Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    4 897
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. Pooglądełem trochę filmików z CRT shaderem w Queście i powiem tak: Jakby dali chociażby te 2880x2880 na oko zamiast 2000x2000, to platforma byłaby naprawdę spoko wirtualnym ekranem dla wszelkich gier retro. Jakby tak jeszcze dali port usb dla dowolnych kontrolerów (np. Amigowe joysticki przez adapter USB) a najlepiej jakby już obecnie niezła oferta emulatorów na standalone Questa dostała wsparcie dla shaderów CRT to by w ogóle był kosmos. Ekranik Questa 2 zaskakująco nieźle sobie radzi jeśli chodzi o jasność. Myślałem, że będzie totalna lipa, a nie jest wcale aż tak źle. Niestety Questy są raczej za słabe na shadery CRT. Czy ktoś się bawił z odpalaniem filmów w 90 czy 120fps na Questach? W sensie zrobić na PC taki, przenieść na questa i odpalić przez odtwarzacz filmów (osobny, nie ten od Mety) BTW. Ktoś wrzucił nagranie w 3D na Youtube pokazujące jedną z gorszych plansz w Walkabout Minigolf. Jak ktoś nie grał, to niech spróbuje chwilę obejrzeć w headsecie, przynajmniej jako-tako oddane jest uczucie skali i imersja. Szkoda, że to tylko filmik, nie 180° VR nawet i że plansza wybrana przez Halloween (nawiedzony dom) a są fajniejsze i ładniejsze, ale trochę można poczuć imersję, która towarzyszy graniu w wydawać by się mogło nudnego minigolfa. Jak ktoś nie grał i myśli "takie gry to nie dla mnie" to niech obejrzy. Dałbym linka, ale geniusze robiący apkę Youtube na Questach nie uznali, że kopiowanie linków aby się nimi podzielić to przydatna funkcja, wiec jej nie ma Przede wszystkim ten gatunek gier na VR ma jedną istotną zaletę: istnieje. Jako antyfan tego gatunku widzę od 2 lat, że jeśli coś nie jest popierdółką dla przedszkolaków i kobiet, to na 80% jest horrorkiem albo czymś na pograniczu. Przynajmniej We macie jakieś fajne tytuły, choć jakby spatchowali Residenty na PC do formy jaką miały na Playstation, to może nawet pogram. Niestety ponoć wersje na PSVR są bardzo dobrymi grami VR, ale pecetowe porty dostały jakąś kaszanę, która wygląda jak gra w połowie zrobiona nie pod VR, a potem się nikomu nie chciało. Po dłuższym czasie wyszły jakieś poprawki zbliżające VRową wersję na PC do konsolowej, ale nadal sporo brakowało. Już nie pamiętam nawet o którą chodziło. Chyba RE:Village. Z tą wysoką Agatą Cycatą. W sumie podobała mi się Resind Evil: Code Veronica na Dreamcaście i może na dwudziestopięciolecie zagrania w Residenta jakiegoś wypadałoby ograć znowu tym razem na VR.
