U mnie parę dni temu co najmniej pół metra i do tej pory się trzyma, tyle że ubiło się trochę. Jest w pytę. Może w cieplejszych sezonach mniej kleszczy i innego robactwa będzie.
Edit: gdzie parę dni temu. Zaraz po świętach już i w święta.
Ja o kotletach, Ty o przebudzeniach. Soni ma ostatnio do siebie to, że ich kontynuacje niewiele (o ile w ogóle zauważalnie) różnią się rozgrywką od poprzednich odsłon. Ha tfu na stagnację
Ja muszę się za ten sufit wziąć w końcu, a lista podstawek do odsłuchu rośnie...
W święta słuchałem u rodziny Heco Aleva podłogowych. Dobrze grały.
Słuchałem też w drugim pokoju zestaw Adam z subem. To już się nie podobało.