-
Postów
3 744 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez Jaycob
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 150
-
Nie wiedziałem, że tak można. Podpalenie zdobyłem dopiero po Tancerce.
-
Zaczynałem od młota, ale potem przerzuciłem się na sztylety, tak mi się po prostu lepiej grało. Młotek zostawiłem w drugiej formie, żeby podbijać stagger. Wszystkie punkty pakowałem w summony i crit dmg, dzięki czemu pod koniec robiłem po 2-3k dmg.
-
No, patrząc na argumenty, to faktycznie nie ma o czym dyskutować.
-
@j4z Grałem i całkiem dobrze się bawiłem, ale nie skończyłem, bo skończył mi się Game Pass. Widzę teraz na wyprzedaży Steama za 35 zł. Może warto powrócić.
-
To o mnie. Castlevania Belmont's Curse - demo W żadną Castlevanię nie grałem poza tą w 3D, więc ciężko mi powiedzieć czy to dobra część. Demo ukończyłem i ogólnie mi się spodobało. Przez art style przypomina mi trochę PoP: The Lost Crown, ale mam wrażenie, że nie jest tak płynna jak Książę. Może to tylko kwestia początku, bo przecież nie miałem jeszcze odblokowanych żadnych zdolności poza linką. Ogólnie wrażenia pozytywne, ale bez jakiegoś większego ciśnienia. Raczej nie kupię na premierę.
-
Haha, to jest czyste złoto.
-
Ukończyłem. Zrobiłem prawie wszystko, co było do zrobienia - Steam pokazuje 85%. Mnie się podobało i chyba to będzie moje GOTY. Z większych gierek nic ciekawszego dla mnie nie wyszło. Z początku myślałem, że będzie nim Onimusha, bo ma świetny system walki, ale ten półotwarty świat/hub zaniżył moją ocenę i uważam, że był niepotrzebny... Natomiast nowy Control ma cały pakiet. Od bardzo dobrej walki, przez eksplorację z błyskotliwymi, aczkolwiek prostymi łamigłówkami, aż po muzykę i absolutnie fantastyczną oprawę artystyczną. Wielokrotnie się zastanawiałem co oni w tym studiu brali. Jeśli chodzi o fabułę, to mam trochę mieszane odczucia. Główny cel znałem i mniej więcej wiedziałem, o co chodzi, ale z całej reszty niewiele wyciągnąłem. Gra jest bardzo enigmatyczna, a tych notatek jest chyba z milion, a do tego jeszcze z "cenzurką". Pewnie można z tych wszystkich notatek, nagrań i innych poszlak poskładać znacznie więcej, ale nie jestem fanem takiego sposobu przedstawiania historii. Jeśli ktoś lubi dużo czytać, szukać poszlak i samemu łączyć kropki, to pewnie będzie miał przy tym sporo frajdy. Z mniejszych minusów nie podobały mi się niektóre aktywności, bardzo generyczne i generalnie niepotrzebne. Mam tu na myśli te z tablic ogłoszeniowych. Niektóre polegały tylko na dojściu do pewnego miejsca i tyle. Koniec zadania. Wolałbym też, żeby nagrody były bardziej urozmaicone. Moim zdaniem niepotrzebnie dali wszystkie bronie i formy odblokowane na start. Myślę, że ciekawiej byłoby, gdyby można je było odblokować podczas jakiegoś zadania czy po pokonaniu bossa. A tak podczas eksploracji w większości zdobywa się głównie materiały do ulepszeń. Mimo tego świat ciągle mnie zaskakiwał i, co najważniejsze, ciekawił. W przeciwieństwie do Dawnwalkera, w którym miałem momentami wrażenie, że bardziej odhaczam checklistę z rzeczami do zrobienia. Ostatni boss mnie rozczarował. Spodziewałem się fajnej walki z przytupem, a dostałem nudne starcie, które było zdecydowanie za bardzo rozciągnięte. Gdyby nie , rozwaliłbym go w 30 sekund. Cały mój build wpakowałem w summony, które zrobiły za mnie większość roboty. Chyba trochę z tym balansem przegieli - każdy przywołaniec na koniec swojego żywota zrzucał życie i jeszcze redukował obrażenia o 5% 9/10
-
Widziałem ukryty smaczek z Alanem w jednej ze stref. Jeszcze nie grałem w dwójkę, więc niewiele mi to mówi.