  2. Zwykle wychodziŁY. Kiedyś: - konsole zwykle nie mają internetu - konsole dostają masę exów - konsole mają dedykowane im specjalnie CPU i układ graficzny - konsole nie potrzebują instalowania gier i patchy. Włączasz konsolę i grasz, nic nie instalujesz, nie musisz zakładać kont ani nic. Nie musisz czekać. To największa zaleta konsol przecież! Wiele rzeczy było kiedyś normą, a teraz nie jest. Ja już nie uwierzę, że ND wyda jeszcze cokolwiek fajnego na poziomie i w stylu gier sprzed ery Drunkmana. Nowe Uncharted będzie, cytując Drwala Rębajło, grą o "silnej niezależnej feminie, która potrafi wszystko, jest we wszystkim najlepsza". Będzie też pewnie sporo "emocji" i jeśli jeszcze do nich nie dotarło jak to wpływa na wyniki, a do aktywistów takie rzeczy nie docierają nigdy, będzie pewnie nośnikiem jedynie słusznego światopoglądu. Humor będzie pewnie jak w Last Week Tonight, jeśli w ogóle będzie, bo po tym studiu to można się spodziewać zamiany Uncharted w smutną opowieść, w której w strugach deszczu bohaterzy rozprawiają o naturze ludzkiej, o tym jak ludzie potrafią być podli i jak należy żyć, aby naprawić ten wstrętny patriarchalny i kapitalistyczny świat. W końcu sami się przyznali, że chcieli to samo zrobić z serią.. Jak and Daxter. Na całe szczęście projekt wylądował w koszu. Ciekawe czy fani Uncharted będą się cieszyć z nowej gry, czy żałować, że ten też nie wylądował. A tyle pisałem, że z gry o "gościu, co się wkur(zy)ł na bogów i robi teraz wściekły rozpierdziel" zrobili grę dla rodziców, bo autorzy są zafascynowani tematem z racji bycia rodzicami w realu. Fajnie macie wy, którym to pasuje. Szkoda tylko, że inni gracze, którym temat rodzicielstwa zwisa i powiewia, dostali te pierdolety choć o nie nie prosili, a teraz w co drugiej grze muszą być na siłę uczeni o "trudach bycia ojcem" jak nie przy okazji przygód Kratosa to w innym The Last of Us. Dla lepszego rozumienia różnych gustów i oczekiwań graczy, zapytam: A co konkretnie Ci się nie podoba w remake'u? Tutaj dla mnie jest właśnie lepiej niż w grach From Software, ale ja jestem akurat graczem, który nie lubi ani gier From Software ani ich stylistyki, więc może faktycznie skoro mi się tu podoba remake, to może dali ciała, bo odeszli za daleko od oryginału, a powinni zrobić remake dla fanów gry. Co do tematu. Na PS4 było prawie nic. Na PS5 z exów nie poczułem hype'u na więcej niż 7/10 w zasadzie w niczym. Kupiłem PS5, przeszedłem Ratcheta. Ponarzekałem, że zinfantylizowali grę i popsuli styl oprawy oraz dodali gówniane TAA, zrozumiałem, że mogę serię już skreślić bo nic dobrego już w niej nie zobaczę, sprzedałem PS5 do czasu aż będzie po co ją kupić. Dobrze, że już wtedy trafnie przewidziałem, że obsuwa PSVR2 źle wróży VR na Playstation. Jakbym zostawił dla przyszłych gier PSVR2 to bym dziś czuł się wydymany. A exów wartych zakupu konsoli jak nie było 4 lata temu, tak do dziś nie ma i już nie będzie. Obecny zarząd działa z lekko zmienioną dewizą: Sony. For the Frajers.
  3. A myślałem, że nie mogę już mieć gorszego zdania o tych politykach Byle developerom było dobrze. Kij ze społeczeństwem...
  4. A ktoś się orientuje? wariant A: To prawda co mówi Trumpek. Faktycznie kartele to coraz większe profesjonalnie uzbrojone małe armie wariant B: pierdololo bo czego się dotknie to spierd(zie)li i na gwałt potrzebuje jakiegokolwiek sukcesu, żeby się pokazać jako ten silny
  5. Dokładnie. Dlatego pisałem w lipcu: OT o procesach
  6. edit: OK, faktycznie niepotrzebny offtop, ale nie ja go zacząłem. Zwinę w spojler.
