Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    4 402
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. Właśnie miałem wrzucać. + WRESZCIE Alex nie lekceważy posiadaczy monitorów radzących sobie z ruchem. To, że w ogóle w materiale digital foundry padają sensowne zdania o backlight strobing czy OLEDach z wysokim fps, to już w samo sobie jest cudem. Nie ma szydery, nie ma gadania kompletnych bzdur i nie ma wyśmiewania osób, które chcą mieć w ruchu obraz powyżej jakości 480p na sprzęcie za dziesiątki tysięcy złotych. + jest poprawny test obrazu w ruchu - poprawny typ gry i porównanie do MSAA a nie do gównianego TAA. Brawo! W końcu! - jednak szkoda, że test obrazu w ruchu przeprowadzono przy ruchu bardzo wolnym lub średnim. A gdzie szybki i bardzo szybki? - mogli dorzucić jeszcze FSR4 do porównania Model Transformer dla mnie osobiście to pierwszy upscaller, którego używania nie wykluczam. Teraz jeszcze trzymać kciuki, żeby obraz w ruchu w upscallerze w PS6 wypadał jeszcze lepiej, a może nie będzie tak źle Informacja dla milicjantów: ton tego posta jest pozytywny i przedstawia punkt widzenia osoby, dla której jakość obrazu w ruchu jest priorytetem. Jeśli to kogoś mocno boli, to opinie na temat mojej opinii niech zamieści w odpowiednim dziale (ŚMIETNIK), a nie tutaj.
  2. Za szybko czytasz. Chodziło mu właśnie o to, że w tym kraju istnieje opcja eutanazji psa z powodu chęci ukrócenia mu cierpień, a chore prawo stawia w tym aspekcie człowieka poniżej psa, bo człowiekowi takiej ulgi od cierpienia się odmawia. A przyczepiłeś się bez sensu i zaczynasz spór z dupy.
  3. Czyżby KOLEJNY raz potwórzyli dwa najbardziej debilne błędy? 1. Jakieś spotkanie dla odznaczeń jak wtedy co zabili artlerzystów Ukraińskich bo jakiś debil zorganizował odznaczanie w pobliżu frontu. 2. Nadal nie karają szybkim wyrokiem śmierci za zdradę i się ze zdrajcami pindolą jak z jajkiem. No to nic dziwnego, że ciągle są chętni do kolejnych zdrad. Ten co dał ruskom cynk że w budynku będą żołnierze powinien nie tylko dostać wyrok śmierci natychmiast, ale i publiczne kręcenie worów przedtem (lub słuchanie przemówień Fiutina tak długo, aż zejdzie z powodu depresji i braku snu)
  4. pushbacki rodzin uchodźczych na bagna Jakby współczesna lewica istniała w roku 1939 to by pewnie były teksty typu - bracia nachodźczy z Wehrmachtu - rodziny sowietcze ze wschodu - karygodne wypędzanie rodzin volksdojczych z Polski w zimnie i głodzie - naboje identyfikujące się jako Polskie zabiły dziś wiele polskich osób wojskowczych broniących placówki pocztowej - zbieramy podpisy w obronie mniejszości. Dziś bronimy tej niemieckiej przed skrajnie prawicową narracją bazującą na stereotypach i wyolbrzymianiu i nagłaśnianiu pojedynczych przypadków, w których osoby mniejszościowe dopuściły się działań nieprzepisowniczych. Temat aborcji mnie nie interesuje, choć mam skrajnie lewackie podejście do tematu, ale każdemu kto sprzeciwia się prawu człowieka do decydowania o swoim własnym życiu należy się kop w jaja butem z metalu. Byłem przy ojcu jak konał w męczarniach (rak) i przeciwnicy dostępu do eutanazji to moim zdaniem są w trzech grupach: debile, religijnie zindoktrynowani, osoby które myślą, że taka postawa czyni ich lepszymi.
  5. USA dzisiaj: - Rosjo! Nieładnie! Przesyłamy wyrazy oburzenia na tweetterze! - Ukraino! Nie podoba mi się jak... jak.. (Vance, co mi się dziś nie podoba w Ukrainie? Aha) jak na mnie patrzysz! Żądam kontroli nad gazociągiem! sojusznik, wcale nie ruska agentura, kurtka jego maść
  6. No nie, bo to dotyczy gier single player. Można też zrobić od początku grę tak, że do singla tego always online DRMu nie ma. Albo od razu przygotować taką wersję i po końcu cyklu życia po prostu wypuścić patcha wywalającego ten DRM. Można też dać graczom opcję utrzymywania własnych serwerów. Nikt nie prosił wydawców o wypierdzielenie trybów LAN chociażby. Pamiętam jak do Batla 2 ludzie stawiali sobie sami serwery i to na starych kompach, bez żadnych rewelacji. I działało. Do serwerów BF 1942 chyba nawet ludzie na Pentium II 233 stawiali i grali. Tylko to już faktycznie może oznaczać jakieś koszty. Ale gra single player only? Jak spatchowanie jej tak, aby działała bez online jest kosztowne to znaczy, że popełniono błąd na etapie koncepcyjnym gry. To trochę jakby usprawiedliwiać złodzieja w ciemnym zaułku, że no nie podoba mi się, że mnie okrada, ale z drugiej strony przecież widzę, że ma drogi kij baseballowy i skoro na niego wydał, to musi mu się zwrócić. Składka na Gildię Złodziei też sporo kosztuje.
