Skocz do zawartości

Jaycob

Użytkownik
  • Postów

    3 343
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Jaycob

  1. Z tym, że to nie jest remake, tylko coś w stylu duchowego następcy. Są nawet nowe tryby typu roguelike.
  2. Na premierę podobno bez trybu online: GTA 6 will seemingly only launch with the single-player campaign in November
  3. Trochę marketingowy tytuł, bo chodzi tylko o pada.
  4. Jakoś mnie to nie przekonuje. Im więcej materiałów oglądam, tym bardziej odechciewa mi się grać. Wieje nudą. Na pewno nie będzie to tytuł do sprawdzenia na premierę.
  5. Wiadomo. Sens jest taki, że każda generacja GTA była przycinana pod sprzęt i tu raczej nie będzie inaczej.
  6. Odpali bez problemu - PS3 uciągnęło GTA V, więc PS5 też coś musi uciągnąć w GTA VI. Pytanie tylko w jakiej jakości: mniej NPC, mniejszy zasięg rysowania i ogólnie cięcia w życiu miasta. Trzeba czekać na wersję PCMR.
  7. Haha, 80 dolarów za kawałek plastiku i karteczkę z kodem - ładnie wydymali konsolowców. Nie wiem jak u innych, ale dla mnie (i pewnie nie jestem sam, patrząc chociażby na to, jak napędy schodziły do Prosiaka) jedną z głównych zalet konsol było właśnie posiadanie płyty i fizyczna kolekcja. A teraz - zero płyt, zero rynku wtórnego, a do tego cyfrowy monopol Sony, gdzie ceny nie spadną przez lata, bo nie ma żadnej konkurencji jak na PC.
  8. W niemal każdym nowym (już od Elden Ring) soulslike'u twórcy odpuścili już sobie runbacki - odradzasz się pod samym bossem i nie musisz biegać przez pół mapy.
  9. Fajnie, ale trochę bez sensu. Jakby chciał zrobić uczciwe porównanie i killera SM, to obudowa powinna być podobnych rozmiarów, a nie że wyskoczył z klocem 23l. Steam Machine ma przecież tylko ok. 4 l (?).
  10. Z dobrych newsów: Custom Steam Machines will be possible with SteamOS 3.8 update Nie podoba ci się Maszyna Parowa? Zbuduj własną.
  11. Słabsze od 6 letniej PS5 za 2x więcej.
  12. Właśnie miałem to wrzucać. Niezły update, a do tego w końcu dodali język polski. Skoro już jest wersja 0.9, to chyba jest szansa na premierę 1.0 jeszcze w tym roku? Na Steamie też wpadła promka -20%.
  13. Grałem też buildem pod dwa wielkie miecze (podobnie jak @Kabor)- wszystko w siłę, zero czarowania, kombinowania i innych wynalazków. Tylko bonk bonk. A jak wspomniałeś o toporku, to ja grałem też pod małe toporki - szybka broń pod zręczność + do tego dorzuca się coś z krwawieniem albo innym statusem i fajnie się kosiło szefów.
  14. Coś w tym rodzaju. Blask to bardziej paladyn niż typowy mag. Możesz oczywiście rzucać czary, ale równie dobrze da się grać głównie wręcz, a magii używać tylko do buffów, leczenia albo okazjonalnego ataku na dystans. Ja większość gry i tak tłukłem mieczem.
  15. Jedyny boss, którego zapamiętałem. A i jeszcze ostatni, ale tylko ze względu jak tragicznie zrobiony.
  16. Krzyżowiec to właśnie paladyn pod Blask (Radiance), a nie typowy ciężki build. Na początku imo najlepszy jest właśnie wspomniany miecz Piety - wypada po pierwszym "prawdziwym" bossie, zaraz po tutorialu. Staty standardowo: najpierw Vitality, potem Radiance, ewentualnie trochę Endurance..
  17. Umbral to po prostu równoległy świat umarłych. Gdy giniesz w świecie żywych, trafiasz tam zamiast od razu stracić dusze, więc dostajesz drugą szansę. Znajdziesz tam ukryte ścieżki, mosty, drabiny, skróty i dodatkowy loot, których nie widać w normalnym świecie. Dopiero śmierć w Umbral jest ostateczna i oznacza utratę zgromadzonych dusz. Z tym, że tam są pewne limity - im dłużej tam przebywasz, tym więcej i silniejszych przeciwników się pojawia. W końcu zaczyna cię też ścigać żniwiarz. który potrafi zabić cię na hita. Co zabawne, na premierę często się bugował i blokował gdzieś na mapie, przez co gracze farmili tam doświadczenie, bo moby nieustannie się respili. Z tego powodu kilka razy go nerfiono. Niektóre zagadki i przejścia wymagają również przełączania się między światami albo używania lampy do oddziaływania na obiekty związane z Umbral. Co do buildów, to chyba przetestowałem wszystkie możliwe. Na start najbardziej podobał mi się jednak build pod Blask. Jedna z najfajniejszych broni w całej grze wpada już po pierwszym prawdziwym bossie - miecz Piety. Ale ja grałem na premierę, więc nie jestem pewien, czy po wszystkich patchach nadal jest aż tak silny.
