Skocz do zawartości

VRman

1000 FPS
  • Postów

    6 339
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. To nie są groźby karalne? Za ukradzenie kabla straszyć nasłaniem teściów?
  2. Możesz sobie podmienić CRT na OLEDa 500 albo LCD z Pulsarem. na tych współczesnych ekranach, przy odpowiednim FPS też by się dało w pełni cieszyć tym gatunkiem i rozpierdzielem choćby wszelkie mechaniki i animacje przekleili 1:1 z wersji sprzed 20 lat. A jak grałeś rok temu to z CRT shaderem czy bez? Bo bez prawdziwego lub symulowanego kineskopu to pierwsze dwie części wyglądają 10, nie.. 100x gorzej niż to jak to wyglądało wtedy. Można zresztą sobie odpalić nawet gameplay na YT i odpalić shaderglassa, choć tego pokazu rozpierdzielu w ruchu się w ten sposób nie da rady dostzec. Co do cenzury to nie pamiętam w GoWie nic takiego, czego nie byłoby dziś. No może połowa postaci się w remake'u bardzo opali na wczasach w Grecji. Dobra, może dam sobie szansę: - może (bardzo długie i szerokie może) zagram jeśli przynajmniej będzie trzymać 120fps, zachowa widok z góry i "oszukiwanie" w oprawie dzięki umocowanej niemal na stałe kamerze oraz nie będzie na Unreal Engine 5
  3. Oj było sporo takich, choć nie na tym forum, bo tu (czy raczej: na labowym forum) nie spędzałem wtedy za wiele czasu, to nie wiem jak "tutejsi", ale nie raz mnie wyzywali za bycie przeciwnikiem postępu i nostalgikiem, bo cyfra jest super Gdzieś z dekadę (a może dwie ) temu zaglądałem na GamesRadara @Stjepan Nie ma mowy. Akurat wtedy jest premiera Oculus Rifta 2 z 200° FOV. Będę grał jak szalony. No i znowu zrobią z tego serial anime
  4. A tutaj wcale nie wytłumaczenie, czemu Trump ma ponoć tak naciskać na Ukrainę aby zakończyć do lipca:
  5. Niech NATO 4.0 zrobią od razu - z zapisami prawa VETA wszystkiego przez Rosję.
  6. No to (dźwięk nakręcania mechanicznego zegarka) i odliczamy do mementu gdy ktoś znajdzie reckę niepochlebną z krytyką za coś, a w specyfikacji się znajdzie kartofel. Będzie wtedy "aha! mam cię!" i jazda. I nie ważne, że specyfikacja nie będzie wcale tłumaczyła wszelkiech problemów na jakie napotkał recenzujący grę gracz. Będzie pchanie narracji aby dyskredytować WSZYSTKIE głosy krytyki tak jak tworcy gównianych seriali/gier/filmów też kreują swoje narracje, że wszyscy to rasiści, foby czy piwniczaki, nawet gdy nie tłumaczy to nawet 1% krytycznych ocen i tragicznej sprzedaży. Obyś miał rację, ale uważam, że czeka Cię niemiła niespodzianka. Choć.. może sprawa z Bordlerlansami wybije innym z głowy tego typu pomysły. Oby Nie musi być, bo napisałem to w kontekście sytuacji, gdy ktoś widział tylko zalety a wyszło, że wad było od cholery. Ale raczej czytasz te sensowne, a nie jakieś IGNy, Kotaku, GameRanty, Polygony, PPE.pl czy inne gówno.