  7. Hehehe No ja przeżyłem szok. Ja mam 386SX od AMD i Trident 8900C 512KB na ISA. Kolega ma 386, ale DX od Intela i jakąś chyba ciut lepszą kartę. Opdala Syndicate'a... Te cholerne wybuchy chodziły u niego chyba z 5x lepiej. Powiedzmy 1fps vs 5fps Myślałem, że mnie szlag trafi jak to zobaczyłem. Mortal Kombat i Doom też u niego miały bardzo wyraźnie lepszą płynność, a zegarami się nie różniliśmy mocno bo 33 vs 40MHz
  8. Lotus na A1200 chodził lepiej ale chyba tylko w trybie na dwóch graczy. Przestawiam w emu A500 i A1200 i nie widzę różnicy, ale przy 25-30fps spadki fps nie walą po gałach natychmiast tak bardzo jak przy 60fps (z BFI/strobo) gdzie każdą jedną pominiętą klatkę widać od razu. UFO - ograłem na PC. Z ciekawości odpaliłem na A1200 w pracy i mnie znowu wciągnęło. Pograłem dobre kilka godzin Na gołej 1200 gry nie widziałem nigdy, to się nie wypowiem. Dune 2 jak i Syndicate - miały bardzo koślawe porty. Procesor nie wyrabiał, choć u mnie jak na 386 wybuchała w Syndicate bomba, to miałem 1fps Ekran się dosłownie nalewał, niczym rendering 3D później na Pentiumach Civilization - ograłem na PC, na Amidze nie widziałem, ale na PC był monitor i PC Speaker, więc pewnie na Amidze grało się mimo wszystko lepiej Gunship - tak jak i na PC. Wszystkie "symulatory" które szły w 5-15fps mnie odrzucały. Nie pograłem więc ani w Gunshipa na A500 (łomatko, to było z 2-5fps ) ani w F15-Strike Eagle i mu podobne na PC. Retaliator chodził jak takie właśnie gry na Amidze, czyli dla mnie niegrywalnie, ale na PC chodził na 386 bardzo dobrze. Dla mnie jednak Amiga to głównie side-scrollery. Tu też nie było za różowo, ale SotB, Blues Brothers, Chuck Rock śmigało w pełnej płynności. A i tak najlepiej to chodził strusieńki LHX Attack Chopper na 386. Tu to chyba ze 60fps miałem na mojej 386. Rezultatem było to, że poza Retalatorem, w tej grze spędziłem więcej czasu niż we wszystkich innych symulatorach/wektorówkach razem wziętych. Płynność to jednak zawsze była ważna sprawa.
  9. Polecam gorąco:
  10. OK, dzięki wszystkim za wyjaśnienie. To jeszcze dopytam, może wiecie: Jak matryce wyjeżdżają od producenta matryc do producent monitorów? Już z powłoką czy tą nakłada producent monitora? W sensie - czy można liczyć na klona tego Gigabyte'a ale od innego producenta, gdzie nie będzie narzekania na to ziarno, albo właśnie poleci w wersji Glossy?
  11. Za tym chyba nikt nie tęskni. Mimo, że ja jestem chyba wręcz jakoś chorobiliwie zakochany w Amidze. Na początku roku 1991 to ja logo Commodore na okładkach zeszytów rysowałem. Próbowałem rysować rękę z dyskietką, ale nie umiałem. Dosłownie zakochałem się w tym komputerze od pierwszego wejrzenia. Jednak... no cóż. W emu pierwsze co sprawdzam jak odpalam jakąś grę na A500 to czy działa z "floppy speed x8", bo czekanie na loading to żadna nostalgia. To wkurzająca strata czasu. Dźwięk stacji przy 8x można wyłączyć bo i tak jest do dupy. Jednak raz na jakiś czas lubię sobie włączyć i posłuchać jak się ładuje gra na Amidze. W końcu to cały rytuał. Bez "bzzz. bzzzzz" przed tym to już nie to Ale to mi starczy raz na rok. Posłucham, wzruszę się niemal tym dźwiękiem i starczy. Potem może być "floppy sounds: OFF" źle Ci się napisało słowo "pięknym" i wyszło "rozmytym". Też mi się czasem zdarzają literówki. No sporo gier szło w 15, 20 czy 25fps zamiast w 50, ale w 50 na prawdziwym CRT jest pełna płynność. W sensie, że poza migotaniem, jakby Ci ktoś przetawił z 50 na 500fps to byś nie zauważył różnicy. edit: OK, zapomniałem: tryb interlaced. Było sporo platformówek chodzących w 50fps. Więcej niż na moje 