  18. U mnie też PC stoi w salonie, podpięty do 65-calowego TV. Nic fancy - czarny Fractal Design stoi obok szafki RTV, podobnie jak u @Lyptona. Myszką jeżdżę po sofie i używam tylko do przeglądania internetu i uruchamiania gier, więc tryb Xboxa nie jest mi do niczego potrzebny. Do grania używam wyłącznie pada. Muszę jeszcze kupić bezprzewodową klawiaturę 75%, żeby całość wyglądała bardziej estetycznie.
  19. Po 120 godzinach w końcu ukończyłem grę. Zrobiłem chyba wszystko, co dało się zrobić, poza turniejami konnymi. Wydaje mi się, że zaliczyłem też wszystkie możliwe questy. Jeśli chodzi o warstwę fabularną, jest całkiem dobra. Mamy historię z dużą polityką w tle, zdrady, intrygi, bitwy, romanse i różnego rodzaju ważne wydarzenia, czyli wszystko jest na miescu tak jak powinno być, tylko, że ta opowieść jakoś szczególnie do mnie nie trafiła. Nie zapamiętałem praktycznie żadnego naprawdę epickiego momentu. Zabrakło mi scen, które naprawdę wbiłyby się w pamięć. Zdecydowanie bardziej podobały mi się zadania poboczne. Jest co robić, questy są zróżnicowane, często oferują różne wybory i konsekwencje, a do tego potrafią zaskoczyć świetną dawką humoru (szczególnie te pijackie ). Co ważne, większość z nich wykracza poza schemat typowej kurierki znanej z wielu RPG-ów i można je ukończyć na wiele sposobów. To właśnie ta swobodna część rozgrywki, w której mogłem robić, co chciałem, sprawiała mi najwięcej frajdy, nawet bardziej niż główny wątek. Zanim dotarłem na wesele, minęło około 40 godzin, bo wcześniej zajmowałem się głównie alchemią i kowalstwem. Graficznie gra bardzo mi się podobała. Świat robi ogromne wrażenie. Piękne okolice, bujne zielone lasy, wsie, miasteczka i miasta - wszystko sprawia wrażenie autentycznego i wizualnie bogatego. Często zatrzymywałem się tylko po to, żeby się rozejrzeć. Podoba mi się również immersja świata. Nic nie jest tutaj podświetlone ani opisane, dopóki sami nie najedziemy na dany przedmiot. Przy zbieraniu ziół pokrzywa wygląda jak pokrzywa, a mak czy mniszek jak ich odpowiedniki w rzeczywistości. Można szybko nauczyć się rozpoznawać rośliny bez prowadzenia za rękę czy jakiegoś magicznego skanowania terenu. To świetnie pokazuje, jak ważna jest dobra oprawa graficzna. Osobiście bardziej podobały mi się swojskie klimaty niż samo miasto Kuttenberg, które przytłoczyło mnie swoim ogromem. Trochę irytowało mnie natomiast zachowanie NPC-ów podczas deszczu. Zero reakcji z ich strony, jakby nic się nie działo podczas totalnej ulewy. Odnośnie walki - początkowo wydawała mi się trudna i wymagająca, momentami wręcz frustrująca. Jednak z czasem, gdy opanowałem techniki i nabrałem wprawy, zaczęła sprawiać sporą satysfakcję. Problem pojawił się dopiero później, gdy rozwinięty Henryk stał się prawdziwą maszyną do zabijania i większość starć przestała stanowić większe wyzwanie. Neutralnie - systemu progresji: z jednej strony jest bardzo fajny - im częściej wykonujemy daną czynność, tym stajemy się w niej lepsi. Trochę jak w prawdziwym życiu. Co mi się bardzo podobało. Na początku otwieranie trudnych i bardzo trudnych zamków było dla mnie absurdalnie ciężkie, ale z czasem doszedłem do takiej wprawy, że robiłem to z palcem w nosie. Z drugiej strony, po pewnym czasie byłem już tak przekokszony, że nie miałem problemu praktycznie z niczym. Mój Henryk prawie nie potrzebował snu, niewiele jadł, wszystkie bardzo trudne rozmowy kończyły się sukcesem, a walka nawet z dziesięcioma przeciwnikami naraz nie stanowiła większego wyzwania. Trochę szkoda, że nie zostało to lepiej zbalansowane. Mimo paru niedociągnięć jest to dla mnie jeden z najlepszych RPG-ów ostatnich lat, bawiłem się bardzo dobrze. Ode mnie 9/10.
  20. A później Persona 6. Jak zobaczyłem ten zwiastun, to aż mnie wyrwało z kapci.
  21. Jaranko! Pixel-art w 2.5D w stylu Octopath Traveler i klasyczna walka turowa. Wygląda to obłędnie.
  22. Jaycob

    Nintendo Switch 2

    No no, coraz więcej fajnych gierek zmierza na S2. Chyba czas w końcu pomyśleć o zakupie.
  23. Pierwsze DLC. No w końcu, ile można czekać.:D Nowe dungi, przeciwnicy, nowy loot. Zapowiada się smakowicie. Mam nadzieję, że utrzyma poziom Dark Arisen z DD1. Premiera 9 października 2026
  24. Na ten moment ciężko brać ich deklaracje na serio. Co chwilę słyszymy coś innego: najpierw ekskluzywy były ważne, potem "gramy wszędzie", a teraz znowu ekskluzywy wracają do łask. Kto wie, co będą mówić za rok jak E-day się nie sprzeda. Póki co to jest komedia - nawet ich wewnętrzne zespoły nie ogarniają, co się dzieje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...