  7. Oczywiście, że to tylko petycja, ale sam pomysł. Co za debile to wymyślili, co za debile się (niby) pod tą petycją podpisali. Chyba same "madki z horom curkom" albo te wiecznie uciśnione feminis... a nie, czekaj.. one zazwyczaj nie chcą dzieci.. ale moment. To chyba tylko dla faców - no to luz. Teraz patrzeć kto z polityków to poprze. Dla mnie sprawa nie mniej chora jak dopłaty dla developerów. Tylko tam można zrozumieć, że pomysły doplat do kredytów biorę się z powodu przytulenia kasy.
  8. To samo mi powiedział kolega jak mu odradzałem zakup motoru dla córy. Uparł się, że przesadzam. Nie może być tak źle. Wydał 6000 czy 8000zł na chińskiego "crossa". Po miesiącu się chwalił, że miał rację, a ja nie, bo wszystko spoko, a na niechiński go po prostu nie było stać. Po pół roku jak zapytałem to burknął tylko "a weź mnie nawet nie wk...j" Jest takie powiedzenie: "biednego nie stać na tanie rzeczy". Nawet nie wiem ile dają gwarancji. Jak rok to zakup dla hazardzistów. Jak dwa to dla ryzykantów. Wydaj 10 kafli i po 2 latach i miesiącu np. wyświetlacz weźmie i zrobi "bzzt" i sobie zdechnie. I masz ciężarek na papier za 8 kafli. Ja nawet na jakość i długowieczność "markowych" sprzętów narzekam i uważam za skandaliczną. A tu chińska firemka z niestety wieloletnią historią pełną relacji o tym jak Pimax chamsko pogrywa z klientami. Przyznam jednak, że od 2-3 lat nie śledzę. Może się poprawili. Ale przez kilka wcześniejszych lat, zawsze było to samo "faktycznie byli źli, ale teraz jest już OK" po czym mijało pół roku i "a nie, jednak nie, nadal walą w wuja" Ale z mniejszym FOV. czysto egoistycznie: Nawet 15° FOV mniej nie jest kompromisem, na który się bym zgodził, nawet gdyby róznica była 2880 x 2880 vs. 10000 x 10000. (o ile ja w ogóle dałbym radę odróżnić, bo piszę to na monitorze 24" z 1080p a i tak używam zooma na 110-125% (zależnie od pory dnia i zmęczenia oczu) Z MicroOLEDami cudów nie ma. Albo będzie znośny FOV, ale i tak mniejszy (ala Bigsreen Beyond 2) ale ucierpi binocular overlap (3D) Zobaczymy jak ta wersja z microOLEDem wypadnie na tle Beyonda 2. Ciekawe jak będzie z optyką.
  9. https://www.wnp.pl/przemysl/hutnictwo/wielka-brytania-chce-znacjonalizowac-hute-by-utrzymac-produkcje,933660.html Obudzili się z ręką w nocniku i teraz panika. Ale nasi się budzą, formują z gówna coś na kształt poduszki i kładą się spać dalej.
  10. Części posta przed tym nie będę komentował, bo widzę, że się nie zrozumiemy. Ale tu: to przeczytaj nazwę tego wątka
  11. Jakby zrobić wymóg zrobienia testu na rozumienie polityki i zabierać ludziom prawa wyborcze jeśli nie zdali, PSL miałoby stuprocentowy spadek poparcia. PSL się nie kryje. Zawsze to samo. Opisywany tutaj kolejny "Misiewicz" wcale mnie nie dziwi, ale że są nadal ludzie głosujący na PSL... *** Scaliło drugi post: https://www.fakt.pl/pieniadze/pensja-nizsza-o-nawet-1000-zl-w-sejmie-projekt-bykowego/lxhly0q Przy zarobku typu 3K na rękę proponują oddawać 5000zł rocznie na patolę i bachory, tylko po to, żeby zebrać poklask wśród osób, które mają dzieci. Bo przecież 500+ i 800+ tak bardzo pomogło rozwiązać problemy demograficzne. I oczywiście wcale nie sprawi to odwrotnego efektu niż zamierzony. Z kilku powodów, które są chyba oczywiste - więcej patoli i inżynierów ze stadem swoich, mniejsze bezpieczeństwo i obawy osób rozważających założenie rodziny, zubożenie społeczeństwa oraz pośrednie efekty tego zubożenia, pompowanie inflacji. Sumując: Chyba ich do reszty popier(niczy)ło Może czyn społeczny jeszcze przywrócić? Naród wytrzyma.
