-
Postów
4 897 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez VRman
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Nowoczesny Okręt Atomowy 'Awaria' Uwielbiam te ich nazwy. Niedopałkov. Orbanienko. Muchosrańsk. -
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
-
[KartoGraficzny Offtop] - wątek do luźnej dyskusji o wszystkim co dotyczy GPU
VRman odpowiedział(a) na cichy45 temat w Karty graficzne
Jak to gdzie? Pełny 80tka. Nie ma modeli wyższych niż pełny chip. Oczywiście, że by wzrósł. Tak samo jak dziś karta lowendowa bierze więcej niż high end w czasach Rivy TNT. To niestety normalne i poborem prądu się półki nie określa. To byłoby naprawdę głupie, bo nawet ta karta jaką nazwano 5050tka pobiera o połowę więcej niż flagowiec 6800 Ultra. A że nie ma co liczyć to ja wiem. Znam Nvidię od tej strony Poza tym oczywiście postęp technologii produkcji chipów też wyhamował. Jasna sprawa. Nie ma nic do rzeczy w omawianej kwestii. No tak, ale czemu to ma oznaczać błąd? Poza tym przypomnę, że 6600 nie był gorszy od flagowca ATI (9700pro? 9800pro wyszedł pół roku przed 6600, nie pamiętam już jak to dokładnie było) oczywiście, ale co to zmienia? OK, tu masz rację. Pomyliłem się. Jest 1/3 ROPs względem 8800GTX choć 1/2 względem 8800GT na G92. TMU jest 1/2 względem G80 i 1/4 względem G92, Cena nie ma nic do rzeczy. Tak samo jak 5070tki nie nazywamy 80tką tylko dlatego, że kosztuje więcej niż flagowce z 80 w nazwie wcześniej. Dobranoc -
[KartoGraficzny Offtop] - wątek do luźnej dyskusji o wszystkim co dotyczy GPU
VRman odpowiedział(a) na cichy45 temat w Karty graficzne
Nie doszło ti i 90, tylko po prostu 80tki na to przemalowano. Wiadomo, żeby ceny mogły być wyższe. ale to już było... -
[KartoGraficzny Offtop] - wątek do luźnej dyskusji o wszystkim co dotyczy GPU
VRman odpowiedział(a) na cichy45 temat w Karty graficzne
660 edit: tu był błont, ale może być 560 760 256bit w porównaniu mogli dać jeszcze takie prawdziwe 980 jako 960 1070 jako 1060 2070 jako 2060 3070 jako 3060 4080 jako 4060 5080 jako 5060 Wtedy by widać było realny postęp, bez zamętu jaki wprowadził dział marketingu Nvidii. -
Obie karty dadzą radę. RTX ma mniej ramu, ale lepszy upscaller, MFG i lepiej sobie radzi z VR Radeon ma za to 4GB więcej pamięci. Ja bym brał RTXa, byle jakiś sensowny model, uważaj na te najtańsze z najtańszych. Skoro grasz w gry tego typu co wymienione, nie powinno być problemu z ilością pamięci przez dobre kilka lat.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Rosja sojusznikiem Ukrainy! (timestamp) Bardzo mnie cieszy ta pomoc. -
Stąd
-
No może być trochę zabawy na początku z szukaniem optimum ustawień, rozdziałki, przepustowości w Questach (kompresja po USB) ale ja pamiętam jak o 10tej rano zaczęliśmy próby pogrania w BF2 na cztery kompy lokalnie, bo nie było internetu. Uruchomiliśmy o... 19tej, bo ciągle coś było nie tak, jakieś patche, szukanie przyczyn problemów itp. Takie hobby. Nie dla niecierpliwych.
