Skocz do zawartości

Jaycob

Użytkownik
  • Postów

    3 744
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez Jaycob

  1. Tak szybko nie będzie. Jeszcze Ten drugi to imo najłatwiejszy, zaraz po świni boss w całej grze.
  2. Spoko, tylko Twój styl gry to było głównie darmowe moby, eksploracja i jak najmniejsze zużywanie segmentów, ale ktoś inny może przecież grać inaczej. Robić więcej aktywności, ratować więcej ludzi, ogarniać obozy czy rozwijać postać. I właśnie dlatego ja dalej uważam, że dla kogoś, kto rozwija postać głównie przez questy fabularne i szybko inwestuje zdobywane punkty w talenty, ten mod może dawać całkiem wyraźną przewagę czasową. Każdy segment wydany na skill to przecież segment, którego nie wydasz na kolejnego questa i związane z nim XP oraz nagrody. Ja na razie gram bez modów, robię to, na co mam ochotę, i sam jestem ciekaw, gdzie wyląduję pod koniec i ile czasu mi zostanie.
  3. Tyle, że grasz z modem, więc jest to raczej przykład przyspieszonego rozwoju postaci niż dowód na to, że mod nic nie zmienia.;) Skoro masz 14 dni zapasu i zrobiłeś praktycznie wszystko, to znaczy, że dzięki zaoszczędzonemu na skillach czasowi (z moda) mogłeś ten czas przeznaczyć na dodatkowe questy, XP i loot. Bez moda prawdopodobnie skończyłbyś grę bliżej limitu, na niższym poziomie i z mniejszą liczbą zrobionych rzeczy. Czyli dokładnie tak, jak zaprojektowali to twórcy. Nie da się tego tak oszacować - niektóre aktywności pochłaniają 1, 2, a nawet 4 segmenty. Może faktycznie wystarczyłoby Ci, a może nie. No właśnie. Trzeba się zastanowić, co zrobić, a co olać, to jest cały sens tego systemu.
  4. Nie powiedziałbym, że to "tylko” usuwanie upływu czasu podczas nauki skilli. Bez moda: te segmenty, które wydajesz w kapliczce, to segmenty, których nie wydajesz na questy. Z modem: możesz robić i jedno, i drugie. Wydajesz zaoszczędzone segmenty na questy, z questów leci XP i nagrody, z XP masz kolejne punkty umiejętności, które znowu wbijasz za darmo. I to się kumuluje przez całą grę, a w efekcie postać wyraźnie szybciej rozwijasz, a start siłą rzeczy jest łatwiejszy. No ale oczywiście każdy gra jak chce, to nie multiplayer. Dla mnie jednak takie omijanie mechaniki czasu to już trochę oszukiwanie samego siebie i gry.
  5. To dopiero w następnych częściach,
  6. No właśnie, a potem czytam opinie "gra była za łatwa”. Jak sobie wyłączysz koszt czasowy nauki skilli i możesz wbijać wszystko bez większej presji, to trochę sam sobie zdejmujesz jedno z ograniczeń, a później dziwisz się, że jest łatwo.
  7. Nah, mody to oszukiwanie. Nie bawię się w to.
  8. Bez wątpienia. Dawno nie słyszałem takiej geyozy.
  9. Onimusha skończona, czas najwyższy sprawdzić, o co tyle hałasu. Jakieś tipy na początek?
  10. Już nie przesadzajmy. To przecież nic nowego. Praktycznie każda sekwencja pościgowa w grach wygląda w ten sposób. Jest mocno oskryptowana i bardziej chodzi o efektowną scenę niż faktyczne prowadzenie pojazdu. W 007 First Light też nie dało się tego zawalić, śmieciarka sama skręcała. W nowym Resident Evil chyba było dokładnie to samo.
  11. Dobra, screen faktycznie przeoczyłem, mój błąd. Ale w samym tekście nie ma ani słowa o poziomie trudności. Informacja o Pojedynku jest wyłącznie na screenie z osiągnięciem. Więc Odina "nawet do drugiego zdania posta nie doszedłeś” było trochę mylące.
  12. Factions było świetne i bardzo popularne.