  12. Czyli przez miesiąc w czasie którego jeszcze nie wylezą ewentualne wady, nie będzie wiadomo jak z szansami na trafienie wyświetlacza/optyki z wadami itp. Innymi słowy - tak jakby wcale tego nie było, bo chyba nikt od chińskiej szemranej firemki headsetu za 10k nie będzie kupował w ciemno. Ale w sumie to do VR1 też trzeba coś kombinować, żeby zaczęło być w pełni komfortowo, więc skomplikowany temat się robi - VR1 ma już kompatybilność z trackingiem Valve, a w Pimaxie musisz dopłacać chyba coś koło 1000 - jeśli chcesz porządny tracking, to nie jest to fanaberia. Rozmawiamy o cenie, a argumentujesz, że ten sprzęt zainteresuje tylko fanów simów. No to ja mówię, że jakby cena była akceptowalna to byłby to pretendent do "all-around HMD" dla całkiem sporej grupy graczy zainteresowanych wszystkimi grami. Tracking Pimaxa, kontrolery, to nie jest ta sama liga. - jasność się potrafi bardzo przyczynić do tego czy obraz wygląda atrakcyjnie czy nieciekawie - firma z UE vs. chińska firemka. - potrzebne więcej info. Z samej strategii Pimaxa wynika, że mogą jeszcze wyjść wady, o których dowiemy się jak pojawi się więcej niezależnych recenzji. Czy te wyświetlacze będą standardem topu PCVR to się zobaczy: - mogą się wykładać w zadaniu wyświetlania obrazu idealnie ostrego w ruchu - gość z filmiku wyżej mówi, że rozczarowująco jest w kwestii local dimming w Crystalu Super Poza tym jasne, nie mam nic przeciwko, żeby standardem stało się 16x więcej pikseli niż miał Rift DK2. Byle szybko. I potem niech może Pico wznowi rywalizację z Meta Questem 4, i da model Pico Neo 6 Link, ala Pico Neo 3 Link, 2.8Kx2,8K na oko jako budżetowe rozwiązanie i cena poniżej 5000zł z używalnym we wszystkim trackingiem. (Link - czyli że z DisplayPortem natywnie) A potem się obudziłem.
  13. Za wyższą rozdziałkę. Wcześniej były skoki i nie żądano od nas takich kwot. A były to skoki wręcz większe. Przypomnę - startowaliśmy z ok 1000x1000 na oko. Do tego to tylko jedna rzecz. Równie dobrze można "nową generacją" nazwać pierwszego (kupiastego) Beyonda, albo pierwsze Pimaxy, bo w jednej z kategorii były najlepsze i pchały coś do przodu (odpowiednio FOV i rozmiary HMD) Nawet ograniczając się do samej jakości obrazu masz tu kompromisy. Coś za coś. Jakby ekran był naprawdę dobry i optyka bez wad, to możnaby jeszcze się z tym zgodzić. Ale tu jest i tracking o "generację" do tyłu, albo i dwie. I jakieś wady typu lekka mura i mocno widoczny color fringing. Nigdy Varjo nie widziałem jako konkurencji dla PC i przypadkiem słusznie - oni na PC VR i gaming VR leją kompletnie. Akurat dziś taki news: https://www.roadtovr.com/varjo-is-leaning-in-on-training-sims-bespoke-integration-aero-likely-its-first-last-consumer-headset/ Do ich cen nie ma co porównywać. To jakby mówić, że monitor o rozdzielczości 320x240 pikseli za 3000zł jest spoko, bo u Apple'a płacisz tyle za samą podstawkę do monitora. Ot ciekawostka. Sumarycznie to zawsze była mocno kulawa oferta i jedyne gdy zbliżyli się choćby to sensowności poza mikroskopjijną niszą w i tak już małej niszy, w niszy, to moment gdy się wycofywali i obniżyli cenę aby wyczyścić magazyny. "do ceny Pimaxa Super..." ...do którego trzeba dodać: - audio strap - comfort strap - także stacje i kontrolery, bo to co daje Pimax jest zardzewiałą protezą, a piszesz że poza simami. Mamy tak: 16k za vario vr1 + base stations i kontrolery 9K za pimaxa, ale 9K + audio strap + comfort strap + adapter do systemu trackingu Valve = ~10,8. nie zwrócilem uwagi na audio i jak w VR1 jest potrzeba dokupienia czegoś ala pimax dmass audiostrap, to trzeba dodać tu 500zł. Całościowo: VR1 16K + tracking = 19K Pimax 11K+ tracking = 14K (13.5 jeśli liczyć optymistyczniej) Z czego przypuszczam, że jakby chcieli rozkręcić produkcję Pimaxów Super do odbiorców poza niszą fanów simów, to mogliby pewnie te headsety sprzedawać za połowę tego co krzyczą. A tak to póki co wszystkie sprzęty są ułomne pod jakimś względem, a w zasadzie wszystkie mają cenę zupełnie "popsutą" - w sensie nie mającą żadnych szans na jakikolwiek wyraźny sukces w ilości sprzedanych headsetów i w tym czy oddziałuje to na kondycję PC VR. Dobre i to, lepiej niech jest jakakolwiek konkurencja dla VR1, niż jakby ich nie miało być. Może tylko ja mam tak, a może wielu innych graczy, ale dla mnie osobiście oba headsety kończą mieć sens gdzieś tak przy połowie ich obecnych cen. Czy coś kosztuje 14K czy 19K czy miliard, dla mnie nie robi kompletnie żadnej różnicy. Dokładnie tak widzę Pimaxa Super, tak samo jakby był za miliard. 14K za chińskie coś robione po chińsku i ocierające się o typowy chiński badziew, z wizją ewentualnego zostania na lodzie jak coś się popsuje, a Pimax się wypnie, przez co np. po 2 latach z wydanych prawe 9K zostają grosze jakie odzyskasz wystawiając złom na części.
