Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    4 405
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. wow! Mój test polegał na zadaniu AI czegoś, co trudno znaleźć w tym, co już zostało stworzone. Dotychczas różne AI polegały na moim teście. Aż do teraz.. Kolega ma wykupionego GPT i wszedł ten nowy model. Posłałem mu mój prompt: A futuristic race scene. Instead of pod racing vehicles, the drivers race on jet-fueled toilet bowls. One racer has funny big moustache in style of Yosemite Sam's moustache. nawet wąsa dał radę
  2. Zabawne, że to ty zacząłeś pisać do mnie na tej dokładnie zasadzie. Zero rozumienia, zero argumentów, jakieś pisanie o swoich urojeniach (trzeci raz ci staram się wyjaśnić, że przypisujesz mi postawę, poglądy i dyskusje na temat, w którym nie brałem udziału, nie miałem opinii i nie prezentowałem żadnej postawy.) i potem chamskie obrażanie. A wytknięcie chamstwa jeszcze ubierasz w atak personalny. To ty zacząłeś od chamstwa w moją stronę. W każdym poście nie potrafisz się powstrzymać od pisania jak wiele głupszy jestem od ciebie. Lądujesz w ignorowanych z innymi nadętymi bufonami, a o twoim IQ pisać nic nie muszę, bo wszyscy widzą sami i mają własne opinie, których na szczęście nie wylewają w każdym poście, bo to nie plebiscyt. To forum dyskusyjne. Takie coś, gdzie się odnosisz do argumentów innych a nie tych ze swoich urojeń, takie coś gdzie używasz własnych argumentów bez obrażania innych i obwieszczania całemu światu co 5 sekund "ależ jestem zajebisty" i takie coś, gdzie ludzie mogą zweryfikować bzdury gdy jakiś pajac, któremu wytknięto chamstwo, brak argumentów, próbuje to zarzucać komuś innemu.
  3. Nie wybaczam. Nie pierwszy raz piszesz w takim obraźliwym i bufoniarskim tonie wąchając własne pierdy. Poszukaj w słowniku słowa kultura osobista i poradnika nt. niewrzucania innym słów i poglądów, które sobie uroiłeś albo przełożyłeś na kogoś na podstawie tego, co pisali kompletnie inni ludzie. Zawołaj jak wyjmiesz głowę z własnej dupy i nauczysz się korzystać z forum dyskusyjnego.
  4. Oldman Ty gadasz sam ze sobą, wymyślasz sobie co ktoś niby myśli lub pisze i potem ogłaszasz światu jakie to jest głupie Ja nawet słowem nie pisałem o tym o czym się rozpisałeś. Po czytaniu tego co wypisujesz zadałem proste pytanie, bo sprawiasz wrażenie jakbyś nie miał pojęcia jak absurdalne są żądania Rosji. To w jak dramatycznej sytuacji jest Ukraina to osobny temat.
  5. https://videocardz.com/newz/nvidia-doesnt-want-geforce-rtx-5060-ti-8gb-reviews Ale chamstwo, ja pierdzielę. AMD mogłoby zgarnąć marketingu i PRu wartego całe góry pieniędzy, gdyby tylko oparli swoją strategię na "nie traktujemy graczy tak chamsko jak NV". Nvidia sama dostarcza tyle paliwa do krytyki, że pokazanie kontrastu do własnych działań bardzo by pomogło marce Radeon i odzyskiwaniu udziałów w rynku (np. poprzez wycenę 90xx na poziomie dobrym dla gracza, a nie tylko mniej złym na tle Nvidii) czy... nie robieniem takich zagrywek jak ta tutaj. Swoją drogą to aż dziwne, że takie zagrywki Nvidii ciągle uchodzą płazem. Przecież to co odwalają nie powinno być legalne. Słupki z FG, używanie słów "performance" przy klatkach wygenerowanych, a teraz nieuczciwa manipulacja recenzjami.
