Skocz do zawartości

Jaycob

Użytkownik
  • Postów

    2 524
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Jaycob

  1. A mi się skojarzyła z młodym Tom Cruise.
  2. Jaycob

    Nioh 3

    No właśnie... Tylko nie każdy potrafi. Rise of the Ronin już pokazał, że otwarty świat to niekoniecznie ich mocna strona.
  3. Jaycob

    Nioh 3

    źródło W końcu nowy Nioh! Super wiadomość! Poprzednie dwie części, zwłaszcza dwójka, były świetne. Dla mnie Nioh ma najlepszy system walki w soulslike'ach. Na razie nie podoba mi się tylko to, że gra ma być w otwartym świecie. Wolałbym klasyczną, korytarzową strukturę jak wcześniej, bo mam obawy, że zrobi się z tego rozwleczony sandbox z powtarzalnymi aktywnościami i niepotrzebnym zbieractwem - jak w Rise of the Ronin.
  4. Jaycob

    Pragmata

    To się dopiero okaże! Ale serio, mega fajnie, że w końcu ożyli i pokazali coś konkretnego!
  5. https://romeo-is-a-dead-man.grasshopper.co.jp/en/ Zapowiada się bardzo popaprane, ale czekam! Uwielbiam gry Sudy - Lollipop Chainsaw i Shadows of the Damned to świetne gry.
  6. Moglibyście ustawić tak forum, żeby zdjęcia wyświetlały się od razu w pełnej jakości, bez potrzeby klikania?
  7. To raczej oczywiste - jak już coś pokażą, to będzie dopieszczone do granic, z idealnym oświetleniem i wyreżyserowanymi scenami, żeby ślinka ciekła. Ale na prawdziwy obraz sytuacji poczekamy pewnie po koniec 2027, albo i dłużej, bo do premiery jeszcze kawał czasu. Tech demo pokazało, że Unreal Engine 5.6 ma potencjał, ale wszyscy wiemy, że finalna gra to inna bajka - optymalizacja, bugi, a na słabszym sprzęcie downgrade. Mnie się spodobała ta nowość: Zawsze mnie irytowało, jak miecz prześwituje przez pelerynę.
  8. Niby tak, ale wtedy królowały karty pokroju GTX 970 czy 980. Dziś sytuacja wygląda diametralnie inaczej niż w latach 2014 - 2015, kiedy prezentowano pierwsze materiały z Wiedźmina 3. "Gry" takie jak Hellblade II, The Matrix Awakens czy Black Myth: Wukong pokazują, że osiągnięcie takiej jakości jest możliwe - i moim zdaniem to tech demo wcale nie odstawało od tych tytułów. Teraz mamy UE5, Lumen, Nanite, DLSS/FSR i sprzęt, który za 2-3 lata będzie znacznie mocniejszy. Moim zdaniem to całkiem realne - przynajmniej na wydajniejszych konfiguracjach. Jasne, że nie każda scena w grze będzie wyglądać jak pokaz, ale najważniejsze momenty mogą wyglądać bardzo podobnie.
  9. Tak i co jeszcze? Mod na automatyczne przejście gry? Gezz. Załamać się można. BTW okienko na parry i unik jest takie same na wszystkich poziomach trudności.
  10. Masz rację, to nie jest klasyczna turówka. To hybryda, która trzyma się rdzenia turowego RPG, ale dorzuca elementy akcji, co sprawia, że gra jest bardziej dynamiczna. W "typowym” turn-based dostajesz po głowie i czekasz na swoją kolej, a tu masz szansę na kontrę czy unik. Problem w tym, że na wyższych poziomach trudności ta "turowość” trochę się rozmywa. Jak sam napisałeś, sprowadza się to do "wciskania przycisków w odpowiednim momencie”. Zero strategii czy planowania – źle wykonasz parowanie albo unik i po tobie. BTW, zrobiłem mały research i okazuje się, że to nic innowacyjnego. Wpleciona akcja z turowością była już w wielu innych grach. Lost Odyssey Legend of Dragoon Paper Mario Super Mario bros. RPG No, ale w nie nie grałem, więc nie wiem, jak to tam wyglądało.
  11. Wystarczy zgarnąć mieczyk dla Maelle po wygranej na arenie. Przeczytajcie ten wątek - jest tu sporo przydatnych wskazówek, jak grać. Ja w tej grze po odblokowaniu dmg to ja już waliłem po 100 baniek obrażeń - serio, balans w tej grze jest rozwalony. Bez unlocka 9999 to także pestka.
  12. Szczerze, to nie jest aż tak istotne - przynajmniej na łatwym czy normalnym poziomie. To nie hard, gdzie przeciwnicy one-shotują (po nieudanym parowaniu/uniku), niezależnie od tego, jak bardzo jesteś napakowany (no, chyba że masz tarczę, to jeszcze przetrwasz). Jak lecisz wątek fabularny i omijasz opcjonalnych bossów, to bez problemu można sobie poradzić. A co do balansu - gra jest totalnie rozwalona. Już na starcie możesz być tak OP, że Maelą ciśniesz 9999 dmg i walka kończy się w jednej turze, zanim przeciwnik w ogóle zdąży się ruszyć. Ta gra jest banalna na fabule.