386, to na pewno Raczej człowiek sobie przypomina dlaczego tak nienawidził typowego wyglądu gier na PC, tej przebrzydłej surowości, tych gównianych przyduszonych kolorów, tej pikselozy i ditheringu. Pamiętam jak w 1996r. odpaliłem u kolegi pierwszy raz grę na PC w hi-color. Dopiero tutaj przy tych.. ile tam było.. 65 tysięcy kolorów? Dopiero przy tylu obraz nabierał plastyczności jaką cechowały się gry na Amidze 500 puszczone na CRT TV mimo że tam było kilkadziesiąt kolorów (16-60, już nie pamiętam teraz) plus oczywiście sztuczki. Nie pamiętam, czy to był Earthworm Jim czy coś innego. Pamiętam demko Screamera 2, które się odpalało EXEkiem w 240p ale we właśnie hi-color. Pamiętam jak się zachwycałem "nie ma tych kropek! Przejścia między kolorami zupełnie jak na Amidze! Wreszcie!" (chodziło o dithering) Jedyne co mi po paru godzinach się zmienia to optymizm. Gry są trudne. Pograłbym ale jak wiem, że mam grać gdzieś, gdzie utknąłem bo trudno, to muszę się trochę mobilizować, bo inaczej jest "to może lepiej pójdę zagrać w coś na VR". Zauważyłem, że sporo zależy od nastroju w jakim się siada do grania. To zresztą dotyczy każdego grania, czy retro czy nie. Fakt, że na trzeźwo nie ma szans tak się bawić i wkręcać w gry retro jak gdy się miało pryszcze na twarzy, ale nawet kawa/energetyk pomaga. Ile ja bym dał, żeby móc cofnąć czas i przekonać ojca w 1992r. że zakup PC to pomyłka i żeby wybrać Amigę. Choćby nawet gołą A500/A600, a 1200 to już w ogóle. Sumarycznie to moim zdaniem do późnego 1996 była lepsza platforma do grania i przede wszystkim miała "duszę". Dooma nie było. UFO było niegrywalne bez Amigi z HDD, ale sumarycznie? Strasznie mi siebie szkoda, że tyle gier ograłem w "kalekiej" wrsji lub przegapiłem przez to, że wersje na PC były "popsute", głównie brakiem wyjścia na CRT TV. Jak już weszły AMD 486DX120 do mainstreamu, pojawił się Duke Nukem 3D, Screamer 2 idący w hi-color 16bit, to już co innego. Amiga w wtedy już była też martwa jako platforma do gier. Ale to późny rok 1996. A w 1995 wychodziły jeszcze zajebiste giery na Amidze. Worms na Amidze vs Worms na PC to jak gra na 5090 vs gra na 750ti. To była przepaść. Gra na PC wyglądała jak gówno i chodziła jak gówno. A na Amidze 1200 o mało nie wyleciałem z roboty, bo poszedłem wieczorem porobić reklamy i wracać do domu, ale jak zacząłem grać to się zagapiłem i na drugi dzień było trochę pretensji w biurze, że czemu ogłoszenia nie idą. A nie szły, bo zamiast w "Scala" kliknęło mi się jakoś niechcący w "Worms" i grałem do samego rana, aż uznałem, że dobra, czas się zabrać za pracę, bo nie zdążę się wyrobić. Zrobiłem 1/3 i był czas iść do szkoły, więc trochę reklam nie poszło na czas To było chyba pod koniec 1995 albo wczesny 1996. Ale jak to mówią "the grass always seems greener on the other side of the fence"
  12. Tak ludziom nie sugeruj, bo tu potrzeba trochę wiedzy. Lepiej odsyłaj na ufotest, gdzie jest masa różnych testów, w tym po prostu przesuwana fotografia. Opdada - problem TAA i motion blurów w grach - niestabilny framerate - niewystarczający framerate - problemy z USB polling rate, bo raczej nikt nie będzie testował tego na myszkach 8000Hz, a poniżej zaczynają się problemy. Przy 1000Hz można w zasadzie zapomnieć o dobrym obrazie w ruchu, chyba, że w grze jest jakieś mouse smoothing, ale chyba nikt nie jest tak głupi aby grać z tym włączonym - nieoptymalny typ obrazu (w szaroburej grze w ruinach, gdzie jest tylko beton, żyleta w ruchu nie wypadnie tak drastycznie inaczej niż w innych scenach) - sposób sterowania. Osoba przyzwyczajona do monitorów pracujących w sample-and-hold, ma tendencje do ruszania myszką jak ptak głową. Szybki ruch. Stop. Patrzę. Szybki ruch. Stop. Patrzę. Albo machają myszką lewo prawo patrząc się w jeden punkt na monitorze, a nie na jeden punkt na wyświetlanym (a więc ruchomym) obrazie, myśląc, że testują jakość obrazu w ruchu Zostaje potrzeba włączenia maksymalnego odświeżania, ale to już każdy wie. (480Hz w 1080p pokaże więcej detali w szybkim ruchomym obrazie niż 4K 240Hz) Dlatego https://www.testufo.com/photo#pps=1920