  6. Oldman Chyba nie bardzo rozumiesz jakie konsekwencje idą za zaakceptowaniem tego co Rosja się domaga od Ukrainy.
  7. Po proruskich tyradach mazurka i laurce dla ruskiej propagandy w wykonaniu tej rodzimej "Zacharowej" na Kanale Zero, teraz wrzucili takie coś: Nie ma tu nic poza wyciętymi wypowiedziami Brauna. Dosłownie darmowy hosting dla Brauna. Tfu na tego ruskiego agenta. Głosują na niego tylko ludzie zbyt głupi, żeby się połapać, że im ściemnia i kłamie prosto w oczy. Głosują chcący w TV oglądać delegacje bratniego narodu z Ławrowem lub Fiutinem na czele, witane z rozmachem przez Gaśnicowego w Warszawie. PS. Voltq będzie na niego głosował. Co za zaskoczenie! I wysyp ruskich troli piszących niemal poezję na cześć Brauna pod filmikiem, też jest ogromną niespodzianką
  8. Dajcie spokój z rokiem 1995. Chcecie porównywać do współczesnych czasów mających jakiś związek, to może lepiej 2005-2008. Klocek był tani, a 3 lata po premierze to już tani jak barszcz. 1995 to za szybko po PRLu. Wtedy jeszcze nic u nas nie było normalne a na moim zadupiu Playstation 1 w pierwszych latach jego istnienia miał tylko jeden koleś z bardzo bogatymi rodzicami. Podobnie z cenami gier na N64. Albo z cenami gier na CD w 1994r. które na dzisiejsze by wynosiły pewnie coś koło 750-1000zł.
  9. Przypominam sobie, że nie tak dawno Tusk też szokował czymś jakby zmiana kierunku o 180°. Wtedy mówił o obronie granic i kraju przed nielegalnymi nachodźcami (których jednak po imieniu jeszcze nigdy nie odważył się nazwać) I co? I oczywiście, że na gadaniu przed wyborami się skończyło. A nie. Czekaj. Jeszcze jakieś ruchy pozorne i walenie ściemy ostatnio z tymi zmianami w prawie do azylu.
  10. Blokowanie modyfikacji gry, gdy ta modyfikacja nikomu nie szkodzi. Nikogo nie obraża, nikomu krzywdy nie robi. Jeszcze nie widziałem, żeby flaga Ameryki nawoływała do nienawiści do kogokolwiek. Ci ludzie z kultu woke są po prostu odklejeni tak, że należałoby ich leczyć farmakologicznie. To nie pierwszy raz. Wcześniej dostawali ataku wścieklizny na widok wklejek "it's OK to be white". Innym razem uznali, że gest OK jest obraźliwy, rasistowski, transfobiczny czy mizoginistyczny. Gdybym ja zrobił grę, a ktoś by pozamieniał modele postaci na jakieś badziewie którego nie lubię, dzięki czemu taka wersja gry by go bardziej bawiła, to bym to pochwalił a nie krytykował. A żeby marnować czas i pieniądze tylko po to, żeby zblokować, żeby "dołożyć" grupie, której się nie lubi bo krytykuje światopogląd... Chore.
  11. A mój pogląd wygląda tak:
  12. Nie chodziło mi o to, że przez minimalną wzrosły koszty żywności. Chodziło mi o to, że nie wiem ja w innych miejscach ale w moim zadupiu ci z minimalną NIE MAJĄ lepiej mimo jej wzrostu. Nic ten wzrost im nie dał, a nawet bym powiedział, że jest gorzej. Nie ma za co chwalić PISu - o to mi chodziło.
  13. Może to kwestia różnic regionalnych oraz duże miasto vs. małe, ale jakoś nie zaobserwowałem poprawy. Raczej odwrotnie. Biedota ma jeszcze trudniej, bo co po podwyżce jak wszystko w domowym budżecie drożeje w tempie 10x wyższym niż oficjalne dane o inflacji. Zresztą co ja gadam "wszystko". Wystarczy skupić się na kosztach ogrzewania, bo ci opalający dotąd tanim drewnem i węglem nagle są zmuszani do ogromnych wydatków na zmianę i potem o wiele droższe ogrzewanie zimą. Jedzenie też poszło często o +300% w ciągu kilku lat, opłaty za wodę i śmieci +200%, nowe nakazy i zakazy itp. - więc gadanie pisu o podwyższeniu minimalnej można moim zdaniem w buty schować. ARCYmądre. On w końcu jest arystokracją umysłową tutaj pośród chłopstwa i plebsu.