  7. Dla mnie mogą iść do diabła nawet w takiej wersji jak opisałeś. Ja bym chciał tak: Dać lepsze tekstury ale w tym samym stylu, więcej geometrii, tryb dla 240 czy nawet 500fps, no może filtr CRT i koniec. Jak zmienią choćby oświetlenie to wybiorę emu + CRT shader. Choć kurde mimo 2 dekad jakoś nie chce mi się jeszcze w to grać ponownie. To była tak wspaniała gra, że się wryła w banię. Nie zapomniałem jeszcze wystarczająco dużo, no i GoW to jeden z tych bardzo niewielu wyjątków, w których mi fabuła w grze nie zwisała kompletnie, a niestety znam już całą historię. Jeśli jakimś cudem nie spierdzielą tej nowej wersji i gra będzie dawała radę chodzić w przynajmniej 240fps, to bardzo polecę posiadaczom OLEDów 240 czy Pulsarów, bo z rozmyciem to ta gra jest nudna jak flaki z olejem. Za to przy żylecie w ruchu ta cała rozpierducha naprawdę bawi i fajnie się na to patrzy. To główna przyczyna przez którą po GoW Ascension postanowili zmienić typ gry na TPP. Top-down slasher po prostu na gównianych LCD 60Hz nie ma żadnej racji bytu. Przynajmniej nie jako gra na 9-10 na 10 pod każdym względem, bo rozumiem że reszta gry mogła komuś wystarczać. Szanse że zrobią remake tak, żeby mi się podobał, oceniam na 0,00001%. Pewnie zmielą to z miernotą i zapakują w parówę zwaną TPP. Ale nie szkodzi. To jak ta gra wgniatała w glebę gdy była nowością na PS2 to jedno z najfajniejszych growych wspomnień. Zdawało się, że mamy do czynienia z momentem ala Ben Hur* w filmach. Taki rozmach, taka jakość, taka epickość. *) to chyba Ben Hur był pierwszą mega-produkcją Hollywoodzką w tym gatunku? Czy może to Gone with the Wind wcześniej? No w każdym razie coś z lat ok. 1940-1960
  8. Interpretuj jak chcesz, ale czepiaj się o to, czego w tekście nie było. Jak na ironię zarzuciłeś mi wyolbrzymienie problemu, wyolbrzymiając moją wypowiedź. Tak, wiem. Ja zawsze źle piszę, bo to co się ktoś domyśli sam z siebie i kompletnie nietrafnie to moja wina. Muszę pisać jednak te posty na 100 stron, i pisać o każdej możliwej błędnej interpretacji, bo inaczej to będzie moja wina. Dziwnym trafem 90% tych co mi to "wytykali" uwielbia się co chwilę do kogoś przyczepiać, bo coś sobie domówili w czymś poście. Oczywiście są przypadki, gdzie się do misinterpretacji sam przyczyniam, ale pewnie 10x mniej niż mi "wytykacze" wytykali. @ITHardwareGPTStreść koledze aferę w necie odnośnie tego jak developer czy CEO firmy robiącej Borderlands 4 chciał wciskać ludziom kit, że gra jest świetnie zoptymalizowana, tylko ludzie są głupi i próbują odpalać na starym i za słabym sprzęcie. Przecież napisałem jasno w poprzednim poście: uważam, że na bank pojawią się cwaniacy, którzy będą to wykorzystywać dla swojej narracji czyli "nie ma problemu, jak ci źle chodzi to jesteś gupi i masz za stary sprzęt!" i "wszyscy krytykujący naszą wspaniałą grę za rzekomą słabą optymalizację to trole i głupki, które nie rozumniejom że gra jest dla nowych kompów, a nie dla ich rzęchów". jezu, to była tylko analogia... Co złego jest w tych przykładach? W branżach rozrywkowej jest już niemal taki syf jak w polityce. I te same metody. Oczywiście, że znajdą się tacy debile. Tak jak w przypadku czarnej Syrenki narracja poszła na podstawie jednego brzydkiego gościa po 40tce zbierającego figurki Marvela itp. że "stare dziady, piwniczaki spłakały się o kolor skóry postaci w bajce, która jest dla dzieciarni, a nie dla nich". Czy ta narracja miała sens? Oczywiście, że nie. Czy wyłowili sobie "dowody" pod tezę i starali się kręcić na tym narracje, że tak wygląda cała krytyka? Jak najbardziej. A tu wchodzi PR, więc wystarczy zatrudniony jeden debil/idiotka z tych "nawiedzonych" bezczelnych