  13. NADAL? Ja od nich odszedłem wiele lat temu, bo potrafiło konkretnie youtube nawet zamulać, regularnie i to nie tak, że się czasem coś przytnie, ale w ogóle nic nie działało, albo szło 10b/s Z tym banem za dogshit to chyba nowe władze EA już robą system bardzo szybkiego turbo-banowania wszystkich mających dopiero potencjał coś faktycznie wulgarnego napisać. Nowy system nazywa się TURBAN
  14. Ja czegoś tu nie rozumiem. Widziałem setki monitorów z powłoką matową, ale dopiero niedawno, jakeiś 5-8 lat temu pierwszy raz zobaczyłem takie "ziarno", które z opisu pasuje do tego, o czym teraz mowa. To była po prostu gówniana matryca w tanim laptopie Lenovo. Ktoś tu napisał, że to normalne dla powłok matowych dla OLED. Ale z czego to wynika? Sama powłoka jest jakaś inna niż na LCD? Czemu na LCD się da a na tym się nie da? Czy tak samo jak w tanim lapie, niektóre matowe monitory OLED mają to gówno bo producent przyoszczędził 2 dolary? PS. Jestem przeciwnikiem mody na HDRy* i VRRy. Jakbym nie wszedł w ten wątek to nie miałbym pojęcia ile z tym jest kłopotów i ile pierdzielenia się z tym.
  15. Chodzi o to, że nawet jeśli karta będzie (nie będzie, ale dla przykładu) szybsza realnie o +50%, to po uśrednieniu, z winy niedoboru mocy proca, może się zrobić 35% w 4K czy 20% w 1440p. Wtedy wielu mniej kumatych ludzi, w tym youtuberzy z milionami subskrypcji będzie gadało, że "w sumie to nie warto kupować 6090 bo jest tylko 20% szybsza". Nvidii to popsuje marketing i szychy w Nvidii wezmą to pod uwagę. A jakie wnioski wyciągną? Ano takie "no to nie ma sensu się wysilać z tym rasterem, będziemy wciskać kit o PT i AI, bo tutaj nam wydajność proca tak nie przeszkadza". Albo "skoro i tak niewiele osób to będzie chciało kupić to lecimy w kosmos z ceną". Przecież nie pokażą słupków w 8K, bo gracze by ich wyśmieli. To tylko kolejna z całego stada jaskółek, które zapowiadają, że gamingowy Rubin to może być najgorszy crap w historii kart Nvidii. 3nm to jedyne +10% względem 5090 przy tej samej architekturze, a jeśli całe R*D idzie w AI i ogólnie nie w raster, to może być lipa. Jedyna nadzieja, że skoro tak bardzo olali R&D dla rasteru w 50xx, to może teraz jednak troszkę ruszą dupy. Ale wątpię. Jeśli już to raczej dopompują segmenty odpowiedzialne za RT/PT. O ile ich też nie oleją jak w 50xx, bo przecież AJAJ musi być. PS. Na kanale Daniel Owensa jest teścik Nvidia Reflexu 2 na podstawie wyciekniętego DLLa. W skrócie:
  16. się Wam wtrącę. Keller, piszesz o różnicy pomiędzy obietnicami i czymś co "fajnie brzmi" w teorii, ale sam odlatujesz w dokładnie to samo. Upraszczasz i piszesz o świecie którego też nie ma. Konfa nie zadba jak obiecuje, ale z drugiej strony też idea wspierania słabych zostaje tylko na papierze. W praktyce to ta pomoc słabym często oznacza wypuszczanie pieniędzy państwa (wszystkich obywateli) w błoto. Albo defraudacja przez jakieś instytucje, albo na jakieś debilne programy (Ani jedna złotówka nie powinna iść na jakieś specjalne grupy, tylko dlatego że te grupy akurat są dużą częścią elektoratu - czy to kościółek pisowców czy jakieś