Skocz do zawartości

marko

Użytkownik
  • Postów

    1 655
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marko

  1. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    W wolnostojącym jest mimo wszystko łatwiej. Przykład ciotki w Zabrzu. Sąsiad przypieprzał się o wszystko. No to wleciał mur betonowy. Jedyna część wspólna z nim.
  2. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Przykład z domków szeregowych ze wspólną drogą (dróżką) prywatną. Wojna potrafi być nawet o to, kto ma odśnieżać tę prywatną drogę. Możecie się dogadać na firmę zewnętrzną i znam przykład, gdzie ludzie potem zaczęli się boczyć, bo zaczęło być za drogo. Inny przykład, to ludzie się dogadali, że każdy ogarnia swój kawałek. Spoko. No ale jeden sąsiad podupadł na zdrowiu. No i zaczęło się, dlaczego ten za nim ma odśnieżać za niego? Jak nie daje rady, to niech sobie kogoś zorganizuje. O smrodzie z grilla, godzinach koszenia trawy też słyszałem historie Ogólnie bzdety, ale z reguły wojenki są właśnie o takie bzdury. A ilu jest ludzi, którym zamarzył się dom, ale zapomnieli, że to trzeba też dbać. I masz piękny trawniczek, a za płotem busz, gdzie żyje wszystko Więc tak, masz własny dach nad głową, co jest mega fajne, ale ryzyka typowe dla zwykłego mieszkania zostają. Ktoś kto żył w mieszkaniu stwierdzi, że spoko, bo wie jak się żyje w mieszkaniu. Jednak jak ktoś wychowany w domu zamieszka w takiej szeregówce, to może (nie musi!) się niemiło zdziwić. U mojej mamy na przeciwko był dom do sprzedania. 10-letni. Kupiła sobie rodzinka z miasta, bo się marzył domek. Wytrzymali 2 lata. Znaczy ona wytrzymała, bo mąż wiecznie w pracy, a ona nie potrafiła ogarnąć ilości pracy przy domu (to jej słowa)
  3. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Jak trafisz. Tego nie wiesz. Może być spoko, może być tragedia, a może być tak, że pierwszy właściciel jest spoko, potem dom sprzedany, a następca to idiota. Szeregówka to IMO wyłącznie kompromis między mieszkaniem, a domem wolnostojącym. Znam ludzi, którzy są zadowoleni, a i takich (niedużo bo niedużo), którzy weszli na drogę sądową, bo nie potrafią się dogadać
  4. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Akurat dla mieszkania w Katowicach to chyba wszystko jest dobrą alternatywą
  5. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Lokalizacja i ilość zachcianek potrafią zrobić cenę.
  6. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    A gdzie... Karta emeryta upoważnia do darmowej komunikacji miejskiej, żeby dojechać do lekarza, apteki i na cmentarz doglądać swojego przyszłego nagrobka. Na co komu wtedy auto?
  7. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    LPG: rękawice ochronne przeciw odmrożeniom Benzyna: NIC! benzyna pachnie męskością! Olej napędowy: rękawiczki jednorazowe BEV: rękawice klasy APC 2 przeciw porażeniu prądem! dobrze, wyrzucam Cię z mojego worka złych użytkowników diesla! Czy zgłasza się ktoś jeszcze?
  8. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    @GordonLameman jakby pistolet był czysty, to by Ci ręce nie śmierdziały. A śmierdzą, nawet jak nie dotkniesz bezpośrednio paliwa.
  9. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    To nie ja wymyśliłem rękawiczki przy dystrybutorze ON @ITHardwareGPT czy płyn antybakteryjny skutecznie usuwa zapach oleju napędowego ze skóry?
  10. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    No bo nie. Mam służbowego diesla. Możesz iść myć łapy, potem porządnie wysuszyć, bo dezynfekowanie wilgotnych łap to największa zbrodnia dla skóry, a potem jeszcze pasuje ręce nawilżyć, potem odczekać aż krem wsiąknie i mogę wsiąść do auta. A łapy i tak nadal śmierdzą. To ja wolę rękawiczki.
  11. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    To jak z palaczami. Śmierdzą okrutnie, ale sami tego nie dostrzegają, bo się przyzwyczaili. Ropa śmierdzi i jest tłusta. Mydełkiem w toalecie na stacji benzynowej tak łatwo się tego nie pozbędziesz.
  12. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Dobrze Panie Urażony... I tak śmierdzi... To fakt, nie złośliwość
  13. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    @galakty ma rację. Ten zapach nie jest taki łatwy do usunięcia. No i to nie trzeba się oblać paliwem. Sam pistolet jest po prostu tłusty. Jakby było tak łatwo to usunąć, to by nie wieszali rękawiczek przy dystrybutorze. Do diesla mam "ale" od zawsze. Bo w większości kupują to ludzie, którzy takiego auta nie potrzebują, a potem kombinują, bo co część to olaboga jakie drogie, da się jeździć bez i nikt się nie przypieprza, to git.
  14. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Nie zmienia to faktu, że śmierdzi, że jest drażliwy i trujący. To, że sąsiad pali starymi meblami nie oznacza, że Ty możesz palić mokrym drewnem, bo inni robią gorzej... Poza tym diesla trzeba tankować w rękawiczkach jednorazowych, a niech Ci kapnie na buta...
  15. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    I tak śmierdzi...
  16. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    tzn. jak urząd zmusi? bez komentarza...
  17. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Spoko. Jeszcze 3 miesiące i będzie oferta wakacyjna z kartą
  18. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    model z największą liczbą negatywów: Opel Astra
  19. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ilość piano black do porzygu
  20. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Mnie. Bo dzisiaj np. stałem obok E91 z dieslem i mimo, że nie kopciła, to zapach spalin był drażniący. Diesle po prostu śmierdzą.
  21. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    A powiedziała już "a nie mówiłam?!" ? Służbowe auto było dzisiaj na serwisie olejowym i zmienili od razu opony. Godzina 14:00, śliczna pogoda, ciepełko i telefon "Auto gotowe". Podjeżdżam krótko po 15:00, wysiadam z auta, nagle ciemne chmury, wiatr, deszcz z pojedyńczymi płatkami śniegu ...
  22. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Najprościej zmierzyć. Długość, szerokość, wysokość. Wtedy wiesz ktoro większe. Na litry nie ma co patrzeć, bo liczą każdy zakamarek.
  23. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ja jednak przyznam, że bardzo dużo zależy od konkretnego warsztatu. Tj. serwisowałem służbowe auta czy to w VW czy Ford czy Mercedes i obsługa potrafi być naprawdę różna, co sprowadza się także do tego, czy serwis w przypadku problemów stanie za klientem czy będzie "centrala odrzuciła reklamację" i tyle.
  24. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ja tam nie wiem. Do tej pory jak coś się zepsuło, to zgłaszałem i normalnie naprawiali. Na napęd e-power jest 5-letnia gwarancja producenta.
  25. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Nie będzie. Każdy producent utopił już miliardy w rozwój baterii, pewne badania są nikomu nieznane. Więc nie będzie, że nagle robimy kooperację i każdy wykłada karty na stół jaki ma pomysł i co udało mu się osiągnąć Co do niezależności energetycznej. No jednak prościej jest nam wytworzyć prąd niż zorganizować ropę naftową czy nawet gaz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...