-
Postów
2 569 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Jaycob
-
Moim zdaniem reakcja Epica jest jak najbardziej okej (chociaż mogli to ogarnąć trochę lepiej, tak jak zrobił to Steam). Chcą po prostu uniknąć problemów prawnych po przegranej sprawie Ironmace vs. Nexon. Do tego dorzucili zwroty za niektóre zakupy w grze, więc nie widzę w tym nic złego. Na Steamie gra i tak jest za darmo, bo to F2P.
-
Auto-unik, auto-leczenie, auto-komba… czyli tryb "gram, ale udaję, że gram". Nie po to odpalam grę, żeby patrzeć, jak wszystko robi się samo. Od razu te pierścienie dla niepełnosprawnych wywaliłem.
-
Questy (większość z nich) to była tragedia. Dawno nie widziałem tak generycznych i prostackich zadań pobocznych. Do dziś pamiętam jedno, gdzie trzeba było przynieść parę deseczek oddalonych o jakieś 50 metrów. Bierzesz, niesiesz, oddajesz NPC-owi - koniec zadania. Otwarty świat? Nuda na całego. Przeciwnicy porozrzucani losowo, zadania typu "chłopiec na posyłki”, a skrzynki z żałosnymi nagrodami - 300 gil, podczas gdy najtańszy sprzęt kosztował kilka tysięcy. System walki? Mega prosty. Całość opierała się na klikaniu skilli z cooldownem - jeden się kończył, to odpalało się kolejny i tak w kółko. Nawet potwory z rangą S na najwyższym poziomie trudności nie robiły większego wrażenia. Na plus - walki Ekikonów. Nie mówię o gameplayu, bo był bardzo prosty, ale sama oprawa wizualna i muzyka robiły robotę i były naprawdę widowiskowe. Fabuła? Była tak "dobra”, że już nawet nie pamiętam, o co tam chodziło.
-
U mnie nie było żadnych sklepów komputerowych, tylko ryneczki z grami na Pegaza. Co drugą niedzielę jeździłem do Koszalina, bo tam była giełda, gdzie kupowałem gry na Amigę. @Kadajo Sorry, ale po tym materiale to niewiele mi się przypomina. Może coś tam kojarzę, ale nie pamiętam, żebym się w to jakoś mocno wkręcał.
-
Tej gry akurat nie pamiętam, ale czasy Amigi - jak najbardziej. Dokładnie Amigi 500, bo to był mój pierwszy "pecet”, który dostałem na pierwszą komunię. Dziś pewnie byłby to iPhone. Pamiętam okres nieświadomego piractwa - chodziło się na giełdę, zwykle gdzieś za róg, i kupowało dyskietki z grami. Cena: złotówka za sztukę. Brało się po 70 naraz. Połowa z nich nie działała, ale nie miało to większego znaczenia - i tak była radość. Do dziś pamiętam jeden z komunikatów błędu wczytywania: "DYSK DUPA”. Ale co można było zrobić? Nie było patchy, a pan Zbyszek spod namiotu już dawno zwinął interes. Czasy Amigi miały swój niepowtarzalny klimat - żadnych launcherów, aktualizacji czy kont online. Wkładało się dyskietkę i grało albo się zawieszało. Granie bez zapisu, bez instrukcji i często bez wiedzy, co właściwie trzeba zrobić. A mimo to człowiek siedział godzinami. A dziś - stękanie, że łatwy tryb jest za trudny. Brak znaczników na mapie i już niektórzy się gubią i płaczą. Z tamtych lat najlepiej wspominam takie tytuły jak: Settlers (grane z kolegą na jednym ekranie przedzielonym książką ) Cannon Fodder Lemmings The Secret of Monkey Island Sensible Soccer Lotus Turbo Challenge North & South Franko Syndicate Doman: Grzechy Ardana Worms, Superfrog Mortal Kombat Dyna Blaster Prince of Persia
-
Tech wdzianka są niepotrzebne. Tutaj ulepszenia postaci Eve i jej wyposażenia w dużej mierze opierają się na rdzeniach.
- 464 odpowiedzi
-
Gooner game of the year Stellar Blade's mods are 41% smut, ensuring gamers will never see the light of heaven Gooner game of the year Nowa kategoria? Ale kogoś tam piecze.
