marko
Użytkownik-
Postów
1 364 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marko
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 55
-
A czy asy przypadkiem nie jeżdżą z włączonym obiegiem wewnętrznym?
-
Kurde. Przez te całe wojenki ICE BEV + trochę szukałem info o sytuacji na S7 i zaczęło mi wywalać nadmiar jakichś influencerów. No ale sobie trochę tego poprzeglądałem, czy i jak bardzo ludzie są odklejeni no i... Są. Potężnie. Jak można pisać, że po śnieżycy babeczka sobie pojechała na 2% (!) baterii do jakieś ładowarki greenway i naładowała auto za darmo (bo była promocja!), a po drodze mijała pozamykane stacje benzynowe. Albo drugi tekst, że BEV zużywają bardzo mało prądu na postoju, a w ICE może zasypać rurę wydechową śniegiem. Serio. Ktoś jeszcze wspominał, że Tesla na bardzo niskim poziomie baterii odcina ogrzewanie wewnętrzne. Prawda to?
-
Ja na przyszły rok chyba wezmę kampera. Myślałem o dużej przyczepie (>7metrów), ale musiałbym robić rozszerzenie prawka, a ten kamper to będzie chyba jednorazowa akcja. Chociaż jak rozmawiam z ludźmi, to "kamper fajny fajny!". Ale to Niemcy, oni lubią takie rzeczy. Co do samolotu, to jak dla mnie taka minimalna odległość, to 1500km, żeby miało sens. Na krótszych dystansach, jeśli nie masz lotniska dosłownie za rogiem, to nie ma dużej korzyści czasowej. A sporo ograniczeń, szczególnie z bagażem.
-
Trzeba sobie najpierw zarezerwować termin.
-
Aktualnie większość aut ma elektryczne nagrzewnice. To chodzi głównie o sytuacje awaryjne. Rzadko się zdarzają, ale się zdarzają. Ja staram się nigdy nie dojeżdżać z rezerwą na kolejną stację paliw, bo no właśnie zawsze może się coś wydarzyć i pasuje mieć trochę tego paliwa na zapas. W najgorszym razie zawsze pomoc drogowa może wspomóc paliwem. BTW. nie zauważyliście tego, że np. po takim długim postoju np. po wypadku ciężko wbić na stację benzynową, taka kolejka do tankowania i żarcia? Dlaczego miałoby być lepiej w przypadku BEV?
-
Dla mnie bardziej męczące byłoby robić przerwy co 2 godziny. To jest po prostu za często. Bo to, że będziesz robił często postoje nic nie zmieni. Liczy się łączny czas podróży, gdzie z każdą kolejną godziną człowiek jest bardziej zmęczony samym upływem czasu niż jazdą. Poza tym wydaje mi się, że ta strona liczy długość postojów na podstawie maksymalnego prądu ładowania. Czy tyle uzyskasz z ładowarki? Wątpliwe. Szczerze spodziewałem się 4 ładowań. Jednak jak pokazało mi minimum 5 ładowań, a w trybie "wyważonym" 7, gdzie pomiędzy niektórymi ładowarkami było mniej niż godzina drogi, to sorry. Dealerzy mają absolutną rację, że ostrożnie polecają BEV. PS: Ty zrobiłeś głupotę, że wyjechaliście popołudniu. Nigdy nie jedzie się "na wieczór", gdzie to będzie ledwo połowa trasy
-
Hmm... Popytałem chata o jakieś mapy do planowania podróży BEV. Poleciło mi jakieś ABRP. No to wklepałem sobie moją standardową trasę (1100km). Na ustawieniach domyślnych każe mi jechać przez Czechy, co jeszcze zrozumiem bo krócej. Na ustawieniach domyślnych kazało mi zrobić 7 przystanków na ładowanie, na ustawieniach z jak najmniejszą liczbą ładowań pokazało mi... 5 przystanków. Sam czas ładowania, to ok. 1h 40min. Dojazd do celu z ok. 18% baterii. Dodam, że sprawdziłem trasę dla trzech elektryków w wersji long range, w tym Teslę Y. Napiszę tak: jak ktoś robi przystanki co 200km, to ok. Nieważne czy pojedzie ICE, czy BEV wyjdzie podobnie. Ale jak ktoś chce zrobić 2 pauzy po drodze, to szlag go trafi. A jak jeszcze ma zwykłego BEV z baterią w okolicach 60kWh, to już w ogóle traci mega dużo czasu.
-
Ta. Przynajmniej od tego smrodu i temperatury spalin śnieg stopnieje! W BEV to sobie poczekacie do odwilży!
-
Hyhy. Kolejne wpisy ludzi dotyczące chaosu na S7. Coś w stylu "tak tak. wszystkiemu winni kierowcy ciężarówek! rząd wymyślił sobie kozła ofiarnego!", a na zdjęciu dwa zestawy na prawym pasie i na ich wysokości kolejny zestaw na lewym pasie stojący trochę w poprzek blokujący osobówki.
-
Jak sedan, to tylko segment D i wyżej.