  13. Właśnie nie - specjalnie nie rzucili tekstem "graj dalej, to dopiero początek”, bo chcieli, żeby to było coś wyjątkowego. To nie są jakieś alternatywne zakończenia jak w innych grach, tylko kolejne akty tej samej historii. Typowy trolling w stylu Yoko Taro.
  14. QTE to tylko buffuje skille lub wzmacnia atak. Parowanie czy uniki to już NIE QTE.
  15. Wcale nie jest trudna, nawet na wyższym poziomie. Było już mówione wiele razy - ta gra nie ma absolutnie nic wspólnego z Soulsami.
  16. Ukończyłem Persona 3 Reload i... ciężko mi to nazwać przyjemnym doświadczeniem. Tartar to katorga - 256 powtarzalnych pięter wygenerowanych przez automat, z recyklingiem przeciwników i nudnym grindowaniem. Zero emocji, zero wyzwań, czysta rutyna. Finałowy boss - porażka. Prawie godzinna walka z 13 fazami (xD), która zamiast epickiego zakończenia serwuje nużącą powtórkę z rozrywki. Ani to trudne, ani satysfakcjonujące - po prostu męczące. Największe rozczarowanie to jednak fabuła. Miała potencjał, ale ostatecznie nie wzbudziła we mnie żadnych emocji. Zakończenie nie wywołało absolutnie nic - żadnej refleksji, żadnego poruszenia. Postacie? Dla mnie jednowymiarowe i pozbawione głębi. Relacje między nimi były powierzchowne, a dialogi nijakie. Na plus trzeba jednak zaliczyć oprawę - styl artystyczny i muzyka robią świetne wrażenie, choć z czasem kawałki też się powtarzają. Duży plus również za polską lokalizację, bo to wciąż rzadkość w gatunku JRPG i należy to docenić. W moim odczuciu Reload jest po prostu przestarzały i nużący. Szkoda, bo liczyłem na coś znacznie lepszego - nie wiem skąd te 95% ocen na Steam'ie.
  17. Ścieżka A to już znasz, ale w ścieżce B robi się ciekawie: Główne questy są w dużej mierze te same, tylko widzisz je z innej perspektywy. Czasem lądujesz w nowych miejscówkach, wpadają świeże cutscenki i dodatkowe info, które fajnie pogłębiają fabułę. Misje poboczne? Część się pokrywa, ale niektóre są totalnie unikalne dla tej ścieżki albo mają zmienione dialogi, więc jest inaczej. Ścieżka C i dalej to już praktycznie inna gra - nowe wydarzenia, lokacje, postacie. Świat zmienia się konkretnie, klimat robi się cięższy i bardziej emocjonalny. Większość zadań (głównych i pobocznych) jest zupełnie inna.
  18. Nie do końca, bo to nie jest gra z jednym zakończeniem i paroma wariantami, tylko cała historia jest podzielona na akty, które tutaj nazywają zakończeniami. Po jednym z "zakończeń" zmienia się gameplay, perspektywa, a potem dochodzą nowe wątki… więc to raczej ciąg dalszy niż koniec. Nie powtarzasz cały czas tego samego.
  19. Rób, jak uważasz, ale moim zdaniem to błąd. Fabuła należy do jednej z najciekawszych historii w grach, jakie znam. Nie zgadzam się też co do systemu walki. Nie uważam, by był "mega słaby” - wręcz przeciwnie! Walka jest bardzo dynamiczna, responsywna i efektowna, z płynnymi animacjami ataków, uników i combosów. Do tego dochodzi szeroki wachlarz modyfikacji za pomocą chipów, a każda broń oferuje inny styl walki. Jak zwykle polecam grać na wyższych poziomach trudności, bo wtedy system walki naprawdę błyszczy.
  20. O panie, jedno zakończenie w NieR: Automata to jak polizać cukierka przez papierek i mówić, że niedobry.
  21. Zrobiłeś wszystkie zakończenia? Szkoda, że ex od Nintendo, bo na razie nie planuję SW2. Jak tylko skończę P3R, to pewnie przepadnę w tej Yakuzie o piratach.
  22. Zgadza się, zdecydowanie najsłabsza minigierka w serii. Za to boks był mega! Taniec też spoko - Yagami wyglądał przy tym przekomicznie. A muszę przyznać, że na wyższych poziomach trudności naprawdę trzeba się nagimnastykować. Muza w tej grze dla mnie to prawie same bangery. Do dziś lubię sobie odpalić na rowerze: Track z fajniej walki.
  23. PCMR, a tu takie herezje o PS5P...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...