-
13 lat różnicy. Dla mnie Metal Gear Rising to jeden z lepszych slasherów, wciąż niedościgniony pod wieloma względami, z kapitalnym OST. Szkoda, że nigdy nie doczekaliśmy się kontynuacji.
-
To nic nowego przecież. W wielu grach tak działa. To chyba nieprawda. Z tego, co wyczytałem od graczy, przeciwnik może nas powalić, a wtedy możemy mashować przycisk, żeby wydłużyć czas, dopóki kompan nie przybiegnie nam z pomocą. QTE samo się nie przechodzi.
-
Oczywiście woke i dei nie mogło zabraknąć. I wzorków dla chorych psychicznie także. Nic dziwnego, że potem na tym zgniłym Zachodzie gry kosztują po 300 baniek. Najpierw trzeba skonsultować się z ekipami od zaimków, zaprojektować pierdyliard wzorków dla każdej płci, żeby przypadkiem nikogo nie urazić.:E
-
Uderzenie w ziemię, ale możesz też rozwalić młotkiem.
-
Fajny quest. Jak ją wykonałeś? Nie tam, dłuższa była w Nieznanym. Brzmi to bardziej jak słaby build - albo wręcz jego brak. Nie mam żadnych problemów z tłuczeniem mobów, czasami się wręcz dziwię, że tak szybko wszyscy padli.
-
Raytracing w grach - Przyszłość rozwoju gier czy tylko kolejna ciekawostka?
Jaycob odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Dodajcie ankietę do tematu. -
Dziwnie liczy ten MC, albo ja czegoś tutaj nie rozumiem. "52 Critic Reviews " A wyżej: 26 pozytywnych i 2 mieszane - dają łącznie 28. Gdzie podziały się pozostałe 24? https://www.metacritic.com/game/gears-of-war-e-day/critic-reviews/?platform=xbox-series-x
-
Taki tryb, w którym możesz sobie dostosować trudność pod siebie. Można ustawić nawet zabijanie na strzał. Zresztą masz to w opcjach, przejrzyj sobie, co dokładnie zawiera. A wrogowie wcale nie są tacy gąbczaści. Przy odpowiednich synergiach, można już całkiem konkretnie kosić. Do tego Zapłon i jakieś zakończenie kombinacji. Sugeruje iść pod krytyki, weź sztylety, a jako drugą formę młotek, bo bardzo ładnie nabija stagger. No i jeszcze jedno - niestety mobki mają skalowanie poziomów. Jeśli jesteś poniżej ich poziomu, to siłą rzeczy będziesz dostawał mocniej i dłużej ich tłukł.
-
Nie musisz wierzyć. Wystarczy wejść w Archiwum i policzyć. I chyba trochę idealizujesz jedynkę. Tam też większość walk opierała się na mieszaniu różnych wariantów Syku.
-
Tryb wspomagania chyba jest tylko po to, żeby trochę podkręcić poziom trudności, bo na normalnym jest za łatwo. Ja poszedłem w prawie full summoning + zapłon i krytyki, i teraz siekam po kilka tysięcy obrażeń. No chyba jednak zrobili. Jest jeszcze jedna strefa. W samym Archiwum mam 46 wpisów przeciwników (23 + 12 + 11). To, że część z nich później pojawia się również w innych lokacjach, nie oznacza przecież braku różnorodności. Chyba że oczekujesz, że każdy przeciwnik ma mieć przypisaną jedną lokację na sztywno.
-
Raytracing w grach - Przyszłość rozwoju gier czy tylko kolejna ciekawostka?