kłamców, a się doczekasz przykładów tego typu zachowania i nawijania makaronu na uszy. Nie wiem, mało recek czytam od deski do deski, a wymagania sprzętowe bardzo często są kompletnie oderwane od rzeczywistości. Czasem zawyżane, czasem zaniżane, czasem w jednej tablce są podawane odpowiedniki 2x wolniejsze/szybsze niż sprzęt drugiej firmy. Nie twierdzę przecież, że wprowadzenie tego nie będzie miało zalet. Ale dystrybucja cyfrowa zamiast pudełek też miała, a zobacz gdzie skończyliśmy przez tą "zaletę". Dobra, bo się rozgadaliśmy, a prawda jest taka, że nie powinienem reagować na Twojego posta. Mam bardzo kiepski dzień, nie wyspałem się, wkurzony jestem jak cholera na fachowca, który spierdolił robotę i nie chce oddać kasy i ogólnie niepotrzebnie się w ogóle zaczynałem ten temat. Było lać. Co też trochę za późno zrobię od teraz I sorry, że odpisywałem "na żywo". Przeczytałbym najpierw to bym nie napisał połowy niepotrzebnie w tym poście
  9. hehehe że jak? Ja miałem kasetę VHS z jakimś horrorem "Mucha" o człowieku, który się teleportował z muchą w teleporcie i się zmutował. A wcześniej był taki film, w którym jechała para w deszczu i mieli wypadek. Strasznie ta scena mnie ruszała wtedy, aż potem przez lata czułem niepokój gdy jechałem gdzieś podczas deszczu. A, i jeszcze w latach 80tych leciały różne seriale i było chyba takie coś jak "nikogo nie ma w domu" i był odcine, w którym dzieciak nie mógł zakręcić kranu. Myślałem, że wszystkich tam w tym telewizorze zaleje na śmierć, a potem miałem traumę taką, że jak lala się woda do wanny, to chcąc zakręcić pomyliłem kurek i myślałem, że nie działa. Przez dwie sekundy myślałem, że zaraz się świat skończy, bo wszystkich zaleje i w ogóle w najlepszym wypadku rodzicie mi nogi z dupy powyrywają za zalanie domu.
  10. Przynajmniej nie jęczę, bo mi jakiś post nie pasuje. I nie robię sobie urojeń, że w czyjejś wypowiedzi jest narzekanie na "atak pazernych wydawców na biednego, szarego gracza". Po prostu wiem, jak to zostanie wykorzystane, podałem nawet przykład na takie zachowanie, jako podstawę do takiej opinii. A reagujesz jakbym zrobił felieton na temat zła na świecie i sił piekielnych wychodzących z piekła aby nam popsuć gry. Nie napisałem przecież, że nie ma pozytywnych stron. Przecież to oczywiste, każdy to wie, więc po cholerę o tym pisać? A laikom i tak to gówno powie o tym jak gra będzie chodzić, bo oni spojrzą i zoabczą "procesor i7, karta osiem giga!" a w drugą stronę to odpalą dwie gry na raz, discorda, przeglądarkę z 150 zakładkami, osiem innych pierdół, siedem launcherów, dwa typy aktualizacji w tle i... i tak im nie będzie chodziło tak jak się spodziewali. A ci co chcą się dowiedzieć, to mają już nie tylko googla, ale i chaty gpt, u których bez płacenia dostaną w ciągu 5s całe info. Zalety więc jakieś są, ale chcesz to se zrób screenshota i zapytaj za rok czy nie było przypadków ala gość od Borderlandsów. Przecież mówimy tu o latach 20tych XXIw. Dziś się ośmiesza krytykę gówniancych seriali czy filmów, poprzez nazwanie krytyków rasistami czy homofobami, czy tam patrarchalnymi wrednym zwolennikami białej supremacji. Jak się gra nie podoba to tylko i wyłącznie jest to wina review bombingu I tak dalej. Żyjemy w tym świecie. Jest rok 2026. Na serio jesteś optymistą w tej kwestii, że wydawca, dev czy oplacone "dziennikarstwo growe" nie wskaże na 5 recek od debila który chce zagrać w GTA VI na Integrze intela z roku 2010 i 4GB RAM, aby w ten sposób pchać narrację "nie ma problemu, wszystko git, wszystko dobrze robią" i "to tylko ludzie ze starym sprzętem narzekają? Ja tu widzę negatywy, więc o nich napisałem. Po prostu.