-
Masz utworzyć korytarz ratunkowy. Na lewym pasie to jedynie możesz się poskrobać po pustym łbie, bo masz zero możliwości coś zmienić. Typowe "ja najważniejszy!". Kilka lat temu byłem w trakcie śnieżycy na A3. Spora warstwa śniegu na jezdni. No kurde żadnej ciężarówki na lewym pasie nie widziałem. Wszystko grzecznie stało na prawym.
-
W myśl zasady "jadę jadę, stanę 30 metrów dalej"? No to miałeś efekt. To był prosty przykład bezmyślności kierowców. Są trudne warunki, są jakieś utrudnienia - nie wpieprzaj się na lewy pas. Koniec kropka. G mnie obchodzi, że ciężarówka stanie i już więcej nie ruszy. Ale na lewym ruch trwa, przejedzie służba drogowa, przejedzie karetka. Szczęśliwego Nowego Roku!
-
Czekaj. Bo mi się pomieszało. 14% z baterii powiedzmy 80kWh, to jakieś 11kWh. Przy zużyciu 0,7 to jakieś 16godzin. Jednak potem trzeba jechać dalej, do ładowarki, do której może zrobić się kolejka ludzi, którym było przyjemniej przy 21 stopniach w aucie Ja najdłużej w totalnym bezruchu na autostradzie stałem 4 godziny. Potem kolejne 4 godziny, to było tempo ślimacze. Nie było śnieżycy, zwykły wypadek.
-
To tak czy siak nie wyprzedza się. Co do BEV, tamtemu panu wychodziły trochę inne liczby, ale już mi nie chce się szukać. Jakiś przypadkowy wpis na FB. Ogólnie, to co użytkownik BEV, to podaje jakieś liczby, ale tak żeby pasowało do sytuacji.
-
Po pierwsze jak zaczynają się ciężkie warunki i widać, że ciężarówki nie mogą podjechać, to nie wyprzedza się ciężarówką. Lewy pas zostaje tylko dla osobówek, bo je dosyć łatwo usunąć. Proste jak budowa cepa. Najciekawsze jest to, że na zachodzie nawet w zwykłym korku nikt nie ładuje się ciężarowym na lewym pasie. A jak spotkasz jakiegoś idiotę ciężarówką na lewym, to oczywiście jest na polskich, rumuńskich albo węgierskich tablicach rejestracyjnych. Co do sytuacji na S7, to już widziałem posty "BEV jest idealne, można nocować w aucie, a nie truć się w aucie spalinowym". No i tak sobie pomyślałem o koledze z 14% baterii
-
Wygląda, jakby było do 20kg. U mnie to tak bliżej 100 Ubiegłej zimy puściłem się na tzw. jabłuszku. Górka miała jakieś 150metrów długości. No... Przejechałem górkę, przejechałem przez jakieś wertepy, zatrzymałem się przed jakimś strumyczkiem Skończyło się wieczorem na Voltarenie
-
Ta. Ja już mam niektóre ceramiczne zęby Chociaż tyle dobrze, że mam ubezpieczenie dentystyczne (któro działa! sprawdzone!), to aż nie żyje w aż takim stresie
-
Stoję właśnie z różnymi rodzicami na górce w parku. Wszystko 30-40lat. Górka stroma, 3mm śniegu. Dzieci się bawią. No to sobie zjechałem, na dziecięcych sankach, takich od 3 lat. W połowie zjazdu zastanawiałem się, co szybciej się połamie: ja czy sanki Przeżyłem, otrzymałem gromkie oklaski. Chyba dlatego, że przeżyłem To już nie ta dziecięca radość w człowieku, to strach, przerażenie
-
I weź tam stój z 14% baterii. A tak poważnie, to przesrane. Jak ktoś tam jeszcze stoi z małymi dziećmi, to już w ogóle.
-
Ford nawet przed podpisaniem umowy nie trzyma ceny A tak poważnie, to jak 2 lata temu szukałem auta, to widziałem oferty Kugi (która mnie nie interesowała), ale zastanawiające było, że oferty leasingu były tak lekko 30% tańsze niż jakiekolwiek inne porównywalne auto. Oczywiście to na jakichś portalach leasingowych, bo w salonach nie pytałem, ale trochę mnie to zastanawiało, gdzie jest haczyk.
-
No ale za 65zł jest oryginalny chiński, a nie jakiś tani niemiecki zamiennik!
-
A Ty myślisz, że mechanicy to czym jeżdżą? Autami klientów Mechanik to wie, ustawodawca to wie, a klient nie ma o niczym pojęcia.
-
Ale w manualu! Gratulacje.
-
W skrócie: w sobotę przed świętami kupiłem coś na Kleinanzeigen, zapłaciłem PayPal. W niedzielę dostałem powiadomienie na aplikację Post & DHL o nadaniu paczki w paczkomacie. W poniedziałek popołudniu odebrałem paczkę z paczkomatu. To tak podsumowując napisane tutaj bzdury Największe marudy obok krajów bałkańskich.
-
Zapewne ktoś wpadnie na pomysł, że kupi kilka pingpongów i będzie rozkręcał na części. Przy tym cenniku i dostępności części, to na aucie będzie miał zarobek 400% i lepiej
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 55
