Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    4 407
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. o, jakaś amigowa muza, której nie znałem. Od szału nie ma do "nawet spoko". Koło 6 czy 8 minuty nawet fajne
  2. Ja wezmę przykład z Guybrusha Threepwooda z Curse of the Monkey Island, gdzie reakcją na sugestię przeczytania biblii było "ee, poczekam na ekranizację" To z debatą ja podobnie: Poczekam na memy.
  3. O, A tu dla odmiany jeden z najmądrzejszych postów w wątku. Zgoda, ale w temacie branży rozrywkowej niestety to lewa strona bruździ. Dawno nie widziałem robotów w grze, bo katolicka organizacja domagała się cenzury przemocy. Nieczęsto też widuję ataki chrześcijańskich grup na twórców gier z powodu gołego cyca na ekranie. Coś pamiętam o krzyku kościółka bo w jakiejś grze były odwrócone krzyże, ale to było tak dawno, że jeszcze miałem bujne włosy na głowie, a w kinach debiutował pierwszy Shrek
  4. Zostałeś laureatem Najgłupszego Posta w tym wątku. Niestety to jest dość typowe. Nie zgadzam się z czymś, więc zrobię z autora danej opinii kogoś gorszego, to poczuję się lepiej. I nie ważne, że to będą projekcje i bzdury. Ile razy już to było obalane to nie zliczę. Tak. Jasne. Wszyscy krytycy krytykują DEI bo nie mogą fapować. Wszyscy krytycy DEI to rasiści. Wszyscy krytycy to piwniczaki po 50tce, którzy krytykują gry/filmy dla młodszych graczy/widzów bo są niedorozwinięci czy cośtam. Od lat to samo, a potem wielkie zdziwko, że jakieś studio zamykają, bo przecież to mieli być tylko krzykacze internetowi a tu klapa finansowa? Ale no jak to! A zrozumieliby jakby się dowiedzieli czegoś z sensownej krytyki. Ale się nie dowiedzą, "bo to złe filmiki/youtubery były". DEI/WOKE nikomu nie przeszkadza, a jak przeszkadza to jesteś ista, fob i incel, bo każdy prawak to incel! Nieprawak zresztą też, jeśli ma odmienną opinię o czymś.
  5. Nie ma czegoś takiego jak "wyrosłem z grania, znudziło mi się". Problem jest w ilości funu jaki się czuje podczas gry. Powody: 1. jesteś za leniwy i nie pielęgnujesz hobby np. grając ciągle tylko i wyłącznie w bardzo ograniczony typ gier, zamiast dać szansę innym grom, w których zabawa rozpoczyna się później niż po 5 minutach od rozpoczęcia. Nawet w pojedynczych grach czasem bywają nudne pierwsze 2 godziny, bo pół godziny tutorial i durne cutscenki, a potem"płynem łutkom i bale niose" + często "masz tu 50 technik, które masz wbić na blachę i powodzenia z tym jak przysypiasz ze zmęczenia" 2. za mało funu pojawia się w mózgu podczas gry bo a) masz za słaby sprzęt, niedostosowana odległość, kupiasty monitor albo laptop, brak porządnego dodatku jak kierownica, wolant, VR itp. b) problem jest w Tobie - grasz niewyspany, zestresowany tak, że nie potrafisz zapomnieć o problemach podczas gry, próbujesz grać po robocie gdy od tygodnia niedosypiasz, albo sobie przepaliłeś systemy nagrody w mózgu używkami lub przeładowaniem bodźcami i teraz masz problem uzyskać radość z czegokolwiek. Póki co nie spotkałem jeszcze kogoś kto by mówił, że "wyrosłem z gier, już mnie to nie bawi", kto by nie miał tego typu problemów. Jakoś po pijaku bawią ich pierdoły 5x miej zabawne, albo jak zagrają u kogoś z lepszym sprzętem, to się okazuje, że gówno prawda, że się znudziło, bo jarało ich to jak kiedyś. No ale u kolegi jest 120Hz monitor, myszka na porządnej podkładce, a w domu laptopik, 25fps i podkładka 10x5cm z zacinającą się myszką z Biedronki za 5zł. Mówiąc krótko: to zazwyczaj jest pierd(dzie)lenie hobby zawsze można odratować.
