Skocz do zawartości

Jaycob

Użytkownik
  • Postów

    3 744
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez Jaycob

  1. Wywal, gra i tak jest nijaka. IMO pod prawie każdym względem Świtochodzik jest gorszy od 11-letniego Wiedźmina 3 - od obsady, art designu, mc, muzyki polskiego dubbingu i oprawy, przez dialogi, aż po większość questów i NPC-ów... Co do walki, to tak jak pisałem wcześniej - grałem w nią zaraz po Onimushy i też nie mogłem się przyzwyczaić do ataków kierunkowych. Na początku wilki zabiły mnie chyba z kilkanaście razy. Później jednak złapałem rytm i grało się już dużo lepiej, ale z czasem znowu zaczęła mnie nudzić. Głównie przez ogromny recykling przeciwników, level scaling, słabą itemizację i walkę sprowadzającą się do ciągłego perfekcyjnego blokowania, żeby mieć boost do obrażeń czy regeneracji.
  2. Ja mam ponad 30h i jeszcze ani jednej strefy nie mam na max.
  3. Skończyłem Zapadlisko - oj tak, to było dobre. Nie tak pamiętne jak legendarny labirynt z jedynki, ale wciąż jeden z lepszych etapów do tej pory w grze. No i ta muza z vibem Death Stranding.
  4. Zwiększcie sobie siłę broni. W tej grze podnoszenie poziomu działa nieco inaczej niż w innych. Nawet jeśli nie używacie danej broni czy skilli, ale je levelujecie, to i ogólny dmg wzrasta. Odkryłem to dopiero po ~10h. Samo tłuczenie mobków praktycznie nie daje XP. Lepiej robić różne aktywności i podnosić poziom strefy, a potem kupować u vendora materiały potrzebne do kolejnych ulepszeń.
  5. Nie gadaj. Poziom jest wyższy niż w jakimś Ubi. Questy są różnorodne, dość kreatywne i często zawierają ciekawe łamigłówki. Choćby ten z imprezą. Można odnieść wrażenie, że mobki się powtarzają, bo w walkach często pojawiają się chyba wszystkie ich rodzaje naraz. Ogólnie jest ich jednak całkiem sporo (w bestiariuszu mam już kilkanaście), a w każdej strefie dochodzą kolejne "gatunki”. Ty się wkurzasz, bo nie możesz grać jak zwykle, czyli biegać od znacznika do znacznika, żeby jak najszybciej zaliczyć grę. A właśnie, że możesz! Są przecież walkthrough, w których ludzie kończą ją w 10 godzin. Włącz sobie asystę, obniż zdrowie przeciwników i przelecisz przez grę w swoim tempie, jak zwykle, omijając przy okazji połowę zawartości.
  6. 4 level, a save pokazuje 18 h. Jednak nie sugerowałbym się tym, bo gry często wiszą u mnie zminimalizowane.
  7. Jakby wykluczyć dodaną muzykę i brak HUD-u, to mniej więcej tak to u mnie wygląda.:D Pan Piecyk pokonany - imo najłatwiejszy boss do tej pory, padł za pierwszym razem. W końcu mogę spalać pleśniowe maszkary. Odblokowałem też chyba już ostatnią moc do poruszania się, więc eksploracja zrobiła się jeszcze ciekawsza.
  8. Od początku na poziomie Akcja i bez promptów, jak prawilny gracz. Dokładnie. Trzeba patrzeć na animacje przeciwnika, zamiast czekać aż gra podpowie, co zrobić. Widać, że świeżak, nieobyty w soulsach.
  9. To najwidoczniej musiałeś coś zmienić, bo domyślnie prompty są włączone w trybie fabularnym, a w trybie akcji wyłączone. Po kilku zgonach gra sugeruje obniżenie poziomu i być może wtedy coś przełączyłeś... https://timesaver.gg/blog/onimusha-way-of-the-sword-difficulty-settings https://gameinformer.com/opinion/2026/09/04/onimusha-way-of-the-swords-easy-mode-expertly-teaches-parrying-to-those-who-hate Tak czy inaczej, grając z promptami, miałeś pewne ułatwienie, bo wiedziałeś już, kiedy i jaki atak nadchodzi.