wydatki na dotacje LGBT). Na każdą słabą babcię, która nie ma za co kupić jedzenia, choć całe życie pracowała i płaciła na emeryturę itp. przypadnie jakiś Ahmed czy inny Mustafa, bo ci najbardziej krytykujący konfę mają takie właśnie pomysły. Życie nie wygląda tak fajnie jak w obietnicach, bo żadnym politykom nie chce się ruszyć dupy aby cokolwiek wprowadzać porządnie, z namysłem, fachowo. Tak jest ze wszystkim. Np. teraz z obronnością. Można było wydać 5x mniej ale mieć z tego większy pożytek na obronność, ale politycy albo wzięli kolosalne łapówy, albo mieli w dupie, że marnują np. 50 miliardów złotych. Ważne, że powiedzą "wydaliśmy tyyyyle na obronność, więc prosimy nam bić brawo i na nas głosować, bo tak się troszczymy o losy kraju". Każdy kto uważa, że rację mają ci co są skrajnie kapitalistyczni lub skrajnie socjalni, popełnia błąd i powinien niektóre sprawy przemyśleć ponownie. To wszystko jest skomplikowane. Nawet ci co chcą i umieją pomyśleć mogą nie przewidzieć co się stanie w praktyce jak wdrożyć ich pomysły. A co dopiero ci, którym się pomyśleć nie chce. Wystarczy odsiać zasadną krytykę i zostawić tylko ją, krytykę przeciwnego podejścia, i podać swoim wyborcom. I masz z jednej strony zwolenników konfy, którzy nie ogarniają co tak naprawdę jest realne i do czego może doprowadzić, a z drugiej Julki w USA, które myślą, że cały kapitalizm to zło i w sumie to pomysł z daniem szansy esktremalnej wersji komunizmu nie jest wcale taki głupi i "tym razem się uda". Oczywiście ten post nie jest o Twoich poglądach czy opiniach, tylko w odpowiedzi do Hubia napisałeś pozytywnie o socjalnym podejściu, ale bez krytyki, stąd moje wtrącenie.
  17. Tymczasem Zen6 X3D nie będzie wcześniej niż na koniec 2027, a raczej później, albo nie będzie miał procesu N2X, który to miał dać rewelacyjne i rekordowo wysokie zegary. Czemu o tym piszę w tym wątku? Bo już 5090 ma problem z ograniczaniem przez proca w testach. Obsuwa lub gorsza wydajność następcy 9800X3D może wpłynąć na ofertę Nvidii. W sposób który nam się nie spodoba
  18. Od początku pisałem, że to jakiś kretynizm, bo proces nie będzie dostępny nawet w pobliżu daty, o których mówił MliD. Pisałem, że to albo jakaś totalna bzdura, albo taki proc wyjdzie duuuużo później. No i surprise surprise... Patrząc na to, wcale to nie wygląda jak 2027 dla mainstreamowych procków do gier. Raczej jak czas premiery najdroższych i małych układów. OK, Zen 6 jest mały, ale chodzi mi o sprzęty mobilne. N2X ma być po pierwszej wersji A16... No sorry, ale jak to ma być delay to raczej nie z bzdurnej połowy roku 2026 (o której MLiD bzdurzył kilka miesięcy temu) na początek 2027, o czym mówił niedawno. To wygląda raczej na 2028. Może bardzo późny 2027, ale wątpię czy TSMC "marnowałoby" wafle na coś tak "taniego" jak proce do gierek. No chyba, że AMD poleci po bandzie i wykastruje wszystkie wersje X3D poniżej pełnej wersji 12c tak, że nie będzie to miało żadnego sensu, a jakikolwiek realny postęp to dopiero w wersji 12-core i tutaj dowalą koszmarną cenę. No to może w 2027 w takiej opcji. Od tego czasu gdy pojawiły się u niego pierwsze ploty o Zen 6 zacząłem oglądać ten kanał regularnie i z każdym następnym video dochodzę do wniosku, że gość może nie jest debilem, może ma wtyki, ale wygaduje takie debilizmy, że bania mała - w tematach na których się nie zna. Ale jeśli tak, to może jego interpretacje dokumentów AMD, na których też się nie zna, są obarczone takim samym balastem bzdur. Ktoś tu na forum pisał latem, że nie ma sensu kupować 9800x3d, bo za niecały rok Zen6 to lepiej poczekać na 10800X3D taa...