  6. Czyli ofertą rosji jest bezwarunkowa kapitulacja - blokada do NATO - unicestwienie armii, aby łatwo było zaatakować w razie gdyby nie pykło z - wstawienie swoich proruskich przydupasów w rządzie Ukrainy - odblokowanie potoku gówna propagandowego w Russia Today i cerkwii rosyjskiej - jakieś pierdolenie o potencjalnie wrogich ruchach NATO Ławrow ma gębę, której bym sobie życzył u każdego skorumpowanego polityka. Niestety na zachodzie często głosuje się na to jak ktoś wygląda. Piękniś w Kanadzie, Makaron we Francji. Biejat czy Ogórek się wielu ludziom podobały i stąd miały te jakiekolwiek poparcie. A ławrow przynajmniej wygląda bardzo adekwatnie. Wizerunek pasuje do tego co mówi i robi. Widzisz i natychmiast masz ochotę kopnąć w jaja. Dla nieinteresujących się polityką - tak prościej.
  7. https://www.uploadvr.com/doja-cat-avatar-meta-horizon-worlds/ No, i wreszcie widać słuszny kierunek i priorytety Mety, oraz świetlaną przyszłość.
  8. A ja uważam, że to bardzo realne. Agentura rusków okazała się być najskuteczniejszą bronią w tej wojnie i raczej nie będą zwalniać. Węgry już można powiedzieć, że NATO zdradziły. Teraz niechby jeszcze za 5 lat ruskie pacynki dopchały się do władzy w Niemczech, Francji, Słowacji, Czechach, Austrii albo i Polski - i możemy się bardzo zdziwić jeśli w USA będzie to samo, z Vancem jako preziem. 5-8 lat to jest nic. Mija że się człowiek nawet nie obejrzy. Teraz czy za dwa lata na pewno nikt Polski nie zaatakuje.
  9. Najlepsza może nie, ale właśnie mignęła mi w recce remastera i co tu dużo mówić, epicka jest na pewno Wspaniała ciesząca oko grafika imponująca wręcz po zmienia ustawień w .ini i ta muzyka tworzyły magię świata gry, w którym naprawdę miło spędziłem wiele godzin. Remaster przywróci muzykę... ale niestety grafikę popsuli kompletnie. A tak się świetnie łaziło po tym świecie 19 lat temu przy tym: A co do tematu. Tego jest mnóstwo, ale na pewno TOPka to MDK Battlefield 1942 i 2 (PC) któryś z Ratchetów na PS2 ma też fajny soundtrack, ale zapomniałem teraz który Oczywiście Command and Conquer, StarCraft No i amigowe Lotusy i Jaguary XJ220 Lost Vikings.. dobra, starczy bo godzinę będę tego posta pisał
  10. O, kolejna ruska onuca wrzucona przez Volta. Odpalilem w środku filmu na minutę przeczuwając, że znajdę w ciągu tej 1 minuty jakieś bzdury. I się nie pomyliłem. Mówi: Biden od początku planował zniszczenie rosji i taki był plan od początku. Taa. Dlatego co bardziej kumaci wojskowi mówią, że jakby zachód podszedł do tematu poważnie, i dał co dał wcześniej, to sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Biden miał taki chytry plan, żeby pokonać szybko rosję, dlatego zamiast poważnie wesprzeć, zachód dawał Ukrainie w zasadzie niewiele ponad kroplówkę. Niektórzy analitycy zresztą są zdania, że USA nie chce aby rosja sromotnie przegrała i upadła, bo to też długoterminowo może nie być nic dobrego dla zachodu. A tu wchodzi koleś i gada, że Biden od początku robił wszystko żeby zniszczyć rosję. Przynajmniej poziom tych wrzutek cechuje konsekwencja. Zawsze dno.