  14. czyli mamy niedobór słów w języku polskim, bo kradzież czegoś tak, że to nie zostało zabrana i kradzież w sensie oprogramowania i piractwa to są dwie kompletnie różne rzeczy. Podobnie ze stratą. Jak mi ukradli rower to go nie miałem. A jak wydawcy ktoś spiraci grę to utraci zarobek ALBO I NIE, bo to nie tak, że jakby ten ktoś nie spiracił, to na pewno kupił. Wręcz przeciwnie w przypadku produktów dobrych. Piraci po spiraceniu często kupują. A co z tymi, którzy nigdy by gry nie kupili i nawet nie interesowali się, ale widzieli na tortowni i spiracili, zaskoczyli się pozytywnie i poszli kupić? Czy w takim razie piractwo należy nazywać dotacją, bo skutkuje zwiększeniem zysków w porównaniu do braku piractwa? Terminologia prawnicza nie ma tu znaczenia, bo chodzi o rozumienie potoczne. Ani piractwo ani kradzież nie są słowami pasującymi do pogrania i używania gry bez płacenia za licencję. Za to wydawcom to bardzo pasuje, bo "kradzież" ma pejoratywny charakter, więc nadużywając swojej skrzywionej narracji o tym jak to piractwo jest najgorszym złem na świecie, bardzo chętnie też używają słowa które wyolbrzymia szkodliwość. Złodziejem można uznać kogoś kto na piractwie zarabia. OK, to tak. Na kogoś kto sobie ściągnął grę czy film, to słowo nie pasuje.
  15. Nie znam tematu dobrze, ani nawet o kilometr w pobliżu dobrze, ale słucham czasem co gadają na kanale Lisowskiego, czy Wolskiego i góra miesiąc temu o czymś gadali, nie pamiętam o czym konkretnie, ale padło zdanie "tak, to znaczy, że obecna produkcja jest wyższa niż to co tracą w atakach na Ukrainę". Jeśli śledzisz to mocno i masz dobre źródła i niemal fachową wiedzę, to pewnie masz rację. W każdym razie tu gdzie ja słucham, to Zachód jest często opierdzielany za to, że kompletnie zawala sprawę, gdy Rosja rozkręca co może. Co do braku kasy Rusków to moim zdaniem zwyczajnie niemożliwe. Są priorytety. Ekipa Fiutina na pewno rozumie, że to ich być albo nie być i na podbicie Ukrainy nie będą żałować. A jak będzie trzeba to się obywateli Rosji wpędzi w nędzę i śmiertelny głód. Przecież tym na Kremlu to kompletnie zwisa - teraz jak wprowadzili taki terror i kontrolę informacji, że nic już im nie zagrozi.