  14. Nic. Trump wpisuje się w to co robi Putin - czyli gra na czas, bo czas jest na ich korzyść, niestety. Puści swoim jakieś ściemy, że obie strony są winne, tak jak przecież "Ukraina jest tak samo winna wojny jak Rosja bo była głupia i chciała się bronić przed państwem 20x większym od siebie" i będzie staał się omijać temat. Zwolennikom MAGA już zwisa. Ważne, że Ameryka nie wysyła miliardów ani amerykańskich chłopców do Walki dla "ukraińskich oligarchów" i reszta ich nie obchodzi. A dopóki Trump ma ich poparcie, to dla niego "jest dobrze". Przyszli smutni panowie, dali jej wybór "albo gadasz co nakazujemy gadać i dostajesz za to nowy kibel czy dwa worki kartofli, albo nie gadasz i Sasza i Wania niechcący się przewrócą przechodząc obok, łamiąc ci nogi przy upadaniu". Przecież to Rosja. U nich terror ma długie tradycje. Babka na pewno sama z siebie tak nie gadała. Pytanie tylko czy nakłonili ją korzyściami czy groźbami.
  15. Nie popadajmy w skrajność. Grafika powinna cieszyć, co nie znaczy, że ma być to jedynym atutem. Masz mieć radochę z oglądania fajnych widoków, fajnych konstrukcji, fajnych animacji, fajnie wyglądających jednostek i tak dalej, a nie jakieś guano dla przedszkolaków z ilością geometrii i tekstur rodem z roku 2000. W VR mogłyby być fajne prezentacje technologii, pokazy jak działają machiny i różne sprzęty. Ale to by trzeba zrobić grę porządnie, z większym budżetem i pod tylko i wyłącznie PC VR i to pod sprzęty góra sprzed kilku lat a nie pod Ryzena 5600 z RTX 2060. W 1993r grałem w Civ 1 i się cieszyłem z obrazka na którym był pałac do którego dobudowywały się kolejne elementy. W Centurionie cieszyło oko jak te armie się poruszały albo jak były wyścigi rydwanów czy bieda-walki z Colloseum. To wszystko sprawiało, że jako dzieciak chciałem grać dalej nie tylko bo się fajnie grało i chciałem grę "przejść" ale też dlatego, że nigdy nie wiadomo co fajnego zaraz zobaczę jeśli przejdę dalej. Bez tego ludzie tacy jak ja, się będą przy "strategiach" nudzić. Tymczasem jak kompletnie mnie nie interesują już filmy o starożytnym Rzymie czy Grecji, tak budowle z tamtych czasów w pełnym VR bym chętnie pozwiedzał - choć tylko przez chwilę, ale jakby takich atrakcji były setki to byłaby to fajna "marchewka na kiju". W Panzer Generalu z 1995r. też grałem po części dlatego, że były fajne animacje atakujących wojsk i fajne udźwiękowienie. Czy w ogóle bym w to pograł jakby była tylko surowa plansza z pionkami? Może. A może nie. Jak obejrzałem już wszystko to jakoś nie zostałem przy grze na dłużej. Nie to, że winna gra, bo to ponoć wspaniała gra strategiczna jak na swoje czasy, ale ja chyba po prostu nie jestem strategiem i mnie to jakoś mocno nie jara. Nawet w Walkabout Minigolfie działa ta stara zasada "jak przejdę dalej to zobaczę coś fajnego" w przypadku odblokowywania wersji nocnych, które wyglądają często bardzo fajnie i cieszą oko, a latanie po nich sprawia przyjemność mimo gównianej (nie)mocy mobilnego cipu. Podobnie w Red Matter 2 czy 7th Guest - grałem choć sama gra i gameplay to nie do końca to, co lubię. Bo chciałem zobaczyć co będzie dalej, tak graficznie jak i w kwestii interakcji. I gry "strategiczne" dla "niedzielnych strategów" kiedyś właśnie to rozumiały i stąd były urozmaicenia. W Centurionie walki i wyścigi, w North & South zdobywanie fortów. W VR też możnaby ten temat pociągnąć mocno rozszerzając potencjalną grupę odbiorców, bo faktycznie bez formy Beyonda 2 albo trybu grania na leżąco, surowe plansze pełne pionków w grach dla jajogłowych strategów, za wiele na VR nie zyskają. A dokładniej to nic.