-
-
Ja bym proponował taką zmianę w BFie: Tryb w którym każdy kto nie jest w pojeździe dłużej niż minutę, ginie i ma 5 minut czekania na respawn. I potem wywalić wszystkie inne tryby. Piechota jest w tej grze żeby było po czym jeździć czołgiem i co czyścić z dachów heli. PS. Chciałem powrotu do BF2 i dostałem. Właśnie oberjzełam filmik Daniela Owensa na YT. Ta nowa mapa w Battle Royale z BF6 ma chyba jeszcze mniejszą widoczność i gorszą mgłę niż BF2 Niech jeszcze dodadzą problemy z Punk Busterem jeśli już chcą kopiować co najgorsze
-
Apropo tej gry. Na pleple piszą, że gracze się nie rzucili na grę i na Steamie gra ma bardzo słabą ocenę ogólną: Oh! Ah! Co za szok! Wincyj Unreal Engine'u! WINCYJ! Przypomnę: Burnout 2 chodził na sprzęcie gdzie dla gry było ok 30MB. NFS:HP z 2011r. który był Burnoutem w przebraniu zapierdzielał jak dziki na ówczesnym sprzęcie ze średniej półki. I wcale nie wyglądał gorzej od tego oceniając ogólnie (wręcz moim zdaniem wyglądał ładniej), a technicznie też nie odstawał jakoś mocno. Szkoda, że tak się to kończy, bo to robiła część ludzi odpowiedzialnych za Burnouty, czyli byli pracownicy Criterion. Jednak widać zabrakło tych którzy odpowiadali za bardzo ważne aspekty serii na PS2. Jakoś w 2002r. nikt checkpointów z czcionką wziętą z okładki romansidła Harlequinna nie dawał. Ciekawe ile jeszcze gier poniesie porażkę finansową przez popełnienie błędu na początku - wybranie Unreal Engine. Ktoś sledzi jak się Borderlands 4 sprzedaje? Ogólnie gracze są chyba coraz mocniej wkurzeni na problemy z płynnością. PS. Widzieliście nowego Avatara? Coś się chyba komuś nieźle popierd(zie)liło. Czy ten screenshot mówi Wam "Avatar"? No bo mi jakoś nie.
-
Nie poinformowałeś mnie czemu uważasz, że chyba żadnego headsetu nie mam, więc tego "jeździłeś?" też nie rozumiem. Pisałem zresztą, że jeździłem i to gdy było widać 5x mniej na DK2. Tam nic nie działało jak dziś i trzeba było faktycznie kombinować, żeby coś w menu zmienić w niektórych grach. Ludzie są różni. Tobie przeszkadza zerknięnie na klawiaturę. Mi nie przeszkadzało łażenie po mieście w poszukiwaniu lustra i kombinowanie z ustawianiem dwóch monitorów CRT, byle tylko zobaczyć jak to jest mieć idealne 3D za pomocą lustra pomiędzy. Ja na kierownicy nie wykorzystuję przycisków. Nie lubię grać w gry gdzie mam jakieś ustawienia obrotów, włączanie DRSów itp. Nie potrzebuję w zasadzie nic poza krzyżakiem i kilkoma przyciskami do nawigacji w menu gry i tyle. Ty lubisz poważne simy, a ja dokładne ich przeciwieństwo. Dla mnie arcade jest najlepsze. W DK2 owszem, było 5x mniej subpixeli i odstępy między nimi - wtedy rozumiałem, że do grania poważniejszego to się nie nadaje bo nie widać nic w oddali, ciężko złapać punkt który się wykorzystuje do rozpoczęcia hamowania itp. Ale dziś są headsety 2.8k x 2,8k na oko albo i więcej jak kogoś stać, a nawet głupie Questy pozwalają widzieć tyle, że mi starcza. A co do konieczności zabawy. No to tak to ja bym musiał każdemu kierownice odradzać. Bo trzeba pobierać jakieś sterowniki, potem szukać po necie ustawień, wbijać to po kolei w grze, często się męcząc z brakiem opcji wyboru, bo menu się nie chce aktywować w grze, w której coś źle zaprogramowali. Potem trzeba jeszcze tą kierownicę mocować, podpinać pedały. Ee tam. Lepiej wrócić do grania na klawiaturze. W VR na kierownicy grałem tylko kilka godzin, póki co. Nie mam warunków to nie gram w ogóle na kółku od dość dawna. Jakbym miał dużo miejsca to bym po prostu przysuwal sobie stojak z całym tym żelastwem, a ustawienia w grze ustawiał raz, robił klona systemu i gry i po problemie. Zresztą ja bardzo cenię obraz w ruchu. Ciężko o monitor, który sobie z tym poradzi, a znowu jak już sobie poradzi to wymaga 480fps, a to trudno osiągnąć. W VR masz tryb low persistence i poza niektórym headsetami jak Aplpe Vision PRO czy PSVR2 z ustawioną wyższą jasnośćią, daje to żyletę. Dla samego 3D + żyleta w ruchu bym nie chciał grać na monitorach, a gdzie cała reszta zalet - imersji. Nie będę się kłócił, że PC VR wymaga marnowania czasu i jest upierdliwe. Bywa że jest i to bardzo. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Ja wolę się już przemęczyć ale mieć fun na maksa, a nie tam jakieś granie. Ma być zajebiście, a nie fajnie. Gdyby obecne VR miało pełny FOV to w ogóle nie byłoby o czym gadać. Nawet fanom simów by się przydało widzieć przeciwnika próbującego się wbić z boku. Niestety obecne mainstreamowe VR nie daje dużo więcej od trzech monitorów, szczególnie jak ktoś sobie postawie 3 duże zakrzywione. Jest niewygodnie? No jest. Ale ja gram bez gąbki w Queście, bo daje 10-15% więcej FOV. Niewygoda to pikuś jak w zamian jest piękne 3D z większym FOV i możliwością obrócenia głowy. Jak się zaczynało od wyścigów w 320x240p (nie liczę Atari) to gorsza rozdziałka niż 3 monitory nie przeszkadza. Jak się czekało 32 lata na VR, to się od 20 minut ustawień nie odbije. Jak się ma mało okazji do naprawdę dużej radochy to się raz na kilka dni pobawi z wyjmowaniem i chowaniem kierownicy. I jak najlepsze wspomnienia z grania online ma się z Test Drive Unlimited i jechaniu Lotusami Espirt Turbo dookoła wyspy zupełnie bez jakiegokolwiek ścigania, to nie przeszkadza, że w VR wykręcę o 0.2s gorsze czasy okrążenia, jak ja i tak idealne kółko robię raz na 2-3x, bo zawsze gdzieś coś spierdzielę, bo za bardzo chcę pobić swój rekord Moim zdaniem VR do jeżdżenia na kierownicy obiektywnie jest super, a że część i tak małej niszy fanów poważnego simracingu marudzi, to nie powód aby uogólniać. Część z tych "wszystkich" o których wspominasz pewnie nawet nie sprawdzała wszystkich headsetów. Niektórzy skreślili bo za ciężki, a nie testowali VR na micro-OLEDach. Część marudzi na rozdziałkę, a nie testowała Pimaxa Super, VR1 czy tych z największym PPD. To samo zresztą słychać od fanów symulatorów lotu, a są ludzie którzy mają licencję pilota i grają mocno "na poważnie" a nie grali na monitorze od lat, bo VR monitory po prostu zamiata.
-
Kup sobie zasilacz do laptopa z chin to przedefiniujesz sobie pojęcie "gorący"
-
Z grających w ścigałki też pewnie 10-30% gra profesjonalnie. Może nawet przeszacowałem tutaj. Gry komputerowe to jednak głównie rozrywka a nie zawód czy osobne hobby. Także nie na 5 minut tylko na zawsze. Bo fun zostaje zawsze. Jakbym miał możliwości (nie chodzi o finansowe) to bym pewnie codziennie jeździł z godzinę w ścigałkach w VR, ale nie byłyby to jedyne gry VR jakie bym ogrywał. Bawiłbym się świetnie choć mój skill jest bardzo, bardzo zły. W zasadzie nie jestem w stanie przejechać idealnie 10 kółek pod rząd mimo trenowania tydzień po 2-3 godziny dziennie na tym samym torze w arcade'owej ścigałkie F1 2010. A to było w 2011. Od tamtej pory gram sporo gorzej No to jak to możliwe, żebym grając tak cienko miał więcej funu niż ktoś kto traktuje ściganie poważnie? Czyżby dawało się czerpać radość z czegoś innego niż rywalizacja? Poza tym jak tam marudzisz, to poczekaj aż się pojawią bardziej mainstreamowo takie kiepskie VRy jak te okularki z filmiku wyżej, ale z 4K na oko albo lepiej. Chyba już są, ale jakichś chińskich marek czy coś, nie wiem, nie bardzo mnie interesuje VR z tak mały FOVem w cenie powyżej 500$. W każdym razie: Będziesz miał zalety monitorów i kiepskiego VRu na raz. Nie pisz "VR" ogólnie tylko dlatego, że słabe headsety obecnie nie spełniają Twoich oczekiwań.