  19. No ale jak zapytasz takich "Speców z branży" to zawsze tylko pierdololo o emocjach, o opowiadaniu ważnych historii, o zżyciu się z postaciami i blablablabla". Jak zerkałem w komentarze na PPE to połowa graczy to samo. Że "nie liczy się grafa, tylko jakość gry czyli przede wszystkim fabuła i czy gra potrafi wzbudzać emocje, czy się ją zapamiętaje, bo wzruszyła". No ja pierd A ja głupi po śmierci matki wyrzuciłem z 50 kaset VHS z melodramatami. A było po prostu z nich zrobić na szybko gry jakimś AJAJem i byłbym milionerem!
  20. Zaczynać to oni powinni w roku 2022, a nie bulwa mać po prawie CZTERECH latach jakieś pierdzielenie o "zaczynaniu" i "na początek". Co to bulwa ma być w ogóle Te "potężne sankcje" to są przygotowane od pół roku. Postawa Niemiec jest skandaliczna. To jest sranie na wyborców i traktowanie ich jak idiotów, bo przecież każdy wie jak te sankcje wyglądały od początku. Słupki eksportu innym państwom wy(wali)ło w kosmos o +5000%, skład np. "kazachskiej" ropy dziwnie przypomina ruską ropę, ale oni bulwa mać wprowadzili sankcje!
  21. Nie nakręcam się przecież. Tylko wrzucam info, jakby ktoś jeszcze nie widział tego trendu jaki panuje od lat. Fabułę się stawia jako najważniejszą, bo tako rzecze Naughty Dog. I jasne, World to szerokie pojęcie, ale nie zawiera gameplayu. Powiem tak: Pewna gierka. Rok 2009. postać mnie śmieszyła. Fabuła była parodią chyba nawet zamierzenie, taki cel mieli autorzy. Świat? Jakiś wariacki wymysł japońskiego deva po grzybach albo innym LSD. I co? I grałem jak nakręcony mimo nawet tego, że trudno było i mi nie za bardzo szło. Gra nazywała się Bayonetta i miała wprost zajebisty gameplay. Mechaniki walk były ciekawe, gra cieszyła oko, a dla tych którzy są zdolni albo pracowici, system walki oferował świetną głębię, co sprawiało, że im dalej tym grałem lepiej i nic się nie nudziło. A ja nie lubię gier o walkach ogólnie. Podobnie z Ninja Gaiden. To gameplay jest podstawą gier. W Doomie w 1993r. nie było żadnej fabuły. Postaci nie było widać poza gębą na środku. Świat? No jakiś opanowany przez potwory z piekieł. I co? I gra odniosła sukces i grało się fajnie. W Doomie Eternal też chyba nie gra się dla fabuły czy postaci, ani świata jako takiego. Gościu wymienia gry Naughty Dog i Sony Santa Monica, ale te nowe. Te w których nacisk na to co najważniejsze w filmach, był ogromny.
  22. Może wejdź na ufotest, ustaw oba na max Hz ile dają radę choćby w dual mode i porównaj. Tu będzie konkretna różnica tylko tempo ruchu ustaw na szybkie, a nie jak 90% recenzentów. Ferrari też byś nie testował jadąc w korku na jedynce.
  23. Nie byłem ani w tych forumowych ani prawdziwych, ale zgoda. Pięknie to wygląda. A jak jeszcze pomyśleć, że w promieniu 500m nie ma żadnego sąsiada palącego plastikiem i oponami... 10 Goopy Ray-Tracing
  24. @kubikolos Masz tu swojego wcale-nie-proruskiego-trumpa który taaaakie sankcje dowalił: Dobrze, że nie było opcji "okrzyczeć przez telefon" bo na pewno by tą wybrał zamiast jakichkolwiek sankcji. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/potezna-bron-trafi-w-rece-ukraincow-to-mogloby-grozic-konfliktem-globalnym/tr3n1rp,79cfc278
×
×
  • Dodaj nową pozycję...