  16. +1 Nic mnie tak nie denerwuje jak analizy ekspertów socjologów. Tu ruszył ręką. Tu się odwrócił. I szamańskie analizy co to znaczyło. Nosz k.. mać. W dupie mam co to znaczyło. Jedyne analizy powinny dotyczyć merytoryki. Programu. Propozycji i konfrontacji tego co wygadywali z rzeczywistością i realnymi możliwościami. A tu - ten wypadł źle, bo dali niekorzystne światło i wyglądał brzydko - ten wypadł świetnie, to zaprezentował spokój i górował nad innymi mową ciała - ten tu się dziwnie spojrzał, tu się zaciął, tu odwrócił, więc jako psycholog/socjolog/ileftalog mogę stwierdzić na tej podstawie, że blablablabla - a ta pani wypadła dobrze, bo się uśmiechała i zaprezentowała się jako osoba ciepła i sympatyczna, a przy jej przemowie o uciśnionych się szczerze wzruszyłam A omówienie debaty powinno trwać 5 minut. - ten pierd(dzie)lił farmazony, tu i tu mamy przepisy które to obnażają. Prezydent nie jest w stanie skolonizować Marsa dla Polaków w roku 2025, nie ma takich uprawnień, a do tego jest to niemożliwe bo to i to - ten nie powiedział ani słowa merytorycznie - ten też nie - ten też - ta też - debata była prowadzona dobrze/źle, bo Koniec. Dziękuję, dobranoc. A nie jakieś k(urtka Jensena) mać MOWY CIAŁA Ja rozumiem, że to nie jest debata na merytorykę a plebiscyt popularności. Ale w takim razie niech nazwą to konkursem piękności, konkursem dogadywania sobie czy np. tak, jako nazwy nie cenzuruję: Mistrzostwa Pierdolenia Od Rezczy 2025
  17. @MaxaM Ale właśnie przecież o to mi chodzi. Nie ma opcji, że nagle Ukraina zacznie wygrywać, bo się ruskom skończyły czołgi czy lufy i nagle sobie Ukraińcy zaczną robić co chcą i pewnie nie zatrzymają się przed podbiciem Moskwy. W drugą stronę podobnie nie ma co przesadzać. No i jak sam zauważasz, jest nowa produkcja i patrzenie na magazyny to za mało, aby się silić na takie mocne predykcje jak "summer offensive doomed to fail". Może i jest ona niewystarczająca, ale na tle możliwości Ukrainy a nawet Europy, wypada ona jednak niestety lepiej. Mówię ogólnie o wszystkim co potrzebne. Dla rusków pracują pełną parą huty w Rosji, Korei Płn. i pewnie też wiele Chińskich. A u nas nie, bo to nieekologiczne i energia za droga (właśnie mi mignął news (nieznam wiarygodności, tylko mignął, nawet nie klikałem) o tym, że Niemcy wysadzają swoją elektrownię węglową. Nie wiem jakie były powody, ale w obecnej sytuacji to powinni ją kończyć remontować, budując obok huty i fabryki potrzebne do obrony przed wybiciem szamba z kacapii w tej dekadzie.
  18. 2 lata temu pisałeś, że im się skończy artyleria, że lufy, że amunicja, że himarsy nie zostawią ani jednej i tak dalej. Nie chodzi o to, że jakaś tam kategoria amunicji się skończy, jakaś ilość luf się skończy. Całościowo. Rozpościerałeś wizje na niedaleką przyszłość (w 2023r.) pisząc, że zaraz będzie przełom bo się coś ruskom kończy, albo zaraz kontrofensywa się rozkręci. Wrzucałeś teksty, ze te lepsze jednostki to chowają na tyłach i jak one wejdą to rozniosą ruskie umocnienia w pył i pewnie odzyskają Krym. Teraz mamy czytać teksty o tym, że ruska ofensywa lato 2025 się na pewno nie powiedzie. Tego nikt nie wie, a już tyle razy ruscy udowadniali, że sobie potrafią poradzić z problemamy z własną armią, że nawet jeśli dosłownie ZERO czołgów weźmie udział w tej kontrofensywie to i tak pisanie dzisiaj, że na bank im się ona nie uda, jest po prostu debilizmem (ze strony autora wpisu, nie że Twoim). Przecież dronami można zrobić różnicę. Bombami FAB 3000 można zrobić różnicę. Pociąganiem za sznurki pacynki w Białym Domu można zrobić różnicę. Dogadywaniem się z niemieckimi biznesami można zrobić różnicę. Załamując ukraińską obronę można zrobić różnicę. Rzucając kolejne i kolejne fale mięsa można zrobić różnicę (mając w zasadzie nieograniczone źródło nowych rekrutów). Ruscy mają przewagę i jeśli obecnie byli/są blisko załamania ukraińskiej obrony i przełamaniem frontu, to jeśli istotnie zwiększą nacisk to może być różnie. A tu se gość wesoło wypisuje "Doomed to fail". Jego mózg jest "Doomed to fail" z takimi dyrdymałami.
  19. A ja podziękowałem. Nie moje klimaty. Pierwszego Preya bardzo lubiłem i może ogram wersję zmodowaną do VR kiedyś, a w tą 2017 zagrałbym gdyby nie to, że mam 15 innych lepszych FPSów do nadrobienia i jakoś do strzelania myszką mnie po zasmakowaniu VRu nie ciągnie. Developerom jednak życzę wszystkiego dobrego.
  20. Ależ mi brakuje funkcji "koloruj usera". Jakby można wybrać userowi kolor tła postów. Lepsze by to było od ignorowania i użyteczne nawet poza trolami i osobami których się nie chce czytać. Na jednym kolorze miałbym troli - tylko po to, żeby móc zgłaszać wysrywy z ruskich trolowni. Na drugim "przypierd(zie)laczy". Osoby, które z natury są zadufanymi w sobie bufonami o niskim IQ, z którymi nie warto wchodzić w dyskusje i których docinki/zaczepki należy ignorować. Na trzecim kolorze miałbym posty MRa w tym wątku, bo właśnie zmarnowałem chwilę na czytanie tweeta o tym, że ruska ofensywa jest skazana na porażkę. Bo im się czołgi kończą, tak jak 2 lata temu już się prawie skończyły ruskim lufy i amunicja do artylerii. Niedawny sojusznik (USA) właśnie coś palnął o podziale Ukrainy vs. taki tweet. PS. Nie mam nic do Ciebie, Mr. Nie uważam za trola itp. Jestem też wdzięczny za wrzutki. Ale serio różowe okulary to masz w stylówce Stępnia z 13 Posterunku. Zawsze trzeba brać poprawkę jak się czyta co wrzucasz.