  10. Gratki! Na poziomie Akcja prompty również się nie wyświetlają, chyba że sam wł. w opcjach. Więc grałeś z tymi podpowiedziami.
  11. Tak, nadal występuje, w końcu to metroidvania. Do części ukrytych przejść i znajdziek dostaniesz się dopiero po odblokowaniu odpowiednich umiejętności z innych regionów. Jest jednak szybka podróż i punkty kontrolne, więc wydaje mi się, że backtracking jest mniej uciążliwy niż w jedynce.
  12. Kilka luźnych przemyśleń: Ja dotarłem do strefy ewakuacyjnej i tam już trochę czuć vibe Blade Runnera - ciemno, neony, deszcz, niesamowity tam klimat. Nie wiem, co oni w Remedy biorą, ale też chcę. Lubię ten otwarty świat. Aktywności trochę się powtarzają, ale sama eksploracja cały czas potrafi czymś zaskoczyć. W porównaniu do Onimushy to jest przepaść pod tym względem. Podoba mi się też, że nie ma w tej grze trzymania za rączkę. Są tylko główne cele, a jak się gdzieś dostać, jak rozwiązać zagadkę itd., to już trzeba samemu wykminić. I nikt nie mówi co 30 sekund, co mam zrobić, zero GPS-a i innych tego typu ułatwień. I nie ukrywam, mam kiepską orientację w terenie, a odwrócona grawitacja (kiedy jezdnia jest sufitem:D) zdecydowanie mi nie pomaga. Często się w tej grze gubię. Niektóre zagadki są naprawdę fajne, jak te z taksówkami czy obrazami w muzeum. Nic szczególnie trudnego, ale całkiem błyskotliwe. Na jednej utknąłem na kilka minut, zanim w końcu mnie olśniło. Zrobiłem też trochę upgrade’ów - mam więcej życia, dostaję niebieskie shardy po perfekcyjnym uniku i już zaczyna się grać coraz łatwiej, wręcz momentami jest za łatwo. Chyba zaraz będę musiał pomyśleć nad zwiększeniem trudności.
  13. Też chciałbym wiedzieć. Niby po pokonaniu drugiego bossa świat też miał się zmienić, ale szczerze mówiąc niczego nie zauważyłem. Trochę słabe, że nie można non stop resetować skilli. Tak, wiem, można kupić reset, ale 1500 kilo denarów za każdym razem to jednak trochę dużo. Już praktycznie każda nowa gra ma darmowy respec, a kombinowania z buildami jest tutaj trochę.
  14. Znaleźliście już swój build? Ja zmieniłem młotek na sztylety i lecę pod krytyki. Drugą bronią mam młotek pod zwiększenie staggeru, a w kombinacji ciosów wybrałem "podbródkowy”. U mnie wygląda to tak: trzy ciosy sztyletem, czwarty "podbródkowy” w górę, potem poprawiam młotkiem w dół i jak zdążę, to jeszcze robię uderzenie w ziemię. Z Mocy wybrałem tego kamiennego summona, jak przypierdzieli to taka mała atomówka. Naprawdę świetnie się walczy, im więcej zdolności się zdobędzie. Jestem zdumiony, że Remedy zrobiło pierwszy raz walkę wręcz i wyszło im to naprawdę bardzo dobrze.
  15. Może najpierw warto się zastanowić, dlaczego taki jest, a jest to wytłumaczone fabularnie.
  16. Jak dawno? IMO w Dawnwalkerze MC jest totalnie nijaki. Przesadzasz. To jest Control 2, a nie Alan Wake. Tam narracja i bohaterowie faktycznie grają pierwsze skrzypce, więc można się mocno czepiać protagonisty czy relacji między postaciami. Tutaj ja przede wszystkim przyszedłem się ponapierdzielać, poeksplorować i nacieszyć tym świetnym, cieszącym oko artem od Remedy. I czepiasz się gameplay loopa w slasherze? Owszem, walki momentami są zbyt podobne, ale grupka trash mobów i więksi przeciwnicy to chyba dość normalny schemat w tego typu produkcjach. I dobrze, że ciskają czymś w MC, zamiast stać grzecznie i czekać na swoją kolej. Jest dynamika, coś się dzieje - nie ma nudy.
