadacza BEV, nie ma tutaj zadnego znaczenia
-
jezeli nie jest "inwalida techologiczno-intelektualnym", a zdecydowanie takiego wrazenia nie sprawia w przeciwienstwie co do niektorych, tak, poradzi sobie.
-
jakby to ujac, aby nie obrazac resztek czyjejs inteligencji - to jak przedstawiane sa tutaj zale, problemy, ze nic nie pasuje, ze jest nielogiczne itd itp jest w swojej formie zdecydowanie na wyzszym poziomie "samo gloryfikacji", niz ta wyimaginowana gloryfikacja EV. marudzenie, ze 75 latek na pewno sobie nie poradzi z ladowarka/platnoscia jest tego b.dobrym przykaldem. @Krzysiak wiem, ze tak bywa, ale przyznasz, ze uogolnianie takich sytuacji do wszystkich posiadaczy BEV jest troche naciagane.
-
@Krzysiak ale czy takie wyjatki maja potwierdzac jakas regule? bo ja widze dokladnie tyle samo m3/5, esek itd itp zap po autostradzie jak i EV. i tyle samo wlekacych sie za tirami na lewym pasie. tacy sa ludzie. jedni chwala sie ile ma do "setki", inni ile ma cylindrow i jak fajnie halasuja. a inni wsiadaja i jada. imo wlekacy sie EV za tirem, to juz z dluga broda stereotyp z czasow Leafow 24kWh
-
czyli 75 latek nie widzi w tym problemu, ale ty juz tak. powaznie? czy to taki internetowy zarcik/mem?
-
na cale szczescie nie jedyny i dlatego, i teraz uwaga bo to trudne slowo, mamy postep w kwestii napedu samochodow. mnie to cieszy, ze mamy wybor, was widze przeraza , jak moja babcie swego czasu komputer ale jest dla was nadzieja widze https://elektrowoz.pl/auta/koncze-75-lat-nigdy-nie-myslalem-o-elektryku-teraz-sie-przymierzam-wystarczylo-ze-sie-przejechalem-przemyslalem-policzylem/ "Do niedawna jeśli w ogóle myślałem o samochodach elektrycznych, to moje nastawienie określiłbym mianem raczej powściągliwego. Ciężko o inne podejście po tym wszystkim, co człowiek czyta w internecie, prawda?" eee . no jak. kwiat moto-intelektu z ith/pcl przeciez nie moze sie mylic
-
niestety, ale wasze "kolko wzajemnej adoracji" reprezetuje mentalnie poziom "wykopu", wiec nawet nie probuje do was jakos dotrzec. chodzi o to, ze w swojej ograniczonej percepcji otaczajacej was rzeczywistosci, nawet nie przyszlo wam przez mysl, ze nie jestescie jedynymi odbiorcami tresci internetowej. z jednej strony przerazajaca "logika", a z drugiej jaka typowa w obecnych czasach
-
jakos tak mam, ze nie moge przejsc obok "glupoty wynikajacej z niewiedzy"
-
biorac pod uwage jak byla uzytkowana ta Tesla , to zdecydowanie imponujace ogolnie temat z zeszlego roku. duzo zrobione na gwarancji + darmowe ladowanie ;). jakis ogolny problem z silnikami w tym konkretnym modelu, ale na jednym udalo mu sie zrobic 780.000km powstrzymam sie od komentarzy dot ICE w tym przypadku
-
@Krzysiak z przebiegiem pod dotacje, ogolnie jest tak, ze masz min przebieg do zrobienia w tzw "okresie trwalosci przededsiewziecia" czyli 2lat, i jest to weryfikowane na koniec tego okresu. Rozliczenie z BOŚ nastepuje na podstawie oswiadczenia oraz zalaczonego potwierdzenia z cepik (tutaj albo policja, albo oskp robi wpis), albo z autoryzowanego serwisu. To cale zamieszani z potwoerdzeniem przebiegui wynika glownie z niedoczytanie umow oraz/lub nadgorliwosci/niewiedzy firm leasingowych/bankowych. co do kwoty rzedu 70-110zl/100km jasne ze mozna tyle zaplacic. mozna i wiecej. Ale przy normalnej jezdzie 120-140km/h zuzycie na poziomie srednio 25kWh/100km nie jest czyms nadzwyczajnym, nawet zima, a wtedy wychodzi nam 40-90zl/100km. spora rozbieznosc pomiedzy realiami, a typowa dezinformacja
-
widzac cos takiego i czytajac to "ujednolicone ceny ladowania, dostosowane do stawek obowiazujacych (sic!) u innych operatorow" czlowiek zaczyna odnosic wrazenie, ze mamy tutaj do czynienia z jakas "zmowa cenowa" .
-
ale nie chodzi tutaj o to, ze mozna ja dokupic, ale o to, ze nie ma jej w standardzie. i nie dotyczy to tylko VW
-
w przypadku np. VW gwarancje zatrudnienia i poziomu wynagrodzenia w grupie z nikad sie nie braly - klient stawial.