  11. Czyli np. od takiego kogoś jak kapitan Lisowski z Meissnerem, do których filmików linkowałem wiele razy, w tym przed chwilą, a gdzie jest dużo mówione o tym jak nieciekawie wygląda kwestia infiltracji ruskiej agentury w Trumpa i jego przydupasów. A jakoś tego nie oglądasz...
  12. O, Porucznik Załamka i jego filmiki zniechęcające do służby w Polskiej Armii. Oczywiście w żadnym wypadku nie jest to mile widziane przez ruskich. Wcale. Choć burdel w armii jest, i owszem, ale może wiedzę o tym czerpać lepiej od kogoś kto nie śmierdzi onucą na kilometr jak Załamka.
  13. Odcinek 1500 serialu "Trump i jego ekipa nie ma żadnych powiązań z Kremlem. To wszystko tylko przypadek albo część genialnej strategii mającej przeciągnąć rosję na stronę USA przeciwko Chinom" - serial komediowo-dramatyczny Nic się nie staaaało. Magowcy nic się nie staaaaałooo.
  14. nie 4, a 3.75 czyli 3450, a nie 3600. Zresztą za tyle póki co była okazja raz. Czekamy na więcej (z nadzieją, bo dolar coś nie wydaje się wybierać w okolice 4zł) 5070 - za 2599 a nie 2500. I to nadal moim zdaniem jest o 600zł za dużo jak za kartę z 12GB VRAMu, ale realia są takie, że droższe modele 5060ti pewnie są droższe. edit: sprawdziłem. ŁO MATKO https://www.mediaexpert.pl/komputery-i-tablety/podzespoly-komputerowe/karty-graficzne/karta-graficzna-asus-geforce-rtx-5060-ti-dual-oc-8gb-dlss-4 5100 za 5080 to też więcej niż 4610, ile w tej chwili wynosi MSRP. Poza tym to najgorsze badziewia. I spoko, jeśliby sytuacja było normalna. Ale jest chora, bo za trochę metalu sobie krzyczą jakieś astronomiczne dopłaty, szczególnie w 5080 i 5090, ale i 4300 vs. 3600 w 5070 Ti jest chore, bo różnice w chłodzeniach i PCB nie usprawiedliwiają takich cen. Jakoś kiedyś różnica między tanim badziewiem a dobrym modelem potrafiła wynosić 150-200zł, a teraz to wygląda jakby aluminium i wentylatory były robione ze złota i kosztowały 10x więcej niż jeszcze 3-5 lat temu. No i 5090. Nadal prawie +30% względem MSRP za najtańszy badziew i dużo więcej za sensowne modele.