  21. Nie wiem jak inne osoby, które nienawidzą duopolu, ale ja raczej nie pójdę (jeszcze się zobaczy) bo nie ma na kogo głosować, a jakiej by wtopy nie zaliczyli kandydaci, gorszej oceny o nich już mieć nie mogę. Współczuję i zazdroszczę tym, co myślą, że Hołownia lub Trzaskowski to jedyni kandydaci, na których można głosować gdy się nie chce głosować na żadnego. To są jakieś ludki przypominające mi kujonów z mojej klasy w liceum. Kompletne oderwanie od rzeczywistości, wykuwanie wszystkiego na pamięć, tragicznie niesprawny mózg poza pamięcią, przekonanie o własnej zajebistości i przede wszystkim wykucie na blachę poradników PRu i marketingu politycznego, bo ci ludzie są tak fałszywi, że brzydzi mnie na ich widok tylko lekko mniej niż na widok Zandberga czy kandydatów rusdupo-liżących. Hołownia to jest wręcz Mr. Cringe. Kapitan Żenada. Za podejście do nielegalnych migrantów tak samo się bym czuł głosując na niego jak na proruską onucę. Sam nie wiem co jest mniejszym złem w tych wyborach. Może poszukam wśród kandydatów z 0,1% poparcia, jeśli jacyś jeszcze zostali, bo jak jeszcze dekadę temu wchodząc "za kotarę" w lokalu wyborczym czułem się jakbym wszedł do drewnianego wychodka nie czyszczonego od kilku lat, tak teraz na widok każdego z mających jakiekolwiek szanse kandydatów mam po prostu odruch wymiotny, jakby lista była napisana na rozjechanym tydzień wcześniej szczurze. I zgoda co do poziomu. Kiedyś przynajmniej jak się człowiek nie interesował to mógł odnieść wrażenie, że kandydaci mają jakiśtam poziom. W sensie kiedyś -w XXw. A dziś debaty to farsa i z powodu służalności mediów powiązanych z jednym kandydatem (TVPis, TVPO, Republika, TVN - żadna z tych stacji nie jest bezstronna i żadna nie przeprowadzi żadnej debaty porządnie) i przede wszystkim w sensie zachowania i nawet stylu bycia. Zamiast debaty jest jakaś pato-familiada. Stoi kilku ludzi, coś sobie gadają i to tyle. Jak nie wykute pierdupierdu z działów PR, to poziom pijanego wujka na weselu.
  22. Nie obejrzałem jeszcze ani sekundy, więc tylko wrzucam filmik, bez streszczenia edit: dobra, obejrzane. Wu70 - się nie stresuj, bo to opinia obiektywna, wynotowałem co gość mówił, ale z perspektywy moich wymagań, które są różne od wymagań innych, więc pojechałem trochę po tym sprzęcie, ale nie zabraniam się zachwycać innym To najpierw plusy - nie słyszę narzekania na tragiczne problemy z optyką, na jakie narzekali niektórzy po testach prototypu - dla osób, które w okularach lub bez potrafią widzieć wszystko u okulisty, rozdzielczość. (dla mnie nie, bo moje oczy są już raczej zbyt niesprawne, żeby dostrzec różnicę pomiędzy 2800x2800 vs 3800x3800 per eye) i jest to jakiś postęp. Do tego konkurencja dla VR1, a to bardzo pozytywna sprawa A teraz minusy - CENA. NIE LICZĄC podwyżek jakie może przynieść wojna cłowa z Chinami - 8400 do 9200zł za headset Pimaxa.. jeszcze dodatkowe 2000-3500zł jak ktoś chce sensowny tracking, bo pimaxowe kontrolery i tracking to może się nadadzą dla flight simów, gdzie i tak używa się joya i jedynie 6DOFa na jako-takim poziomie, ale do beat saberów i gier z PC przydałby się tracking od Valve, a tu adapter pewnie znowu ponad tysiaka + kontrolery i base stations od Indexa - razem pod 3000zł. Do tego pewnie jak zawsze trzeba od razu doliczyć kilka stow za comfort strap, kilka stów za audio strap. W moim przypadku oczywiście jeszcze szkła korekcyjne. Sorry, ale dla mnie ten headset z taką ceną wypada jeszcze bardziej debilnie niż VR1. Przynajmniej w VR1 dostajemy