Skocz do zawartości

GordonLameman

Użytkownik
  • Postów

    6 803
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    87

Treść opublikowana przez GordonLameman

  1. Nie HR-y, a po prostu rozum i wiedza, zamiast owczego pędu, do którego się tak ochoczo przyłączyłeś Ogólnie rzecz biorąc - wiara w to, że Ubi miałoby opłacać kogoś na forach, a już szczególnie na tym to jest naprawdę daleko posunięta 'inteligencja, ale inaczej"
  2. Nie powinno się np. robić z przywódcy religijnego zbrodniarza? Cii, o tym w filmikach na YT nie mówią
  3. Masz wyżej w spoilerze. Francuskie prawo cywilne jest bardzo podobne do naszego. Nie mam aż tyle czasu, aby się w tym babrać, ale ty z pozycji laika no nie możesz przecież zakładać, że jest tak a tak, skoro nie masz pojęcia o żadnym z tych praw. Więc to pisanie o tym czego nie mogą, jest nic nie warte. Nie jestem. To ktoś inny się tu spłakał, że mu wytknąłem bzdurę. A czemu Tobie nie przeszkadza DEI/woke w grze? Skoro kupujesz tą grę to Ubi dlaej będzie takie wypuszczał
  4. Ale jakie nerwy? Stwierdziłem tylko fakt. Nie będziesz chyba udawał, że znasz się na odpowiedzialności deliktowej, co?
  5. Nie, to ty nei odróżniasz różnych reżimów odpowiedzialności, bo neistety nie masz o tym pojęcia. Ale to nic złego - większośc osób tego nei wie. Uczucia związane z budynkami - ciekawa konstrukcja, ale to gra komputerowa. Wystarczy w nia nie grać.
  6. Nie. Nie jest to to samo. Dobra osobiste to przymiot człowieka, a nie miejsca, budynku. Nie możesz obrazić budynku. nawet jak nasikasz na kościół to nie jest to "obraza budynku" tylko albo dewastacja albo można z tego zrobić obrazę uczuć religijnych. Nie, identycznie nie. Ale zręby prawa cywilnego są bardzo, bardzo podobne. Miałem do czynienia z prawem japońskim przy innych kwestiach, ale nie akurat w tej. Niemniej jednak żadne prawo na świecie nie zrównuje praw człowieka z prawami budynku Tu odpowiedź z chata: Ciekawy może być wątek światyni Kinkaku-ji i ogólnie skarbów narodowych. Ktoś wie o jaką światynie chodziło Japończykom?
  7. W dalszym ciągu nie rozumiecie, drodzy Panowie. Tłumaczę Wam, na spokojnie, że: 1) nie bronię ich decyzji w kwestii tego czy powinni to robvić, czy ma to sens, czy to jest dobre, czy niedobre; 2) odnoszę się do tezy, że czegoś nei mogli zrobić w świetle prawa - otóż, mogli. Można sobie zmieniać "fakty" historyczne i dokładać zachowania postaci albo cokolwiek innego, jeśli poinformujesz, że to fikcja literacka. Ba, film Fargo nawet udowadnia, że możesz widzów okłamać i dostaniesz Oskara. jak krytkujecie Ubi za to co zrobili to piszcie, żę waszym zdaniem nie powinni tak robić, a nie bzdury o tym, że prawo im nei pozwalało na zmiany w postaciach historycznych BO CI TŁUMACZĘ, ŻE W ŚWIETLE PRAWA NIE MA ZNACZENIA W JAKIM "DUCHU" JEST TO ZROBIONE. A to zmyślanie jakiegoś "ducha" to ogólnei jest słabe. A zrobienie z papieża głównego złego odpowiedzialnego za mordowanie ludzi to nie jest obraza dla kultury włoskiej, europejskiej, chrześcijańskiej? Moze ich pozwą - nie wykluczam. Ale twierdzenie, że nie można zmieniać w dziele fikcji czegoś o postaciach historycznych to po prostu bzdura.
  8. W przypadku karykatury możesz naruszać dobra osobiste żyjącej osoby - zupełnie inna kwestia. Jak zrobisz krzywą wieżę Eiffla to... nic się nie stanie Żałosne. Widzę, że Ty jesteś z tych co jak ci ktoś wytknie, że bzdurę napisałeś to już obraza na cały świat, płacz do mamusi i czarna lista
  9. Nie wiem, mam to gdzieś w ilu wyszło to dobrze. Po prostu mogli to zrobić