  11. cóż. Przy takich władzach jak popisy, lewica, obie konfederosje, to moim zdaniem przyszłość tego kraju wygląda tak: https://www.youtube.com/watch?v=muQJiuWzA88 A tutaj radzę sobie posłuchać. Dopiero co na tym samym kanale był filmik o gównianym zarządzaniu gospodarką i jak to się kończy. Historia wenezueli i innych krajów, w których władza miała wywalone, pokazuje co czeka Polske. A teraz wczoraj oglądam sobie to: I jak ktoś ma inny niż fatalny humor to nie polecam słuchać co było te niecałe 100 lat temu, bo aktualne niestety jak cholera. Jeszcze pół roku temu myślałem, że naprawdę dużego zagrożenia atakiem na Polskę nie ma. Po tym filmiku zwątpiłem. Przecież jakby zamiast o tamtych czasach powiedzieć to o Europie w roku 2024-2026 to, bulwa mać, nie trzeba by zmieniać nawet litery!
  12. No to luzik. Dzięki za info
  13. A mnie jakoś wkurza. Owszem, jest fun, ale często mam ochotę wyłączyć te przeładowywanie. Dla mnie idealna filozofia podejścia do zagadnienia to ta z Compound. 90% funu 10% realizmu 40% imersji zamiast 20% funu (bo 80% to wkurw ) 100% realizmu 100% imersji W niektórych grach w ogóle to jest skopane, ale w Zero Caliber 2 jest OK. Dużo więcej frajdy jest za to z bicza w Eye of the Temple czy z kulawego, ale bazującego na fizyce rozwiązania w Bonelabs. No i jak się samemu zatroszczyć o odpowiednie dostosowanie ruchu do gry, to walenie maczugą flinstone'ów w dzbanki w DoE i wciąganie dusz jedną ręką na lasce maga, co ma na końcu gałkę*, a drugą walenie pałą kościotrupów po łbie tak, że aż im czacha odpada od szkieletu - to dla mnie dużo większy fun niż z przeładowywania. Choć im więcej się gra, tym szybciej się to robi, a im niższy poziom trudności tym mniej wkurzania się, że się zginęło, bo magazynek się zgliczował i przeładowanie zajęło dodatkowe pół sekundy. *)pozdro dla znających piosenkę śpiewaną przez niejaką panią Ogg ;))
  14. 1. Refurb. Ja od Mety dostałem jako nówkę chyba refuba, bo bateria od początku gorsza niż w starym. Z tego powodu bym się 10x zastanowił przy refurbie 2. Niemcy. U nas tego prawie nie ma. A potem kombinuj z wysyłką i ewentualne problemy jak coś się popsuje (choć tu warunków nie znam, niby jesteśmy w Unii...) 3. 3S to dziś bez promek 1250z. Trójka to 2200. Żeby Ci pomóc zrozumieć jak to wygląda w oczach innych, to zróbmy taki eksperyment 3S to 6000zł. Q3 to 11000zł. Jak teraz widzisz tę różnicę?