pewność co kupujemy a tu loteria i ryzyko, że będzie raz czy dwa razy trzeba odsyłać - gość tu wspomina o ghostingu. Jeśli ten ekran jak większość (wszystkie?) z local dimmingiem nie potrafi wyświetlić żylety w ruchu, to nawet za 1000zł takiego gówna nie chcę. Tutaj gość jest fanem simów i mu to zwisa. Nawet w przypadku Apple Vision Pro, które jest pod tym względem po prostu tragiczne, wielu recenzentów nawet nie wspominało o tej wadzie, nie uznając jej za istotną. Także jeśli ten gość coś wspomina - i to dwa razy "a bit of blur" gdy omawia problem z chromatic aberration, i wcześniej "a bit of ghosting there" to jestem bardzo zaniepokojony. - problemy z chromatic aberration. Może i jak na taką rozdizałkę ten headset jest supertani, ale dla mnie prawie 10 kafli za coś co ma taki wady to jakiś niesmaczny żart. Zdecydowanie wolałbym nawet 2K per eye ale z czystą optyką niż 4K per eye, z problemami. Nie wiem jeszcze jak to wygląda na żywo, ale są wady ekranu, które ciężko opisać, a które bardzo dużo zmieniają w tym ile radości się czerpie z używanie headsetu i oglądania obrazu. Np. w Queście nie to mi najbardziej przeszkadza, że jest niska rozdziałka, a to, że kolory są trochę papierowe i obraz nie ma tej siły kolorów i kontrastu (i to nie tylko w kwestii czerni, bo to wiadomo - z taniego LCDika się cudów nie zrobi). Tutaj gość mówi, że obraz nie ma takich fajnych kolorów jak OLEDowce (co normalne) ale mówi to gdy na ekranie jest dzień i jasna scena, a nie noc i sporo czerni. - brak dopracowanej funkcji "motion smoothing" pomagającej z płynnością tam, gdzie nawet 9800x3d+5090 nie daje rady. Jak gość słusznie zauważa, przy takiej rozdziałce, to powinno być dopracowane obowiązkowo. Może dadzą radę to poprawić softem, a może nie. Trudno powiedzieć. Ja strzelam, że to już nie są ich pierwsze kroki i raczej nie dadzą rady, bo mogli się uczyć tego typu rzeczy 2-3 lata temu, ale jeśli do dziś nie ogarnęli tego na dobrym poziomie, to będzie to moim zdaniem kulało zawsze. Może nie aż tak jak teraz, pewnie coś tam poprawią, ale wątpię żeby dorównali liderom. Ogólnie mówiąc... kolejny drogi headset nie dla mnie - kolejny headset, na który nawet nie będę myślał czy się zadłużać na lata, aby kupić mimo że mnie nie stać. A jakby był wide-fov o średniej rozdziałce, ale z dobrym obrazem w fajnym kontrastem, kolorami i jasnością, to bym nie widział problemu w zadłuzeniu się nawet na pół dekady. A tak, to sorry. VR1 miałby sens jakby 2/3 ceny wyparowało. W przypadku omawianego Pimax Crystala Super wyparować dla mnie musiałoby minimum 50% ceny. A tymczasem raczej będzie drożej przez taryfy. PS. Aha. Kupując Pimax Crystala Super musicie kupić subskrypcję. Nawet nie zamierzam marnować czasu na czytanie co to za gówno, ale jeśli po dwóch latach podstawowe funkcje headsetu wysiadają albo "płać abonament za aktywację ogrzewanych siedzeń w Oplu" to PS. Patrzcie i podziwiajcie jakiego mistrzunio tricka w minigolfie za...ł https://streamable.com/fqqwt1 To oczywiście czysty skill, tak miało być. To było od początku tak planowane hehehe
  23. @LeBomB Akurat w tej kwestii, żeby iść tam i próbować nagłośnić problemy i debilizmy tego typu kampanii, debat itp. to całkiem niezły pomysł. Zanim zebrał podpisy stawiał sprawę jasno, że nie chce na serio kandydować: Nawet fajne filmiki, warto obejrzeć. Jakby tylko na serio to robił z przekonania, bo raczej robi to dla podbicia sobie popularności i co za tym idzie zarobków w przyszłości, to bym klaskał na stojąco takiej inicjatywie.