  17. Koleś siedział ileś tam lat w izolatce, to nie ma co się dziwić. Mnie bardziej irytuje Zoe - taka biurowa bitch, co chce każdemu rozkazywać i najlepiej, żeby nikt za dużo pytań nie zadawał. Także mam takie skojarzenia, zwłaszcza z tym przemieszaniem się i "lataniem". Ok, chyba już rozumiem - stagger najszybciej nabija się mocą (np. rzucaniem kamieniami) i gradem ciosów.
  18. Jak często udaje Wam się napełnić żółty pasek (oszołomienia) u bossów? Jest jakiś sposób na zwiększenie szybkości?
  19. Kodzik na strój: EV172-LN211-PL279
  20. Fletu możesz dodatkowo użyć na początku walki, ale latających ogników - kiedy tylko chcesz, bo chyba nie ma limitu na wystrzelenie wszystkich. U mnie podobnie: Issen używałem tylko przy tych wolniejszych atakach i podczas przemiany (jest dużo łatwiej). A i zapomniałem wspomnieć - używałem sakiewki do tej powolnej regeneracji życia i "many” Oni: Hozuki Pouch: Resistance Tier 3 Tylko wiadomo, że jest to ryzykowne, bo jak oberwiesz raz, to drugiego ciosu możesz nie przeżyć, bo nie zdążysz się zregenerować.
  21. Oczywiście. Pomyślcie tylko, ile Concordów można by zrobić za tę fortunę.
  22. Enigmatyczna jak w pierwszej części. Na ten moment ciężko powiedzieć... Jaką bronią latacie? Szkoda, że nie można jej zmienić w locie, jak już mamy kilka odblokowanych, tylko trzeba się przeklikiwać przez menusy.
  23. Jak ja kocham te clickbaitowe nagłówki PPE, byle tylko ktoś wszedł, byle się klikało. W artykule nie ma nic o powrocie gier Sony na PC. Mowa jest o "emulacji" dla chętnych, ale tytuł sugeruje, jakby Sony właśnie ogłosiło pecetową wersję. Zresztą... jak by nawet wyszła oficjalnie to i tak bym nie chciał.
  24. Nie jest aż tak trudny. Szczególnie jego ataki są całkiem łatwe do odczytania. Teraz to piszę, bo wcześniej sam męczyłem bułę przez kilka godzin. Jak już załapałem jego wzorce, to nagle wszystko wydaje się proste. Kilka moich tipów: Dwa pierwsze ataki tym różowym długim mieczem po prostu unikaj, a przy trzecim, wolniejszym ataku możesz zrobić Issen. Łapanka jest chyba najtrudniejsza do uniknięcia, ale zauważyłem, że z timingiem trzeba czekać praktycznie do samego końca. Czerwony atak z obrotem parujesz. Można go też odbić, ale jest to dużo trudniejsze. Resztę ataków odbijasz i dzięki temu postura szybciej mu schodzi. Przy ataku z uderzeniem w ziemię najlepiej odskoczyć. Przy atakach "z pięści”, kiedy leci ta fala uderzeniowa, też najlepiej odskoczyć. Możesz ją również odbić, ale wtedy tylko zatrzymasz część obrażeń. Ogólnie większość jego ataków możesz sparować albo odbić. Jak już załapiesz timing, walka robi się dużo przyjemniejsza. Polecam mieć Flet oraz amulety: Oni Strength Charm, Lovable Charm: Lion Dog i Sadist's Strength Charm. https://maxroll.gg/onimusha-way-of-the-sword/guides/onimusha-charms-and-how-to-get-them Czemu Flet? Bo można go użyć kilka razy, a każdy strzał ognia przerywa praktycznie każdy ruch wroga. Jak leci, można nim go strącić, a jak robi łapankę, to można ją przerwać. No i dodatkowo podpalasz przeciwnika i wzmacniasz atak dzięki Sadist's Strength Charm.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}