  13. Nie trolluję, tylko chyba czytamy dwa różne posty. W moim drugim zdaniu jest: "Gra na plus.” i trzecie: "Momentami jest nierówna, najczęściej jeśli chodzi o kwestie dialogowe.” O poziomie trudności ani słowa. Informację o najwyższym poziomie podał dopiero później, jak zapytałem. Więc?
  14. Zacytuj fragment. Nie podał nic o poziomie trudności.
  15. Wyjaśnij, bo najpierw się "chwalisz”, że biłeś przeciwników 20 lv wyżej, a potem narzekasz, że brakuje skalowania jak w Wiedźminie. To chyba właśnie powinno oznaczać, że skalowanie działa, czy ja czegoś nie rozumiem? Edit: Generalnie czytam tutaj dwie kompletnie sprzeczne opinie. Jeden pisze, że walka to praktycznie mashowanie RB, a drugi, że trzeba się napocić, bo przeciwnicy blokują i robią kontry. To już sam nie wiem, czy mamy tutaj dobrą walkę, czy po prostu głupie AI.
  16. Jeszcze gdzieś ~50% do końca. Ofc samych misji głównych.
  17. Na jakim poziomie trudności grałeś?
  18. Lepiej? Pograłem jeszcze trochę w trybie Rzeźnika na NG+ i jest trochę meh, bo poza odblokowanymi broniami Oni i itemkami nie mam żadnych ulepszeń broni czy rękawicy. Ponownie trzeba latać za matsami? Bez sensu. Sasaki rozwalił mnie 3x, bo oczywiście ma sporo większy dmg i trzeba już zdecydowanie bardziej uważać. Nawet zwykłe mobki potrafią zrobić kuku.
  19. Finałowy boss rozwalony. Czasami trzeba dać sobie odpocząć, zamiast próbować przez kilka godzin. Następnego dnia padł za drugim podejściem. Świetny boss i najlepsza walka w grze, Koniec! 8.5/10. (ukończone na Akcja) Nie podobał mi się ten półotwarty świat/hub czy jak to nazwać. Gra na 10h rozciągnięta do 20+h, a większość questów to zapychacze, które nic ciekawego nie dodają - typu idź do punktu A, zabij 4-5 przeciwników i zdaj raport. Już gry Ubi chyba mają lepsze questy. Gra wiele więcej by zyskała bez tego. Najciekawsze były tylko te od Pani Motyl, w pełni dubbingowane i faktycznie dodające coś do Kyoto, Genmy i lore. Może można to wszystko pominąć, ale trzeba wtedy być w grze koksem, bo jakoś nie uśmiechało mi się grać "na golasa”, bez upgrade’ów, a materiały do nich były właśnie z tych zadań. Mimo wszystko bardzo dobra gra. Najbardziej siadł mi oczywiście sam combat i bossowie. Fantastyczne animacje, ogromny zakres ruchów i starcia tak satysfakcjonujące, że aż chciało się powtarzać bossów na placu treningowym.
  20. To prawda! W tamtych grach najczęstsza reakcja po pokonaniu to: "Uff, jak dobrze, że to już koniec tej walki” , a tutaj? Mam ochotę powtarzać je po parę razy i w ogóle mnie to nie męczy. Trochę to słabe, że jeden z lepszych amuletów jest dostępny tylko za preorderem. Taa, jedyny. Musieli dowalić na koniec jakiś BS.
  21. Ja już go klepię kilka godzin. Pierwsza faza no dmg, druga... cóż, jedno kombo zrobi i nara. Ale dojadę go, byłem już w momencie, gdy zostało mu "tylko” 10% hp w
  22. Sprawdź, poczujesz różnicę. Postura dużo szybciej schodzi, tylko okienko jest troszkę mniejsze. Przy parowaniu nabijasz więcej Żaru (Blaze), ale nie zmniejszasz postury. No i z tego, co zauważyłem, czerwone ataki lepiej parować. Ja jestem "już" na finałowym bossie i męczy mnie mocno. Szczególnie jego druga faza, bo pierwsza to prościzna. I nie znoszę tych niebieskich ataków, nigdy nie mogę wbić się w timing.
  23. Zgoda, ale możesz sobie uzupełnić podczas eksploracji: np. straciłeś 3, ale zbierasz kolejne owocki i masz max.
  24. To po prostu materiały do ulepszeń, głównie amuletów. Będziesz mógł je upgradować, jak dojdziesz do głównego huba.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}