  10. Znowu - TO NIE MA ZNACZENIA. Bo mogli to zrobić. Każdy artysta ma takie prawo. Teza brzmiała: nie mogli. A to bzdura. Mogli. I zrobili. Idź z tą debilną wojną kulturową stąd. Gadasz jak rasiści na początku XX w USA. Dla nich to też była wojna z kolorwymi. Powtarzasz to samo co oni, więc od razu sobie daruj. To nie temat o tym. I nie ma znaczenia motywacja - w świetle tezy, na którą odpowiadałem. Czy teraz rozumeisz o co mi chodzi?
  11. Nic nie kręcę, bo to nie ma znaczenia w jakim celu to robisz. Pytanie było: czy można. I na to aż bym wkleił wypowiedź Bosaka. No, można. Po prostu. A to czy Tobie i innym się to nie podoba - nie ma znaczenia, bo można. Wy raczej mówicie o tym "czy się powinno". Subiektywnie. A ja mówię o tym czy można, czy nie jest to naruszeniem jakiegoś prawa Proszę Cię, dorabiasz zbędną ideologię. Ot, wykorzystano cechy kobiet - lubią czarnych Zadowolony?! Nie wiem czemu tak zrobili. Ot, mogli. Ezio miał romanse. Narzekałeś na to? Cassandra chyba też coś miała. Eivor również. No właśnie nie do końca. To zależy od tego czego dokładnie użyto. Ja tu nie widzę naruszenia praw własności intelektualnej za bardzo, jeśli uzyto nazwy światyni i mniej więcej jak ona wygląda. Gdyby zrobili to na zasadzie "skanu" - 100% to jak wygląda w rzeczywistości to moze być problem. Ale jakieś tam użycie nazwy? Bez przesady
  12. Wyluzuj z epitetami. Jestem w stosunku do CIebie grzeczny i nie widzę powodu, abyś miał się tak unosić. Ja pisałem o prawie, a nie o narracji japończyków. Mam dobre pojęcie o prawie w ogólności i moim zdaniem ono tak nie działa. Bo przede wszystkim co jest tutaj własnością intelektualną? Nazwa? Nie za bardzo. Wygląd wnętrza? Wystarczy wykazac, że to była tylko inspiracja i nie jest 1:1. Więc, wyluzuj kolego. Nie, też służy zabawie. Tylko ty tego nie rozumeisz jako "zabawa", bo jesteś ideologicznie nacechowany. Ale to nie ma znaczenia. Bo mowa była o tym, czy można tak robić. Tak, można. Musisz tylko poinformować, że to fikcja. A Akurat AC robi to dobrze (w sensie: dobrze informuje o tym, ze to dzieło fikcji). Więc - czepiajmy się w tej grze tego co jest zasadne, ale nie wymyślajmy bzdur o tym, że nie można zmieniać czegoś w postaciach historycznych na potrzeby FIKCJI - literackiej, filmowej czy growej. Rozumiesz o co mi chodzi?
  13. Yyy, jak to nie? A to papież walczył z assassysnem na pięści? Czy Leonardo Da Vinci zbudował dla zakonu assassynów urządzenie do latania? To jest bzdura co napisałeś Czy Ezio nie miał romansu z jakąś Katarzyną Sforzą? Tak. Na tym polega fikcja.
  14. To nie jest ta sama sytuacja
  15. Wątpię, aby japońskie prawo tak działało
  16. Hola, hola 1. płakanie o to, że można coś zniszczyć w "świątyni" jest słabe. Nawet katolicy nie płakali o klasztory w Valhalli. Ale już z tymi NPC to jest różnica, w poprzedniej było to mocno ograniczone. 2. Ja nie jestem przekonany, że takie użycie własności intelektualnej jest bezprawne. Bo czy każdy autor książki pytał o to czy może użyc nazwę kościoła, czy jego opisu w swojej książce?
  17. Ja w ogóle to uzyskałem przekonanie na tym forum, że jak gra ma elementy woke/DEI to nie można się dobrze bawić grając w nią. A tu taki szok Inna sprawa, że te dwa filmiki dot. mechaniki gry i tego jak głupie jest AI wskazują, że ono jest głupsze niż było w Origins. I ciągle te same problemy mechaniczne. Serio - nie było budżetu na to, żeby zrobić to od nowa?!
  18. Pytania o poglądy Memcenika okazały się za trudne? Prawda o nim też za trudna? To jest właśnie lemingoza, drogi kolego