  15. Jeszcze nie oglądałem, ale historycznie - każdy dotychczasowy odcinek był warty obejrzenia. Polecam.
  16. Edit: trochę chaotycznie i koślawo napisałem. Sorry za to, że post jest długi i niepoukładany. Moim zdaniem osoby priorytetyzujące w Vr aspekt socjalny skupiają się nim tylko dlatego, że albo ich gry jako takie mało kręcą, albo nie znają potencjału jakie VR daje pojedynczemu graczowi. A może to ekstremalna forma ekstrowertyzmu (-tyki?) i jak nie ma innych to nie można się dobrze bawić? Do zwykłych ludzi nie mam pretensji. Ale takie gadanie z ust szefostwa Nintendo mnie naprawdę MOCNO wku(rz)a. "VR jest do dupy, bo izoluje i nie sprzyja interakcjom i słabo się nadaje do grania wspólnie". Bull fucking shit. Po pierwsze - nie musi. A często wręcz nie powinno, bo choć sam lubię grać ze znajomymi, to są gry gdzie po prostu lepiej się bawię samemu. A po drugie - nic nie stoi na przeszkodzi uczynić VR gaming najbardziej socjalną formą grania. Ale nie można robić tego tak, jak do tej pory próbowały wielkie korpo czyli od dupy strony. Nie można celować w casuali w ten sposób, że jednocześnie tym celowaniem wykluczamy niezbędne aspekty VRu, czyli właśnie wide FOV Żebyś się czuł że spędzasz czas z innymi musisz sprawić, aby dla mózgu nie było różnicy - żeby obecność innych czuło się tak samo jak w realu. Ale tego się nie da zrobić bez szerokiego (i wysokiego) FOV. Dalej mamy sam sprzęt - najpierw powinno się dać graczom core (entuzjastom gier i postępu) co potrzebne, aby oni pomogli w postępie i zbijaniu kosztów. Dopiero wtedy można się nastawiać na casuali. Nintendo Wii gówno by zdziałało jakby wystartowało w roku 1990 i w cenie obecnych 2000$. Odniosło sukces dlatego, że gracze core swoją pasją spowodowali rozwój sprzętu i zbicie kosztów. Powstały rozwiązania, zostały dopracowane itd. I wtedy można było dać casualom tanie Wii. Zamiast z VR czekać 20-30 lat aż coś się stanie przypadkiem, możnaby moment "infection point" przesunąć w czasie o dekadę do przodu - np. tym, żeby lekkie okularki na microOLEDach rozkręciły produkcję tego typu ekranów i optyki na tyle, żeby casuale mogli sobie kupić tego typu google za np. 500$. Podobnie z inną technologią jak body tracking. AI sobie już nieźle radzi z mimiką twarzy opartą o samo audio, ale casualom pewnie możnaby podpiąć dojarkę danych do ust (face tracking) i też by nie protestowali. Razem to by sprawiło, że spotkanie w VR nie różniłoby się praktycznie od spotkania na żywo - poza zapachem (oby nie! ) i dotykiem (tu chyba też oby nie ) Nawet z trackingiem samego ruchu głowy i kontrolerów, uczucie bycia w grze razem z prawdziwą osobą jest w VR znacznie większe niż w tradycyjnych grach. Trackery od chińskiego Pico już nie są jakoś mocno drogie, a mogą być w bliskiej przyszłości naprawdę tanie. Dźwięk już może być pozycjonowany (ponoć już jest na Questach, ale ja i tak wszystko słyszę z tyłu przez wadę słuchu, więc ciężko mi powiedzieć) - w sensie, że jak pograsz 4 znajomymi to dźwięk z ich mikrofonów będzie szedł z odpowiedniego punktu w przestrzeni. Ba. Ja mam nawet pomysły na wyniesienie VRu ponad możliwości spotkania się w realu, ale to temat na dłuższy tekst. W skrócie chodzi o pre-programowane reakcje znane z filmów i memów, które byłyby bardzo zabawne w VR i uatrakcyjniałyby spotkania. Jest też wiele do zrobienia w sensie uświadamiania ludzi co i jak z tym VRem. Prezentowałem VR łącznie 5 kobietom. Cztery z nich skupiały się na początku głównie na jednym aspekcie grania w VR - na tym jak mąż śmiesznie wygląda z tym na głowie, gdy macha do tego kontrolerami i ogólnie robi z siebie idiotę. Niestety TO jest ogromna przeszkoda dla casuali. Dasz takiemu/takiej wspaniały headset wide-FOV, lekki i wygodny, ale duży, to będzie "nieee, bo w tym się głupio wygląda". To jest moim zdaniem bardziej istotne dla nie-graczy. Nie sam ciężar czy brak komfortu bo oba te aspekty można zrobić porządnie nawet z niemal kilogramowym garnkiem na głowę. To jest kwestia kulturowa. Nie będzie łatwo szybko skorygować takie durne podejście do tematu, bo wiele osób z tych, dla których aspekt socjalny jest najważniejszy, to właśnie te osoby, którym się w głowie nie mieści idea mania wyje bambosza na to jak wyglądają w oczach innych i "co ludzie powiedzą?" jest dla nich niczym religia. Proponowałem koledze pogranie na jego ogródku w VR. Powiedział, że "nie, bo żona zobaczy i będzie mu truła dupę, że wygląda i zachowuje się jak debil". Przykre, serio. A to niemal dosłowny, pradziwy cytat. Jeden z wielu powodów, przez który uważam, że wielkie korpo w ostatniej dekadzie popełniły katastrofalny błąd priorytetyzując casuali w VR. A na kinecta jestem uczulony. Nigdy nie pozbył się wad dyskwalifikujących go z core gamingu, zmarnował potencjał developerów którzy mogliby w tym czasie robić coś fajniejszego i ogólnie bez VR tego typu rozrywka zawsze pozostanie tech-demem albo popierdółką.