- 464 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
The Alters – polska gra od 11 bit studios
Jaycob odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
Na normalu jeszcze da się żyć - jak się ogarnie priorytety, to czas aż tak nie ciśnie. Ale na wyższych poziomach trudności to już istny hardcore. Wszystko trzeba rozkminiać z wyprzedzeniem, zero miejsca na błędy. Mnie tempo zajechało i szybko wróciłem na normal. A sam pomysł z alterami jest świetny. Na początku myślałem, że to będą zwykłe klony 1:1, a tu zaskoczenie - w pewnym momencie dochodzi do rozwarstwienia kodu DNA i każdy alter jest inny. Inaczej się zachowuje, mówi, ma inne podejście do sprawy. Najlepsze, że wszystkie wersje Jana mają inne osobowości i styl mówienia, a głos podkłada cały czas ten sam aktor - myslę, że robi to bardzo dobrze. -
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Jaycob odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Pograłem sobie w demko Holstin. To psychologiczny survival horror od polskiego studia, osadzony w fikcyjnym miasteczku Jeziorne-Kolonia pod Olsztynem, w latach 90. Klimat jest świetny, dialogi dobrze napisane, a całość bardzo "nasza” - sporo smaczków z tamtych czasów. Trochę taki polski Silent Hill. Fajnie też wypada kamera - płynne przejścia z izometrii do FPP podczas strzelania robią robotę. Jedyne, co mi nie do końca podeszło, to walka wręcz. Żeby uderzyć, trzeba najpierw "naładować” cios na maksa - trwa to długo i szybko zaczyna irytować. Moim zdaniem wymach powinien być od razu. Mam nadzieję, że to jeszcze dopracują przed premierą. -
No jasne, jak kogoś drażni respawn wrogów przy checkpointach, to totalnie rozumiem. Tylko że to trochę inny temat. Można nie lubić takiego rozwiązania, ale nie znaczy to od razu, że "wszędzie pchają soulsy”.;)
-
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Niektórzy już mają lekką paranoję na tym punkcie. Gra z ogniskiem i respawnującymi mobami to jeszcze nie soulslike. Jeśli tylko tyle wystarczy, żeby wrzucić grę do tego worka, to za chwilę wszystko będzie "soulsowe”. Trochę trudniejsza walka? Soulslike. Checkpoint/"ogniska"? Soulslike. Brak pauzy? Też Soulslike. Tymczasem takie elementy były w grach od dawna i nie są unikalne dla Soulsów. Ba, wiele gier bierze z nich pojedyncze mechaniki, ale nadal ma zupełnie inny gameplay, pacing i strukturę.
-
Ostatni, więcej bossów z ta mechaniką nie ma.
-
Akurat z Cleą wysoki poziom nie był wymagany, a umiejętne parowanie ze względu na jej umiejętność leczenia się po nie udanej kontrze.
-
Podobno 500 mln poszło na produkcję tej gry: https://powerupgaming.co.uk/2025/06/15/500-million-allegedly-went-into-developing-mindseye/
-
Hehe, spoko boss do ćwiczenia parry! Pod koniec walki miałem w podsumowaniu 120 kontr. Na szczęście poddaje się w połowie życia, bo już palec bolał od spamowania RB.
-
Rozumiem zmęczenie soulsopodobnymi zapowiedziami, ale realnie patrząc - takich gier nie wychodzi aż tak dużo, a tych naprawdę dobrych to już w ogóle. W tym roku tylko jeden pełny tytuł i jedno DLC. Więc raczej niedobór niż przesyt.
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Bo na tym to nie polega. To jest jego sposób, bo sobie nie radzi, więc robi overleveling i przebija grę statystykami, a nie skillem. W soulsach najważniejsza jest cierpliwość, nauka na błędach i rozkminianie schematów przeciwników. A nie tłuczenie mobków w kółko. Są przecież gracze, którzy przechodzą całość na pierwszym levelu - to pokazuje, że nie poziom robi robotę, tylko ogarnięcie.
- 464 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Zazwyczaj brany pod uwagę jest główny zespół deweloperski, z pominięciem outsourcingu, który jest powszechną praktyką w branży, zwłaszcza przy większych produkcjach. W tym przypadku główny zespół liczył 30 deweloperów (plus pies wabiący się Monaco - uwzględniony na liście), a dodatkowo korzystano z usług zewnętrznych firm, w tym polskiego QLOC-a. Też myślałem, że nie da się tego uniknąć, ale po wielu próbach w końcu mi się udało. On atakuje dwukrotnie - przy pierwszym ataku robisz unik, a drugi to ten gradientowy.
-
The Alters – polska gra od 11 bit studios
Jaycob odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
To akurat wiem - chodzi mi o promieniowanie poza bazą. Chciałbym móc dłużej wydobywać surowce na zanieczyszczonych terenach. Jestem w akcie pierwszym i może jeszcze czegoś nie odblokowałem albo nie ulepszyłem, np. skafandra. -
Jak już większość ukończyła grę, to ponawiam pytanie: A przy okazji - co sądzicie o zakończeniu?
-
Gdzie konkretnie "wszędzie”? Bo mam wrażenie, że teraz każda gra z unikami i trudniejszym bossem od razu jest nazywana "soulslike”, nawet jeśli gameplay to zupełnie co innego.
-
Nie rozumiem tego narzekania. Przecież nikt nie każe Ci grać w soulslike'i. Jest tyle świetnych gier z innych gatunków, że spokojnie można się bawić bez frustracji. Każdy znajdzie coś dla siebie. Rozumiem, że nie siada Ci ten typ gameplayu, ale 20 minut to w soulsach ledwie rozgrzewka/przejście tutorialu.;) One są tak zbudowane, że potrzebują czasu, żeby "zaskoczyć”.
-
The Alters – polska gra od 11 bit studios
Jaycob odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
Te promieniowanie można jakoś zredukować? -
A grałeś kiedykolwiek w jakiś soulslike?