  24. Nie kwestionuję logiki w tym co piszesz, bo jest poprawna. Ale jednak moim zdaniem opiera się o błędnym założeniu: że z Rosji można zrobić realnego partnera w wojnie z Chinami. Przecież Chiny mogły tą wojnę zakończyć bardzo szybko, nie pomagając Rosji. Ale pomogli. Nie tylko militarnie. btw. Obecnie sojusznik Rosji, czyli Chiny, właśnie im wykradł jakieś tam techniki obliczeniowe. Takie to są te reżimy Rosji i Chin. Tak można na nich polegać Poza tym sporo chińskich podzespołów jest w tym czym walą ruscy w Ukrainę. Do tego złapano kilku chińczyków i tutaj akurat może to być nie prawda, że jest ich kilkudziesięciu czy kilkuset, ale wcale bym tego nie wykluczał. Raczej pewnie coś tak nieznaczącego jak prywatni ochotnicy z zachodnich krajów walczący po stronie Ukrainy. W każdym razie - Europa chciała zrobić z Rosji kolegów od byznesu i jak się to skończyło? Pamiętasz dziwne akcje z gazem i blokowaniem importu np. naszych jabłek? A agentura ruska w zachodnich rządach i firmach? Poza tym Fiutin się raczej z Trumpa śmieje. On nie nadaje się na żadnego sojusznika, bo nigdy nie będzie wiarygodny. Pomijając to, że jest zbrodniarzem. Ale jeśli w ogóle liczyć na cud, to jedynie jakby miał do czynienia z kimś kogo szanuje i uznaje jego siłę. A Trump nie jest mu potrzebny aż tak bardzo, bo jego machina propagandowa niestety podbiła prawie połowę stanów i zrobiła to niestety bardzo skutecznie i dość sprytnie. Nie sądzę, żeby się miała zatrzymać. Jak liderem partii Republikanów będą kremlowskie przydupasy, a prezydentem Vance, to Fiutin nie będzie musił niczego dawać. Choć sporo da politykom, bo ugadywać się co robią i co mówią, tak aby po obu stronach dawać paliwo dla własnych departamentów propagandy, to zapewne będą. Przede wszystkim jednak próba zrobienia z Rosji sojusznika jest jak próba łapania wody sitkiem. Oni nie dotrzymują żadnych umów i nie respektują żadnego prawa, a udają, że respektują tylko w sytuacji, gdy im się to mimo wszystko opłaca bardziej niż nie udawanie. Poza tym jakby Trump chciał jakieś deale z Rosją, to mógł je robić bez takiego ordynarnego włażenia w d... Putinowi. Rozmontowanie zespołu obrony przed ruskim cyberatakiem? Powtykanie zdrajców na rzecz Rosji lub Chin do służb typu CIA czy FBI. Gadanie, że Zelensky to dyktator. Teatralna scenka z Zelenskim w Białym Domu. Brak ceł gdy Trump niby dawał je wszystkim i jakiś debilizm, że "to dlatego, że ten kraj bierze udziałw negocjacjach" a Ukraina to niby nie. Gadanie o wyjściu z NATO. Gadanie, że to koledzy Bidena przyczynili się do ataku Rosji na Ukrainę. Za dużo tego. To wygląda jak seria kapitulacji bezwarunkowych a nie jak próba negocjacji i zrobienia z rusków przyjaciół. Zresztą połowa Amerykanów (póki co, bo to topnieje) nienawidzi Rosji. Takie sojusze będą więc mocno niepopularne i będą odpychać wyborców od polityków, którzy to pchają. Do tego jeszcze opinia publiczna rusków. Tyle im kładziono do głów, że Amerykanie to największe zło, a teraz mieliby iść walczyć z Chinami w imię USA? Załóżmy, że się jednak uda jakaś próba przeciągnięcia rusków na stronę USA przeciwko Chinom. Po kilku latach przez to ta grupa polityków traci poparcie w wyborach. Zanim jeszcze pewnie dojdzie do wojny o Tajwan. To się nie może udać z wielorakich powodów. Trump to idiota i nie robiłby żadnych sensownych planów na jakieś długoterminowe strategie o takiej skali jak takie "odwrócenie". W takim razie trzeba założyć, że robiliby to jacyś inni ludzie, mający jakieś pojęcie. Ale znowu w takim przypadku oznaczałoby to, że oni wiedzieliby, że sojusz z ruskimi nigdy realnie nie zaistnieje, a przynajmniej nie w głowach strony rosyjskiej. W ogóle jeśliby Amerykanom naprawdę zależało na zabezpieczeniu Tajwanowi niepodległości i przydatności zakładów TSMC itp. dla zachodnich krajów, to mogliby się zabrać za rozbudowę sojuszu z Japonią, Australią i robić co się da w kwestii Indii. No serio. Mi to naprawdę wygląda znacznie mniej logicznie niż to, że Trump "poruszał" jakąś Tatianą, KGB to nagrało i od tego czasu miło im się ze sobą współpracuje, a że Trump nie ma czegoś takiego jak moralność, za to ma potężnego gula na demokratów i polityków Europy, która po nim jechała w latach 2016-2024, to mu wszystko jedno czy zdradza czy nie zdradza. Dostał od Fiutina pomoc. Być może decydującą pomoc, dzięki której jest teraz preziem a nie nosicielem pomarańczowych ubrań. Nie sądzę, żeby Trump był mu wdzięczny, ale może myśleć w ten sposób: stracę władzę to znowu się na mnie rzucą. Wtedy mi się Fiutin przyda znowu, bo mi znowu pomoże.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...