  17. Jakie kilkanaście innych tematów? Przecież to nie ja zmieniam temat. Ja chciałem tylko żebyś mi wytłumaczył jak można być zwolennikiem partii, której Braun nie przeszkadzał, a jednocześnie pisać, że się brzydzi proruskością Czarzastego. A że dowodów (ok, w sensie stricte prawnym - poszlak) na agenturalność Brauna (choć są od niego gorsi w Konfie) jest aż tyle to chyba nie moja wina. Dobra, bo jest niedziela i nie wypada zmuszać nikogo do pracy w niedzielę. Wierzący czy nie, każdemu należy się trochę odpoczynku. Miłego dnia
  18. a ja myślałem, że podałem mnóstwo danych, w tym linków, które obalały twoje bzdury. Ale można i tak - nazywać wszystko co nie pasuje bełkotem i pora na CSa. Czyli jednocześnie za mało wrzucam i za dużo wrzucam. To ma sens! Przeczytaj co napisałeś. Powoli.
  19. Włączyć dźwięk
  20. nie nie, kolego. To tak nie działa. Chcesz argument na swoją korzyść to musisz ty tego poszukać. Tłumaczenie złodzieja, że on tak naprawdę to tylko chciał rower pożyczyć też z reguły zbyt wiarygodne nie jest. Oczywiście. I nie ma to żadnego związku z tematem o którym dyskutujemy. Braun nie był na oficjalnym spotkaniu. Pojechał tam prywatnie lub w ramach swoich organizacji, fundacji, jako partia polityczna czy co to tam było. To nie są porównywalne rzeczy. I jeszcze jedno - co innego jak polityk ma spotkanie z developerami i potem mamy ustawy o dopłacie do mieszkań. To jest korupcja i defraudacja publicznych pieniędzy - należy się więzienie. A za zdradę i współpracę z ruskimi szpiegami, należy się dożywocie lub kara śmieci (edit: miało być "śmierci" ale kara dla śmieci też pasuje), którą Braun tak popiera zresztą. Do którego fragmentu mojej wypowiedzi się tu odnosisz? Bo nie wiem o co ci teraz chodzi. tą płytę już puszczałeś. Korwin to stary wyga polityczny. Najpierw myśli jak coś zostanie odebrane, a potem robi i mówi. Dla mnie jest oczywiste, że nie ryzykowaliby rozmowy z nim gdyby nie byli przekonani, że nie będzie im psuł narracji. A oburzanie się na krytykę komunizmu jest tak śmiesznie idiotyczne, że idealnie pasuje. Nic w propagandzie ruskom nie psuje, bo Putin nie pcha komunizmu jako głównego przekazu. Pcha antypolskość, antyukraińskość, anty-NATO i anty-europejskość. To są ważne rzeczy, a inne można poświęcić dla wzmocnienia narracji. Przecież ruska agentura wpływu odnosi ogromne sukcesy. I ja mam być idiotą i zakładać, że tak skuteczna organizacja jak kremlinowi propagandyści nie podjęła kilku prostych i oczywistych kroków przed zaproszeniem do swojej własnej stacji Korwina? No chyba raczysz żartować. A. Zapomniełem w mojej wyliczance napisać, że Braun pochwala AfD. Partię która jest naprawdę mocno wroga Polsce i z udowodnionymi przypadkami korupcji i przyjmowania kasy od ruskich. To sto ósmy "tylko przypadek". Jakbyś był, to byś choćby po mojej wyliczance odnośnie Brauna nabrał podejrzeń. Przeleciałaby ci przez głowę myśl "Czy