  15. Jakby grę wykonano na wybitnie wysokim poziomie, zagrałoby więcej ludzi, bo także dorośli faceci. To by poprawiło wyniki i zapewne zaowocowało kolejną częścią, czyli one też by na tym zyskały. Na wyższym poziomie, kreatywności, pomysłowości i oryginalności także. A tu generyczność naprawdę wali po gałach. Ja bym chętnie zagrał w coś tego typu, może w stronę Beyond Good and Evil. W Kameo grafika zachwycała momentami technicznie, więc entuzjasta gier jak ja miał zabawę. Było też widać talent i doszlifowanie. Było widać nowe fajne pomysły. Fajna gierka do pogrania dla relaksu. Design całości też był porządny. A tutaj ani nic nie zachwyca oprawą, ani nowych fajnych pomysłów nie ma, a jeśli poziom designu leveli i gameplayu jest taki jakiego się obawiam widząc te walki i przede wszystkim tragiczną animację tego kotoliska, którego model jest przesuwany nad ziemią o 5m na każdy przebiegnięty metr, to będzie z tego gra na staroszkolne 4/10 (dzisiejsze 6-7/10)
  16. @LionCFS A te Inno3D kulturą pracy odstawało tylko w grach czy przy przeglądaniu neta czy filmów też?
  17. No właśnie. W tym problem. Tego typu gry wcale nie muszą być, czego dowodzi masa świetnych gier wydawanych w 1990-2011. Trine 2 chociażby. Dobra gierka dla każdego, choć przed każdym levelem dosłownie dziadek czyta bajeczkę. Dorośli mogli nacisnąć skip i po problemie.
  18. Can'tplaya: Scares of Generia Generyczne do bólu, doszlifowanie momentami na poziomie developerów indie z budżetem 100 Rupiii (fajna animacja tego kotolisa czy co to tam jest przesuwa się jakoś tak o 3x za szybko względem animacji biegu), pauzy przy walce, kolejne ckliwe scenki. Design postaci jak w milionie filmów i tysiącu gier. Zupełnie jakby nowi artyści nie wiedziali o istnieniu czegokolwiek poza Disneyem (Pixarem). No i oczywiście nieprzezroczyste efekty specjalne, wyglądające jak narysowane kredkami, bo taka moda i tak nakazuje nowoczesność (w sensie, że i z powodu mody i z powodu pogoni za nowoczesnym światłem, teraz jest większy problem z przezroczystościami niż w 1997r.) To już łatwiej mi było w Kameo zagrać niż w to. Szkoda. Myślałem, że jedynka odniosła sukces, to może wejdą na wyższy poziom i pojawi się gra, w którą zechcę zagrać. No ale trailer mnie delikatnie mówiąc nie zachęcił.
  19. byłoby śmieszne gdyby nie prawdziwe. Przecież znamy te fikołki lewicy od dawna i robią to zawsze i wszędzie.
  20. odradzam kupowanie jakiegokolwiek sprzętu od Mety używanego, ale jak już porównujesz to uczciwiej: - nie 600. Za tyle to okazje. Bez dodatków 700-850 realne. Niby jest 3S, ale ma swoje wady, to nie jest oczywisty upgrade względem dwójki bo nie ma mini-jacka, trackingu nad głową i trybu 60Hz, więc dla kogoś, dla kogo te sprawy się liczą, Quest 2 nadal jest opcją, to nie jak z Questem 1, który jest dziś bezwartościowym zabytkiem. - używanego Q3 możesz kupić za mniej niż te 2200, pewnie 1400-1700, nie wiem po ile chodzą. Ale Quest 3 też nie wszystko ma lepsze od Questa 2, a kilka ulepszeń może negatywnie zaskoczyć, tak jak odpalanie starych gier z PS2 w 4K na emulatorze. Rozmycie potrafi być na plus, przy biednej oprawie. 3D overlap jest gorszy, a proste poziome i pionowe linii gorsze, bo ekran jest w Q3 przechylony. Nie jestem więc w stanie z całą pewnością Ci zarekomendować upgrade'u. Ogółowi mogę. Ogół dobrze na tym wyjdzie i będzie zadowolony. Ale nie wiem czy Ty będziesz. @Wu70 Niestety: Od tego czasu prawie zero promek na Questy. Było info, że Meta chce podnosić ceny więc nikt z obniżkami się nie spieszy. Kolega będzie musiał kupić 3S za 1250 w sklepie Mety, a były promki po 1100. No ale właśnie. Były.