-
szkola to jedno, bo tam czasami dzieci spedzaja wiecej czasu niz z rodzicami, ale to wlasnie rodzice/rodzic/opiekun, powinien byc tym pierwszym i glonym nauczycielem "moralnosci". i nie sa do tego potrzebne zadne przykazania, wyznania i inne indoktrynacje. Kwiestia otwarta pozostaje moralnosc samego jej "nauczyciela" - bo co inengo myslec morlanie, a co innego moralnie dzialac. A co do wskaznika, no na pewno inteligencja nie jest tutaj glownym wskaznikiem moralnosci, ale mimo wszysko jej poziom ma wplyw na podejmowanie pewnych dzialan moralnych wynikajcach z morlanego myslenia. nie ja to wymyslilem, ale nie mam problemu z zakceptowanie takiego modelu https://ruj.uj.edu.pl/server/api/core/bitstreams/76f12cbe-4c1a-4c0f-a633-b39d9f62c8fe/content
-
praktycznie kazdy autoryzowany serwis zrobi weryfikacje baterii i jej pojemnosci. SoH, bo o tym mowa nie jest jakims 100% wskaznikiem kondycji baterii, bo wystarczy zmiana temp, aktualizacja oprogramowania i ten wskaznik moze "plywac" +/-10%, ale i tak jest to lepsze niz "loteria" w ICE. teraz nawet nie musisz jechac do serwisu, bo mozesz zamowic usluge np. w DEKRA https://www.dekra.pl/pl/test-dekra-baterii-pojazdow-elektrycznych-hybrydowych/ fakt, ze w wiekszych miastach, ale samo to juz daje zupelnie inne mozliwosci. I tak jak piszesz, taki dokument to powinien byc standardem w przypadku sprzedazy/zakupu BEV. i mysle, ze powoli sie staje. i jeszcze taka ciekawostka Dobre perspektywy dla rynku używanych samochodów elektrycznych: baterie zachowują wysoką sprawność przez lata "Analiza Arval jednoznacznie pokazuje, że obawy o szybkie zużycie baterii w pojazdach elektrycznych są nieuzasadnione. Dane z używanych pojazdów wskazują, że ich akumulatory zachowują wysoką sprawność przez setki tysięcy kilometrów." "Analiza Arval jednoznacznie pokazuje, że obawy o szybkie zużycie baterii w pojazdach elektrycznych są nieuzasadnione. Dane z używanych pojazdów wskazują, że ich akumulatory zachowują wysoką sprawność przez setki tysięcy kilometrów." i z wlasnego doswiaczenie widze, ze bateria w BEV, to element ktorego wlasnie bym sie najmniej obawial kupujac uzywane auto.
-
tylko jaki to ma sens jak masz 8 lat /160kkm gwarancji na pojemnosc baterii najwazniejsze imo to sprawdze wlasnie czy jest gwarancja. ewentulanie moce ladowania AC/DC oraz odglosy z samego napedu. i to by bylo na tyle. oczywiscie standardem jest tutaj tez odpytanie serwisu/producenta, czy nie ma jakis akcji serwisowych , bo moze sie okazac, ze dostaniesz np. zupelnie nowa baterie. wiec imo zakup BEV jest obarczony zdecydowanie mniejszym ryzykiem niz ICE
-
czytajac n-ty raz te same bzdury odnosnie BEV, trudno nie reagowac, bo jak widac, n-razy powtarzana bzdura (vide "jednorazowka o watpliwym zasiegu") , staje sie dla czesci prawda objawiona .
-
"lizanie po jaj.."? nawet nie jestes w stanie sobie wyobrazic ile radochy mi daje, ze dzieki BEV moge w koncu prawie do zera ograniczyc kontak z ludzmi z branzy jaka reprezentujesz. we wszystkich tych moto sklepach/hurtowniach, serwisach, uslugach, wlasnie ten prymityny poziom kontaktu, komunikacji, ten brak kultury i szacunku, bez znaczenia czy pojawiam sie tam jako klient biznesowy, czy indywidualny, byl dla mnie jednym z glownych powodow wyboru BEV. aby sie od was uwolnic. BEV niestety dla was, nie jest dobrym materialem do naciagania klienta i wciskania mu farmazonow o panewkach, zaworach, termostatach itd itp. pojecia nie masz ile to mi daje radochy i dlatego warte bylo/jest wydanych kazdych pieniedzy na BEV i to by bylo na tyle, bo nie widze zadnej przestrzeni do kontynuowanie dyskusji, szczegolnie w kwestiach merytorycznych dot BEV. eot.
-
wysmiewanie, kpina i szyderstwo, nazwyamy teraz "zartem" ? o braku wiedzy w temacie juz wiem, ale przynajmniej doszla do tego niska inteligencja emocjonalna. to nie przeszkadzam. @bergercs jak zwykle poziom "zartu" na odpowiednim, prymitywnym poziomie. tak trzymaj, bo klientow stracisz