  16. Ja tam odpalałem Civ 2 i gapiłem się w ekran często nonstop przez.. ee.. jakieś 7 godzin, bo trzeba było wykorzystać kompa. Od rana był włączony i graliśmy razem. Ale niestety był wspólny, więc jak się widziało brata przy Dune 2 czy Cywilizacji, to się mu zazdrościło a jak głupek jeden wyszedł z domu i nie grał, to się korzystało z okazji na "bonus time". (Najpierw bo PC był na ławie tam, gdzie nie tak dawno temu było tylko 8bitowe Atari, a potem bo na tego następnego wspólnego PieCa oszczędzaliśmy z bólem przez wiele lat i potem były bitwy kto teraz gra, kto grał więcej wczoraj i kto zaczyna dzisiaj i że ja, bo jak nie to powiem mamie, że znowu oblał egzamin z matmy. ) Dziś i bez VR nie mam zdrowia, żeby grać choćby i 3 godziny nonstop, ale w Cywilizację z fajną stylistyką i naprawdę imponującą oprawą - grałbym na pewno. Choćby dla oglądania tego wszystkiego w VR. Tu jest spory potencjał na tej samej zasadzie, na której tak imponowała Cywilizacja 2, w której jak krytycznie spojrzeć, więcej myślenia spędzałem na wymyślaniu śmiesznych nazw dla swoich miast, niż na obmyślaniu strategii wojskowych. No w sumie to trochę się myślało przy wybieraniu miejsc na miasta i przy planowaniu ich rozwoju, ścieżek nauki itp. ale bądźmy szczerzy - stratega granie w Civ 1 i 2 ze mnie nie robiło PS. Obejrzałem więcej recek Pimaxa Super i przyznam, że o ile nie są to opinie opłacone i O ILE (co VR sim guy sam mówi wprost) to nie jest efekt dokładnego przebierania i wysłania do recek najlepszego egzemplarza, który się mocno różni od masówki jakością) - to jestem mile zaskoczony. Owszem, brak 120Hz, problemy z chromatic aberration, gorszy local dimming niż w Pimaxie Crystal to dyskwalifikacja w moich oczach sprzętu za ponad 10 kafli, ale miło mnie zaskoczyły zmiany tam, gdzie mnie to naprawdę uwierało. Headset nie lata tak wkur(z)ająco na głowie przy szybszym rozglądaniu się, nie ma niepotrzebnego trybu standalone, ma większy FOV niż Crystal i nie ma tego czym mnie odrzuciło od tematu po pierwszych prezentacjach na targach - choć akurat to może powrócić gdy szarzy Kowalscy dostaną swoje sprzęty, bo w końcu to PImax i jak się trafi wadliwy ekran czy optyka to zamiast wyrzucić jest "oj tam, pchamy, może trafi na debila co nie odeśle i zaoszczędzimy". Jeśli po roku nie wylezą problemy i stanie się cud co do podejścia do klienta w sprawach gwarancji i jeśli da się wykupić gdzieś usługę ala gwarancja, żeby chociaż 3 lata mieć święty spokój, to nazwę to realną alterantywą dla ultra-mega-bezsensownie-zabardzo-drogiego PCVR.
  17. Tekst znika po sekundzie, taki mechanizm WP. Także nie wiem czego nie chce powiedzieć Witkoff. WP:
  18. Dobra, Zmieńmy strategie na "strategie". plepleple o niczym, zwijam w spojler z szacunku do Waszego czasu. Czytać w razie problemów z działaniem internetu podczas posiedzenia na tronie, gdy w pobliżu nie ma szamponów, których etykietki można poczytać dla zabicia czasu.