  21. o, cudownie. Będzie wymówka dla pazernych wydawców i developerów-debili "to tylko ludzie z zabytkowym sprzętem jęczą bo im źle chodzi". Pamiętacie co powiedział typ od Borderlandsa 4? No właśnie.
  22. Kup sobie mały powerbank i go zamocuj, jak na tyle głowy to przy okazji niechcący poprawisz komfort, bo zadziała to jak przeciwwaga. No wreszcie +1 do ludzi rozsądnych! Przyjacielu mój! FOV to podstawa i najgorsza pomyłka w historii gier, że od 2014r. do teraz nie mamy tu żadnego postępu. 220°poziomo i 120° pionowo powinno być nie tylko obecne, ale powinno być standardem. Bez tego to nie jest VR a "VR". W Q2 spróbuj na chwile mojego FOV moda: - Zrozlowany pasek ręcznika papierowego kładziesz na/nad brwi, żeby plastik się nie wbijał w skórę. - Na nos kładziesz mniejszy kawałek papieru, znowu pasek złożonego ręcznika jest OK - zakładając, że używasz normalnego headstrapa a nie gówianej gumki od gaci jaką Fejs daje w standardzie, możesz musieć przesunąć całość pod kątem tak, że nie bardzo będzie już miało o co się na głowie zaczepić. Ja wymyśliłem kulkę z papieru, którą wciskam w odpowiednim miejscu na głowie, żeby headstrap miał jakieś oparcie i żeby mi Quest nie sfrunął z głowy przy co dynamiczniejszych ruchach głowy. Efekt jest jednocześnie - niemal niedostrzegalny - bardzo istotny Trochę na zasadzie, że nie widzisz, ale czujesz. Poziom imersji i funu natychmiast istotnie wzrasta nawet jak po założeniu tego na łeb, nie odnotowujesz różnicy. Za to jak tak pograsz i wrócisz do standarowego to wtedy dopiero ten mniejszy FOV zaboli. W Queście 2 i 3S masz tą samą optykę. w Q3 masz soczewki pancake, więc właśnie ten problem odpada i masz ostro nie tylko w idealnym ułożeniu na twarzy. Mi akurat to nie przeszkadza, jest sporo ważniejszych aspektów wymagających poprawy, choć jak skaczę w grach muzycznych, to czasami widzę coś ala 50p bo 3x gorzej niż zajechana kaseta VHS (ale to przez fov-moda właśnie, bo wtedy potrafi kompletnie zjechać ) ale to mniejsze zło, bo wolę tak niż zbierać sprzęt z podłogi miotłą. Jak chcę komfortu to używam gąbki z mocowaniem na przód firmy VRcover. Super komfort tylko że... jak przykręcisz, żeby można było ostro się wyginać przy muzyce czy w dynamicznej strzelance, to szybko parują soczewki. @Wu70Może nie wiesz o tych gąbkach? Mocowanie na łeb to nie jedyny sposób poprawy komfortu. Dla Ciebie bym podstawowego modelu VRcovera nie polecał. Coś z przewiewem raczej, albo i wentylatorkiem. No jak masz minusy to to też zżera FOV. Ja mam tak, że monitor 27" w okularach wygląda jak 22" W VR też niestety jest wyraźna różnica, dlatego zawsze do Questów kupowałem i będę kupował trochę za słabe soczewki. I tak gry chodzą daleeko od natywnej ekraników, więc strata mała, za to FOVu szkoda. Co do dealu życia. 1600 za kupę zajebistej zabawy w VR? No nie widzę tu jakoś problemu. Ja wydałem 1000 tylko na promowanie VRu wsród znajomych. I też nie żałuję, choć to nie był wydatek a nieplanowana strata Ludzie wydają kasę na 5090tkę mając z tego mniej radochy niż Ty z tego Questa 2 za 1600. Tak to trzeba postrzegać.
  23. Nie no, pojechał w stylu komika i lepsze takie teksty niż obraza inteligencji widza przez durne kłamanie, że wcale nie. Jak Clinton, który palił trawę, ale się nie zaciągał
×
×
  • Dodaj nową pozycję...