może jednak się mylę i faktycznie w konfie zadomowiła się ruska agentura?" Mi też było najbliżej do głosowania na konfę, bo uważam politykę zapraszania tutaj obcych kulturowo nachodźców za największy problem dla przyszłości tego kraju. Ja nawet zgadzam się z kilkoma rzeczami, które mówi Korwin czy Braun. Ale nigdy nie byłem wyznawcą konfy, ani ich fanem. Nigdy się nie łudziłem, że oni są lekiem na wszystko co złe w rządach POPISU. I choćpopieram niektóre z rzeczy, o których mówi Mencen czy Bosak i cieszy mnie gdy jako jedynie czasem głosują w interesie Polaków, gdy inni wolą się podlizywać lewicy nie patrząc na skutki, to jednak do zagłosowania na Mencena i konfę nie zmusi mnie nikt, bo ja pamiętam życie w PRLu. I pamiętam zagrożenie kiblowaniem w podstawówce, bo nie chciałem nawet prowadzić zeszytu do ruskiego. Nie chciałem się go uczyć, nie zamierzałem robić niczego i w zeszycie miałem same denne żarty, zamiast cyrylicy. Wychowawczyni mnie lubiła i się za mną wstawiła, potem wytłumaczyła, że moja wrogość do ruskiego jest zrozumiała ale głupia i żebym jednak przepisał od kogoś zeszyt i zaliczył sprawdzian poprawkowy. Był rok 1992. Ja obserwowałem różnicę jaką dawało wlewanie się zachodu do Polski. I nie chciałem mieć nic wspólnego z ruską przeszłością Polski. Pamiętam jedzenie chleba z cukrem i pamiętam stanie w kolejkach bo niczego nie było. I bardzo już serdecznie podziękuję za tego typu rządy. Piszesz, że oburza cię Czarzasty a naganiasz ludzi do głosowania na najbardziej zinfiltrowaną przez rusków partię. Jakbyś był zwykłym człowiekiem, któremu nie płacą za naganiania ludzi do głosowania na proruskich, to byś się moim zdaniem zachowywał inaczej i nie zaprzeczał raz po raz logice. Jedynie doświadczenie ze świata realnego sprawia, że mam pół promila nadzei, że to tylko głupota, że ci za to nie płacą, że nie jesteś botem AI. Znam kolegę od 35 lat. Obecnie co drugie zdanie o polityce to powtarzanie bełkotu propagandystów pisu. On jest po studiach. Nie jest debilem. A jednak nasiąknął tymi bzdurami i uważa pis za partię bardzo dobrą dla Polski, której rządy są 10000x lepsze od rządów PO, bo PO to zdrajcy i złodzieje, a Jarek to człowiek o dobrym sercu, któremu zależy na losie Polaków. Gdyby nie ta znajomość, nie uwierzyłbym, że to w ogóle możliwe, żeby normalny człowiek dał się tak zmanipulować. Jednak w twoim przypadku moje przekonanie, że jesteś tu "na służbie" wynosi ponad 99% ***** Aha, czyli źle złapałem kontekst. OK, w takim razie sorry za tamtą linijkę
  21. Nie czytam przepychanek z trolem. Proszę o update: Czy już ustalono, że wszyscy przeciwnicy DEI/woke i osoby które mają choćby czelność być przeciwnikiem tego typu ruchów ogólnie, to ciemnogród? Bo jakby to powiedzieć. Jeśli tak, to ja się kwalifikuję. I bardzo mi przez to smutno. Tak smutno jak na widok informacji o anulowaniu kolejnego sezonu serialiku opartego głównie na DEI.