Jaycob odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
-
Coś słabo eksplorujesz, bo zagadek jest akurat całkiem sporo. Chociażby ta z obrazami w muzeum, w kawiarni, z taksówkami czy w pralni itd., a do tego dochodzą te z questów fabularnych. Nie są ani za łatwe, ani przesadnie trudne - takie w sam raz, a przy tym całkiem kreatywne. Idealne, żeby na chwilę odetchnąć od ciągłej walki. Nie powiedziałbym też, że grafika jest słaba. Jak na świat podzielony na strefy, gra wygląda naprawdę ładnie, świetny klimat w nocy i deszczu. Do tego dochodzi sporo destrukcji otoczenia i fizyki. Momentami dosłownie wszystko lata w powietrzu. Ta gra bardziej stoi oprawą artystyczną niż samą grafiką.
-
Ta strefa Nieznana to niezły mindfuck, z godzinę latałem za jednym questem. Wleciał nowy patch ~5 GB na Steamie. Sporo zmian. https://www.dsogaming.com/patches/control-resonant-update-1-4-0-released-full-patch-notes/
-
To Ty robisz poboczne questy? Piekło zamarzło - róbcie screeny.
-
Wymieniłem konkretne elementy gry, które moim zdaniem są słabe albo niedopracowane i które wpływają na jej odbiór. Możesz się z tym nie zgadzać, ale trudno nazwać to szukaniem problemów na siłę tylko dlatego, że Tobie gra sprawiła dużo frajdy. No to tutaj się różnimy. Ty patrzysz też na potencjał studia i to, co może poprawić w przyszłości, a ja oceniam to, co dostałem na premierę. Dla mnie ta gra jest po prostu nijaka. Nie ma w niej prawie nic, co zapamiętałbym na dłużej, poza Larcą, Volkiem i kilkoma questami nie zostało mi z niej specjalnie dużo. Brakowało mi przede wszystkim wyrazistych postaci, lepiej napisanych dialogów, bardziej pamiętnych questów czy choćby muzyki, która zostaje w głowie. W porównaniu do Wiedźmina 3 różnica jest dla mnie ogromna, nawet jeśli przyjmie się mniejszą skalę DW. Dlatego, tak jak wspominałem, dla mnie to maksymalnie 5,5-6/10. Potencjał był, ale moim zdaniem został zmarnowany. Ja właśnie nie daję im takiego kredytu zaufania jak Ty, że może poprawią i w kolejnych częściach będzie lepiej. Na razie oceniam to, co faktycznie wyszło, a nie to, co być może kiedyś z tego będzie. Jako gracz kupuję przecież grę wydaną dzisiaj, a nie kiedyś...
-
Tylko że ja nie kwestionuję potencjału studia ani tego, że gra ma dobre fundamenty pod ewentualną kontynuację. I jako gracza naprawdę powinno mnie obchodzić, że to ich pierwsza gra? Mam to gdzieś. Nie będę ich przecież poklepywał po pleckach, że następnym razem będzie lepiej. Oceniam produkt, który kupiłem i w który zagrałem, a nie doświadczenie studia. Zresztą są też debiuty, które od razu dowiozły. Clair 33 to chyba całkiem dobry przykład, więc sam fakt, że to pierwsza gra studia, nie mówi mi więc specjalnie dużo o jakości produktu. Gra ma kilka naprawdę fajnych pomysłów: granie człowiekiem i wampirem, które zmienia nieco gameplay i walkę, całkiem dobrze zrobioną presję czasu, fajną kierunkowy combat (choć na dłuższą metę męczącą i zbyt prostą, ale wciąż wolę dużo bardziej to niż rolkę i stosowanie co chwilę znaku nieśmiertelności na najwyższych poziomach) czy niektóre konsekwencje wyborów. Problem w tym, że większość z nich moim zdaniem nie została odpowiednio dowieziona. Do tego dochodzą słaba fabuła, nijaki bohater, mało wyraziste postacie, biedna różnorodność przeciwników, nijaka muzyka, scaling zabijający postęp, słaba itemizacja, powtarzalny gameplay loop i problemy techniczne.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 150