  19. https://www.uploadvr.com/civilization-vii-vr-review-a-claustrophobic-take-on-bringing-strategy-to-vr-mr/ Raz, że na PC gra wygląda do bani, bo stylistyka i wybory grafików i animatorów są delikatnie mówiąc nietrafne, a dwa, że tego typu gra - jak zauważył tutaj recenzent - powinna zachwycać oprawą. Było nie olewać PC VRu to by takie próby przenoszenia strategii do VR się udawały. A dopiero co widziałem na YT recenzję Train Simulator, gdzie koleś nawet w tytule dał "grafika się czasem nie liczy, a czasem jest najważniejsza" i w podsumowaniu mówi, że może i gra byłaby spoko, w sensie że wszystko poza grafą jest OK.. ale ta grafika pozbawia granie w tą grę sensu. I ma rację, bo wygląda jak gra na VooDoo 2 8MB i Pentium II 233MHz. Tragedia. Przecież nawet Cywilizacja 1 i 2 zachwycały wizualnie. Jedynka była w czasach, gdy zobaczenie "dobudowującego się" pałacu było czymś fajnym do oglądania. Dwójka to już na bogato - cywilopedia, mnóstwo świetnych grafik, zdjęć i animacji. Czyli odsłony z roku 1991 i 1997 spełniały ten wspomniany przez recenzenta warunek, a ta odsłona na VR nie spełnia. Oczywiście trzeba brać poprawkę na czasy i jakby dali grafię z Civ 2 to nie znaczyłoby, że jest OK, bo tamte gry były fajne wizualnie jak na swoje czasy. I jak sobie latam nad mapką egipską w Walkabout Minigolf to potrafię sobie wyobrazić strategie naprawdę cieszące oko. Tylko jest ten problem, że musiałoby być co najmniej z 5x więcej geometrii i detali. Tymczasem Quest 3 nie jest nawet o 50% szybszy w tej kwestii od Questa 2, na którego zaprojektowano tą mapkę. Ci sami krawaciarze nie mający pojęcia czemu gry dla dzieciarni sprzedają się lepiej i więcej dzieciarni gra na Questach niż starszych graczy, tego prostego problemu też nie zrozumieją. Podobnie jak ci co wydali Grida. Gierka spoko, ale brak supportu dla fizycznych kierownic i naprawdę tragicznie biedna oprawa na poziomie gier w 3D Vision z roku 2002 (tak, grałem wtedy już w 3D i mam punkt odniesienia) pogrzebały sukces finansowy tego tytułu. Ofiar "standalone only" jest więcej. Branża VR i gracze VR desperacko potrzebują konsoli o mocy PS5 + 50% proca, w cenie poniżej 500$, jako bazy do gier VR. Ale tego się nie doczekamy w tej dekadzie A ja w 2015r. toczyłem batalie w dyskusjach na forum Oculusa argumentując, że PCVR powinien być zdecydowanym głównym kierunkiem. Krytykowałem nawet marnowanie zasobów na mobilne VR, a od momentu zmiany kierunku w stronę Gear VR niemal krzyczałem, że to zły kierunek. "and here we are..."
  20. Jak nie trzeba sobie niczego wycinać, to chyba też się skuszę. Odkąd pamiętam, zawsze wpierd(zie)lałem jak świnia (w sensie, że dużo) i dla 500zł mogę się nawet nauczyć jąkać jak Porky.
  21. No i kolejny +1 do tezy, ze Trump jest agentem Rosji albo robi co mu Kremliny każą: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/donald-trump-uderza-w-wolodymyra-zelenskiego-on-zawsze-chce-nabyc-rakiety/t1ldsy3 1. Oficjalna narracja Trumpa, to że jest twardy w stosunku do Ukrainy tylko dlatego, że Ameryka na tym straciła sporo kasy. Jest też przede wszystkim biznesmenem, co często podkreśla. Więc powinien go interesować zysk tak jego jak i zysk dla USA. Do dziś zresztą nie zmienił swojego kłamstwa o 300 miliardach (jest tylko 80 i do tego część z tego trafiła do amerykańskich koncernów zbrojeniowych 2. A teraz pytany o to, że Żelensky chce KUPIĆ sprzęt za grube miliardy nie wie jak ma powiedzieć, że na to się nie zgodzi, więc wyskakuje z tekstem "on zawsze chce rakiety. Głupi był, że zaczynał wojnę z 20x większym krajem." Że k.. co?! Co to w ogóle ma niby znaczyć? W ciągu 2 dni wali tekstem, że śmierć cywili z rąk ruskich agresorów to "pomyłka" i dziś atak na Zelenskiego i oskarżanie go znowu o to, że wywołał wojnę i nawet nie potrafienie powiedzieć "no jak zapłacą za te patrioty to spoko, czemu nie"? Tak. To ma sens. To jest tylko taka strategia na wzmocnienie USA. Jasne. Wcale nie jest ruskim dupolizem. Wcale. A gdzieżby tam. Ja serio chyba zostanę naukowcem badającym działanie mózgu, bo zaczynam być wręcz zafascynowany jakim cudem niektórzy na świecie i także w tym wątku, przy tak przytłaczającej ilości dowodów, NADAL myślą, że Trump wcale na sznurku Fiutina nie jest. Co się w tych głowach musi dziać.. Jak ludzie mogą konfrontować się z faktami i je ignorować.