-
Czyli nie będzie nic na N2? Fajnie. Czyli realny następca serii 40xx z końca 2022r. dopiero w 2029? Super! (Blackwell to dla gracza praktycznie to samo, a Rubin pewnie da 10% i "dobra, starczy wam, bo za dobrze byście mieli. Macie tu AI i morda w kubeł") Początek 2028 dla superdrogich zabawek, to może.. koniec 2029 dla gamingowego GPU? Jeśli do tego czasu rynek PC gamingowych jeszcze nie zdechnie, oczywiście. Pewnie dostaniemy coś w międzyczasie na procesie Samsunga albo intela. Będzie taniej, ale gorzej. Z tym że dla gracza i tak będzie drożej, bo to taniej to dla Nvidii.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Eh, w każdym kraju się jak widać znajdą jakieś Brauny i Zajączkowskie :/ -
Nie wiem, ale ten skin powinien się nazywać Ventus
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Dokładnie tak. Ruscy mu "pomogą". W końcu mają dekady doświadczenia w wybieraniu prezydenta u siebie. Moim zdaniem wygra, przynajmniej oficjalnie tak powiedzą. -
Politmemy, czyli wojna na polityczne memy (każdy mile widziany)
VRman odpowiedział(a) na GordonLameman temat w Dyskusje na tematy różne
Jak to się przyjmie, to mu nawet obcokrajowcy będą mówić per pan. -
Unreal Engine niemal monopolizuje nowe gry. Czemu gry na własnym silniku, robionym dla gry, a nie dla marketingu, chodziły lepiej? Ale zagadka! Zupełnie jakby wszyscy przeszli na silniki "gotowe" bo taniej, a zapomnieli, że taniej też było przez 30 lat wcześniej, a z jakiegoś mistycznego powodu jednak tworzono własne silniki i te pisane przez najlepszych potrafiły oprawą i wydajnością deptać konkurencję będącą na poziomie miernym. Owszem, bylo licencjonowanie, ale gry na silnikach Carmacka były wykorzystywane bo były wydajne, a nie dlatego że można było dać marketingowcom jakieś efekty, którymi się pochwalą, gdzie dla gracza lepiej jakby je wywalić i wydać wydajność rozsądniej. Jeśli wierzyć gościowi z T.I na Youtube, jedyne gry które wyglądają i chodzą OK to gry, gdzie bardzo dużą część kodu developer przepisał i zrobił inaczej niż to co Unreal Engine serwuje. Cytując klasyka, to będzie "piękna katastrofa" jak się branża obudzi z ręką w nocniku gdy sie zorientuje, że tłumny bieg ku Unreal Engine to może nie był najlepszy pomysł przy rekordowo drogich GPU, konsolach i graczach będących w gorszej sytuacji finansowej niż kilka lat temu.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Tymczasem Wiktor Orban Orbanienko zasugerował sojusz antyukraiński tym politykom, którzy śmierdzą onucą. Czyli Słowacja, Czechy i Węgry. No kto by się spodziewał, że trzymający za sznurki kreml tak będzie tymi pacynkami potrząsał. Jestem tak bardzo zaskoczony! Sojuszu anyukraińskiego rozrastającego się w niedalekiem przyszłości na inne państwa gdzie służbom kremlinów udało się wstawić własne pacynki, nikt się znowu dziś nie spodziewa. A mogą to być Niemcy lub Francja. To już może być katastrofa. Powinno się do tego jakoś przygotować, ale lepiej udawać zaskoczonych. -
No czytając jak Meta czy Mediamarkt lub inny Amazon potrafią podchodzić do gwarancji, to też tak na dwa razy Stage retro + to i jest klimat lat 80tych. Do tego na 80% na najwyższym poziomie trudności z włączoną nieśmiertelnością, wyłączonymi przeszkodami - świetnie się nadaje dla początkujących do załapania o co w tej grze chodzi. BTW. Już o tym pisałem, ale przypomnę: Cały pokój do tyłu w tej grze muszę przejść, bo Meta tak priorytetyzuje inne pierdoły, że dźwięk sobie leci godzinę po czasie i nie idze tego nawet skompensować ustawieniami kalibracji opóźnienia w menu, bo chyba przez to, że w menu jest mniej na ekranie, to ta kalibracja nie bardzo działa. Cofając się kilka kroków do tyłu te kulki muszą dłużej do mnie lecieć, więc wreszcie się wszystko zgadza z rytmem. Niesmiertelność pozala też zupełnie olać te kulki i "wyginać się" jak kto ma ochotę. Gry muzyczne i VR to "match made in heaven". Tylko szkoda, że tak wiele osób nigdy nawet nie zagra z prawidołowo skalibrowanym audio aby gra pasowała do rytmu, a nie była grą o słuchaniu muzyczki jako akompaniamentu do łapania jakichś kulek. Na youtube też ciężko znaleźć filmik z nagraniem gameplayu tak, żeby przy oglądaniu na YT było równo z rytmem.
-
- Widzisz? - Nie widzę - A ja widzę! Widzę! Kibel widzę w tym zdjęciu! Toaleto przenajświętsza! Widzę! (jak przechylić głowę lekko w prawo)