  19. A memcen ustalił już jakie ma poglądy? I czy wiadomo już czy oni chcą rozliczyć PiS? Czy jednak PiS robił wszystko dobrze? No i jakim naiwniakiem trzeba być żeby sądzić iż dobrze będzie rządzić partia, która nie umie poprawnie ustawy napisać i to takiej podstawowej, a dodatkowo ogarnięcie finansów kampanii ich przerasta? Jak tacy ludzie mieliby rządzić? Oni nawet terminów nie są w stanie dochować. jak można oczekiwać, że rządzenie pójdzie im lepiej? W memcenie nie ma nic spójnego. Oprócz tego, że jego elektorat to dzieci, naiwniacy i socjopaci.
  20. Ja dziś byłem na spotkaniu z klientem i partner kancelarii przyjechał nowym A6 Avant (tym schodzącym modelem aktualnie) - zanurkował do bagażnika po komputer i w tym momencie bagażnik zaczął się zamykać
  21. Przecież nie wiesz czym się zajmuję. Podpowiem: nie jestem doradcą podatkowym, nie zajmuję się podatkami, ani optymalizacją podatkową. I napisałbym to każdemu przedsiębiorcy, który cieszył się przywilejem niższej składki niż pracownik na etacie. Bo ten przywilej nie ma sensu. ZUS masz już niższy (ten minimalny) i to niech będzie. Ale zdrowotna to inna kwestia. Wyobraź sobie, że ja muszę też zamówić papier do mojej drukarki, zaplanować sobie prace, a jak mam jakieś większe potrzeby finansowe to zaplanować akcję marketingową, żeby zdobyć nowe zlecenia! Szok, nie?! I wyobraź sobie, że nie modlę się codziennie o nic. Mam na tyle unikatowe skille, że jestem raczej spokojny co do mojej przydatności. KOnkurencja regulacyjno-prawnicza jest spora, ale nie mają technicznego pojęcia i IT nie chce z nimi pracować. A u mnie odwrotnie P.S. Sklepik osiedlowy nic nie tworzy. Tak jak sklepik internetowy nic nie tworzy. Tylko co z tego?
  22. No i wobec deficytu w NFZ jest to za mało. Czemu miałbym likwidować mały ZUS na start, skoro on nie dotyczy składki zdrowotnej? Znowu brakuje Ci podstawowej wiedzy w temacie. Mam absolutnie gdzieś to, że kiedyś płaciłeś mało i byłeś super happy, bo oznaczało to, że społeczeństwo, w tym etatowcy musieli płacić za Ciebie. I z jednej strony - na tym polega ubezpieczenie, ale z drugiej nie powinno być przywilejów dla konkretnej grupy. Hasło to śledź! Bzdura. Tak, masz mieć takie same obciążenia jak na etacie. Na tym polega równość wobec prawa. Nie ma powodu, aby etatowcy finansowali ci ubezpieczenie zdrowotne. A twój płacz o pracę na etacie i "posiadanie swojego" jest doprawdy śmieszny. Słodki jeżu! Tyle rzeczy masz na głowie?! To ty musisz mieć tęgą tą głowę, żeby aż tyle rzeczy się w niej zmieściło! Ja prowadzę rzeczywistą działalność i rzeczywiste doradztwo, tylko że mam jednego głównego klienta i kilku mniejszych. To, że tak sobie ułożyłeś działalność/marżowość nie oznacza, że masz mieć przywileje z tego tytułu. Działalność gospodarcza to ryzyko, to wie każdy. Nie ma ani jednego dobrego powodu, abyś miał mieć takie przywileje jakich żądasz. Ja też jestem przedsiębiorcą i ich nie chcę.
  23. @hubio Nie jest normalnym oczekiwanie, że będziesz płacił mniej od etatowca z tytułu składki zdrowotnej. I przestań się ciągle na mnie powoływać i płakać o to, że dostałeś merytoryczny łomot.
  24. Za dużo wymagasz. To akurat przykład typowego spolaryzowanego wyborcy, który wierzy tylko w to co w swoich Social media zobaczy.
  25. No i widzisz - prokuratorzy nie mają takiego zakazu. Mają zakaz prowadzenia działalności politycznej. Tak jak sędziowie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...