  22. @Fatality Ale czemu robisz to samo co w Polsce z pisem od dekady? Krytykuje pis = POwiec! Krytykuje PO - PISowiec! To jest kretynizm. Akurat kulą w płot, bo ja o tym co robią od 2018r. Demokraci wiem całkiem sporo. Nawet napisałem ostatnio w politycznym listę tego, co w ich działaniach wkurzyło ludzi, którzy za Trumpem nie przepadali, ale zagłosowali na niego bo mieli dość tego co odwalali Demokraci. To, że krytykuję jedną stronę, nie znaczy, że jestem ślepym wyznawcą przeciwnej. Natomiast prawica dużo mówiła o wolności słowa i stronniczości mediów... a robi dokładnie to samo. I owszem. Jeśli ja zakładam, że prawdziwi "doradcy" Trumpa i jego przydupasów są na Kremlu to ekstrapoluję z zachowania Baćki i Orbana a nawet naszych Jarkaczy, że będą wprowadzać kroki rodem z Rosji. Zamykanie ust krytykom, sranie na wolność słowa, kryminalizacja poglądów, które się nie podobają władzy i tak dalej. Trump już od samego początku rozwala FBI, CIA i całe "oczy i uszy" Ameryki. Jeszcze tylko kontrola nad mediami i może zrobić się tak jak na Węgrzech czy w Rosji. Dziś są inne czasy i nawet jakby 60% społeczeństwa chciała odejścia Trumpa od władzy to nie będzie to takie proste, bo teraz wszystko śledzi wszystkich. AI poda na tacy kto może "nabruździć" Trumpowi. "Dajcie mi człowieka a jakiś hak się na pewno znajdzie" (czy jak to tam szło) Ostatnio mignął mi nagłówek (jak piszę o czymś o czym nie wiem to się do tego przyznaję więc tak samo teraz - nie kliknąłem, nie znam wiarygodności tego newsa, nie wiem, może był to fake) że już się trumpownia zabiera za AI mające podawać kto z otoczenia Trumpa krytykuje działania jego czy Muska. Telewizje tracą na znaczeniu. Różnie może być. Jeśli następne wybory wygrają trumpiści a następnym prezydentem zostanie Vance, to mogą zrobić z USA Bantustan w takim tempie, że ludziom szczęki opadną ze zdziwienia. Jest to moim zdaniem realny scenariusz. A Demokraci? Ich podejrzewam o dokładnie takie same mafijne zapędy. Już w ostatnich latach pokazali jak im blisko do stalinowskich metod kontroli informacji + kombinowanie z głosowaniem, jak właśnie te prawa głosowania dla ludzi z kij wie kąd, którzy nie mają nawet dowodu, o potwierdzeniu amerykańskiego obywatelstwa nie mówiąc. Jeśli grupa polityków ma w dupie nawet to czy kompletnie rozwalą cały kraj, a skupia się tylko na swojej władzy i korzyściach, nie cofają się przed łamaniem prawa i są przesłanki podejrzewać, że nie cofną sie nawet przed morderstwem, to nazywam to rządami/grupami mafijnymi.
  23. Nie o grach, ale DEI z tego się aż wylewa.
  24. Przesadzasz. Jest mała, ale realna szansa, że nie zmafiozują calego aparatu państwa i kontroli nad mediami tak, żeby niedopuścić do wygranej przeciwników Trumpa już nigdy. A to znaczy, że po Trumpie może przyjść władza antytrumpowska, która zerwie zgniły "sojusz" z Rosją i wróci na stare tory. Turcja? Raczysz żartować. Oni się z ruskami dogadaliby w ciągu godziny w razie ataku ruskich. Władza Errorgana nie raz pokazała ile dla nich jest warte członkostwo w NATO. Jak to nie wiesz? A Rosja atakująca Ukrainę i poważnie odgrażająca się, że zaatakuje NATO to nie jest czasem powód, przez który Europejczykom się zmienia zdanie i coraz bardziej chcieliby zjednoczenia "zachodu" w militarnym sojuszu?
  25. Nie no, co Ty. Przecież przyjaciel Putin by Trumpa nie okłamał! Jak mówi, że to niechący to niechcący! Poza tym dokładnie tak było. Sam widziałem jak Biden kierował zielonymi ludzikami jadąc czołgiem w stronę Ukrainy. Donaldov delikatnie wczoraj skrytykował Szefa Wladymira. Zaraz dostał opierdol i od razu dziś "damage control" i gadanie, że to niechcący, a dobry Putin o niczym nie wiedział.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...