  22. The fewer Wrzucę w spojler jakby ktoś nie obejrzał memów w poście wyżej jakimś cudem:
  23. Chyba już ci pisałem, że odwracanie kota ogonem, fikołki i zbaczanie z tematu na mnie nie działa. Odnieś się do fotek Brauna na prywatnej wycieczce do rosji, z gościem wypierd(dzie)lonym z Polski za szpiegostwo. A nie mi pierdolety pociskasz nie na temat o jakimś Tusku. Gówno mnie Tusek obchodzi. Nigdy go w niczym nie broniłem i nie zamierzam bo mam o nim bardzo negatywną opinię. Po raz kolejny - sorry, ale gówno mnie obchodzi jakiś Rafał. Nie schodź z tematu. Co ma do Ukrainy LGBT? A czekaj. Już wiem. Jedyne co łączy LGBT z Ukrainą to fakt, że oba tematy łączy ruska propaganda. Napiszę powoli i tak też przeczytaj. Korwin. Pojechał. Do. Ruskiej. Telewizji. Prowadzonej. Przez. Ruski. Rząd. I ich. Propagandystów. A teraz niespodzianka - obejrzałem to wystąpienie i zaleciało onucową narracją w jego wypowiedzi co najmniej raz, albo i więcej, już nie pamiętam, bo to dawno było. Ale obejrzałem. A to, że się z nim nie we wszystkim zgadzali to już tłumaczyłem. Próbowalem ci tłumaczyć. Że na tym polega scenariusz, omówiony zapewne przed nagraniem. Jakby z niczym się nie różnili, to źle by było dla albo ruskiej propagandy w rosji albo osłabiłoby to skuteczność proruskich narracji w Polsce. Ty myślisz, że do ruskiej propagandówki się zaprasza byle kogo z przypadku, bo tak? Pewnie owszem, w przypadku niższej rangi. Ale nie gdy chodzi o dość rozpoznawalnego polityka (wrogiego w oczach rosji) państwa. W tym linku tak. A w innych? I czemu nie widzę odniesienia się do reszty? ZAWSZE wybierasz co najwygodniejsze. Jak chcesz udawać zwykłego usera chcącego tylko dyskusji, to się musisz bardziej postarać, bo póki co niestety wypadasz dość słabo. edit: zapomniałem napisać, że bycie przeciwko wejściu Finalndii i Szwecji do NATO to absolutny skandal i głosowałbym za dożywociem za takie zdradzieckie głosowanie w wykonaniu Brauna. To jest zdrada. Nie ma o czym dyskutować. Brak wejścia tych krajów do NATO osłabia naszą obronność przed agresywną rosją. Tego nie wybronisz. I tak, postawa Turcji w tym temacie też mnie irytuje. @bergercsO kim pisałeś? Może faktycznie nie złapałem kontekstu. Stary. Ja to piasałem zaraz po pobudce. Jeszcze bez kawy. Jakbyś mi matkę obraził to nie miałbym siły wydobyć z siebie żadnych emocji w tym stanie. Jakbym miał być o 1% spokojniejszy to byś przeczytał kpj[[gpkgjkghjkg[hjkg (napisane przez czoło po tym jak zasnąłem i głowa opadła w okolice Entera) Ja ogólnie jestem spokojny człowiek. Mam uczulenie na przemądrzałych bufonów, którzy robią projekcje, często zgrywając mędrców w temacie o którym nie mają pojęcia. Ale to w zasadzie tyle z emocji na tym forum. Dlaczego miałbym się denerwować przy rozwalcowywaniu proruskich fikołków? Mnie to wręcz cieszy. Mam wrażenie, że robię coś pożytecznego obnażając bzdury i psując plany na szerzenie ruskiej narracji. Jedyne emocje to śmiech, bo w ciągu ostatnich 24h kilka razy się zaśmiałem czytając bzdury jakie napisałeś i raz podczas pisania parodii w moim poście odpowiadającym na te bzdury.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...